sobota, 3 maja 2014

I to, i owo, i tu, i tam

I to, i owo, i tu, i tam, i tu, i tam.
Daję Wam słowo, przyjemność mam.

I to niejedną. A oto i te przyjemności:

Przyjemna droga na "moją wieś".
Tak sobie myślę, że MCO mógłby marzyć, aby spędzić trzy miesiące właśnie tam.
Jakie proste byłoby pakowanie!
A jego gna na drugi koniec świata...




Nie chcę wyjeżdżać, nie dając sobie przyjemności podziękowania za, jeszcze świąteczne, prezenty:
Kasi-Brujicie za cudną, własnoręcznie robioną kartkę.


Monie: za cud-miód kosmetyczkę wraz z pasującym do niej serduszkiem 
(w tle pisanki od Ewy z Krakowa) oraz za...



śliczne, subtelne kolczyki w mojej ulubionej aktualnie zieleni! 


A skoro już o zieleni mowa, to dziękuję także Aluszce za zielony budzik.
Fajny, co? Pasuje mi do pokoju. :)


Czy ktoś zwrócił uwagę, jaką miałam przyjemność, pracując ciężko w ogrodzie podczas pobytu na wsi?
Zasadziłam kwiaty - uff, nie raz musiałam ocierać pot z czoła! Fajnie wzrosły, c'nie? 




Kolejna wielka przyjemność przed nami 
- spacer po kwietniowym lesie.







Huba w kształcie słoniowej stopy!



Na podwórku u pani Józi.


Po prostu kocham ten widok!
Spacerowy Hokus Pokus - jego też kocham.
Kolejna przyjemność jest absolutnie niezwykła.
Druga płyta zespołu ECHOE stała się faktem.
Świeżutka, pachnąca nowością przyszła wprost z wytwórni.

Jest piękna i mam tu tym razem na myśli okładkę.
Wyszła rewelacyjnie.
Nazywam ją ekologiczną. 
Powstanie takiej płyty to ogrom pracy.
Efekt końcowy: satysfakcja i duma!
Jeszcze raz dziękuję tym z Was, którzy przyczynili się do jej powstania.




Z przyjemnością zauważyłam też, że w pobliskiej galerii handlowej rządzą...
pastelowe kury! :)


No i ostatnia przyjemność, która na razie jest bolesna i trudna.
Aniela przedwczoraj poszła na swoje.
Bardzo długo i starannie szukałam jej domu wraz z drugim młodym kotem.
Odmówiłam kilku osobom, które tego warunku nie spełniały.
Udało się. Anielica będzie miała kocią koleżankę... identyczną z wyglądu!


Na razie trzymam kciuki, połykam łzy i martwię się, ale ufam, że postąpiłam słusznie.
Nie powinnam się aż tak angażować, bo potem płacą za to adoptujący.
Chyba jednak nie potrafię inaczej.

Wspomnieniowy film o Anielinkowej miłości do Ruficzka stópek.
Takie sceny były na porządku dziennym...


Miłego dnia!


PODPIS


79 komentarzy:

  1. Oj, Gosiu! Tak jakos rzewnie i nostalgicznie sie zrobiło. Żegnasz sie z nami pomału i z tymi widokami cudnymi na wsi i z Anielinką. Twe serce wezbrane uczuciami, moje tez gdy czytam Twoje słowa i ogladam Twoje ukochane miejsca. Myslę, ze zawsze tak jest przed wielkim odlotem. Pamiętam, ze sama tak miałam lecąc na drugi koniec świata. A potem napływały nowe radosci, oszołomienia, zaskoczenia i nieznane wcześniej widoki, kte zauroczyły na zawsze oczy i serce. Przed Tobą wielka przygoda Gosiu! Potrafisz latać serdeczny ptaszku! I zobaczysz, jak dobrze na jakis czas z gniazda wyleciec i ujrzeć nowe światy. Och, jak miło potem wracać w stare kąty!
    Cieszę sie, że płyta sie udała synowi. Możliwosc realizowania marzeń jest czyms najwspanialszym. Gratuluję mu serdecznie a Tobie utalentowanego syna!
    Gorace uściski zasyłam Gosieńko!:-)))***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze zgadłaś, Olgo, że nostalgia mnie łapie za serce przed tą przygodą życia. I strach mnie oblatuje, i wątpliwości, i niepokój... Może to i dobrze, bo zazwyczaj tak bywa, że kiedy człowiek się bardzo niepokoi to jest potem lepiej niż myślał. Mam nadzieję, że po powrocie będę się tylko śmiać z moich obaw.
      I ja uściskuję serdecznie :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Już psychicznie jestem. Odliczam dni, godziny i minuty. :)

