piątek, 4 lipca 2014

Modelka












THE END


PODPIS

Epilog.



Występują: Kasia i KaliMali.


47 komentarzy:

  1. uuuuuuaaaaahahaha :) no przecież mówiłam, że nic tylko całymi dniami się na kiciunie przyglądasz :) ale, że Cię kotecki zdjęcia uczą robic tego się dowiedziałam teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja krew!
    A kto robil zdjecia Wam obu? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Kasia jest na tych zdjęciach. Ja robię im zdjęcia :)

      Usuń
    2. Uuups! Myslalam, ze to Ty. :)))

      Usuń
    3. Taaa, i ja mam takie szczuplutkie nóżki, buchacha!

      Usuń
  3. Ledwo to od ziemi odrosło, a już się mądruje i starszych poucza ;) A woda i jedzonko w miseczce i sprzątnięta kuweta to co?? Źle zrobiona??

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeeeeest komiksior! :)))) Dobrze, że Kasia pogadała z KaliMali, bo znów mamy komiksowy piątecek! :D
    Puenta cudna! :))
    Proszę wytarmosić te kulki ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniam....deserek po śniadanku. Modelka do schrupania, chociaż już znająca swoją wartość.
    Na szczęście końcówka jeszcze dziecinna.

    OdpowiedzUsuń
  6. :))))))))))))))))))))))))))))))))))) elaja

    OdpowiedzUsuń
  7. słodka modelka i wcale się nie boi, oj chyba będzie z niej niezła agentka!

    OdpowiedzUsuń
  8. O ! Komiks! Super! A modelka przemądrzała trochę, ale jak ktoś ma taki talent, to może sobie pozwalać :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. W sam raz na mój bezdenny smutek, ten komiks...dzięki:)
    Modelka do schrupania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 6 dni temu odeszła moja ukochana sunia:( nie umiem sobie z tym poradzić...

      Usuń
    2. Ulinko, bardzo mi przykro... Czy chorowała? Jak to się stało? Napisz o tym, może będzie Ci troszkę lżej.
      Tak mocno się związujemy z naszymi zwierzętami. Musi upłynąć czas, żeby ten najżywszy żal przestał doskwierać.
      Niech jak najprędzej przyjdzie do Ciebie ukojenie. Mocno ściskam.

      Usuń
    3. 6 dni... to strasznie krótko. Czas musi podziałać w tym przypadku. Ta bezsilność, żal i ból jest okropnym uczuciem. Współczuję ci. Musisz po prostu być, robić swoje, krok po kroczku, aż będzie lepiej.
      Mocno przytulam.

      Usuń
    4. Dziękuje Wam bardzo za wsparcie...to był mój piewrszy pies w życiu i nawet nie przypuszczałam, że tak bardzo będę to przeżywać...ciągle ryczę...:( Tak, chorowała, ale choroba dała o sobie znać 1,5 miesiąca temu...po lekach było lepiej i wydawało się, że jeszcze pożyje.a potem zaczęła słabnąć i leki nie pomagały...na szczęście nie była sama, bo tego się strasznie bałam...

      Usuń
    5. To dobrze, że byłaś przy niej. To strasznie smutne przeżycie, ale i w jakiś sposób wzmacniające.
      Trzymaj się, Furszulino.

      Usuń
  10. Ja dzsiaj juz tez godzine z aparatem na strychu spedzilam i co... i moze z 5 zdjec mam... 5 zdjec CALYCH kotow bo tak to albo puste kadry albo koncowki ogonkow ;-)))
    Usciski zasylam
    Aaa... wczorajszym postem tesknote moja obudzilas :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ogłoszenie trzeba dawać, dziewczyno.... Teraz nie jest łatwo z adopcjami. Wakacje.
      Buziaki :)

      Usuń
  11. Oesu! Kto to cudo weźmie, ten ubawion będzie, nie ma co! Jest moc. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, bym zapomniała. A mas! :P

      Usuń
    2. Jolko, kto TE CUDA weźmie. A najlepiej obadwa :)

      Usuń
    3. No masz! Ja inaczej sobie tego nie imaginuję. A przecież siła w wyobraźni naszej!

