poniedziałek, 16 czerwca 2014

Ciężar odpowiedzialności, dziamdzia jego...


Zostałam doceniona. A zaraz potem uhonorowana, o czym szczegółowo tu (klik).

Pierwsze za pomoc w prowadzeniu kroniki z podróży życia.
Drugie zaś polega na tym, że nie mogąc wziąć tego cudownego koteczka jako wisienki na mój sześciokotny torcik, uzyskałam przynajmniej przywilej nazwania tego cudu natury.

Napisałam przywilej? Hm... Może gdyby Gosia nie obwieściła tego wszem wobec, tak właśnie bym na to patrzyła, ale skoro (hipotetycznie) jakieś tysiąc trzysta w porywach do tysiąca sześciuset osób ;) przewijających się przez te strony oczekuje teraz ode mnie imienia adekwatnego, a zapewne i niebanalnego, dla tej pięknej kociej panny, zrobiło mi się cokolwiek nieswojo. Bo jak temu sprostać!


W obliczu powyższego niezwłocznie poddałam swój organ mózgowy niemałej burzy, które to zjawisko akurat świetnie współgrało z niedawnymi upałami, i oto oznajmiam…

Ale zaraz, chwila! Czy rzecz nie dzieje się zbyt szybko? Czy nie potrzeba najpierw trochę napięcia, podniesienia emocji, rozbudzenia ciekawości, rozpalenia wyobraźni (tym razem już nie mojej)? ;)


Tu werble wzmacniające efekt napinania atmosfery - do wyobrażenia oczywiście. I oto propozycje, jakie (między innymi - bo wszystkich przecież nie zliczę, a cóż dopiero wymieniać!) przewinęły się przez moje zwoje:

Zafiria - nie pamiętam motywacji.


Figa - bo figa z makiem, gdyż kotek ten nie dla mnie. :(


Malwina, Malwa - bo kwiatem tym uroczym mi się zdaje, choć - dla ścisłości - nie znam jego odmian w tych barwach.


Lwia Mięta - bo maleństwo na jednym z pierwszych zdjęć przybrało dumną, królewską i odważną postawę, co tym bardziej uruchomiło u mnie zjawisko zwane czuciem mięty. Dodam, że skojarzenie z lwią paszczą pojawia się nie od czapy.


Gertruda  -  bo jakże miło piszą znawcy tematu o potencjalnej posiadaczce tego imienia na stronie zorientowanej.
A piszą tak: osobowość - ta, co posiada siłę; główne cechy - wola, aktywność, dynamizm, zdrowie; znak zodiaku - Strzelec (to mój!); roślina - tulipan (mój niemal ulubiony).


Neko - bo to po japońsku kot. Wiadomo. I po prostu. :) Ale jak mu dodać jeszcze Maneki, to powstanie... kot powitalny. A przecież to pierwsze koty tymczasowe, które "powitały" Gosię po powrocie z Japonii. :)
A więc Maneki Neko - no co, nieładnie? :)


W takim razie niech będzie...

Markotanna/Markotka - bo ona z twarzy jakby trochę markotna... I ten marmurek!


W głowie mej powstał zamęt i wszystkie pomysły zdają mi się nietrafione. Ciężar odpowiedzialności, dziamdzia jego...

Jak więc sprostać, jak uprościć... Otóż sprostywuje się w sposób prosty następujący:


się na blogowisku nawołuje o koło ratunkowe! 

Zatem uprzejmie odwiedzających się upraszcza o odniesienie się w komentarzach do powyższych (a nawet do poniższych) propozycji. W ten sposób ciężar odpowiedzialności za imię koteczki rozłoży się bardziej równomiernie (czytaj: humanitarnie). Aha, żeby nie było - nie muszę chyba dodawać, że to sobie pozostawiam prawo ostatecznej decyzji. Demokracja jest przereklamowana. ;)


To pisałam ja, JolkaM. :)

Z góry i z dołu dziękuję za współpracę. Czytającym i oglądającym życzę miłego poniedziałku. :)

A na koniec dla porządku oraz dla wygodnictwa zajmujących stanowisko w sprawie wymieniam jeszcze wszystkie imiona:

1. Zafiria
2. Figa
3. Malwina/Malwa
4. Lwia Mięta
5. Gertruda
6. Neko/Maneki Neko
7. Markotanna/Markotka

J.

