sobota, 7 czerwca 2014

Fstrętne bzydale!

Miałam Was jeszcze potrzymać w niewiedzy, ale zmieniłam zdanie, bo ciężko utrzymać taaaaką tajemnicę! :)
Mam nowych gości! Kocią rodzinkę. Wczoraj przyjechała.
Marta (znana Wam z akcji w Miękini) i kolejna dobra dusza - Basia  przywiozły mi do domku ten cenny prezent. :) Dziewczyny uratowały kociakom życie, a kotka-matka też zawsze miała pod górkę. Teraz głównie wymaga odkarmienia i zadbania.

Przedstawiam blogowemu światu malutkie, dwu-trzytygodniowe życie. Cud natury. Arcydzieło. Bezcenny dar - i to dwa razy! A nawet trzy.



Dziewczynki, bo to szylkretki, zważyłam.



Będę kontrolować ich wagę często, bo drżę, aby mamusia nie przestała ich karmić... Na razie wydają się być w bardzo dobrej kondycji, ale doświadczona przez Zoyę (teraz Biankę) i jej macierzyństwo umieram ze strachu. 





Kotki-matki nie chcę stresować zdjęciami, więc na szybko, bez lampy, trzasnęłam tylko to:




Na koniec mam prośbę. Pamiętacie przecież historię Vitusia (np. TU i TU), bo któż mógłby zapomnieć... 
Zazwyczaj przesądna nie jestem, ale wiecie co? Nie piejmy nad nimi, że piękne, że słodkie, że cuda itp., itd. Wręcz przeciwnie. Przecież to paskudy małe! Sami zobaczcie, jakie mają nieatrakcyjne oczka (niebieskie, fuj!) i koszmarnie krótkie łapecki! A ten wyraz pysia?! Przecież upiorny jest!


Nie ma co zapeszać... Boję się po prostu po tamtym doświadczeniu. Jeszcze parę dni. Potem odetchniemy z ulgą. Mam nadzieję!


Fstrętne robacki, cio???

Miłego dnia. :))


PODPIS


Uwaga! Nowe pomiary z godziny 18:00 (poprzednie były robione przed 08.00)




Na razie wszystko dobrze, prawda? Nasze czary działają. :))


59 komentarzy:

  1. No, faktycznie okropnie brzydkie! Fuj!
    ;))))))) Paweł

    OdpowiedzUsuń
  2. A to mamusia namieszała w genach ...cudowności..

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja kocham takie brzydule…
    Jakos w codziennym pedzie przegapilam twoj powrot :))
    Welcome home :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie martw się, Nko, niektórzy przegapili, że wyjeżdżałam :))
      Dziękuję za powitanie :)

      Usuń
  4. Paskudy wstrętne i jeszcze co jeden to bardziej paskudny:)
    Gdy zobaczyłam tytuł nie zauważyłam f i bardzo poważnie, nawet ze strachem zaczęłam czytać dalej. No tak , ja blondynka od urodzenia z resztą:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic brzydszego nie widzialam w zyciu! Bleee... Fuj!
    Prawie mi palce odpadly, kiedy musialam to powyzsze napisac! :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Oesuuuu, znowu koty ..... i to takie paskudne ...... Łącznie z ich mamusią. Paczy jak nasza wredzizna, której oczywiście nie lubię, bo kto to widział koty lubić.

    Dojdą do siebie, na pewno, kolejne bułeczki do wypieczenia ;)
    Ale szału to ni ma, oj ni ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie jedna to Bułeczka bis się zapowiada :)

      Usuń
    2. Bułeczka bis najbrzydsza ;))

      Usuń
  7. a wez zabirz te brzydactwa, az patrzec nie mozna! SPLUWAM! (przez lewe, ale ciiiiiiiiiiiiii) a jak im zle z tych niebieskich oczek patrzy, ech! moze juz nie wieszaj wiecej zdjec, do jutra....

    OdpowiedzUsuń
  8. Znowu te koty... Nuuuda! :]
    Idę więc do moich atrakcyjnych chwastów. :)

    Mimo wszystko - miłego dnia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale cudne.. A szylkrecia to juz w ogole paskudna na potęgę :)
    Trzymam kciuki żeby waga szla w gore szybciutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta waga to chyba idzie w dół im cięższy ważony-mierzony :) 'brzydal'.