      Usuń
  3. Wszystko piękne, ale kwiaty które posadziłaś "wymiatają"
    Piękna ta Twoja wieś i piękny jest Twój zachwyt nad wszystkim co Ciebie otacza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko takie kwiaty przetrwają. Już dawno nie sadzę tam innych, wymagających podlewania. Chyba, że same rosną, wtedy to ich sprawa. :)

      Usuń
  4. Jakoś nostalgicznie się zrobiło, mimo "złotych" zdjęć rzepaku. Dla Anielki dobrze, chociaż będę tęsknić za zdjęciami jej zabaw z Hokim i Ruficzkiem. Piękny las, szkoda, że pogoda się popsuła, też bym gdzieś wybyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy będziemy tęsknić za Anielką. Gdyby nie ten wyjazd to kto wie...

      Usuń
  5. A co to za uroczy domek, przed ktorym posadzilas kwiatki? Piekna okolica, w ktorej macie swoja dacze, a kwitnace pola rzepaku czynia ja naprawde magiczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten domek powstał z gruzów starego domu mieszkalnego, który tam był jeszcze za niemieckich czasów. Kiedyś była tam studnia, ale już ją zlikwidowaliśmy jako nieczynną. Teraz nic tam nie ma. To tylko taka ozdoba ogrodu. nazywamy to drewutnią, mimo że nie jest z drewna. :)

      Usuń
    2. tam, koniecznie w środku musi coś być! jakieś spa czy coś :)
      Rafał

      Usuń
  6. Anieli na pewno najlepszy dom wybrałaś, tym się pocieszaj! płyty i my niedługo dostaniemy, już się cieszę :) a co do przyjemności - będziesz miała niedługo przyjemność wprowadzać nas w nowy świat wrażeń i doznań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płyty niedługo wyruszą w świat. Mieć ją w ręce to naprawdę niesamowite uczucie, a najfajniejsze jest to, że świetnie wygląda ta okładka. No i imię i nazwisko Wrocławskiego przewija się tam wiele razy. Kompozytor, autor tekstów, mastering, wokalista, gitarzysta...

      Usuń
  7. Ładnie :) Miłego odpoczynku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne te kolczyki, idealne na wiosnę. Lubię takie kolorki. :)

    www.daariaaa.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli, pozostaje zazdraszczać...:o)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale, ale, część przyjemności i po naszej stronie. :)

    Wszystko fajnie, Gosiu, ale co z Rufika stopami, kto je teraz będzie pedikiurował? Czy Rufi będzie choć raz w tygodniu wybierał się do swojej pedikiurzystki? No i czy ona tam na swoim znajdzie jakieś zastępcze stópki? Tyle pytań!

    Miłego dnia!

    PS. Czy nie myślałaś o wygospodarowaniu jakiejś gabloty na upominki i pamiątki od fanów? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej sali w jakimś muzeum :PPP
      Witaj, Jolu :***

      Usuń
    2. Jesteś pewna, że Rufi jest zachwycony tym pedikiurem? Bo ja mam lekkie wątpliwości czy aby na pewno.
      Anielka będzie miała koleżankę, która już staje się przychylniejsza, a pieska okresowo w weekendy.
      Na razie jeszcze trudno mi o tym pisać, martwię się i tęsknię.