Z ostatniej chwili - dla żądnych jeszcze większych wrażeń estetycznych, bo właśnie przejrzałam świeże fotki na Instagramie (klik) Gosi i najszczerzej polecam. :)

JolkaM


163 komentarze:

  1. Mnie się podoba Malwa. :)
    Dzień dobry Jolu! To Ci Anka dała zadanie! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co! Niech wie dziewczyna, że ma bloga i wpływy!

      Usuń
    2. Dzień dobry, Alutko. :)

      Rozumiem, że oddaliłaś się, ale wrócisz i jednak się za czymś opowiesz. ;)

      Usuń
    3. No przecież Alutka jest za Malwą :)
      Chyba, że to do mnie było...
      Ja jeszcze myślę, ale wszystkie mi się podobają. :)

      Trzeba też od razu przymierzać się do drugiej Gamoniaczki, imiona powinny do siebie pasować :)

      Usuń
    4. Ojeju! Ale mnie zakręciło. Ale to jest nic! Przed chwilą dzwonił telefon służbowy, który stał tuż przy klawiaturze, a ja słysząc go (mimo osłuchawkowania) i reagując na znaki kolegi z sąsiedztwa, przegrzebałam pół stołu, pod gazetami gmerałam, pod bananem... A on wcale nie jest wielkości szpilki. :]
      Alutko, składam samokrytykę. :***

      Usuń
    5. Anko, dziękuję za czujność! :D
      Jolu, od poniedziałku już taki zakręt z Ciebie? ;))
      Jeśli będzie Malwinka, to Helciowobułeczkowata może być Kalinka. :P Kalina ma odcienie rudości, więc pasuje. :)

      Usuń
  2. A koteczki są tak urocze, że chciałoby się pogłaskać ekran... te puchate kuleczki śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No masz! Tutaj też nie na temat...

      Usuń
    2. Tu też składam samokrytykę... Oraz ścielę się do nóżek, Alutko. :)

      Usuń
  3. Miała Gosia rację że "popłyniesz" z tymi imionami.... Szacun za wyobraźnię :)
    Ja stawiam jednak na coś swojskiego i pięknego jak kwiat a mianowicie Malwinka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, coś tak pięknego i swojskiego jak malwy potrafi się bronić. :)

      Usuń
  4. Ja głosuję za Neko, krótkie i wygodne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest atut - dwusylabowe imiona są najlepsze. Ale od czego wariacje i zdrobnienia, których dziesiątki wymyślają dla swoich zwierzaków opiekunowie? :)

      Usuń
    2. Zdrobnienia mogą być różne, mam tylko wątpliwości do bezpłciowości tego imienia. Chyba bardziej do chłopczyka by pasowało :) Ale nie mówię nie!

      Usuń
  5. Mnie się Zafiria najbardziej podoba :)
    A wczoraj ją głaskałam i trzymałam na rękach. Jej siostrę też, zresztą. Obie słodkie, kochane, jeszcze trochę niezdarne, tylko rozsądek powstrzymał mnie od zagłaskania ich ;)

    Jolu, od razu Cię uspokajam, chociaż Gosia już Ci zapewne doniosła - Amisia nie dała się nam pogłaskać. Chociaż, gdybyśmy dłużej zostali, to kto wie, kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidio, zdaje się zdradzisz wszystkie najpikantniejsze szczegóły naszego spotkania! :))))

      Usuń
    2. Nieee, nie tak szybko i nie wszystko :)) Nie mogłam się powstrzymać, widząc ten słodki pyszczek. Niech inni zazdraszczają ;)

      Usuń
    3. Słusznie :)) Niech zazdraszczają! :)

      Usuń
    4. Lidio, zazdraszczam okrutnie.
      Dziękuję za uspokajające słowa o Amisi, uff! :)

      Buźka!

