sobota, 16 czerwca 2012

Podzielacie mój zachwyt?

Z moich sobotnich wpisów zrobił się u mnie "cykl zachwytu" nad zwierzętami. 
Jakoś mnie to nie dziwi, bardzo wiele z nich mnie zachwyca.
 Były koniki, świnki, cielaczki, perkozy, kaczki, koty, 
ale takiego zwierza jeszcze Wam nie pokazywałam. 
Jest on mieszkańcem mojego ogrodu, siedzi na liściu i wcina go, 
aż mu się uszy trzęsą, a uszy ma przecudnej urody 
- te pędzelki z boku to chyba są uszy?
Zachwyca mnie jego absolutne piękno, 
dopracowanie najmniejszego szczegółu, ich niesamowite bogactwo. 
Jest jak klejnot.
Cały "cykl" powinien nosić tytuł: "Podzielacie mój zachwyt?" 
- to pytanie często Wam zadaję.












A może ktoś ją zna, tę gąsienicę? Może nam ją przedstawi? Co z niej wyrośnie?

Dopisek po komentarzach: 
Jak odkrył Franek, wnuczek Halszki (komentarz poniżej), jest to znamionówka tarniówka! Wklejam też zdjęcie dorosłej ćmy, również przesłane mi przez Franka! Dziękuję Ci, Franku, za pomoc. :-)


Źródło zdjęcia: 
Wikipedia

49 komentarzy:

  1. Wyjątkowo nie podzielacie odnośnie tego czegoś włochatego:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja znam... To jest Paskuda:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubię robactwa :D

    Ale jak się przyjrzeć to nawet ładne to to :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale piękna jest!W każdym szczególe!:) Obserwuj! Chętnie zobaczę, co z niej wyrośnie;))Dobrej soboty

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia przecudne, i nimi wolę zachwycać się do woli !!!
    Gratuluję Artystko !!!
    Wszelakich udziwnionych stworzonek mam wystarczająco dużo w swoim ogrodzie.
    Ponieważ nie stosuję żadnej chemii ze względu na ptaki, to trudno je zwalczyć naturalnymi środkami.
    Pozostaje jedynie zbieranie i mordowanie !!!!
    Biegnę do pracy. Jest piękna pogoda. Muszę nazbierać ziół do suszenia.
    Nastąpił wysyp pieczarek, więc są i zaprawy...
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja gąsieniczka dostała imię i nazywa się Frania i proszę jej nie mordować!;-)
      Owocnej i miłej pracy!

      Usuń
    2. Doskonale Cię rozumiem -mój łazienkowy pajączek tez miał imię -musiałam go "wyprowadzić za okno", bo goście nie mogli się....cóż;)

      Usuń
    3. O, to popatrz coś nas łączy, bo też kiedyś hodowałam pająka (w pokoju) i nawet podrzucałam mu muchy;-) Inni się dziwili, cóż...

      Usuń
  6. Jest rzeczywiście wyjątkowa piękna!!! Uwielbiam gąsienice, takie owłosione :)!... Uwielbiam je brać na ręce. Są przemiłe w dotyku :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podzielam...podzielam...piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. cudne zbliżenia, niczym do jakiejś gazety. super.

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowne zbliżenie i ostrość! genialnie :) robione specjlanym obiektywem? makro ? :>

