poniedziałek, 30 lipca 2012

Na spacerze z Rufim

Dzień dobry. :) 
Zaczął się nowy tydzień. 
Ostatnie dni lipca przed nami, szkoda.
W sierpniu to już prawdziwa pełnia lata, zieleń już nie taka świeża, 
chłodniejsze wieczory, znów trochę bliżej do zimy, 
poza tym w sierpniu mam urodziny. 
Rymnęło mi się. :)

Kto ma ochotę na spacer?
Jeśli są chętni, to bierzemy Rufiego i idziemy!


 Najpierw krętą dróżką przez park...


do nadodrzańskiego wału.


(Z psimi kolegami też się trzeba przywitać! Pełno ich u nas w dzielnicy.)


 Pójdziemy wałem w kierunku jazu Bartoszowice

  
i potem ścieżką po drugiej stronie kanału Odry, daleko, daleko,

 aż do ogrodu, gdzie mieszka kolega konik, z którym Rufi koniecznie musi się zawsze przywitać!


Czas już zawracać, zobaczymy jeszcze, jak na nadodrzańskich łąkach plażują ludzie


 i pójdziemy grzecznie przez jaz w kierunku domu, 


 rzucając ostatnie spojrzenia na łąki, niebo i rzekę...


Rufi ma dość, a Wy?


 W domu czekają stęsknieni, pominięci w spacerze.


Już wszyscy w komplecie, już dobrze.


Dziękujemy za wspólny czas!
I jak było z Rufim na spacerze u Anki Wrocławianki nad Odrą?:)

Miłego dnia!


Trochę zdjęć nadmorskich zachodów słońca umieściłam na FB, jakoś mi się nie składa zrobić z nich post, więc jeśli ktoś chciałby się jeszcze ponapawać, to zapraszam TU:)

Jutro i pojutrze zapraszam Was na safari, a w czwartek na historię mojego życia - w związku z urodzinami, które będą pod koniec przyszłego tygodnia. :) 

37 komentarzy:

  1. Fajny spacer, bardzo fajny,
    tylko zimy jeszcze nie wspominaj ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie. Chociaż macie gdzie chodzić bo u mnie to tylko dwie trasy. Takie mała gmina (dzielnica miasta już teraz) - teren przemysłowy. Dopiero jak jadę do rodziców to idzie poszaleć: lasy, jeziora... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło było pospacerowac razem...
    A teraz- wiadomość dla WYRÓŻNIONEJ.Gratuluję i zapraszam Cię, droga Aniu po wyróżnienie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne te Twoje okolice :)
    We Wro mieszkałam w okolicach Odry właśnie (nieopodal kredki i ołówka) - uwielbiałam spacery w tamtych rejonach.

    Bardzo lubię patrzeć na Rufiego - to taki słodziak!! :))

    Ciekawa jestem Twej historii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To blisko do mnie:) Rowerkiem 10-15 minut!

      Usuń
    2. O proszę! To szkoda, że już mnie tam nie ma - wpadłabym rowerem odwiedzić ferajnę :D
      Mieszkałam na Gdańskiej - na p-ko straży pożarnej :)
      Miło wspominam ten okres :)

      Usuń
  5. Ooooo, tak jakby moje tereny i okolice(jestem z tzw starego Biskupina). Tesknie za miejscem i za spacerami z psem (w ogole).

    Opakowana na goscinnych wystepach :) czyli cichy czytacz

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale piękna okolicy! Rufi na pewno jest zadowolony z takiego spaceru.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie psie wyprawy, miło spędza się tak czas! Pozdrawiam Was!

    OdpowiedzUsuń
  8. To był długi spacer - Rufi pewnie zadowolony. Nie znam tych okolic - mieszkałam na Oporowie.Rufi to piękny pies.

    OdpowiedzUsuń
  9. na takie spacery mogę chodzić parę razy dziennie :) cudowne miejsce, aż szkoda wracać! a Rufi jest tak prześliczny, że nie mogę się napatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny spacer.
    Szoda, że tak , bo można by uskutecznić nie tylko wirtualny.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale fajny spacer i fajna fotorelacja :D
    Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  12. A kochana wiesz co Ci powiem ja już chyba wolę jesień i zimę. Te upały mnie dobijają!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani się nie obejrzysz, a już będzie jesień, a po niej zima:)
      Mój Rufi też się ogromnie męczy tymi upałami, nawet idziemy z nim do kardiologa, bo coś za bardzo!

      Usuń
  13. Alez ten Rufi na cudowny spacer nas zabrał;)tak z rana, na dobry początek tygodnia;) oby był takim, czego i Tobie życzę;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Z wielką przyjemnością mi się z Wami spacerowało:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu, czuję się bardzo zachęcona Twoją fotorelacją. Uroczy, dobroduszny Rufi, ładna trasa, a przecież jeszcze i kolega konik po drodze! To kiedy mogę wpaść i zabrać piesa na spacerek? ;)

    JolkaM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty Jolu, lepiej nie wpadaj, bo co na to wnuczek??
      ;)

      Usuń
  16. Aniu, dziękuję za odwiedziny na moim blogu:), i dziękuję za piękną foto_wycieczkę:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ach, jak ja lubiłam psie spacerki...A dojrzałe lato chylące się ku jesieni lubię chyba najbardziej:) Nie mam konta na FB ( taki bunt osobisty;)), więc może jednak pokażesz zachodowy post bez słów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaprysiu, dla Ciebie wszystko, więc zaglądnij wieczorkiem:)

      Usuń
  18. Przyjemny spacerek. :) Kilka sympatycznych piesków, no i oczywiście ten koński kolega, aż miło popatrzeć.
    Dzięki za wycieczkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wirtualny spacer z Anka W. to jak balsam na dusze:-)Dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nic kotów nie przebije, to spojrzenie zza płotu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. oj nie takie ciężkie .. one ze mną też nie mają lekko ;)

    a spacer superowy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. na taki spacerek to bardzo chętnie ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. Aż żałuję że nie mam psa ,tak mi się ten spacerek podoba :)
    A fotki zachodu widziałam wczoraj na FB . Piękne !

    OdpowiedzUsuń
  24. Samo zdrowie taki spacerek, nie mowiąc juz o przyjemnosci. Jesli jeszcze pogoda dopisuje, to juz nic wiecej nie trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  25. A my dość nie mamy, sama przyjemność z tak grzecznym psem łazić :)
    My Colę też zabraliśmy w końcu na dłuższy spacer, niestety widoki nie były takie ładne :/

    OdpowiedzUsuń
  26. spacer po takiej okolicy musi być udany.)

    OdpowiedzUsuń
  27. W tych "okolicznościach przyrody" spacer wydał się zbyt krótki... ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. niezły spacerek, wymęczyliście pieska biednego;)

    :) A.

    OdpowiedzUsuń
  29. Widzę, że relaks mamy w tych samych miejscach, tylko że ja na rowerze a Ty z pieskiem.
    Następnym razem w szelki i na smycz zapakuj swoje długowłose piękności i nie będą musiały takim smętnym wzrokiem patrzeć jak to Pańcia została na wyłączność zaanektowana przez tego ... psa ;)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...