      PS. Ta Zafiria, widzę, złapała już parę głosów. Najśmieszniejsze jest, że zupełnie nie pamiętam, skąd i dlaczego mi to przyszło. Może we śnie. :)

      Usuń
    5. Ja bym zjadła taki serniczek z galaretką! Nawet jeśli byłaby ona, ta galaretka, upaćkana serem! :))))

      Usuń
    6. Dobry serniczek nie jest zły. Ważne, że słodkie i wizualnie ok. :)

      Usuń
    7. To imię, Jolu jest bardzo tajemnicze i faktycznie jakby ze snu. Pasuje mi do Małej Bzyduli ;)

      Usuń
    8. Zafiria, nie znam, ale jest chyba Zafira. Jedno i drugie dające wiele możliwości :)

      Usuń
  6. Są czarne malwy:) Wspaniałe imiona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne - tak, ale jakie one tam czarne! ;) Inna rzecz, że koteczka też niezupełnie czarna. :)

      Usuń
  7. Maneni Neko - oficjalnie, dla zaprzyjażnionych - NEKO Fantastycznie brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojemu synusiowi też się podoba Neko: zna on zalecenie, że zwierzętom najlepiej nadawać imiona dwusylabowe, a dodatkowo jest zafascynowany egzotyką brzmienia japońskich słów. :)

      Usuń
  8. Markotka- cudna Mar kotka
    Poza tym, czytając pierwsze linijki postu domyśliłam się kto pisze tym razem:)
    Kociaki tfuuu jakie piękne :)
    Dobrego dnia, JolkoGosianki :PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he, Viki, czyżbyś po dziamdzi jego się domyśliła? ;)

      Dziękuję za zajęcie stanowiska w temacie przewodnim. :)

      Uściski! :)

      Usuń
    2. Markotka, Marusia, Marcia, Mareczka, Markotunia :) Przymierzam się! :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Muszę Cię poznać z moim synusiem, Kasiu. On też murem za Neko. :)

      Usuń
  10. I ja wróciłam z internetowego urlopu :-) Witojcie! Jezuńku, jakie kocinie!! <3 Felki nie oddałabym za wszystkie skarby świata ale i te zabrałabym natychmiast. Nawet jakby Jolka nazwała je Kupcia i Srupcia :-P :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo!! Wyróżniam Twój komentarz natychmiastową reakcją. :)))

      Uściski! I pogłaski - ale drugie nie dla Ciebie. ;)

      Usuń
    2. Pogłaski oddane :-) Gucio i Ofelka dziękują. Idę czytać co tam dalej wymyśliłyscie :-) steskniłam się za wami normalnie :-)

      Usuń
    3. Ba! Jak ty mogłaś żyć bez nas?? :))

      Usuń
  11. Figa, najbardziej do mnie przemawia, gdyż obejdziesz się tylko urokiem kociaka przez chwil kilka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, to uzasadnienie jest nijak niepodważalne...

      Dziękuję, Ago, za udział w tych niedemokratycznych wyborach. ;)

      Usuń
  12. Podoba mi się Zafiria - że względu na brzmienie, Malwina - ze względu na swojskość i Figa - bo ma duży ciężar znaczeniowy (chi,chi!). Ale decyzja jest trudna - jeszcze pomyślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, ten ciężar znaczeniowy! Aż westchnęłam... Jak patrzę na tego prztymucla, to miękną mi kończyny i serce. :) Wyjatkowe zwierzątko. A w parze z siostrzyczką to już w ogóle! :)

      Usuń
    2. Jednak Malwina! Czarna malwa z płatkami leciutko obsypanymi jasnym pyłkiem... I te wszystkie fajne zdrobnienia, które powymyślałyście, dziewczyny :)

      Usuń
    3. Pisz wierszyk, Ninko, o losach (dobrych) kotki Malwinki i będzie zaklepane :)

      Usuń
  13. Neko - ładne.
    Ale jednak bardziej Figa.
    Kolorystycznie też pasuje (suszone figi...)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Agajo, i ja Cię pozdrawiam!
      I dziękuję za udział w zabawie. :)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podpowiedź, Anonimie, kimkolwiek jesteś? :)

      Usuń
  15. JolkoM wspaniale sobie ten post skomponowałas :)))
    Jakie te pokraki fotogieniczne , albo fotograf taki dobry ;) No przyznaje ,jedno i drugie :)))
    Burza mózgu owocna i efektowna ,jak dla mnie Markotka ,najbardziej do niej pasuje . Markotka ,Marko ,Mar :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He, he, Mar jak Maria. :)

      Dziękuję, Mary! :)
      A właśnie, zapomniałam dodać, że zdjęcia oczywiście Gosi! :)

