piątek, 16 sierpnia 2013

Ot, przykrość...












PODPIS

44 komentarze:

  1. Mimika piesowa - bezcenna. Swietnie udalo Ci sie zgrac kocie teksty z psimi minami. Jakby taka rozmowa miala miejsce. A moze miala...?

    OdpowiedzUsuń
  2. Spojrzenie Rufiego - po prostu bezcenne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ups dopiero teraz widzę że praktycznie zdublowałam komentarz Pantery ale właśnie taka była pierwsza myśl... Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Wreszcie Ruficzek dostal (jakies) komplementy od tych gadzin :)))) cierpliwosc do w/w gadzin wyrazona zostala prze-piek-nie! a propos - a gdzie kolega Don Zuan?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wreszcie doceniony przez koty :))

    OdpowiedzUsuń
  5. No,no przebiegłe małe bestie....podlizują się ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale te kociaki szybko rosną, szok!! a Rufi niezmiennie najpiękniejszy i najcudowniejszy Koci Król :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastyczny komiks, pozytywne stosunki pomiędzy kotami, a psami trochę mnie zadziwiają:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie to małe, a już potrafią ocenić piękno. Bo Rufi to faktycznie przystojny Blondyn! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo Maluchy!!! Wreszcie ktoś głośno powiedział to co wszyscy i tak wiedzą i myślą, a Ruficzek nie był tego świadomy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzeba wybaczyć maluchom,jeszcze się nie nauczyły dyplomacji, a zachwycały szczerze. Świetny łyk humoru na cały dzień.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy, ale jaki! Wcale się nie dziwię, że się tak zachwycały!

    OdpowiedzUsuń
  12. Rufi, łagodności ty najwspanialsza, kocham cię dozgonnie! Gosianko, ucałuj go ode mnie w czółko! A Trójkowicze rosną wspaniale oczywiście! jak by mogło być inaczej pod Waszą najtroskliwszą opieką :))
    patrzeć na szczęśliwych podopiecznych - szczęście samo w sobie, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trójka jest jakby świeżo naładowana bateryjkami :) Pocieszne maluchy. Ten komiks oddaje ich ciekawość i zaczepność :) rozweselająca ta historyjka na początek dnia :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Mogły przecież skłamać troszeczkę.... nieprawdaż? Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  15. Rufi to "miniasty" pies, robi śliczne miny.Podejrzewam, że wszystkie psy mają takie zdolności, tylko ludzie zbyt mało się im przyglądają i za mało do nich mówią. Mój też był "miniasty' a najcudniejszą minę robił, gdy mówiłam do niego "Fliku, posłuchaj" - wtedy przysiadał, przekrzywiał głowinę zawsze w lewo i wlepiał we mnie ślepka. Gdy pytałam "coś ty zrobił"?, Flik zaczynał się rozglądać, zupełnie jakby się zastanawiał do kogo to ja mówię, bo to przecież nie do niego, takiego super grzecznego pieska.
    Cały czas podziwiam stosunek Rufiego do kotów - chodząca na czterech łapach wyrozumiałość.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnie zdjęcie rewelacja :)
    Rafał vel lipton_ER

    OdpowiedzUsuń
  17. Rufi ma anielską cierpliwość do kociaków - może dlatego że je kocha ... na szczęście one też. Komplement zasłużony :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oooo, jakie małe wredne pchlarze hihihi :D

    OdpowiedzUsuń
  19. hi hi hi ;-)))
    Na pocieszenie dla Ruficzka... Pierwsza miłość pamięta się całe życie ;-))) a szkraby widocznie są nim zafascynowane... teraz już każdego będą do niego porównywać ;-)))
    serdeczności i głaski dla przystojniaczka ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Mina psa na ostatnim zdjęciu- bezcenna- Odpowiedziałaś na to nieme pytanie?:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Aaaaaaa:)))))))
    Cudo!
    A pies mojego taty robił świetna minę, gdy mówiono do niego "Wstydź się!".

    OdpowiedzUsuń
  22. Mina Rufiego na ostatnim zdjęciu dobrana idealnie!:)
    A jak się Trójkowicze miewają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze biorą antybiotyk. Baron jest najbardziej rzężący (wciąż gra mu w płuckach), ale on został znaleziony na końcu i pewnie choroba zdążyła poczynić już większe spustoszenie. Jednak oczywiście cała trójka miewa się dużo lepiej, humorki mają świetne, szaleją, bawią się i ładnie jedzą. Sama radość!

      Usuń
  23. Urocze zdjęcia i świetny dialog :)
    Kapitalny zmysł obserwacji!

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie ma to jak duże doświadczenie życiowe...
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  25. Rufuś ma anielską cierpliwość do tych ancymonków:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Widać,że kociaki są wyraźnie bardziej zainteresowane:):)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierwszy pies i od razu najpiękniejszy! Ale te kociaki mają szczęście :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. - "A to feler westchnal se..." Rufi! (ostatnie zdjecie)

    OdpowiedzUsuń
  29. No to maluchy miały szansę przyjrzeć się jak wygląda wspaniały Rufi,będą miały o czym opowiadać:)

    OdpowiedzUsuń
  30. ...no comments...

    ...mina Rufiego mówi wszystko...

    OdpowiedzUsuń
  31. Dobre te rozmowy między Twoimi zwierzakami.
    Fajne dymki tworzysz.
    Kociaczki cudne.

    OdpowiedzUsuń
  32. :)))))) cudaki śliczne :)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  33. Widzę, że maluchy u Was nie próżnują i uczą się od starszyzny kociego charrakterrku :-) A Rufi jak zwykle, poczciwina, znosi wszystko ze stoickim spokojem :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawa jestem, czy w psim kalendarzu jest święty Rufi :))) ?

    OdpowiedzUsuń
  35. ach ten Wasz Rufi to ma cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...