Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień w kolorach tęczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesień w kolorach tęczy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 października 2013

Na niedzielę, w oczekiwaniu na poniedziałek

Dzień dobry, dopiero był piąteczek, a już niedziela! Gdzie mi uciekła sobota? Już wiem! Była tak intensywna w zdarzenia i emocje, że ochłonęłam dopiero wieczorem. Opowiem Wam o niej jutro i pojutrze. Pewnie, że mogłabym napisać rach-ciach, o co chodzi, ale pozwólcie mi mieć przyjemność z szykowania dla Was ciekawych postów. Serdecznie zapraszam.

A dziś znów post inspirowany jesienią, i to jaką!
Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony:
http://www.boredpanda.com/amazing-autumn-fall-landscapes/

Niektóre z tych krajobrazów wydają się nierzeczywiste, jak z baśni.
Jednak co poradzę, że wolę oglądać jesień na zaprzyjaźnionych blogach. Waszymi oczami.

Oby Wam wolno biegł niedzielny czas, żeby zmieściło się w nim mnóstwo ciekawych rzeczy. :)

PODPIS

niedziela, 29 września 2013

Niedzielny mix

Wczoraj nie było postu, za to dziś będzie za dziś i za wczoraj, i wystarczyłoby pewnie za kilka innych dni. :) Zapraszam.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Przedstawiam Wam pewnego małego osobnika płci męskiej o wdzięcznym imieniu BARBUL. 

Przypałętało się toto do pewnej dobrej duszy, do której ostatnio wciąż coś się przypałętuje. Nie powiem, do kogo, bo już i tak zdjęcia publikuję bez pytania. Może przyciągająca pałętające się przypałętacze sama się ujawni.

Pozdrawia Was Barbul (nazwa robocza od "barbe" - broda). Rozumiem, że to z włoskiego? A to italianiec makaroniarz jeden! Widać, że szyk ma we krwi, no i dobrze mu w niebieskim. :)



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Byliśmy wczoraj przez chwilę na rynku wrocławskim. Świeciło słoneczko, i znowu się nim zachwyciłam! Grupka młodzieży też wydawała się być w świetnym humorze. :)





~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Potem wstąpiliśmy na przekąskę do restauracji greckiej. Poszłam umyć ręce i widzę nad umywalkami ekran, na którym dzieje się coś kuchennego  Pewnie jakaś tv - myślę, ale patrzę dalej, a to jest podgląd na kuchnię restauracyjną! Ale bajer! Nie chciałam stamtąd odejść!






~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Wieczorem za to byliśmy z MójCiOnem na próbie generalnej (z udziałem publiczności) przedstawienia dla dzieci, do którego muzykę skomponował mój syn - Wrocławski. Kiedy reżyser zapowiadał spektakl, oznajmił, że muzyka jest autorstwa młodego, zdolnego kompozytora (tu imię i nazwisko mojego syna), z którym teatr współpracuje już trzeci rok z rzędu. Uczucie, którego wtedy doznałam, nie da się z niczym porównać. To lepsze niż wszystkie lody świata, niż wszystkie wygrane nagrody, niż własne sukcesy. To słodkie uczucie rozlewające się ciepłem w ciele to chyba duma...


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wczoraj wypisywałam kartki będące podziękowaniem za akcję KOCI DOM TYMIANKA.
I wiecie co? Zabrakło mi ich! Nie mogło mnie nic milszego w tej sprawie spotkać. Jestem mocno zbudowana! Czekam na nową dostawę od Ewy z Krakowa. 
Ta kochana dziewczyna już w poniedziałek wyśle mi je. :) Część osób będzie więc musiała poczekać, ale cóż to znaczy wobec wieczności! ;) Nie wiem, czy na jutro uda mi się zrobić podsumowanie tymiankowej akcji, czekam na wieści od Ori, a poza tym całą niedzielę spędzę w górach, więc mogę nie zdążyć. 




