poniedziałek, 22 października 2012

Wielkouche Nadrzeczne Znalezisko

Panie, Panowie, z przyjemnością i radością, przedstawiam Wam zapowiedzianą wczoraj osóbkę:


Charakterystyka osóbki:

1. Rasa: mięsożerny ssak z rzędu drapieżnych, z rodziny kotowatych
2. Pochodzenie: prawdopodobnie pochodzi od kota nubijskiego, przy czym w Europie krzyżował się ze żbikiem ;)
3. Wiek: około 8 tygodni
4. Płeć: chyba chłopak (po kolejnym badaniu: chłopak z całą pewnością)
5. Matka: zaginiona
6. Ojciec: nieznany
7. Miejsce znalezienia: okolice Wrocławia
8. Dokładne miejsce znalezienia: polna droga przy rzeczce, w miejscu wędkowania


9. Stan w momencie znalezienia: osłabienie, wycieńczenie, brak sił na ucieczkę
10. Wygląd w momencie znalezienia: brudna, śmierdząca, wytytłana w błocie kupka nieszczęścia
11. Znalazca: A. (sąsiadka z osiedla) przebywająca ze swoim chłopakiem na rybach
12. Osoba do której przyniesiono znalezisko: Anka Wrocławianka
13. Podjęte działania: natychmiastowa wizyta u wet.


14. Wynik badania: skóra i kości, stan ciężki, zagłodzenie, poważnie obniżona temperatura ciała, pchły
15. Zastosowane leczenie: kroplówka, zastrzyki wzmacniające, pierwsze delikatne karmienie
16. Zachowanie pacjenta podczas badania: apatia, podsypianie, totalna słabość
17. Wygląd pacjenta: bida z nędzą


18. Zalecenia: trzymać w cieple, karmić często maleńkimi porcjami, tylko specjalną, namoczoną, suchą karmą
19. Ostrzeżenia: nie przekarmiać, bo grozi to bólem brzuszka i wzdęciami
20. Zachowanie pacjenta, kiedy poczuł karmę pod noskiem: ożywienie, połykanie bez zgryzania (dlatego: namaczać)
21. Zachowanie pacjenta w domu: spanie, jedzenie małych porcji, spanie


22. Dowód na wyjątkową mądrość: zrobienie siusiu do kuwetki!
23. Zachowania na drugi dzień: syczenie na ludzką rękę!
24. Reakcja opiekunki: szaleńcza radość
25. Zachowanie delikwenta po wzięciu na ręce: włączenie traktora!
26. Postępy małego: szokująco szybkie!
27. Wygląd po dwóch dniach: "niebo, a ziemia"
28. Wielkość: maleńki, jak kubeczek


29. Umaszczenie: biało-szare, z rudymi niteczkami
30. Uszy: wieeelkie!
31. Odgłos paszczy: meee, meee (zachodzi podejrzenie, że to mała koza)
32. Oczy: skośne, brązowe – idealnie dobrane do futerka
33. Nosek: różowiutki, bez skazy
34. Ogonek: myszowaty, rozczulający
35. Łapeczki: bialutkie, cud natury!
36. Futerko: mięciutkie, już błyszczące, na grzbiecie wyraźnie dłuższe – bardzo ciekawe!
37. Znaki szczególne: gustowna kreseczka przy lewym oczku

Jaką postać z kreskówki on przypomina? Jakieś skojarzenia?
38. Charakter: miziak-gryzak, łasi się, łasi i jak nie capnie w palec! Sama radość:) 
39. Co wywołuje w człowieku: rozczulenie, roztapianie się, odstresowanie, chęć życia
40. Co jeszcze: radość na twarzy i w sercu