      Usuń
  12. Słodziutki maluszek, jak każdy maluszek w tym wieku. Kociaki są wielce fotogeniczne. Ona ma jeszcze tak dziecinnie strzepichate futerko. Oby maluszki znalazły dobry dom. Teraz wakacje, to może być nieco trudniej.
    Wakacje to kiepska pora dla zwierzaków - państwo na wczasy a zwierzaki wylatują z domu. Znów pełno nagle "bezpańskich psów. Kotów też, ale mniej.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. moje też cudne, choć starsze nieco. ogłoszenia dane gdzie się dało i...nic. ciągle czekam i latam z aparatem. u mnie teren większy to trudniej. w sumie to albo szaleją, albo śpią.
    a, że jajko mądrzejsze od kury, to wiadomo:)

    OdpowiedzUsuń
  14. A mas! Kazdy by się znudził i wkuzył!

    OdpowiedzUsuń
  15. Co za mała krytykantka, no! Skąd one się tego uczą?
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Prześliczne, do schrupania i zacałowania :):):):):) A z L

    OdpowiedzUsuń
  17. :))))
    Ależ one są cudne, no nie mogę !

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale one Cię podsumowały... :) Zero wdzięczności u tych panienek za Twój trud i wychowanie :))

    OdpowiedzUsuń
  19. e no nie bądź Łysa i pokaż też te zdjęcia, które Ci nie wyszły !
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
  20. ...dzięki Łysa, ale kupa pozytywnej energii się uwolniła. Dzięki kochane maluchy...

    OdpowiedzUsuń
  21. :)))Mi to się bardziej czarniawa podoba:)
    Dostałam dziś przesyłkę i się ucieszyłam,że mogę zabrać ze sobą na króciutki urlop nowy dudopis:)))
    I mogę Ci nawet obiecać,że dziś w nocy nie będę za mocno trzaskała ogonem o hol wrocławskiego dworca coby nie obudzić Twojego Domu:)))Jadę na Kamieńskiego i później na Kraków:)
    Serdecznie dziękuję za przesyłkę i jestem ogromnie z niej zadowolniona:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Orko, nie hałasuj, daj się wrocławianom wyspać :))
      Miłego urlopu!

      Usuń
  22. No to się pośmiałam w ten szaro-bury choć lekko słonecznawy dzień :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ojej, ach, och, ech, uch ... no normalnie się rozczuliłam :-) Wczoraj po bieszczadzkich klimatach wpadłam w błogostan (i bardzo sopdobał mi się pomysł podróżowania z futrzakami, choć niestety moje nie lubią jeździć), a dziś się rozczuliłam nad tym trzykolorowym cudem, siostrzyczką i tymi dwoma malusimi różowiutkimi języczkami. I tym futerkiem tak fajnie nastroszonym i łapkami mięciutkimi i ogonkiem. Ja też chcę takie maluchy jeszcze w domu, buuuuu!!!
    PS: Gosiu, dziękujemy Ci serdecznie za przesyłkę. Fajny pomysł z tymi "firmowymi" długopisami :-) Grzesiek pytał czy dam mu skosztować cukierka, ale sama nie wiem czy go zjem, czy raczej zostawię na pamiątkę ;-) Jest nam baaardzo miło :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Języczek ! :-)))
    Ciudna paskuda :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ło Matyldo!
    Ależ słodziaki. A jakie maja brzusie rozkoszne. :)
    Chyba zaczynam tęsknić za kociakami w domu...
    Buziaki dla wszystkich

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale mała ciekawska ,fajne zestawienie tej puchatej malizny z tym wielkim aparatem :)
    Komiks wrócił w mistrzowskim wydaniu ,mam nadzieję że ci wena wróciła już na stałe i w przyszłym tygodniu też będzie :))
    Mówisz że sobie ciasteczka od ust odjełaś specjalnie dla mnie , wruszyło mnie twoje poświęcenia :))) Ciasteczka a własciwie wafelki w trzech smakach, bardzo dobre :)))))

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne!Przestaje pokazywać Grześkowi - już ma ulubioną zabawkę - kotka!
    Jak ma kotek na imię -"mjał";))

    OdpowiedzUsuń
  28. :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...