poniedziałek, 22 maja 2017

A 18 maja było tak...

Marzy mi się, że zdążę uwiecznić na blogu jeszcze wiele zdjęć. 
Cudownie się wraca potem do tak pięknych wspomnień.

Nasz urlop się kończy. Dziś ostatni dzień, jutro rano w drogę!
Ale, ale, ostatni dzień to jeszcze dwie wizyty na plaży (jedna to plażowanie, druga to zachodu podziwianie), rybka na obiad, kawka z lodami! Dzień może będzie tak piękny jak ten, który już minął:

Dalej nie idę i już!

Pyłki z sosen na powierzchni wody. 

Początkowo wzięłam to za zanieczyszczenie, ale kiedy dowiedziałam się co to - ulżyło mi i spokojnie chodziłam sobie boso po brzegu. Woda była wyjątkowo jak na Bałtyk cieplutka, no i jeszcze te pyłki! Uzdrawiający pilling dla stóp!

Siostrzyczki nawet zaspokajają pragnienie w tym samym momencie.



Warto było zapytać, bo okazuje się, że znalazłam belemnit!
 http://www.redbor.pl/skamienialosci/00_belemnity.htm
Może zrobię sobie z niego talizman?
W końcu odwłok stwora sprzed milionów lat musi przynosić szczęście, c'nie? 

Zastanawiałam się co one tak tam obserwują, a to...

Taki uroczy stworek przypałętał się na plażę. Przeżył. FikiMiki nie dały mu rady. Uff!

Słońce zaczyna zachodzić.

Jakiż będzie ten dzisiejszy spektakl...






Czy to znowu halo?













Fika umie latać!



To jest coś, na co mogę patrzeć bez końca; a gęba sama się śmieje!











Pajączek też się załapał. :)

O rany, jakie piękne niebo!

Kolejny stwór sprzed milionów lat - jajko dinozaura!










Złota godzina dla fotografów.








Starałam się twórczo podejść do fotografowania zachodu słońca nad morzem, wg sztuki kadrowania takie ujęcia, gdzie słońce jest na wprost są nieprawidłowe. Cóż, kiedy je lubię, no i nie potrafię zdecydować, który kadr jest najtrafniejszy. Dlatego każde z tych zdjęć wyżej musiało zostać tu pokazanie. :)
A Wam które się podoba najbardziej?

Dziękuję za odwiedziny!
Lecę na plażę.
Miłego dnia!

PODPIS


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...