      Co do wspaniałego skomponowania, to też dziękuję, ale gdzie mi tam do wczorajszej Japonii ptakiem płynącej! http://zamoimidrzwiami.blogspot.com/2014/06/japonia-ptakiem-pynaca.html

      To jest dopiero coś! :)

      Usuń
    2. Ach, ta Maria! Wczoraj najbardziej jej się filmiki z jutuba podobały, a nie moja ciężka praca nad postem, a dziś proszę! Podziwia kompozycję tego posta! Czyli tylko dla mnie jest taka niedobra, buuuuu

      Usuń
    3. Gosianka ,ach Gosianka ,a ja się zastanawiałam ,kiedy ty taka zabiegana w tej Japoni miałaś czas nakręcić takie filmy i sprzęt twój też podziwiałam ,że dał radę ,a...... one były nie twoje :(

      Jeśli chodzi o konstrukcję posta wczorajszego to miałam wyrazić podziw ,ale mi się jakoś nie udawało go skonstruować :)))

      Usuń
  16. A mnie jakoś ujęła Gertruda. Gerda. Tak dostojnie. No i mój zodiak. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Owieczko! Jak miło, żeś tu z pastwisk (dobrze kombinuję?) przybyła choć na chwilkę. :)

      To my wspólność mamy... znaczną. ;)

      PS. Gertruda wydaje mi się niezwykle pasujące do niej już jako dorosłej koteczki. Spojrzałaś perspektywicznie. :)

      Pozdrówka! :)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, DorKotko. Fajnie, że się przyłączyłaś do zabawy. :)

      Usuń
  18. Mnie się podoba Zafiria/Zafi i Markotka:)
    Puchate słodziaki, nic tylko przytulać:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, ale będzie trudno wybrać. Nie wiedziałam, że będzie taka reakcja! :)

      A zajrzyj do Insta, tam jest więcej zdjęć tych prztymucli. :)

      Usuń
  19. Malwinka - piekna jak te kwiaty co to nie wiedzialam jak wydladaja dopoki Anka linka nie podala...
    Jolu jak masz taka wyobrazmie co to kazdemu zadaniu sprosta to moze i fla mnie imie znajdziesz??
    Znaczy... ja imie mam i raczej przy nim pozostane ale... dla 3 kociakow co to sie od soboty po naszych pałacach pałentają ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, coś mi się o uszy obiło. :) Może zrobimy wspólną burzę mózgów. :)

      A wiesz, że Młody Laki ma koleżankę? :) A jaki jest przystojny! I chyba trochę próżny - lubi się przeglądać w lustrze. ;)




      Usuń
    2. A ja wiem! Dostałam zdjęcie :))

      Kasiu, Twoim maluszkom też znajdziemy imiona, niech tylko trochę okrzepną u Ciebie :)

      Usuń
    3. To ja te zdjęcia poproszę...
      przyznaję - myślę o nim dość często - zbyt często ;-)))

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. :) Normalnie Malwinka chyba wygrywa...
      Dziękuję za udział w zabawie.

      Usuń
  21. Neko - koniecznie! Paweł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paweł, który śledził Japonię? :) A na Oswajanie Drogi zaglądasz?

      Dzięki! :)

      Usuń
  22. Gertruda NIEEEEEEE, chyba ze za kare. Gertruda to taka pani z NRD...........
    Glosuje za NEKO, poki malenka to moze byc NEKO-CHAN, pozniej juz tylko NEKO.
    Moja KONISHIKI /kotka!!!/ tez chce NEKO.
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ żywiołowa reakcja! Ale czy nie fajnie byłoby przełamać stereotyp pani z NRD? ;)
      Pogłaski dla Konishiki. :)

      Usuń
    2. A druga wtedy jak, Aga? Neko i...?
      A jak jest po japońsku MIŚ? Bo ona jest jak taki niedźwiadek. A ta druga jak świnka morska. Jak jest świnka morska? A świnka? Wiesz? :)

      Usuń
    3. Aga, napisz, bo zaczynam się zastanawiać skąd Twoja wiedza o Japonii. Mieszkasz tam?

      Usuń
  23. Markotka-Maar i ten Maar-murek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaje mi się, tak bez liczenia, że Markotka, Malwinka i Neko prowadzą. A nikomu nie przypadła Lwia Mięta... Mięta przecież tyż piknie. :)

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. A co to za lapidarność wypowiedzi? Gdzie uzasadnienie na 1200 znaków? :)

      Usuń
    2. I w dodatku mam sobie z trzech wybierać! Phi!