      Gablotkę zrobię kiedyś blogową, jak tylko znajdę czas. Może jakaś koleżanka za mnie to zrobi? :)

      Usuń
    3. Chyba jak będzie na emeryturze. ;)

      A co do Rufiego, wygląda mi on na zadowolonego. Myślisz, że Anielica tak go omotała swoją słodyczą, że nie śmiał zaprotestować i pójść sobie z dala od niej? I jeszcze robił dobrą minę do złej gry :)

      Usuń
  11. Pięknie na Twojej wsi:)
    Rufficzek zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla!!!!
    film złapał mnie za serce i nie puści długo :)
    coś niesamowitego!!!

    dobrego dnia, Gosiu :***

    OdpowiedzUsuń
  12. na wstępie Ci powiem że z Przyjemnością zapierniczę Ci ten piękny łan rzepaku, mogę? jest cudowny :)
    po drugie z Przyjemnością się czyta że płyta chłopakom się zmaterializowała :)
    po trzecie z przyjemnością się dowiem co się chowa za tymi zielonymi drzwiami tego domku na Twojej Wsi ?
    po czwarte piękne koleżanki rękodzieła robiom :)
    i po piąte fajnie że Melia znalazła dom, szkoda tylko, że Rufi stracił kosmetyczkę :)) ale nic to może przzygrucha se następną :)
    dobra to na tyle tych "po" :)
    a i najważniejsze Witajcie Gosiu :***
    Rafał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz, Rafale. Jasne.
      Co do domku to przeczytaj odpowiedź dla Pantery. Kiedyś na tej działce był dom mieszkalny i stodoła (może i inne budynki gospodarcze). Poprzedni właściciel wyburzył dom i z jego gruzów zrobił ten mały domek, który był obudową studni, a stodołę przerobił na dom mieszkalny. W taki stanie kupiliśmy to z 15 lat temu.

      Usuń
    2. znaczy Baba Jaga mieszka w studni - nawet pasuje :)

      Usuń
    3. W sumie można by tak zrobić domek gościnny. Trzeba by tylko wyprosić stamtąd robactwo... W lecie, w upały byłoby tak bardzo przyjemnie. Może Baba Jaga nie wyszłaby ze studni, żeby straszyć. :)

      Usuń
    4. robactwo to tubylcy, byleby nie gryzlo, to mi specjalnie nie przeszkadza i zbey nie mialo za duzo albo za malo nog (minimum jedna noga, maximum 8, albo za malo albo za duza wzburza mnie). Baba Jaga bylaby atrakcja, ze ho ho.

      Usuń
    5. A to ciekawa teoria na temat nóg! Ciekawe czy robactwo przyjmuje ją do wiadomości :))

      Usuń
    6. robactwo pewnie zazwyczaj mysli - o-o, dwie nogi! uciekamy! bo wydaje mi sie, ze robactwo wie, ze trudniej jest cos rozdeptac jedna noga....ciekawe czy mysle jak robactwo....

      Usuń
  13. Piękna ta Twoja wieś, a kwiaty wyrosły Ci bosssskie ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. cieszę się z domku anieli, z płyty. i ja jestem szczęśliwa mając takie widoki na co dzień, ledwie oczy przetrę....
    już nie umiałabym mieszkac nawet w małym mieście a co powiedzieć w moim rodzinnym?
    trzymaj się gosieńko, to tylko, albo aż tylko....nostalgia:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najpiękniejszy czas w roku, ale masz rację każdy tam jest piękny i niezwykły na swój sposób. Nostalgia mną telepie przed tym wyjazdem w przyszłość...

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Ano zielony! (choć wygląda na żółty na niektórych zdjęciach).