41. O czym rozmawia się od rana w domu Anki Wrocławianki: Zrobił kupkę do kuwetki – to geniusz! A jak zjadł? Dałaś mu wodę? Patrz, jak ślicznie pije – to wyjątkowo mądre zwierzątko! Czy nie jest mu twardo? Nie ruszaj, bo on nie chce. Daj potrzymać. Nie chuchaj na niego, bo on nie lubi. I co, że cię ugryzł – ciesz się! Oj, jak ślicznie ruszył uszkiem. Patrz, patrz, idzie! Widziałeś, jaki ma języczek? Pobawię się z nim piórkiem. Piórka się boi, nie widzisz? Ja się z nim pobawię niteczką. Rozjechały mu się nóżki! Nie zakocham się, nie zakocham. Akurat!
42. Przeszłość: nieciekawa
43. Przyszłość: świetlana!
44. Osobowość: do odkrycia - podniecająca przygoda
45. Dom docelowy: brak
46. Imię: brak


Jak to? Brak imienia? Koniecznie musimy coś na to poradzić! 
Bierzcie się do wymyślania: kto to jest? 
Na kogo Wam wygląda? 
Myślałam, że ....... (nie powiem, żebyście się nie sugerowali!)

Ludzie, chłopak nie ma imienia! Pomocy!


Bo dom się znajdzie, prawda?
Halo, halo, jest tam kto??
Odbiór!

PODPIS

115 komentarzy:

  1. Wygląda mi na wielkiego szczęściarza.
    Bożesz, jakie maleństwo.

    OdpowiedzUsuń
  2. mają niesamowitą wolę życia i po krótkim czasie wyrastają na wyjątkowe piękności, a do tego kochają nie tylko za żarcie.
    A co na to Amisia, się pytam z ciekawości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wet też tak mówi i że to będzie piękny kot.
      Amisia - żmija!!!! Syyyyyyyyyyyyyyyy Syyyyyyyyyyyyyy
      Będę do niej mówić "ty wstrętna żmijo"!!

      Usuń
  3. Lakiś szybko znajdzie dom, bo słodziak z Niego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Z kota szczęściarz bez dwóch zdań serce rośnie jak czytam że coraz lepiej się miewa i myślę że znajdzie przytulny dom :)
    Pozdrawiam Ilona :) pierwsze skojarzenie z imieniem to ANIMAG od Ani i Magika :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny jest! I jakie miał szczęście. Trzymam kciuki za znalezienie domu!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kobietą o gołębim sercu jesteś :-)
    Dzisiaj rano kiedy przyszedł czas śniadania Maks jadł z miseczki Fredzi a Fredzia z wielkiej miski Maksa. To był najpiękniejszy widok tego poranka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fredka bo mi się kojarzy z takim głupim dziewuszyskiem:(

      Usuń
    2. Właśnie Graszko, to kogo mam dopisać do spisu: Fredzię, czy Franię?

      Usuń
  7. Mi wygląda na Ryśka;)))
    Coś strasznego jak tak można, na szczęście trafił w dobre ręce...oby jak najszybciej znalazł dom, czego Wam i jemu życzę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dopisać, w sensie od rysia, bo ma podobne uchy;)

      Usuń
    2. Hahaha, dobrze że uzupełniłaś, bo pewnie wszyscy na początku skojarzyli, że od tego z Klanu :)

      Usuń
    3. Rysiek- cudne imię:)
      szkoda, że nie dziewczynka, bo Tosia też by pasowało:)

      Usuń
  8. No jak może mieć na imię jak nie Lucky Boy??

    OdpowiedzUsuń
  9. Kobieto, ty to masz serce... Nie przepadam za kotami (psiarz jestem) ale zakochałem się w tym malcu. :))

    Mi przypomina Filemona, ale w wersji drapieżnej :))
    Co do imienia to bawiłem się trochę słowami i wyszło mi coś takiego: Fortun.

