Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą omlet. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 marca 2013

Omlet à la Columbo

Mam dziś urwanie głowy. Sprawy gonią sprawy, czas nie chce się rozciągnąć, trzeba ze wszystkim zdążyć. W związku z tym będzie dziś u mnie szybciutki obiad. Ciekawe, kto jeszcze pamięta kultowego niegdyś porucznika Columbo o przygodach którego nakręcono aż 11 sezonów. Peter Falk stracił oko w wieku 3 lat w wyniku choroby - raka siatkówki, co sprawiło,  że jako aktor mógł grać jedynie role charakterystyczne. Rola fajtłapowatego, ale niesłychanie inteligentnego detektywa, niezwykle mu przypasowała. Zdobył za nią wiele nagród. Peter Falk zmarł w 2011 roku na zaawansowaną postać choroby Alzheimera. Miał 83 lata, ale od lat już nie pamiętał, kim jest ani nie poznawał swoich bliskich...


Kiedy byłam młodą dziewczyną, zapamiętałam z filmu przepis na omlet. Omlet à la Columbo. Zaręczam, że jest wyśmienity i robi się go "w sekund pięć". :)

Peter Falk (źródło
Potrzebny jest szpinak przyprawiony wg własnego gustu (ja mam zawsze paczkę mrożonego w zapasie), 2 jajka na osobę, ok. 4 kopiastych łyżek startego żółtego sera, pół skorupki po jajku wody, sól i pieprz.


Jajka mieszamy widelcem byle jak z wodą, żółtym serem i przyprawami. Wlewamy na natłuszczoną patelnię. Kiedy masa zacznie się ścinać od spodu, dodajemy na wierzch kilka łyżek szpinaku i zgrabnym ruchem za pomocą szpatułki składamy omlet na pół. Podgrzewamy jeszcze przez chwilkę.


Voilà! Gotowe! Ready! استعداد,  準備, готовый! Pronto!

Nie jest to zdjęcie godne chwalenia się, ale nie zwracajcie uwagi. Omlet jest pyszny i syty.

Spokojnego dnia!

PS. Oszalałam na punkcie autora utworu "Sugar Man" i innych!

PODPIS

niedziela, 4 marca 2012

Uch, znowu ten rosół!

Pewnie każda miłośniczka gotowania ma swój ulubiony przepis na rosół i pewnie każda ma jakąś tajemnicę, a to dodatkowy składnik, a to sposób gotowania, który czyni jej właśnie rosół wyjątkowym. 

Ja wciąż szukam.  Oczywiście mam swoje metody. Mięso zalewam zimną wodą, lekko solę, przyprawiam wstępnie i najpierw gotuję na bardzo małym ogniu przez 2 godziny, zanim dodam warzywa. Gotuję je potem jeszcze przez ok. godzinę. Resztę zwyczajowych przypraw: listki laurowe, ziele angielskie, pieprz w ziarnach i ząbek czosnku, albo nawet dwa, dodaję tak na pół godziny przed końcem gotowania. Uwielbiam na wiosnę wrzucić do gotującego się rosołu parę listków maggi, lubczyku, który rośnie na działce u mojego Taty. 


Tym razem ugotowałam go wielki gar aż z czterech rodzajów mięsa, dałam skrzydła kacze,  kurczaka,  pręgę i szyję z indyka. Pachniało pięknie. Zapach rosołu kojarzy mi się z niedzielą w domu rodzinnym. To była taka świecka tradycja,
w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, pewnie nie tylko u mnie, że w niedzielę obowiązkowo był rosół. Nie lubiłam go wtedy. Moje powiedzonko "uch, znowu ten rosół!" weszło do rodzinnego slangu. Teraz jest wręcz przeciwnie.




Do tego mojego rosołku zrobiłam omlet z parmezanem zgapiony z genialnego bloga kuchnia pod wulkanem, który podziwiam od bardzo dawna, zrobiony z 4 jajek, 4 łyżek mąki pszennej, 7 łyżek drobno zmielonego parmezanu, 40 g płynnego masła, doprawiony solą, pieprzem i szczyptą gałki muszkatołowej, usmażony na teflonowej patelni pod przykryciem, na małym ogniu. 
Pokroiłam go w kosteczkę i wraz z pokrojoną marchewką  dodałam do rosołu. Posypałam go zmielonym parmezanem i zieloną pietruszką. Uważam, że to rewelacja!  MójCiOn, który nie przepada za omletami w ogóle, wolałby z makaronem. :-) 
Czemu mężczyźni nie lubią omletów? :-)
Resztę rosołu podzieliłam na litrowe porcje i zamroziłam. Będzie świetną bazą pod błyskawiczne zupy-kremy. :-)

Moja ciocia gotowała rosół z dodatkiem kuropatw i to było kulinarne arcydzieło!

Ciekawa jestem Waszych indywidualnych, sekretnych sposobów gotowania rosołu...
Gotujecie odkryty czy z przykrywką?
Z jednego rodzaju mięsa czy mieszany?
Dodajecie czosnek?


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...