poniedziałek, 2 grudnia 2013

Zdobywca drapaka i jego królewska rodzina!

Dostałam wczoraj wieczorem nowe zdjęcia naszej światowej gwiazdy, czyli Vitusia, zgodnie ze swoim imieniem sławiącego życie całą swą maleńką postacią. Zaczniemy więc tydzień od bardzo miłych scen, a ja nie będę nadużywać Waszej cierpliwości, publikując dwa posty dziennie. :)

Pani Ania napisała:
Vituś ma się wspaniale, pięknie chodzi 
i ma za sobą pierwszą wspinaczkę na drapak. 
 






















Czyż on nie jest prześliczny? Te jego uszka w różnych kolorach! Ta buziunia niewinna i słodka! Ach, ach i ach!
Ludzie, którzy staną się dla Vito rodziną, będą szczęściarzami. Oprócz tego, że oczywiście powinni dbać o naszego królewicza i opiekować się nim jak najlepiej, to jeszcze muszą zobowiązać się do informowania nas na bieżąco o wszystkim, co go dotyczy oraz do przysyłania nam mnóstwa aktualnych zdjęć. Przede wszystkim jednak niech mocno go kochają - ten warunek jest banalnie prosty do spełnienia! Zdradzę Wam, że ludzie chcący te warunki spełnić, już są... I ja się wcale nie dziwię.


PODPIS


71 komentarzy:

  1. Vituś przypomina mi mojego Gaculinka :) Te uszy w różnych kolorach, nieregularne plamy, ciemny ogonek i ten różowy noseczek!:)) Zdjęcie 17 to istne kocie yin yang! ;))
    Rozkoszniak w każdym calu z tego Vitusia :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też on przypomina Gacusia, od początku. :)

      Usuń
  2. Zauważyłaś jakie ma długie pazurki? Przy swym mlecznym rodzeństwie wygląda na bardzo maleńkiego.To,że ma uszka w różnych kolorach to wszystko w porządku, w końcu jest wielokolorowy, a to zobowiązuje. A wiadomość, że już są chętni na jego adopcję jest b.dobrą wiadomością.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam! Już na dużo wcześniejszych zdjęciach widać jakie ma długaśne pazurki! Ciekawe czy dłuższe niż brytolki...

      Usuń
  3. Słodycze z samego rana? O tak!!! To nasz Wituś już ma zaklepany domeczek??? Wspaniale, ale obowiązek częstych fotorelacji zawrzyj Gosiu w umowie adopcyjnej ;-))) Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem czy zaklepany. Nie widziałam jeszcze podania z petycją i opracowaniem, co do zapewnienia mu full wypas obsługi. Czekam...
      :)

      Usuń
  4. Śliczne to nasze "brzydkie kociątko" :)
    Ale jak to w bajkach bywa, już się zamienił w królewicza i czeka na niego królestwo:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Vituś ma chochliki w oczach, żywe srebro :) A jego przyszły domek to najwięksi szczęściarze na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądanie tych zdjęć to sama radość :-) Chłopak pięknie rośnie, wpasował się w swoją przybraną rodzinkę i wygląda na szczęśliwego kociaczka :-) Wcale się nie dziwię, że są na niego chętni. Jego historia porusza a oglądanie jak dzielnie sobie radzi z większymi "braciszkami i siostrzyczkami" sprawia wielką frajdę. Trzymaj się Vitusiu i rośnij dalej tak pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Sam słodki, pyszny budyń na tych zdjęciach :))
    Ciekawe, kto wygra casting na Vitusiowy personel ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Serce rośnie jak się patrzy na te zdjęcia-Perełka

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dobrze rozpoczęty tydzień!!! patrząc na tę kruszynę serce się raduje, a gęba śmieje:)))) kochany szczęściarz, buziaki dla Was:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słodycz, widzę słodycz :) :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Miło takie zdjęcia zobaczyć w poniedziałek rano :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Vituś dorośleje, ale w oczkach ma skromnosć.Cudowne zdjęcia, nr8-gdzie jest Vituś, 15 i 16 wśród rodzeństwa, a nr9 z mamusią rozbraja sama słodycz. Vituś w samym centrum, umie się usadowić w najlepszym miejscu dba chłopak o siebie-super. A jakie ma piękne, zadbane i błyszczące futerko mamuśka dba o niego. Miziaki dla całej kociej rodzinki

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie dosyć, że zdobywca drapaka to jeszcze szczęściarz.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczne zdjęcia! Widać na nich, jak Vitusiowi dobrze i jak się świetnie rozwija. Jest śliczny, tak jak i jego mleczne rodzeństwo, a ja niezmiennie podziwiam mamusię; Kocisława to prawdziwa piękność!
    Nie miałam czasu ostatnio, w sobotę tylko szybciutko poczytałam posty na blogach, a w niedzielę nawet nie zajrzałam do komputera(: Ale bardzo się cieszę wszystkimi dobrymi wieściami, szczególnie tymi o Zoyce. I bardzo podobają mi się prace Marii.
    A fraszki możesz oczywiście skopiować.