~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Kociambry czują się dobrze, może jeszcze nie idealnie, bo oczka łzawią i czasem sobie któryś kichnie, ale w porównaniu z tym, co było, to i tak pełnia szczęścia.
Hokus wygląda jak zdrowy kot i gdybyśmy nie znali jego wyników, nigdy byśmy nie pomyśleli, że jest tak bardzo chory. W poniedziałek kolejne badanie krwi (nienawidzę tego!!) i zobaczymy, co dalej. Może kroplówki będzie brał już rzadziej? Oby!





~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Niedawno dostałam maila zaczynającego się słowami:

Dzień dobry!

Na początek przesyłam Ci serdeczne uściski i pozdrowienia, nie mogę się nacieszyć, widząc, co to się porobiło u Ciebie w tak krótkim czasie, ilu zyskałaś sprzymierzeńców dzięki swej miłości  i pracowitości.

Wciąż się w nich grzeję. Na jesienne chłody jak znalazł. Może macie też kogoś, kogo trzeba by ogrzać? Do roboty! :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Już jesień nam plecie kolory swe...








~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

A teraz, żeby już całkiem nie przesadzać z długością tego posta (bo mogłabym tak jeszcze dłużej), wszyscy razem mówimy nowym członkom naszej zwierzolubnej rodzinki WI-TAJ-CIE! :)

126. Marta S. bezblogowa ma dwa cuda!

(Z maila: Ech, nie było tak słodko na początku jak na tych  zdjęciach, tym bardziej że Tekla jak była malutkim kotkiem, przypominała bardziej szczurka niż kota. :) Ale z czasem pokochały się bardzo. Wystarczy, że Tekla zamiauczy i już Tito leci "na pomoc". To takie moje dwa skarby. :) Są jak yin i yang. Zupełnie od siebie różni, znakomicie się uzupełniają.)

Tito to taki koci arystokrata, przepięknej urody, spokojny, ze wspaniałymi kocimi manierami 
Tekla - postrzelony sowizdrzał, wszędzie jej pełno, a drze się niemożebnie. :) Ma w sobie tyle uroku, że ujmuje swoją kocią osóbką. wszystkich. :) Za to obydwoje są równo przeze mnie rozpuszczeni. :)

Oto Tito i Tekla:

127. MIEJSCE DLA CIEBIE... Komu, komu?

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Miłej niedzieli!

PODPIS

niedziela, 18 listopada 2012

Jesień w kolorach tęczy: granatowy, prawie granatowy i fioletowy

Dobiega końca zabawa w jesienne kolory tęczy zainicjowana przez Ann. 
Dziś ostatni post z tego tematu. Muszę zdążyć przed wtorkiem. 
Szykują się nagrody, kto wie, może znów dopisze mi szczęście?
Pochwalę się już dziś, że wygrałam w urodzinowym konkursie u Ewy i w nagrodę
otrzymam od niej jej kultowe TworyPrzetwory! Jupi! Co za radość:)

 Jako pierwsze zgłaszam zdjęcie z wyrzuconym słonecznikiem; 
widać, że to jesień - poszukiwane kolory reprezentują dżinsy i tenisówki,
w rzeczywistości bardziej granatowe. ;-)

 Niebo nad lipą, która już w większości zgubiła swój strój,
można od biedy uznać za granatowe.
 Granatowa jest bandama na szyi tej uroczej suni, koleżanki Rufiego, 
 a także owoce dzikiego wina. 
 Silny wiatr sprawił, że fioletowe marcinki zatańczyły przed obiektywem aparatu.
 Mignęły mi fioletem węgierki na placyku. 
A to najbardziej granatowe z granatowych moich zdjęć: 
niebo nad Barceloną, z dachu Casa Mila, zrobione jesienią, ale w 2010 roku (26.10.2010)
- to była wspaniała wycieczka. Dzieła Gaudiego wywarły na mnie wielkie wrażenie. 
Podziwiam Jego geniusz i chylę czoła przed Jego architektonicznymi wizjami. 