      Usuń
  16. Noooo z sadzeniem tych kwiatków to żeś się narobiła jak Hana z perzem ;))) Ale wyjątkowo pięknie się prezentują przy tych drzwiach ,dwa słoneczka :)))
    Anielina taka napalona na łapcie Rufiego ,że nawet on sam w pewnym momencie ze zdziwieniem zerka , cóż ją tak rajcuje :)))
    Amisia powinna dostać wynagrodzenie ,za wykorzystanie wizerunku ,w zdjęciu z budzikiem , zabawny ten budzik , a modelce piękny plaster szyneczki się należy ,a nie jakis tam serek ,pfy ;))

    Chłopakom niech się teraz płyta dobrze sprzedaje :))))
    Te Pastelowe Kury w Galerii Dominikańskiej fajne są :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty się Mario śmiej, a ja musiałam podejść do tego domku i wbić te kwiatki w ziemię w donicach! Wiesz jak się zasapałam! No! A wcześniej musiałam je zauważyć na jelczańskim targu, wyskoczyć z samochodu ryzykując mandat i kupić je szybciutko. Pracy co niemiara. :)
      Amisia to moja ukochana modelka, która sprzeda każdy towar. :)

      Usuń
  17. Wsi spokojna,wsi wesoła,
    Który głos twej chwale zdoła?
    Kto twe wczasy,kto pożytki
    Może wspomnieć zaraz wszytki?
    ...

    Dzień tu,ale jasne zorze
    Zapadłyby znowu w morze,
    Niżby mój głos wyrzekł wszytki
    Wieśne wczasy i pożytki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy jest jeszcze gdzieś
      prawdziwa ta wieś
      zielona, pachnąca lnem?
      Z polami wśród łąk,
      z garnkami, co schną
      na płotach do góry dnem?
      Z chatami wśród pól
      i z mlekiem na stół,
      z żelazkiem, co duszę ma?
      Niech każdy jedzie
      tam, gdzie chce,
      a ja swoje ścieżki znam!

      Chcę wyjechać na wieś,
      gdzie się zatrzymał w polu czas;
      chcę w nieruchomym stawie
      zobaczyć swoją twarz.
      Chcę wyjechać na wieś,
      dojrzałe wiśnie z drzewa rwać,
      w glinianym piecu upiec chleb
      ostatni może raz.
      :)

      Usuń
  18. Anielcia da sobie radę, to kotka z charakterem, ma w sobie coś i jeśli tylko ludzie ją pokochają, to jak Bułka podporządkuje sobie cały świat zastany tam gdzie zamieszkała - na swoim. :)
    Nowe - zawsze trudno jest mi wyjechać też się boję a stare trzyma mocno, ale gdy już wyjadę i jestem w tym co się dzieje, jestem bardzo zadowolona, chłonąc wszystko. :)
    I Ty tak robisz, tylko trudno się ruszyć, mnie bardzo trudno. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby, Elu, wszystkie Twoje słowa się spełniły. I Amelka, niech jej się wiedzie, i ta radość z podróży niech się ziści. Dziękuję :)

      Usuń
  19. Ale z Anielci stopowa fetyszystka, Rufi wyraźnie zadowolony z tych pieszczot ;-)
    Szczęśliwego życia słodka koteczko, a dla Was miłego pobytu w Japonii :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy już raz mi nie życzyłaś, Aniu? Wystarczy :)
      Buziaki :)))