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne zdjęcia, nie sposob sie nie zachwycac takimi obrazkami- absolutnie podzielam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiadając na pytanie w tytule: TAAAK...są piękne...cudowne zdjęcia Aniu!!!
    Miłego dnia, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Droga Aniu!
    Czytając posta pobiegłam po wnuczka , Franka. To prawdziwy znawca motyli!!! Tymi owadami pasjonuje się już od kilku lat, choć ma zaledwie 8.
    Franek bezbłędnie zidentyfikował Twoją gąsienicę.
    To, Znamionówka tarniówka (łac. Orgyia antiqua), odkryta przez Linnaeusa już w 1758.
    To bardzo pospolity motyl, częsty gość naszych ogrodów. Uwielbia zżerać jak to słusznie opisałaś różne krzewy i drzewa liściaste, a najbardziej maliny i jeżyny. Zanim stanie się motylem musi się przeobrazić. Gąsienice tworzą oprzędy między liścmi. Sam motyl nie jest już tak piękny jak gąsienica. Ma kolor brązowy bez żadnych wzorów. I na koniec ciekawostka:
    u tego gatunku samice są bezskrzydłe, wogóle nie przypominają z wyglądu motyla. Są płaskimi "robaczkami".
    Franek radzi aby dalej obserwować gąsienicę aż do momentu powstania motyla. To niezwykle fascynujące zjawisko!!! Wszystkie informacje sprawdziliśmy w atlasie motyli Franka. To niebylejaka pozycja. To profesjonalna książka do oznaczania motyli!
    Pozdrawiam słonecznie :)
    Nasz przyrodnik wczoraj dochował się potomstwa :) powiększyła się jego rodzina patyczaków. To dopiero cudaki hihi. Zdjęcia wkrótce na moim blogu. ZAPRASZAM!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! Franek odkrył Franię;-) Jetem pod wrażeniem Jego wiedzy. Podziękuj mu serdecznie i powiedz, że chętnie w przyszłości skorzystam z jego wiedzy, w sprawie owadów, będę wiedziała gdzie się mam zwrócić. Chciałabym wyrazić swoją wdzięczność Frankowi wysyłając mu zdjęcie Frani na pamiątkę. Jeśli On wyraża zgodę to poproszę o adres na maila;-)
      Na patyczaki wpadnę na pewno, umieram z ciekawości jak takie patycze dzieci wyglądają!
      Dziękuję i pozdrawiam;-))

      Usuń
    2. Franek już się nie może doczekać :)
      Z góry dziękuję!!!
      halszka_las@onet.pl
      zdjęcie będzie na tapetę komputera rodziców z którego za dobre zachowanie może korzystać też Franek :)

      Usuń
  13. piękna :), pamiętam jak kiedyś zostałam na dłużej u babci był wysyp gąsienic, były wszędzie, cały ogród + połowa ściany w łazience, czegoś takiego w życiu nie widziałam, jak szarańcza. Gdy rodzice przyjechali mnie odebrać poza spustoszonym ogrodem śladu nie było - tylko kilka pięknych motyli ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe przeżycie, ja zaraz żałuję, że nie zrobiłaś temu zdjęć;-))

      Usuń
  14. Przepiękne. I zdjęcie i sama Osoba na nim. Choć wygląda mi na Celestynę raczej niż na Franię:)
    Z braniem na dłoń uważaj; bywa, że na końcach włosków mają substancje drażniące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sądziłam, że Ci się spodoba! na dowód tego, że nazywa się Frania zobacz wyżej, na komentarz Halszki - to Franek ją odkrył-musi być Franią;-)))

      Usuń
  15. Będąc mała dziewczynką polowałam na takie gąsienice, broń Boże, nic im nie robiłam, ale obserwowałam, a chodników przenosiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudne! Myślę, Cysiu, że Ty nawet muchy nie skrzywdzisz;-)

      Usuń
  16. Nie gustowałam w gąsienniczkach, ale pod wpływem Twojego autentycznego zachwytu coś się we mnie zmieniło.Aż tak,że nagle dostrzegłam ich piękno.No i sama jestem zachwycona...Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękna jaszczurka, cudny rododendron i ten biały! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwo;-) Jaszczureczka to gąsieniczka, a to białe, to kwiatek poziomki;-)

      Usuń
  18. Ja podzielam!!!
    Na pewno z tego włochatego cuda wyrośnie jeszcze piękniejszy motyl.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A własnie, że nie! Tu jest inaczej niż w brzydkim kaczątkiem;-) Popatrz co napisała wyżej Halszka;-)

      Usuń
  19. cudowna ta gąsieniczka - jak najbardziej podzielam Twój zachwyt!:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Ależ podziwiam i jestem pod wrażeniem i zdjęć i wnuczka Halszki czyli Franka:) Niesamowite taki młody a już botanik.Jestem pełna podziwu:)

    OdpowiedzUsuń
  21. kochane fotki uwielbiam na to patrzeć zapraszam do mnie na zabawę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Podzielamy:)W ogóle lubimy włochate;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kwiaty piękne, robaczki mniej;)

    OdpowiedzUsuń
  24. O matko !!!! Toz to moj strach najwiekszy !!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. są piękne takie gąsienice, ale ich nie dotykam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ale dlatego żeby ich nie skrzywdzić;-)

      Usuń
  26. Wolę motyle od gąsienic, chociaż niektóre mają piękne kolory. Myślę, że ta gąsienica nie będzie motylem z Bieszczad :-). Robisz bardzo ładne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Podzielamy, podzielamy :) Cuda natury. Prosimy o jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przyroda potrafi zachwycać!
    Cudny ten włochaty robal;)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...