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczny mały kiciuś :D :D :D
    Uroczy :)
    Ja również dałabym na imię Rysiek :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Paradoksalnie, w soboty i niedziele mam najmniej czasu na zaglądanie do komputera, więc najpierw dwa ostatnie posty (liczę od wcześniejszego):
    1)Hura! Jest króliczek! Dziękuję i Tobie i Przemkowi.
    2)Z dynią to ja nie mam wiele wspólnego, w moim domu była właściwie - poza wspomnieniami babci - "nieobecna"; ale ostatnie zdjęcie dyni i róży mnie zachwyciło!
    A teraz na bieżąco; kociak jest słodki! Rzeczywiście, przypomina mi jakąś postać, trochę mistrza Yodę, trochę rysia, ale to nie to! Muszę pomyśleć:):):)
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojej, jak smutno i jak wspaniale jednocześnie. I jak dobrze, że już dobrze :-) Śliczny maluszek, biedulinka taka. No i mi też kogoś przypomina na tej jednej fotce i nie wiem sama kogo, może kaczora Donalda? Hmmm, albo jego siostrzeńców? Ale czy to nie dyshonor dla takiego drapieżnika? Ktoś tu pisał o Ryśku? Moja Rysia jest za :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczny jest - na tym jednym zdjęciu przypomniał mi liska z kreskówki;)
    Mam nadzieję,że szybko znajdzie dobry dom:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Biedny maluszek. Jest bardzo urodziwy i mam nadzieję,że znajdzie dobry dom.
    Skoro ma wieeelkie uszy to może Gacek?
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oczy ma piękne, migdałowe. Migdał albo Kreska, jak już ustalisz płeć:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Koniecznie musisz uzupełnić dwa ostatnie punkty...
    45. Dom docelowy: u Anki Wrocławianki forever
    46. Imię: KIEŁBIK!!!
    Takie imię przyszło mi do głowy z kilku powodów:
    - z racji miejsca jego znalezienia
    - dłuższe futerko na grzbiecie
    - jak wiadomo imię warunkuje charakter istoty, a lepiej mieć kiełbie we łbie niż słomę w butach :)
    - sympatycznie brzmi, ot co :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdźmy. Kiełbik.
      Mój kochany (bo się tulisz i robisz minki) Kiełbiku, Kiełbiczku, Kiełbiczeńku, Kiełbiczenieńku. .... (?)
      Ty wstrętny (bo podarłeś firanki) Kiełbie, Kiełbiu, Kiełbisisko, Kiełborze!
      Hmmmm


      ale ...Szuwarek mnie zaczarował....
      Sprawdźmy:
      Mój kochany Szuwarku, Szuwareńku, Szuwarenieńku,
      Ty wstrętny Szuwarze! Szurze! Szczurze!;-)))

      a może punkt
      45. Dom docelowy: Tawerna Koci Pazur?

      ??????????????????????????????????

      Usuń
  17. Kozak, Kozaczek- bo dzielny, charakterny i muczy jak kózka:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ pięknotę masz na stanie! Dobrze, że go uratowałaś!
    Jak dla mnie Gabi od Gabriela - w końcu wygląda na aniołka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak to chłopak to może się nazywać tylko ANEK WROCŁAWIANEK
    Aśkowska

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny aniu...a rozmowy jak moje i męża...my potrafimy notorycznei takimi kocimi bzdetami sie zachwycac..to faktycznie Szczęściarz:))-Lucky:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kotek niewątpliwie miał gigantyczne szczęście. A imię.. Tak mi się pokojarzyło z książkami Grabowskiego, pewnie dlatego, że właśnie przeczytałam recenzje lektur z dzieciństwa Puc Bursztyn i goście, tam była kotka Imka, taka która umiała się w życiu ustawić i nikt jej nie podskoczył. Może maluchowi takie imię dobrze zrobi i jakby była kizia to Imka, a jak pan kot to Imek?
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydałoby mu się mieć takie cechy, jak Imka. Miło, że zaglądnęłaś do mnie;-)

      Usuń
  22. Gizmo! :))