Uff, zdążyłam, zaliczyłam!
To była miła zabawa, dziękuję innym uczestniczkom i już zapisuję się do kolejnej, bo przecież jakaś będzie? :)
MIŁEJ NIEDZIELI!


PODPIS

sobota, 27 października 2012

Jesień w kolorach tęczy - niebieski

Niebieski jesienią? 
Jak to? Przecież jesień to czerwienie, żółcie i brązy. I zieleń. 
A jak zakręcę to z niebem, to co się stanie?
 Zobaczmy!




I jeszcze raz. Stanę pod drzewem, oko aparatu skieruję do góry i szuuus...





Ostatni raz! Coraz szybciej i szybciej, na pięcie, dookoła, szuuuuu





Podoba się Wam kogel-mogel niebowo-liściowo-jesienny?

*********************************************************************************
Ważne:
Wczoraj pod moim postem w komentarzu napisała Halszka z "Bukowego Lasu"
(może niektórzy pamiętają, że wnuczek Halszki, Franek, jest moim ekspertem od owadów):

"Aniu mój świat się zawalił - złamałam nogę i to dość skomplikowanie, dopiero wyszłam ze szpitala i czeka mnie 6 tygodni leżenia plackiem, a co będzie dalej, nie wiem. Na domiar złego moje pieski zagryzły 2 kózki i to na oczach wnuków. Moim zwierzakom też świat legł w gruzach, bo wszystko się pokiciało, dla nich to ja byłam przewodnikiem stada. Łzy same lecą i serce boli na myśl co będzie dalej."

Proszę Was, dziś zamiast zostawiać komentarz u mnie, zanieście Halince dobre słowo, 
słowo pociechy. Ona bardzo tego potrzebuje.
Dziękuję i życzę Wam pełnego spokoju i radości weekendu.

sobota, 13 października 2012

Jesień w kolorach tęczy - zielony

Dobry wieczór!
Postanowiłam mieć dziś zaliczony również kolor zielony:


O komentarz poproszę już tylko osobę, która wie, jakiego drzewa to jest owoc?
(To zdjęcie zrobiłam we Włoszech, podczas spaceru po lesie.) 
Miłego wieczoru!

Jesień w kolorach tęczy - żółty

Hura!! Dziś sobota:-)
Cieszycie się?

Przypominam, że trzeba oddawać swój głos w sondzie na nagrodę publiczności TU.
Zobaczcie też, że dopisały się nowe rodzinki ZWIERZOLUBNYCH.
Fajne zwierzaki i kochający je ludzie.
Wciąż czekam na więcej chętnych!
Zapraszam!

Dziś mój spóźniony post w naszej fotograficznej zabawie u Ann.
Ja znalazłam żółty w trzech odsłonach:

1. w kwiatach: aksamitka
 begonia
 rudbekia
 słonecznik z żółtym gościem
 lilia wodna
 2. na placyku: kukurydza
 miody
 3. podczas urlopu: wieszczek z żółtym dziobem (wieszczek jest dla Mar, bo Ona się nimi zachwyca)
i żółty autobus na autostradzie w Niemczech.
************************************************************
a teraz Panom dziękuję za uwagę i odwiedziny, 
************************************************************

a Panie zrozumieją (pamiętam, jak Klarka pisała o tym nie tak dawno), jak powiem:
wynik za dwa tygodnie.
Niby nie ma powodów do nerwów, ale jednak... 


Chcę zakończyć czymś pozytywnym. Kiedy umawiałam się na to bezpłatne badanie, a dostałam takie zaproszenie od Ministerstwa Zdrowia, pani w rejestracji zapytała: "kiedy Pani chce przyjść?" - ja na to: "powiedzmy 11 października, o 17-stej". "Zapraszam" - brzmiała odpowiedź!
Super:-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...