      Usuń
  20. az mnie w dolku wzieno i scislo ;) podwojne dno wyweszam...im blizej wyjazdu tym bardziej znajduja sie rzeczy, ktory czlowieka trzymaja tam, gdzie jest. Tu adrenalina przedprzygodowa, tam pachnacy las, chce sadzenia kwiatkow (dowolnych, hrehreher), leniwe sniadania na wsi, zapach lesno-ogrodowy, nagla potrzeba mizania pso-kotow, zauwaznei rzeczy, co to na pewno by sie zrobilo, gdyby sie nie wyjezdzalo (u mnie = wyrzutki wszelakie, nagle potrzeby malowania scian, drzwi, czegokolwiek). Zostaw sobie czas i na dopakowanie i na wachanie, patrzenie i prawie malowanie. a czas w zagranicznym czasie TAK Ci zleci, ze az sie zdziwisz, ze juz jestes nazad w domu. A bycie (prawie) samej w domu ma swoje ogromne przyjemnosci . I tez zleci. Ciesze sie z anielicowego domku - szczesc bogini! Kto bedzie Rufikowi pedikjur robic??? a te chmurki z rzepakiem to jest cudny widok; nie wiem, jak rzepak to robi, ale wydlubuje z podloza kazda nierownosc i gorke, tak normanie wlasciwie niezauwazalna - nie dosc, ze taka roslina w kuie jest bardzo trojwymiarowa to te gory-doly dodaja nowego (dla mnei!) wymiaru - teraz jak jezdze w tzw teren to widze wlasnie takie konfiguracje i nie moge wyjsc z podziwu, ile tego rzepaku tu rosnie. Jak tu przyjechalam, to by w fazie ekspermyentalnej, teraz jest wszedzie. do samochodu wpycha sie zapach. Ale Te TWOJE chmurki sa sma-ko-wi-te!!

    p.s. ta chatka to jest chatka Baby Jagi, co ja B.J. podnajmuje u Was? bo nie wierze, ze sie dom skurczyl i sfilcowal w praniu! :)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im jestem starsza tym bardziej widzę, że taka chatka Baby Jagi wystarczyłaby mi w zupełności. Chatka i te chmurki, jak mówisz, smakowite, i ten zapach, i te pola, i ta podwójna sosna. Oby tylko sąsiedzi pozostali daleko ze swoim podejściem do zwierząt.
      Ruficzek, no cóż, musi obejść się bez pedikiurzystki... Gdybyśmy nie wyjeżdżali, gdyby, gdyby... Ale nie mogę zostawić Wrocławskiemu jeszcze jednego kota do opieki. Buuuuuuuuuuuu :((

      Usuń
    2. no no, niech mi tu nie zaczyna buczec!! Nie doceniasz Wroclawskiego.....:)

      Usuń
  21. pees. kongratulaje i usciski dloni wzgledem plyty sie naleza :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie na tej Twojej wsi, ja właśnie wróciłam ze swojej, u nas leje od rana i jest 6 !!!! stopni :( Jak zwykle zachwycam się Amisią, niestety nie wyświetla mi się zdjęcie Anielinki :( Agnieszka z Lublina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, a jak odświeżysz stronę? To jest zdjęcie koleżanki Anielki - Cizi, niemal identycznej koteczki. Zaraz spróbuję coś poprawić..

      Usuń
    2. Na moim laptopie nie wyświetlało, obejrzałam u mojego m, śliczna taka bialutka, trzymam kciuki za Anielinkę, bo bardzo już się do niej przyzwyczaiłam :):) A z L

      Usuń
  23. ..piekne masz widoki, tez bym poszedł w las, ale wieje i leje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pójdziesz w następny weekend. Ma być już ładnie. :)

      Usuń
  24. Opakowana dobrze mówi - tyle w człowieku sprzecznych chęci! A strachów ile! I dobrze też mówi, że myknie jak sen jaki złoty w obfitości doznań i bodźców.
    Ten śliczny domeczek stoi całkiem pusty? Nawet łopaty tam nie chowasz? Ja tam chętnie zamieszkam jako pies ogrodnika:)
    I Anielka ma dom! Możesz spokojnie się oddalić.
    Chłopakom gratuluję płyty, oby zaraz stała się platynowa!
    Pastelowe kury fajne, wyglądają na nieco zakręcone:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to posun sie deczko, przyjde z kanapka i kanapka, drzwi sobie otworzym, posiedzim, pojem, popijemy, pogapim sie na widoki - domu jej popilnujem. Calkiem nieodplatnie ;)

      Usuń
    2. dziewczynki, to ja z Wami, plissss:)
      i grilla se zrobimy, poplotkujemy, inwentarza popilnujemy, ale będzie miło:)

      Usuń
    3. no to KTOS bedzie musial cydr przywiezc.....ja skombinuje szklo. I zagryche.