    Biedny koteczek. Wierzę, że odwdzięczy się za tę opiekę jak nasz Smrodek - żaden kot nie trafił do nas taki "zapuszczony" i żaden tak nas nie kocha...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a mąż podpowiada Baterflaj (bo uszka wygladają jak motyl, a że kot polski to może być spolszczony ;) )

      Usuń
    2. Mężowi podziękuj za świetne skojarzenie:)

      Usuń
  23. No matko nieszczęścia na każdym kroku :( dobrze, że znalazcy wiedzieli do kogo kotek powinien trafić :) bo jest pod wspaniałą opieką :) :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowne maleństwo. Miało szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  25. Hm, pozostanę chyba przy skojarzeniu z Yodą. :) I trzymam kciuki za znalezienie dobrego, kochającego opiekuna dla tego małego prztymucla.

    Pozdrówka. :)

    JolkaM

    OdpowiedzUsuń
  26. Jaka słodka pierdołka :)... :) Cudownie, że go znaleźli i że przynieśli do Ciebie!!! Cudownie, że się nim zaopiekowałaś... Na imię nie mam pomysłu, chociaż z racji pochodzenia nazwałabym go Szuwarek ;), ale będę głosowała za Kiełbikiem (bo się ze żbikiem rymuje)..., podoba mi się również Migdałek :), a z kreskówki to chyba lis Leon był?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i jeszcze nie zauważyłam, że Gizmo :), rzeczywiście na zdjęciu wypisz wymaluj jak Gizmo :D.

      Usuń
    2. Kiełbik! Kiełbik! Kieeeełbiiik!!! :))))
      ...albo Szuwarek - też pięknie i na temat, ot co! :))))

      Usuń
  27. Aniu aż mi łzy lecą z oczu. Jesteś niesamowitą Istotą! Nie mogę Go wziąć teraz :( Nie mam warunków do tego :( Ale u mnie zostałby małym Żbikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Happy, bo miał ogromne szczęście, że na Was trafił! :)
    Jesteście cuuudowni!

    OdpowiedzUsuń
  29. A może Szczupaczek, bo złowiony zamiast rybki:)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj, ja bym go wziela! Taki cudus!
    Tylko JAK???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pantero! Coś się wymyśli, weź skarba, weź... Prosimy. :)

      Usuń
    2. Można zorganizować jakąś sztafetę, żeby Ci go dostarczyć, Panterko!

      JolkaM

      Usuń
    3. Ance na pewno trudno będzie się z nim rozstać, a Tobie, idę o zakład o każde pieniądze, odda kiciulka bez żalu i smutku, wiedząc, że trafi w bardzo dobre ręce. A jaki wspaniały rewanż byłby za ptasią kolekcję doktorków-stomatologów! :)

      JolkaM

      Usuń
    4. Anko!?!? Nie wybierasz sie aby w moim kierunku?

      Usuń
  31. Piękny jest, a uszy ma cudne. Nietoperek. U mnie było nie przymierzając to samo, również w kwestii rozmów, w tym międzynarodowych. Mamy dziewczynkę, a myśleliśmy, że chłopak. Imię dostało kocię Felix, bo to dobry przymiotnik, na 3 rodzaje taki sam. Mamy więc koteczkę o imieniu Felix, ale mąż mówi do niej (nielegalnie) Felka. Pozdrawiam i niech rośnie zdrowo

    OdpowiedzUsuń
  32. A ja bym go nazwała Filemon po prostu ... bardzo go przypomina :-))

    Przyszło mi do głowy ze ktoś topił kotki nad rzeką, a ten cudem ocalał, wiecznie żyję zadzieją ze ludzie nie robią już takich rzeczy okrutnych swoim zwierzakom.
    Mały szczęściarz trafił o najcudowniejszego domku o jakim kotek może marzyć.

