Mela idzie do nowego domku w środę. Do zwierzolubnego, doskonałego domku!
Trudno mi będzie się z nią rozstać. Znów muszę sobie tłumaczyć, że znalazła wspaniały dom, a ja nie mogę mieć wszystkich zwierząt, które bym chciała i do których rwie się moje serce. |
Mela jest najpiękniejszym kotem na świecie.
Tak uważam, zgadzam się ze sobą i tego będę się trzymać.
Tak uważam, zgadzam się ze sobą i tego będę się trzymać.
Będę tęsknić za jej słodkim charakterem.
I za jej odwagą i ufnością.
Trwają odwiedziny przedadopcyjne. Codziennie.
Malutka już zaczyna być w dobrej komitywie z nową Panią.
W domku czeka na nią druga kotka. Ona jest w tym samym wieku!
Mało tego, jest IDENTYCZNA. Tak, tak, ma identyczne umaszczenie.
Też jest kotkiem z adopcji. Czy to nie jest niesamowite?
Nazywa się Fela. Będzie Fela i Mela.
Chcę wierzyć, że ingerując w jej życie, zmieniłam je na lepsze dla niej.
Ale czy tak jest? Czas pokaże.
Ale czy tak jest? Czas pokaże.
PS z 20.06.2015. Czas pokazał, że koteczka żyje jak pączek w maśle i daje wiele radości swoim ludziom. Pani Moniko, dziękuję!
będzie dobrze!
OdpowiedzUsuńPiękna...
OdpowiedzUsuńI to spojrzenie :-)
Wszystkiego najlepszego w nowym domku !
Przepięknościowa. Rozumiem ciebie doskonale, mnie by serce pękło.. Trzymam kciuki za Melę.
OdpowiedzUsuńPrzed Melą na pewno same cudne chwile!
OdpowiedzUsuńA Amisia nie słyszała Twych myśli o tym kto jest najpiękniejszym kotem? :D
Anko, dystans, dystans - bez niego zaczniesz robić głupstwa. Musisz być jak dobry lekarz - on wie, że jego działania mogą przynieść ból, ale musi to robić. Sądzę,że kociczka jest na tyle mądra, że doceni uczucia nowej pani. Z tego co piszesz wynika, że kicia ma dobry charakter i spore zdolności adaptacyjne, a to ważne by wszystko poszło dobrze.
OdpowiedzUsuńMiłego, ;)
Słusznie. Dystans, Dystans! Chodzę i mówię sobie: Jestem rozsądna. Jestem mądra. Jestem silna. Dystans. Dystans.
UsuńJeszcze tylko jeden dzień, buuuuuu
;-)) Miłego i Tobie
Też by mi było smutno - ale fajnie że znalazła domek :)
OdpowiedzUsuńPewnie,że na lepsze. Nie ma cienia wątpliwości:)Piękne zdjęcia, a pazurki jakie okazałe:) Nie przycinasz?
OdpowiedzUsuńGratulacje dla nowych rodziców :-)
OdpowiedzUsuńPanią zaakceptuje, oby z lokalną kotką się dogadała to będzie ok
OdpowiedzUsuńRozstania zawsze są trudne... Ale najważniejsze, że Melcia będzie miała dobry, kochany domek:))
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki!
OdpowiedzUsuńNie wyobrażam sobie bym mógł prowadzić DT. Myślę, że nie mógłbym się rozstać z żadnym przygarniętym kotem. Taki jakiś jestem, ot co! Mela, powodzenia w nowym domu - a Ty Aniu proszę daj za jakiś czas informację, jak się wiedzie Meli w nowym domu.
OdpowiedzUsuńOczywiście, możesz na to liczyć.
UsuńJa też miałabym problem z rozstaniem. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Nie ma to tamto. Będzie dobrze:)
OdpowiedzUsuńMusisz wierzyć że będzie dobrze, trzymam kciuki;))
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!!
Będzie dobrze!
OdpowiedzUsuńNo i rzeczywiście jest śliczna - nie wiem czy bym ją oddała.
Oj, Mela jest najpiękniejszym kotem świata, zdecydowanie! Jest piękniejsza nawet od naszej Śliwki i Bazyla oddzielnie, i nawet razem wziętych, więc jeśli ja to mówię, to wiem, co mówię. :))
OdpowiedzUsuńAnko, podziwiam Twoje podejście, brak egoizmu - ja bym chyba takiej Meli pięknej nie oddała, bo chciałabym ją podziwiać i wielbić nieustająco.
Uściski i pozdrowienia Tobie, Amisi, kotkowi-facetowi, którego imienia, wybacz, zapomniałam, Rufiemu, i oczywiście Meli. A to więc i przy okazji ugłaski dla Feli i szczere gratulacje dla ichniej pani, która mieć będzie takie podwójne szczęście. Uff, ale się nagadałam. :)
A ja będę sobie (w tajemnicy przed Śliwką oczywiście), zaglądać na Twój blog, Anko, i podziwiać Melę na fotkach. Jest wyjątkowa. :)
JolkaM
Ja Ci wybaczam, ale Kayron, nasz Książę nie wiem czy to uczyni;-)
UsuńDzięki za życzenia;-)
A, właśnie, Książę! Jak mogłam zapomnieć! Ścielę mu się u pazurków, może mnie nawet lekko pacnąć w odwecie. ;)
UsuńJeszcze raz pozdrowienia Wam Wrocławiam. :)
JolkaM
Właśnie zobaczyłam ducha!!
OdpowiedzUsuńZaczynam wierzyć w 9 kocich żywotów! Miałam identyczną kotkę...Wabiła się Maska, ale że świat jest okrutny i pełen samochodów...
