Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 stycznia 2016

Dlaczego u mnie nie ma już choinki...

Właściwie powinnam zatytułować ten post: Dlaczego nie ma już u mnie choinki
i jak tak dalej pójdzie, nie będzie telewizora.
Koteły się interesowały, zaglądały, tam, gdzie nie trzeba swe powabne ciałka wpychały,
łapeczkami machały, bombkę zbiły, pierniczki zrzuciły Fikuni, 
aż zaczęły igły obgryzać, więc czym prędzej choinkę rozebrałam. 
Zostało im tylko tv. :)

















A teraz uwaga! Koci ekshibicjonizm!
Pączek prezentuje swoje pączusie,
a trzeba przyznać, że są to najpiękniejsze pączusie, jakie widziałam!
Dwa bielutkie pomponiki. :)







Na koniec, na uspokojenie emocji - Fikunia. 
I to całkiem porządna, żadnych aktów. :)


Pączek i Muffinka już zaszczepione, uff.
Teraz muszą tylko nabrać odporności i będzie można odetchnąć w sprawie ich zdrówka.
Miłego wieczoru!

PODPIS

MCO znów nadaje. Kto ciekawy, proszę zaglądać na Oswajanie Drogi.

Wczoraj na niebie...




sobota, 4 kwietnia 2015

Święta idą!

Zdaje się, że składanie tradycyjnych życzeń, takich, wiecie, "bla bla bla"  
jest w tym roku niemile widziane , więc ja przychodzę do Was z:

1. Podziękowaniem za kunsztowne, artystyczne, własnoręczne karteczki
(pokazuję niektóre) 


Od Ninki.
Od Ewy z Krakowa.
Od Tempo Giusto.
Od Marii Nowickiej.
 i smakowite prezenty (Orka jest niesamowita!)


oraz miłe niespodzianki. 


Świąteczny drób na mój wielkanocny stół. Od Marii i od Ani M. :)
2. Z życzliwą poradą:
Uważajcie na rodzinę!!!



3. Z mądrością zen (przerobioną): 

Usiądź bezczynnie.
Bez niczyjej pomocy
święta przeminą. 


Do poczytania!


PODPIS

Odnaleźli się w wielkim świecie!



niedziela, 28 grudnia 2014

Obdarowana i wdzięczna

Fajnie jest pisać bloga codziennie, ale jeszcze fajniej bywa... nie pisać. :) Rozleniwiłam się. Oprócz emocjonowania się kocimi historiami i adopcjami nic mnie nie porusza. 
Wpadłam w dziurę trwonienia czasu. Nie lubię, bo zaraz sumienie mnie żre za lenistwo... 
Świąteczny czas minął nam szybko. Było miło, wszystko się udało, włącznie z rodzinną serdeczną atmosferą. Dostałam od bliskich i od Was taką masę upominków, cudnych drobiazgów, dowodów pamięci, że nawet nie mam szans tego pokazać. Tu tylko malutki przegląd i podziękowanie. 

Lato własnoręcznie zamknięte w słoikach i duuuużo ptaszków - od Joli. :)
Miód gryczano-rzepakowy. Ale czad! Od Joli. 
Kocioprezenty, własnoręcznej roboty, od Opakowanej,
Rufi mimo że też dostał od niej inny prezent,
potwierdza, że taką myszkę żuje się nieźle. :)
Pyszna herbata, która towarzyszyła nam przez całe święta - prosto z Anglii.
Darczyni jw. :) Bardzo mi zasmakowała. Dziękuję!
Coś cudnego, co spowodowało, że się uśmiechnęłam do wewnątrz. :)
Ceramiczny konik - od Krysi. Ona robi sama takie rzeczy.
Przesympatyczny, kocham go!
Ptaszynka od Joli. Jedna z wielu. 
Kolejna.
I sówka. 
A to już misterne gwiazdeczki wydziergane przez Ewę z Białegostoku.
Przecudowne. Zdobiły naszą udawaną choinkę z gałązek ogrodowej sosny.  
To było coś! Gwiazdki od Ewy, ptaszki od Joli, konik ceramiczny i... myszy od Opakowanej.
Oryginalna. :)
A pod reprezentacyjną "główną" choinką wystawka różności.
Kotek, którego dostałam kiedyś od Marii Nowickiej.
Ptaszki oczywiście obecne.

Drobiazgi od Iwonki ze Szkocji i od Viki. Tę książeczkę o kotach nie raz tu wykorzystam.
Są w niej kocie imiona. Nie uwierzycie, jakie wśród nich znalazłam!
Aniołek od Iwonki będzie dbał o moją pomyślność w kolejnym roku. 

Powinnam pokazać każdą z tych kartek osobno, prześliczne!

Tym razem zamiast Amisi towarzystwa dotrzymywała nam Stefcia. 
Muszę kiedyś napisać odę do Stefanii Bąbel. Odę o mojej do niej miłości. Jest wielka.
Rodzina przy stole, kotki na drapaku...

A to kolejny prezent, coś, co mnie całkowicie oczarowało.
Krysia - Opakowana, sama przyznała, że ciężko jej było się z tym obrazkiem rozstać.
To dzieło jakiegoś młodego artysty - absolutny unikat.
Symbol szczęścia. Dom - pełen stół, kot.
Dziękuję!
Jakimś czarodziejskim sposobem myszki z gałązek znalazły się na podłodze, a woda z wazonu wsiąkła w dywan...
Hmm, przecież kotki tak grzecznie leżą, to chyba zrobiły duchy! :)
Ponieważ mam teraz sporo myszek, ogłaszam promocję: do każdej dzierganej myszy żywy kot gratis!
Te nie są do oddania: ukochany skarb nr 1.
Ukochany skarb nr 2.

Nr 3 i nr 4. Posłanie rzecz jasna nie jest dla kota. Kupiłam Rufiemu materac ortopedyczny,
bo ma olbrzymie problemy ze stawami. Napiszę o tym. 

Czas na prezent od dzieci. Etui na telefon.
Kimmidoll. Każda z tych laleczek reprezentuje jakiś charakter.
Ja dostałam od Wrocławskiego i Kasi laleczkę Tatsumi.

Oznacza ona: SILNA.

Mówi:

Twoje silne przywództwo oraz umiejętność inspirowania innych, 
by podążali za twoją wizją, 
uwalnia mojego silnego ducha. 
Niech twoje starania zawsze się spełniają 
i wniosą dobrobyt w twoje życie, 
oraz życie tych, którzy ci pomagają.


Ilekroć spojrzę na ciebie, Tatsumi, będę słyszeć te słowa. 
Niech się spełniają. 
Chciałabym być silna. Słaba już byłam. Za długo.

Już dwa lata nie ma z nami mojego Taty. Nie do uwierzenia.
Niektórzy z Was są ze mną tak długo, że pamiętają...

Nie mogę się nacieszyć, że w tym roku po świętach były jeszcze dwa dni wolne! Sobotę przebimbałam, a dziś zamierzam to powtórzyć. :)

Od jutra kocie wieści, a dzieje się. Zapraszam!


PODPIS




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...