Chodzi o zupę SYS z soczewicy. Skusiłam się na nią, bo reklamowana jest jako przygotowywana z suszonych warzyw, bez konserwantów, oprócz tego kilka dziewczyn testowało ją i polecały. Lubię mieć w domu coś takiego z czego bez wysiłku zrobię szybki obiad.
Zrobiłam, jak radzi producent, zawartość obu torebek gotowałam z łyżką oliwy przez 20 minut i... nie bardzo mi smakowała. Dorzuciłam więc po krótkim zastanowieniu puszkę pokrojonych pomidorów, doprawiłam solą i pieprzem, pogotowałam jeszcze parę minut i zupa zrobiła się przepyszna! Podałam ją w, zapieczonych wcześniej w piekarniku, chrupiących chlebkach.
Zupa ta posiada znak jakości: ZATWIERDZONA PRZEZ AMI.
MójCiOn też był usatysfakcjonowany. ;-)