      Usuń
    4. Może hotel tam otworzę i majątek na nim zbiję??? :))

      Usuń
    5. mysmy wpadly na pomysl (konkretnie Hana) wiec nam sie nalezy albo strozostwo albo gratisowy wypoczynek Polaczony naturalnie z praca ;P

      Usuń
    6. Dla Was dziefczynki 1/3 zysków w hotelu "U Baby Jagi". Teraz się martwcie abyśmy nie musiały do tego interesu dokładać. :)

      Usuń
    7. Hotel? Może kiedyś? Na razie my się tam zadomowimy. Będzie to filia Kurnika połączona ze stróżówką. Hotel możesz zrobić, jak zrobimy Ci markijeting i sława się rozniesie. Przyłożymy się, co nie Opakowana, Viki?

      Usuń
    8. No ba! wyjdzie lepi niz jakis tam Hylton czy inny jakis. Do nich przestana przyjezdzac a do Hotelu B.J. beda sie pchac a my bedziemy wydziwiac kogo wpuscic a kogo nie. Moge robic markijeting, ale z zacisza NASZEGO nowego domku. To kiedy sie zjezdzamy (miotla juz odpalona,
      czeka)

      Usuń
    9. Może poczekajcie na mnie, ja wrócę! :)))

      Usuń
    10. Przepraszam - na kogo? a co pani tu robi? widzisz - wyjedziesz i puf! juz po Tobie, nie poznamy Cie jak wrocisz i moze to byc podstawiona kukla....chyba jednak sie zakradniemy cichcem.

      Usuń
  25. no! Zdjęcia udane :)! Piękne te przyjemności, nawet kwiatki mi się podobają :D...
    Ale Anielka na swoim...? Hmmmm..., no to super!!! Hura!!!!!!!!!!! Oby domek się odzywał od czasu do czasu.
    Na płytę czekam już swoją :D... :), mam nadzieję, że niedługo przyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie niedługo przyjdzie. :)
      Domek Anielki odezwie się na pewno. Ona ma bardzo fajną panią. :)

      Usuń
  26. Pełnej pięknych wrażeń podróży! Zabierzesz te obrazy z sercu. I wrócisz szczęśliwa ;-))
    Super słoneczniki przy drewutni ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Anielka u siebie już, to dobrze:))) Mam nadzieję, że nowy personel da znać, jak jej tam i jak się rozumieją z koleżanką.
    Gosianka, przecież za miesiąc będziesz z powrotem, to tylko myk i już, nawet się nie zorientujesz, kiedy minie. Inna sprawa, że ja też mam zawsze opór przy wyjeździe, ale wystarczy, że opuszczę granice miasta, już jestem gotowa do nowych wrażeń. A ty tych wrażeń będziesz miała mnóstwo i będziesz miała niewątpliwą przyjemność się nimi z nami podzielić:))) A my wielką przyjemność z czytania i oglądania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, Miko, tak tylko się denerwuję... Wiesz jak to jest. :)

      Usuń
  28. Oj piękne te majowe spacery po lesie , piękne łany rzepaku ..kwiaty bardzo eleganckie i trwałe a jak ślicznie wyglądają na tle bielutkiej ściany..A pannie A WSZYSTKIEGO ROZBRYKANEGO , KORYTKA PEŁNEGO MIZIANIA WSZELAKIEGO...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Personelowi Lakiego bardzo dziękujemy za komentarz i życzenia :))

      Usuń
  29. Pięknie u Ciebie...
    A podróż zapewne będzie udana, bogata w odczucia, zapachy, kolory, zapewne nam trochę o tym opowiesz? ;)
    Ja, chyba przez to, że nie jestem wędrowniczką tylko raczej stułbią osiadłą ;), zawsze mam Reisefieber i moc przemyśleń, wątpliwości. Oczywiście tylko przed dalekimi podróżami...:)
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też raczej osiadła jestem, ale ten MCO!!! To wszystko przez niego! (I chwała mu za to, bo sama to bym najwyżej Kozią Wólkę zwiedziła...)

      Usuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...