    OdpowiedzUsuń
  15. pierwsze trzy zdjęcia już chyba wcześniej były, ale na nich takie śliczności, że można na okrągło oglądać :) Vituś wielkością już chyba dogania Brytolki, tylko mniej puszysty od nich, stąd taka różnica ;) swoją drogą intryguje mnie pojemność bloga - na Onecie przy takiej ilości zdjęć już by na pewno odmówił współpracy! ten tu ma jakieś ograniczenia "pojemnościowe"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłam, że mam zajęte 25% z 1GB przestrzeni dyskowej, może to dzięki temu, że "Zdjęcia, których rozmiar przekracza 2048 x 2048 pikseli, zajmują Twoje miejsce. Wszystkie mniejsze są przechowywane bezpłatnie.".
      Łaskawy ten blogger i gugiel +.
      :)

      Usuń
  16. Radość przepełnia serce jak patrzy się na te kocie zdjęcia i to jak Vito rośnie

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak to miło tak się od rana pozachwycać :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest tak cudny nasz Vituś i tyle przeszedł i dał radę, że wielu kochających koty chciałoby go przygarnąć, jako członka rodziny.. Ja też :) jola

    OdpowiedzUsuń
  19. wspaniały królewicz na królewskim tronie. znaczy na cycusiu mamusi. i ten górski zdobywca na drapaku. vituś, jesteś wielki!

    OdpowiedzUsuń
  20. No proszę, tak się zdobywa szczyty, nie tylko drapaka, ale i popularności. Vituś celebryta :)))
    Nowej rodzince już gratuluję :) będą mieli pociechę!

    OdpowiedzUsuń
  21. No i kochane rodzenstwo Vitusia :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudeńka! :)
    Dziewiąte zdjęcie (to z cycuszkiem) to już po prostu odjazd! Pani Aniu, dziękujemy. :)

    A co do ewentualnych przyszłych opiekunów Vitka, to koniecznie musisz zapisać w umowie adopcyjne, Gosiu,j dodatkowe warunki, czyli, jak już ktoś wyżej wspomniał, zobowiązanie do informowania nas co najmniej raz w miesiącu o postępach w rozwoju Vitka. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Vituś cudny, fajnie patrzeć jak rośnie:) W sobotę upiekłam ciasto czekoladowe z coca- colą z Twojego przepisu i moja rodzinka była zachwycona :) Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Agnieszko. Zawsze miło dowiedzieć się takich miłych rzeczy.

      Usuń
  24. Oj, jak to się wysoko wdrapało maleństwo!
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiem dlaczego, ale w moim odczuciu Vito ma smutna minke, choc przeciez ptasiego (kociego) mleka mu nie brakuje.
    Ja z kolei poryczalam sie na wiadomosc, ze Vitus jest juz komus przyrzeczony, nawet domyslam sie komu. Bo tym razem bylam zdecydowana, on od poczatku byl taki "moj". Jednak sprawa z Kira niweczy wszystkie plany i zamiary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, nawet ja się nie domyślam komu... Dopiero się dowiem, no i Vito nie jest jeszcze przyrzeczony, choć ufam pani Ani, że znalazła wspaniałych ludzi.
      Co do Ciebie, to tak myślałam, że teraz to nie jest dobry moment, ufam jednak, że kiedyś ten idealny, właściwy i dobry moment nastąpi i Miecka będzie miała towarzystwo.

      Usuń
    2. No i nie jest smutny, Aniu. To jeszcze taka niemotka :)

      Usuń
    3. Gosiu, mam prosbe. Wydrukuj, prosze Cienka nitke i zaklej ja w folii, a potem przekaz nowej rodzinie Vita razem z nim. Nie chcialabym, zeby zmienili mu imie.
      A moje domysly to Jolka, jakos wydawalo mi sie, ze chciala wziac.

      Juz nie moge tych zdjec ogladac, tak boli...

      Usuń
    4. Załatwione, ale wiem, że chętni zwierzolubni ludzie zaglądają na mój blog, może się odezwą...