      Usuń
    3. Hana chyba dziś zajęta, zarobiona, albo nie daj buk chora!

      Usuń
    4. Zarobionam - tak. Choram - nie. Skłaniam się ku Neko.

      Usuń
    5. Już jest decyzja, zostanie ogłoszona jutro przez Jolantę Chojnie Obdarowaną Przywilejem Wybierania Imienia :)

      Usuń
  25. musi być imię, które może "ewaluować", więc pewnie na Malwinkę padnie, a będzie Malwa, Mała, Malusia czy np Mali ;) mój kot początkowo był Mia (More), dopóki wet go chłopakiem nie określił ;) i tak z Mii został Milo, jak niegrzeczny to Miloszzzzz, a na co dzień Miluś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elajo, też miałam kiedyś kociątko, którego imię ewoluowało: z Kruszynki na Okrucha. Bo nie dość, że okazało się chłopcem, to jeszcze i wyrosło na schwał. Ach, co to był za kot!

      Usuń
  26. Figa też mi wpadła w oko, ale chyba bardziej do małego pieska pasuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dziękuję Ci za przyłączenie się do zabawy. :)

      Usuń
  27. Zafiria kojarzy się z ciepłem południa, bogactwem, pięknem wystroju. Wszystko to koteczka ma i zdecydowanie też by być piękną mądrą ciepłą panną. :)
    Dajcie takie imię które ją będzie nieś poprzez życie, tylko nie Figa proszę. Bo co sugerujecie tym imieniem? figę dostaniesz a nie dobre życie?
    Malwinka - wiejsko czy słodko?
    Markotka - markotna?
    Pozostaje Neko czyli po prostu w innym języku stwierdzenie faktu - tak to kot, tylko kot.
    Zafiria kojarzy się z tajemnicą z czymś nie dopowiedzianym, no i jak powiedziałam z ciepłem słońca i z luksusem, wygodą i zadowoleniem - to tylko moim zdaniem. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! I bardzo możliwe, że miałam taką właśnie wizję z tą Zafirią, tylko mi się nie utrwaliła i po nagłym przebłysku pozostało mi w świadomości tylko imię. :)
      Dzięki, Elko. :)

      Usuń
    2. Ta Elka to kombinuje jak ja, :)
      Ta mała jest odważna, chętna do zabawy, figlarna, ale opanowana. Bardzo ma fajny charakter. Już widać. :) Pomogłam? :)

      Usuń
  28. numero 6 po japonsku bo sie dobrze sklada czasowo i ladne - oddaje glos, cos tam widze o kole ratunkowym - rzucam drabinka w kwiatki, chwilowo niepotrzebna.

    Podoba mi sie to pisanie przez Was dwie, jak hana-Mika tandem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krysiu, koło ratunkowe wzywane jest w sprawie pomocy przy wybieraniu imienia. Ale drabinki w kwiatki nigdy dość, więc mogę ją trochę potrzymać i w innych intencjach . ;)

      Uściski! :)

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Amyszko. :)

      Ależ będzie liczenia.... A i tak wybiorę po swojemu. ;)

      Usuń
  30. Figa ;) bo tak jakoś pasuje i już. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. ...a guzik bo Markotka fajna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A guzik! Ostatecznie chyba zrobię karteczki i podsunę Majtkowi do wylosowania. :P

      Usuń
  32. Mi sie FIGA podoba i ma podtekst. Krotko, dwusylabowo oraz z i w srodku. Niemieccy znawcy kotow polecaja koniecznie te literke w imieniu, bo podobno koty ja lubia.
    Jak sie to ma do Bulczyka? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, Aniu, to już wiem, czemu do Majtka często mówię... Majtki. :D Niemieccy znawcy kotów mi zaocznie wiedzę tajemną zaszczepili. ;)

      A Bułka w wersji Bułczyk ma "y", które brzmi prawie jak "i". Więc ma się ta zasada i do Bułczyka. :)

      Usuń
    2. No, Bulczik! Podoba mi sie, jak Majtki. :)))