    Wspaniałego życia koteczkowi życzę :-)))

    OdpowiedzUsuń
  33. Odpowiedzi
    1. U mnie w podobny sposób pojawiła się malutka Mila. Dopiero później, jak nam podziurawiła tapicerkę w sześciu krzesłach i przyspieszyła pożegnanie się ze skórzanym fotelem i wiele, wiele innych występków stała się Małą Niewdzięcznością:))
      Teraz nazywamy ją Mały Domowy Kot Bojowy:))) Cała Mila.

      Usuń
    2. I dalej jest taka bojowa w stosunku do obić meblowych??

      Usuń
  34. Wzruszająca historia:) Jesteś wielka!!! Trzymam kciuki, za Panterę, żeby udało mu się o niej dotrzeć. Sztafeta świetny pomysł!
    Tyle imion przychodzi mi do głowy, ale żadne mi do niego nie pasuje. Może Fuks? ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. Od czasu gdym nazwał kota Hycel w nadziei, że mi psa sąsiadów kiedy zaaportuje i wreszcie cisza zapanuje wokoło, a ta sierota się własnego bała cienia i przepadł czort jeden wie gdzie, nie uszczęśliwiam nikogo imieniem na siłę... I cóż to znaczy: CHYBA chłopaka? To tego też ustalić nie sposób?:)
    Kłaniam nisko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowny Wachmistrzu, to maleństwo było tak zabiedzone i wysuszone, że nawet nie wiadomo było, czy ma jajeczka, czy c..kę:( Samo futerko było widać! Czyli, płeć: niespodzianka:-)
      (patrzyłam przed chwilą i myślę, że chłopak)

      Usuń
  36. Kotek jest prześliczny. Taki słodki. Aż strach pomyśleć co by się z nim stało, gdyby sąsiedzi go nie zauważyli bądź nie wzięli?

    Imię to poważna sprawa, wymaga przemyślanej decyzji:)
    Przypomina faktycznie Filemona;)
    Mam nadzieję, że znajdzie ciepły, kochany dom.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  37. Jaki fantastyczny! I aż głowa boli, że takie cudaczki włóczą się porzucone po świecie.
    Maluch niezwykły, mam nadzieję, że szybko znajdzie dobry domek. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jeju jaki cudny
    Mi wygląda po prostu na szczęściarza:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ludzie! Jesteście kreatywni, wiecie o tym?
    Malutki ma tyle propozycji:

    Animag
    Rysiek
    Lucky Boy
    mistrz Yoda
    Gacek
    Migdał albo Kreska
    Kiełbik
    Szuwarek
    Kozak, Kozaczek
    Gabi
    Anek Wrocławianek
    Lucky
    Imek
    Gizmo
    Baterflaj
    Migdałek
    Szuwarek
    Żbik
    Happy
    Szczupaczek
    Nietoperek
    Filemon
    Fuks
    Szczęściarz

    Mistrz Yoda mi się podoba, ale samo Yoda, nie bardzo, a dwuczłonowe imię się nie przyjmie - ciekawe jest to, że skojarzenie z Mistrzem Yodą miały aż trzy osoby, w tym jedna poza dzisiejszym wpisem (którą pozdrawiam serdecznie i gratuluję świetnego oka!)!

    Mnie zaczarował Szuwarek...
    Cudne;-)
    Myślę, że ten kto wymyślił to imię powinien pomyśleć nad dalszymi swoimi krokami...
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto pierwszy powiedział Szuwarek? Ładne. :) Szczególnie wersja bardziej... chropowata mi się podoba, czyli Szuwar. :) Coś czuję, że ten skarbek to właśnie taki bardziej Szuwar - niech no się tylko jeszcze trochę wzmocni i podrośnie, to pokaże, co potrafi. Nasza kotka Śliwka, choć drobna, przymilna i cudowna, najczęściej jest wołana Śliwa, bo to sowizdrzał taki jest i ma takie przewrotne, zadziorne usposobienie. Nie wiem, jak Wy, ale ja myślę, że Szuwar sprawdziłoby się także w przypadku, gdyby okazało się, że zwierzątko jest chłopakiem. :)

      JolkaM

      Usuń
    2. A jak dziewczynka?