      Usuń
  10. Dlaczego nie mogę mieć kota? Uściślę: żywego.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale małe pokurcze :)
    W tej Japoni wypościłaś sie bez kociambrów ,to po powrocie od razu przygruchałas sobie ,w potrojonej dawce :))
    Niech malusie rosną jak na drożdżach :))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie do zdzierżenia, paczeć nie mogę, co Ty nam tu pokazujesz? Jakieś glizzzdy?

    OdpowiedzUsuń
  13. Cóż za pokurcze szpetne, tak brzydkie, że aż piękne ;o)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gosiu dopiero dziś hurtem przeczytałam od wczoraj i dziś bo się mi przeplatało zapalenie stawu w lewej stopie i dziś dopiero lepiej trochę. A więc - drzewa są cudowne jest w nich wilka moc, czy wynika ona z lat stania i wyrastania nie wiem ale tę moc się czuje nawet na zdjęciu. Do kamieni mam wielki szacunek do całej Natury wdzięczność. A u ans lubię patrzeć na Dęby w nich jest wielka siła nawet w takim wyrostku :) że tak powiem kilkuletnim, jest taki na działce - czuje się w nim coś. A poza tym drzewa się bronią. Na rowie na działkach, rośnie wielki orzech kazano poobcinać mu niższe gałęzie, facet wykonał i okaleczył bezmyślnie podczas obcinania spadł i bardzo się potłukł. Trzeba patrzeć uważnie i podchodzić z sercem to najważniejsze. Stare przesądy od dawna mówią że kto zetnie stary dąb roku nie przeżyje. Dlatego kiedyś proszono mówiono rozmawiano z drzewami gdy była potrzeba ścięcia i drzewo samo odchodziło. Dziś to są przesądy dla ludzi "światłych" a choroba no cóż przyszedł na niego czas powiadają to i umarł. Ech ludzie.
    A kotki jak kotki przecież, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wrednie im z oczu patrzy.
    Jak dorosną to pewnie będą rzucać się do grdyki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ brzydkie. O matko, już dawno takich brzydactw nie widziałam. A na tę na 7 zdjęciu szczególnie nie mogę patrzeć, bo to jest zdjęcie mojej Frani z dzieciństwa. A że Frania ma rodowód śmietnikowy, więc zakoszę od Ciebie to zdjęcie tego brzydactwa do albumu rodzinnego. Mogę, coooo?
    Hanuś, zobacz, podobna do Frani, no nie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, podobna! Czajnik też taki malutki i paskudny był. I tak mu zostało, to paskudztwo (charakteru zwłaszcza).

      Usuń
  17. Życzę powodzenia z Maluszkami - paskudami!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ohyda, paskudztwa. Aż się napatrzeć na to-to nie mogę. Patrzę i patrzę, i wzbiera we mnie coraz mocniej potrzeba zaprzyjaźnienia się, obdarzenia miłością, troską i ciepłym, bezpiecznym domem. Paskudztwo do obdarzenia nie może być kocim, za przeproszeniem, gówniarzem do wychowania. Bo taki koci, za przeproszeniem gówniarz, jak każdy inny taki, wymaga bardzo dużej porcji codziennej obecności. Wiem co mówię, bom takiego niegdyś odchowała. Dziś nie mogę sobie, jako osoba samotna i pracująca, pozwolić na takie przyjemności. Ale taki trochę doroślejszy On albo Ona... Rozsądek mówi, że to nie jest dobry pomysł. A uczucie wzbiera. Tęsknota się budzi. Kogo słuchać, kogo słuchać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiej sytuacji bierze się od razu dwa, najlepiej zaprzyjaźnione, no i problem samotności, poświęcania czasu rozwiązany. :))
      Podpiszesz się jakimś imieniem?

      Usuń
    2. Anonimowy, słuchać tego, co wzbiera!