      Usuń
  33. Malwina, albo Lwia Mięta ! Ona też jest mojom miłościom, i choć też jestem Szczelec, to Gertruda wydaje mi sie za powazne dla takiego slodziaka. to pisalam ja, ewa, nie swego kompa (i jeszcze mi sie klawiatura schrzanila, i nie wiem jak przestawic)
    I usmiecham sie slownie, bo nie umiem na schrzanionej zrobic z nawiaska .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, nareszcie ktoś się i za Lwią Miętą opowiedział! Uff! Już myślałam, że sama będę musiała zalogować się anonimowo i trochę polobbować. ;)

      To ja też się uśmiecham słownie. I nawiasowo. :)

      Ale, ale, spróbuj ctrl+shift, może podziała. :)

      Usuń
    2. Ja ym tu wybrała jednak. Albo Lwia, albo Mięta. I jeśli to za Miętą jestem :)
      Mięta i...
      Melisa, Szałwia, Bazylia....

      Usuń
    3. No dzie, Gertruda? Trudzia? O, nie!!!

      Usuń
  34. Wygląda mi to cudo na Gertrudę, Trudzię (trudną dzidzię), bo morduchnę ma taką bardziej przebojową i może broić, co oczywiście spotka się z zachwytem przyszłych opiekunów. Wtedy proponuję dla drugiej pięknoty - Szarlotta. Ze słodszych podoba mi się Malwina (i Kalina), ale też bardzo pięknie i oryginalnie byłoby Neko tylko wtedy nie mam pomysłu na imię siostrzane :p. No i przyłączam się do zazdraszczających!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gerta (Gerda) i Szarla, ładnie brzmi w parze. Jeju, żeby tak dziewczynki obie poszły do jednego domku... Ale by było!

      Pozdrówka, Hersylio. :)

      Usuń
    2. To takie... niemieckie. TRUDA, bleee... :)))

      Usuń
    3. Ładnie przecież. Mnie się dobrze kojarzy. Z pewną ciotunią pewnej koleżanki i ulubiona ulicą. Wiesz przecież gdzie.

      Usuń
    4. A mnie jakos nie. Truda, Gerta, bleeeeeeee.......

      Usuń
    5. Czy ty Anka nie byłaś ostatnio za Helgą?? A teraz ci się niemieckie imiona przestały podać? To akurat jest zgodne z moim gustem, bo mnie się też nie podobają :)

      Usuń
  35. A mnie się Markotka podoba. Bo tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest argument nie do obalenia. :)

      Usuń
    2. Hana, zatrzymaj się, kobieto, już jest decyzja :))))
      Ty widzę rozkręcasz się wieczorami. Typ sowa?

      Usuń
    3. Zdecydowanie. Gdzie decyzja?

      Usuń
    4. Jolanta produkuje właśnie i jutro zostanie ogłoszona uroczyście przy asyście fanfarów i fajerwerków :)

      Usuń
    5. O matko, dobrze, bom już myślała, że coś przegapiłam. Jakoś skupić się nie mogę i lotom w tę i nazad jak jaka gupia.

      Usuń
  36. Malwinka! Słodziutka. Czarna Malwa jak dorośnie. Nie Markotka, bo markotna nie będzie długo... Zafiria za poważnie. Markotka to jak Kotka Marka. Jest tu jakiś Marek?
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, czy jest na sali jakiś Marek?
      Byłoby jak ulał, gdyby tak jakiegoś zauroczyła. Lub jakąś Marię. :)

      Usuń
  37. Odpowiedzi
    1. Są urocze bez dwóch zdań!

      Ewa to propozycja dodatkowa? ;)

      Usuń
  38. Malwina- ciepło i ślicznie:-) Myślę jakie by pasowało do tych podanych dla jej siostrzyczki:-) Agnieszka z Białej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to, słusznie. Bo najlepiej to je nazwać... łącznie, a nawet nierozłącznie. Co może by zdeterminowało los i ten posłałby je do jednego wspaniałego domku. :)

      Usuń
  39. Malwina Ohida Malwa - kochane kocie dużo imion ma. Ta ohida to z japońskiego piękność porównywalna do tej gąsienicy (:D Gosienicy) zwanej memonem (bez ł) też ładnej na swój sposób -:) można by dodać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gertrudo ;) Czy dobrze rozumiem? Malwina Ohida Malwa? Cu-do-wnie! :)

      Gosienica - rewelacja! :))

      Ale za diabła nie wykumałam, czy mówisz raczej prześmiewczo, czy z aprobatą o tej kudłatej. :D
      Tak czy siak - dzięki za zabranie (i poniekąd oddanie) głosu. :)

      Usuń
    2. Ohida? Tak jak ohydna, czego ci Japończycy nie wymyślą! :)

      Usuń
    3. Ohida, Nokia - oba wyrazy brzmią po japońsku, choć ja nie mam pojęcia o języku, ja tylko mówić po (ś)fińsku. Ohida pochodzi od ohydy gąsienicznej, zdrobniale od Gosienicy :), nie ma tu żadnych wątpliwości co do aprobaty tej kudłatej, Jolu i Gosiu :))) ...