      Kurczak! Myślałam, że Przemek wymyślił, jako pierwszy i że wjadę mu na ambit, a tu okazuje się, że to Abi:-)

      Usuń
    3. Aaaaaaa! Oczywiście miałam na myśli, że jeśli jest dziewczynką. :) Całkiem jak na ten przykład Mercedes.
      Szuwarek/Szuwar jest ekstra. W dodatku spodobało się przecież Pazurowi. A to już krok do podjęcia decyzji o... ojcostwie. Pa-zur, Pa-zur! :)

      JolkaM

      Usuń
    4. hi hi :)... Jak dziewczynka to może by jakąś z nimf wodnych?... Ja bym malucha z wielką radością przygarnęła, ale raz, że mam ostatnio przykre (smutne) doświadczenia pomocowe i bałabym się bardzo, a dwa, że połówek się za nic nie zgodzi :(...

      Usuń
    5. Smutne doświadczenia? Ojej, nic nie pisałaś...

      Usuń
    6. No, akurat o tym to nie. Zbyt trudne to dla mnie. Za dużo. Ważne, że to maleńkie szuwarkowe cudo jest już bezpieczne :). Mocne kciuki.

      Usuń
  40. Wow! Ale śliczny ten kiciuś! Nazwałabym go Tygrysek.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale jest piękny. I jak na swój wiek, to on jest spory ;) Co te koty w sobie mają, że wiedzą kogo po drodze spotkać!!! ;) U mnie bardzo podobne rozmowy w domu się odbywają, od kiedy jest kolejny kot. Odkrywanie kociego charakterku, przyzwyczajeń.... Osoba będąca w domu z kotami sms-uje do reszty co nowego zrobił Nowy.... To już jest chyba choroba, co nie??? ;) Pozdrawiam Was i Wasze koty ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Aniu, to wet ci nie powiedział co on(a) zacz? Ale jak myślisz że to chłopczyk to to pewnie jest chłopczyk... Śliczny, biedna maciupka znajdka. Z tymi uszami to bym jeszcze poczekała, bo nazwie się kota Uszatek czy jakoś tak a on ci wyrośnie i uszka zmaleją i będzie wstyd. Ja tam z kocich imion to nie jestem za dobra, dlatego mój się nazywa jak się nazywa więc nic ci nie zasugeruję. A może nowy opiekun się znajdzie szybciej niż machnięcie łapką i nie będzie trzeba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak będzie, ale mówienie do niego Kiciusiu już mnie męczy. Imię musi być!

      Usuń
  43. odbiór, odbór:)
    mo to Ci niespodzianka! :)
    a nad imieniem dla tego cuda jeszcze pomyśłę, jak wymyślę to wypiszę :)
    rafał vel lipron ER
    a może spadocgroniarz, bo mu się w dobre ręce wpadło, nie prawdasz? :)
    lacky_boy też może być, albo tak po prostu koteczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z propozycji kóre są powyżej podoba mi się Anek Wrocławianek :)
      ^^

      Usuń
  44. Ależ on jest śliczny!
    Wiem na 100%, że znajdzie cudowny dom.
    Ja bym go nazwała Pyszczek.
    To nic, że urośnie.
    Moja Bellusia ma w dokumencie Bellinda.
    Nigdy jej nie nazwaliśmy Bella. Zawsze do niej mówimy Bellusia. Chociaż jest już dorosła.
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, Pyszczek to ładnie, ale Pysk, nie bardzo;-))My też do Ami mówimy Amisiu, a do Kajtka - Kajtusiu:-)