      Usuń
  19. paskudniki małe, fuj fuj :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ...i te kolory!!! No jak kot może mieć tyle kolorów na futrze!!!Jak by je w kilku wiadrach z różnymi farbami zanurzali,no paskudy jakieś i na pewno dobrych Bułek z nich nie będzie,ino ich matka przyzwoicie wygląda i niech się zdrowo chowa coby te paskudy mogły się przepoczwarzyć:)))

    OdpowiedzUsuń
  21. No cóż, kotki jak kotki, cztery łapki, łepetynka i kosmate futerka. Ale Ty jesteś teraz bogatsza o tamto, przykre doświadczenie, z którego wyciągnęłaś wnioski. Ale śmieszne to są, zwłaszcza to ciemniejsze kociątko.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. A fuj, jakie obrzydliwe! Szczegolnie to plamiaste... I podziwiam za te odwage i poswiecenie, bo nie kazdy jest na tyle dzielny zeby takie wstretne robactwo wziac do reki. Tfu Tfu, na psa urok!
    P.S. Biorac pod uwage ze moja Migulinska wazyla 800 gram jak miala 9 tygodni, to te brzydule calkiem wypasione sa :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. śliczne brzydactwo7 czerwca 2014 14:03:00 CEST

    No też coś. Pokazujesz jakieś kocie 'bonzaie' i twierdzisz, że nieładne. Nieładnie, nieładnie. Zrobiło się tłoczno na blogu jak w metrze w Tokio... i 'Nara' przez te 'pojapończyki'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłoczno? Aż sprawdziłam statystykę: normalnie, jak to w sobotę, raczej mniej ludzisk niż zwykle :)

      Usuń
  24. Trzymam kciuki za te małe brzydale ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Do zakochania, takie że aż wstrętne :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszyscy możecie mówić, że są "wstrętne, okropne, brzydale", a dla mnie i tak są najpiekniejsze, najśliczniejsze i jeszcze dużo tych naj......:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapewne górę posta przeczytała, a dalej to już zdjęcia ją pochłonęły i końcówka pod nimi umknęła, tak się domyślam ;) albo uznała, że jednak jakaś nagroda pocieszenia kociakom się należy po tej fali krytyki :)

      Usuń
    2. Eluś, rozgryzłaś mnie, należy się nagroda kociaczkom, bo jak wszyscy tak zgodnie krytykują to może być im smutno i dlatego mówię im, że są naj, naj, naj....:)))

      Usuń
  27. Dawno nie zaglądałam, bo komputer miałam popsuty, a tu dziś zajrzałam i aż podskoczyłam, tak mnie te paskudy napadły! Bij je co dzień i patrz, czy równo puchną! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, Damokier! Ominęła cię cała Japonia. I jak napiszesz klasówkę?? :)

      Usuń
  28. O matko, jakie kochane stworzonka. Oby trafiły na odpowiedzialnych właścicieli, tego im życzę :) Na całe życie!

    OdpowiedzUsuń
  29. wiadomo, że zawsze po urlopie nadgania się zaległości, ale żeby zaraz tak hurtowo!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. brzydale, kurdupelki i zbyt kolorowe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Jakie to pstrokate i rozczochrane :)... Nic tylko schrupać :)...!

    OdpowiedzUsuń
  32. ale paskudy! zupełnie jak te moje małe.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zupełnie nie wiem o czym tu pisać. Małe to, kudłate, oczka jakieś niewyraźne, popiskują pewnie cienko, a jak podrosną rozrabiać zaczną.
    Niech więc rosną szybko, żebyś się mogła z domu pozbyć.
    Ale mnie zaskoczyłaś, prędko zakociłaś znowu dom.

    OdpowiedzUsuń
  34. Afe, jak mogłas takie cuś cudacznego do domu przynieść :( Łobrzydliwstwo i pewnie jeszcze piszczą, brrrrrr!

    OdpowiedzUsuń
  35. Jestem na urlopie, ale dorwałam sie na chwilę do lapka i musiałam napisac - okropnie słodkie bzydale... :):):):) Agnieszka z Lublina

    OdpowiedzUsuń
  36. no dobra, brzydkie i fuj. ale więcej nie napiszę :))

    OdpowiedzUsuń
  37. Mordeczki mają takie "durne" :))

    PS. Witam Cię Aniu w ojczyźnie z opóźnieniem, ale serdecznie. Pasjonowałam się waszą podróżą cały czas i - mówiąc krótko - to było coś!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. A fe ! :-))))
    Chętnie bym wymiętosiła :D

    OdpowiedzUsuń
  39. ...fstręciuchy okropne, bleee, a najbardziej to jaśniejsze takie fe i buźkę ma łeee. Oj serducho przestań, gdzie rozum no gdzie...

    OdpowiedzUsuń
  40. No ja nie wiem. Człowiek czyta o kartkach, robi chwilę przerwy a tu jakieś paskudy są prezentowane:-).
    Może byś tak Gosianko uprzedzała? Bo weszłam dziś i troszku się wystraszyłam... :D

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...