      Usuń
  40. Jak się nie ma czasu rano, to się potem trudno dopchać. Mnie się podoba MARKOTKA!
    Miło Cię czytać Jolu, nareszcie Cię Gosia dopuściła do głosu. Napięcie stosujesz prawidłowo, chociaż żadnego kataklizmu na początku nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, w tajemnicy Ci powiem, że Gosia to mi wcale aż tak bardzo dostępu do łamów nie broni, a nawet wręcz przeciwnie, tyle że u mnie jeszcze występywują trudności obiektywno-czasowo-anawetleniwcowe. Gdyby mnie Gosia nie dźgała ponagleniami, to w ogóle bym się zaszyła w tem swojem ogrodzie i nie wyściubiała nosa z pokrzyw. ;)

      Dzięki za miłe słowa (czytaj: wiatr w żagle). :)

      Usuń
    2. Dobrze, że się przyznałaś, Jolanto, do swych... trudności. :)

      Usuń
    3. Najbardziej do mnie przemawiają "anawetleniwcowe". Gosiankę przepraszam, nie chciałam posądzać o pazerność na własny blog. (hi, hi)

      Usuń
  41. Maneki Neko - oficjalnie a do ździubdziania - Malwinka.
    Katarzyna3

    OdpowiedzUsuń
  42. Po japonsku ladnie ale malo żeńskie
    Jak juz to 1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia są cudowne, panienka prześliczna, trudno się oprzeć tym pyszczkom :)
      A już motywuję wybór, bo pisałam na komórze ciężko, mnóstwo zdrobnień z Zafirii i kojarzy się z lekkim, ciepłym, miłym :)
      Czy któraś propozycja się przyjmuje?

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  43. To i ja dołączę do wybierających imię :)

    Neko – podoba mi się, ponieważ jest związane z Japonią, z podróżą
    Malwa – takie milusińskie i żeńskie :)
    I jeszcze moja propozycja – Łateczka – jakoś tak mi pasuję do Maleństwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Loono. Nie wiem, kiedy Jola ogłosi zwycięskie imię, wiem tylko, że wróci dziś późno. :((

      Usuń
  44. Jakie piękne zdjęcia....... Malwa :) Agnieszka z Lublina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udały się. Częściowo są moje, a częściowo robiła je Kasia, ta od łapania kotów :)

      Usuń
  45. figa z makiem z pasternakiem. znaczy sie wychodzi mi na to, że giga. taka delikatniusia figusia.

    OdpowiedzUsuń
  46. Tak se patrzam i patrzam i za chińskiego cara nie widzę w tej Zakapiorce eterycznej,delikatnej,subtelnej kotki,chyba ślepnę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ktoś widzi, Orko? Ona jest taka zrównoważona, mądra, przyjazna - tak bym ją określiła. :)

      Usuń
  47. Tak, tak Neko, będzie przypominać japoński czas:)))

    OdpowiedzUsuń
  48. Neko, Neko, Neko....

    OdpowiedzUsuń
  49. A ja za Malwinką i Kalinką a na drugie Neko:))
    Ja już nie mogę z tego zachwytu...

    OdpowiedzUsuń
  50. Zafiria, bo takie z innej planety.
    Jaka ona ma sliczna czarniasta podeszwe !

    OdpowiedzUsuń
  51. NEKO zdecydowanie ;) są takie piękne te małe że aż by się chciało dokocić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. FIGA też piknie i jakby nieco też coś od majtek (JolkaM pewnie tak kombinowała ;)

      Usuń
  52. Gertruda, Trudi, Trudzia- najpiekniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Na ostatnim zdjęciu mina kici mówi: co oni tu kurna ze mną robią ;-)))

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...