      Usuń
    5. A mi przyszło do głowy, by Vitusiowi w posagu dać całą jego historię zdrukowaną. Łącznie z piękną historią Pantery dotyczącą wyboru imienia . Co Ty na to ?

      Usuń
    6. Pięknie by było! Myślę, że jeśli nowy personel Vitka zechce to zrobi to bez trudu korzystając z mojego bloga (który śledzi). W każdej chwili można taki album oglądać internetowo klikając tag po postem o Vitku. Tag "kronika kociego macierzyństwa". Pokażą się wszystkie posty o Vitku ułożone niestety od najmłodszego do najstarszego.

      Usuń
    7. Co innego szukac, a co innego miec w reku dramatyczne poczatki wlasnego kota, tak pieknie opisane przez Ciebie. Pomysl o tym, Gosiu, pomysl Ewy uwazam za doskonaly.

      Usuń
  26. Serce się jaśniejsze staje patrząc na te pyszczki te futerka przytulone do siebie. Uśmiech zostaje na twarzy tylko patrząc, a co dopiero w domu mając o co chwila dopadając głaszcząc "swojego" sierściucha. "Swojego" w cudzysłowie oczywiście, bo kto tu kogo "ma" :) wq

    OdpowiedzUsuń
  27. Ostatnie dwie literki kituś dopisał :)) uwielbia klawiaturę. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem ugotowana na miękko! Śliczności, dosłownie śliczności.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ jest piękny Zdobywca Drapaka :))) A zdjęcie pt "moja mamusia" mówi wszystko :))) Mamusia jest boska w swej cierpliwości i mamusiowości ! Uwielbiam też tego malucha z zawsze zadziwionymi, pełnymi ciekawości okrągłymi oczkami - tego, co prawie zawsze jest tak blisko z Vitusiem.
    Boże, jak mi mientko w sercu. Tak to trza zaczynać każdy tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A co do przyszłej służby Vitusia, to mam podejrzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po przeczytaniu komentarzy nie mam podejrzeń :)

      Usuń
    2. O kim myślisz Ewo? Podpowiem Ci, że to ani ja, ani pani Ania. Dwa razy powinnam napisać "niestety"... :((

      Usuń
    3. Myślałam, że Panterunia ;), ale już wiem, że nie .

      Usuń
  31. Cudności! A już zdjęcia 8,9 i 10 rozwaliły mnie na łopatki:))
    I do tego dobre wieści o nowym domku:))

    OdpowiedzUsuń
  32. Gęba mi się cieszy do monitora ! :-)))
    Cudowny Wituś i to jego rodzeństwo :-D
    Widać że chce dogonić wzrostem i kulistością do niebieskich ;))

    Wcale się nie dziwię że chętni już są :-D

    OdpowiedzUsuń
  33. Brak słów po prostu, piszczę przed ekranem, wzbudzając niepokój moich Wzruszaczy. Przyznaję się, że skopiowałam sobie kilka zdjęć, możesz mnie ścigać ze stosownych paragrafow.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ależ on jest śliczny! A rośnie jak na drożdżach! ;) Mleczko mamusi czyni cuda. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. ileż miłości jest w tych zdjęciach:)))

    OdpowiedzUsuń
  36. nr 5 ustawiłam sobie jako tapete:))...a co ???

    OdpowiedzUsuń
  37. Zdjęcie z mamuśką-słodkie. Fajny ten Vituś, słodka mordeczka.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ech, szkoda że mam alergię na koty… Vituś jest po prostu prześliczne, chłopak rośnie w oczach! A oczy swoją drogą też ma śliczne, takie duże i błękitne:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Właśnie tak sobie myślałam, że nie dasz rady oddać go do adopcji- a tu zaskoczenie:-).
    Jak ja bym chciała mieć kota ! Ech... :-(. Wszyscy jak jeden mąż są superowi :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Normalnie nie mogę wybrać które zdjęcie ładniejsze??? Zauważyłam, że wszystkie kotki mają niebieskie oczyska, a mamusia bursztynowe, wszystkie śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brytolki o tym kolorze rodzą się z niebieskimi oczkami, a potem zmieniaja kolor na bursztyn/pomaranczowy.
      Agnieszka z Żyrardowa

      Usuń
  41. Piękne, słodkie, ciepłe.
    Vituś chyba będzie podobny do Malinki moich rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Big Vito, z tymi niebieskimi oczętami..
    Ale przystojniaczek rośnie..

    OdpowiedzUsuń
  43. oooo jakie cudenka wszystkie! i kazde jedno!!!
    pozdrawiam
    Patinka

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...