Śliczna jest i na pewno w nowym domu będzie jej dobrze :D
Głaski dla ślicznotki =^-^=
No to niedługo zobaczysz kolejnego, bo Fela jest identyczna;-)
UsuńAniu, jesteś babką o wielkim sercu :-)
OdpowiedzUsuńMeli z pewnością będzie dobrze w nowym domu.
Pozdrawiam ciepło
Koło mnie leży Songo, znaleziony (jak już pisałam) i mruczy. Miał zostać oddany, jak tylko znajdzie się właściciel, ale po tygodniu... nie było już o tym mowy. Ma jedenaście lat. Schronisko w żadnym wypadku nie wchodziło w grę.
OdpowiedzUsuńTak jak ja jestem "kociarą", tak moja córka lubi króliki; ma dwie królisie, a dziś właśnie oddała nowej właścicielce trzecią, którą opiekowała się przez 3 dni, po zabiegu sterylizacji. I już było nam trudno się z nią rozstać.
Rozumiem więc, co czujesz, ale na pewno wszystko będzie dobrze!
Ninka.
P.s. Powodzenia, Melu!!!
Ninka.
Ninko, chcę pomagać też innym kotom, nie robiąc mojej rodzinie z domu kociarni. Jeśli będę zatrzymywać każdego szybko dostanę od nich zakaz przynoszenia do domu kolejnych kocich bied.
UsuńTeż liczę na to, że będzie dobrze!
Dziękuję i pozdrawiam:-)
Piękna jest i cudownie, że domek taki dobry, odpowiedzialny :)!. Kawał dobrej roboty zrobiłaś Ania...
OdpowiedzUsuńCudowna jest Mela:)Serce na pewno boli na myśl o rozstaniu, znam to uczucie.
OdpowiedzUsuńAle, Mela znalazła ciepły dom, będzie jej dobrze...i może trafi się okazja by pomóc innemu kociakowi, który bardzo tego potrzebuje...
Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny:)
a co nam innego pozostaje jak tylko wierzyć, że to co robimy robimy dla ich szczęścia. gdyby nie to przekonanie już dawno bym się załmała. a jeśli chodzi o przygarnianie i oddawanie do nowych domów to ja właśnie przeżywam trudne chwile bo nie mogę zabrać do domu Lenka http://buromi.blog.onet.pl/POTRZEBNY-DOM-DLA-LENKA,2,ID458119760,n a bardzo go pokochałam( to wybitnie wychodzący kot a moje dwa nie są wychodzące ), niestety nikt inny nie chce się nim zaopiekować, a on z dnia na dzień coraz bardziej dziczeje.
OdpowiedzUsuńTo okropne ile jest porażek przy tym zajęciu. A Lenek nie mógłby u Ciebie czekać na adopcję? Rozumiem, że nie, pewnie byś o tym pomyślała. Dobrze, że choć jest karmiony...
UsuńRzeczywiscie- kocia pieknotka! Rozstanie zawsze boli,pocieszajaca jest jedynie mysl ,ze bedzie jej dobrze w nowym domku..oby!
OdpowiedzUsuńoj znam to, ale zdradzę Ci sprawdzony sposób na zapełnienie pustki .. kolejny tymczasowy stworek ktoremu trzeba pomoc :)
OdpowiedzUsuńświetny sposób;-D Na razie wykańcza mnie niepewność co do dalszych losów Meli...
UsuńMela jest prześliczna! Życzymy jej dużo szczęścia i miłości w nowym domku :) My nigdy nie prowadziliśmy DT, ale wiele psiaków znalazło u nas swój stały dom.
OdpowiedzUsuńPrześliczne stworzonko na pewno będzie jej dobrze w nowym domku,ale Ciebie nigdy nie zapomni:)
OdpowiedzUsuńAniu, witaj !!!!
OdpowiedzUsuńTrudno Ci będzie uwierzyć, ale jestem u Ciebie i Meli 7 raz !!!
Mela jest niczym egipska księżniczka Basket...
Pozdrawiam
Witaj Łucjo!
UsuńCieszę się, że tak Ci się spodobała ta kocia piękność;-) U Ciebie jest dziś podobna-też zachwyca!
ja tez jestem przekonana, ze wszystko bedzie dobrze. Oczywiscie zawsze pozostana jakies watpliwosci i zwykla ludzka, a moze i kocia tesknota ale taka jest kolej rzeczy. Trzymam mocno kciuki.
OdpowiedzUsuńAniu na pewno bedzie miała dobre zycie, mozesz być spokojna...łatwo powiedzieć:)
OdpowiedzUsuńurocze stworzonko :)
OdpowiedzUsuńja marze o czarnym kocie... ale nie udało mi się przekonać rodziny :(
Ale futro, jeszcze raz się dziwię. I pazurki, lepiej nie zadzierać :)
OdpowiedzUsuńWspółczuję rozstania ,ale przecież idzie do fajnego domku i zapewne będziesz mogła ją odwiedzać :)
OdpowiedzUsuńjest niezwykła:)
OdpowiedzUsuńMela i Fela, siostry bliźniaczki. Prawie ;) Świetnie, że będzie miała towarzystwo, samotne koty to na ogół nieszczęśliwe koty. Super dom jej znalazłaś!
OdpowiedzUsuńjej ona jest taka słodka!
OdpowiedzUsuńsuper, że będzie miała towarzyski dom ;)
Wygląda na to, że pięknota dobrze się czuje z nową panią :)
OdpowiedzUsuń