      Usuń
  45. Ja jestem za... puzonem czyli PUZON niech bedzie!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  46. a może Tobi czyli Tobiasz, to rezultat moich odwiedzin na blogu pewnego chłopca który walczył i był dzielny ale stało się nie tak jak miało się stać http://tachotruck.pl/tobiaszek/. jeśli ktoś ma wątpliwości niech przeczyta chociaż tytuł bloga BOHATER NIE UMIERA NIGDY. pozdrawiam i podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  47. Tyle się o inteligencji i mądrości tego szczypiorka naczytałam, że jedyne co mi przychodzi do głowy, to ...Geniusz :)

    -O jaki fajny kot - ej Ty mały jak się nazywasz?
    - nazywam się Geniusz, ...EuGeniusz ( Eu - od Eureka )

    <Geniusz – potoczne określenie osoby ( albo... kota), posiadającej wybitnie ponadprzeciętne zdolności intelektualne.

    A "Szczypiorek" też mi się podoba, to od szczypania i od tego, że taki malutki, chudziutki i wątlutki był i znaleziony w zielnym ..:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o kota, to można tę dalszą część po (albo..kota) już pominąć - geniusz bowiem dotyczy każdego! kota :D... ;)

      Usuń
    2. :)) No trudno się nie zgodzić ...D:))))

      Usuń
  48. Małe kotki są takie słodkie, a Ty jesteś dobrym człowiekiem, że go przygarnęłaś i hołubisz, jak chłopak to może Micek, krótko, dźwięcznie....

    OdpowiedzUsuń
  49. CUDO, Ty to masz szczęście.
    Dom to on już ma.
    Imię - optuję za Szuwarkiem.
    Prawie tak samo wyglądała moja Trusia, jak ją znalazłam - dodatkowo miała świerzb, a pchły całą sierść jej ostrzygły.

    OdpowiedzUsuń
  50. Aniu on napewno nazywa się PIÓRKO!!!! inaczej ja go nie widzę....cudny:)))

    OdpowiedzUsuń
  51. Tak mi się wydaje, że strasznie pięknie pasuje do twoich kocików :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Eeee, no nie wiem co mam napisać po tylu komentarzach;)))

    To tylko daję znać, że jestem, i że i w ogóle.

    Ma szczęście koteczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam o Tobie na spacerze z Rufim. Może kawka? W listopadzie? Tylko, nie w polu, ani w sadzie;-)

      Usuń
  53. Łomatko i córko jaki słodziak <3 no pieściłabym i całowała i tuliła i... jakie szczęście maluch miał! Pierwsze co mi przyszło do głowy to wodnik szuwarek czyli Szuwarek. Jan napisałaś, że kogoś Ci przypomina - no prawie jak Gizmo z Gremlinów, a jeśli kreskówka... kurcze, proszę się nie śmiać bo dziecko mam już na studiach i wyrosłam jakby z kreskówek ale przypomina mi jednego pokemona, on się chyba nazywa Pikachu ;)

    Pozdrawiam
    Olena

    PS
    Jeśli dom u Pantery zależy tylko od transportu to trzymam kciuki, żeby jakoś się udało...

    OdpowiedzUsuń
  54. Wspaniały słodziak, tylko by szybko znalazł dom!

    Jest, już wrócił :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja bym dała Norek, ale to nie ja będę właścicielką tego cudnego kociaka


    Jesteś piękna Aniu, w całości :***

    OdpowiedzUsuń
  56. ma piękną twarz. Ten długi nos, skośne oczy, wielkie uszy - śliczna kompozycja. Tak patrzy z uwagą. Mi przypomina nieco mistrza Yodę z Gwiezdnych Wojen albo Zgredka z Harrego Pottera - tylko, że na buźce nic się nie zgadza! Co z tego że kształt uszków pasuje, jak gębula młoda, bystra, żywa, uważna....
    To taki mały spryciarz, od razu widać.

    OdpowiedzUsuń
  57. to ostatnie zdjęcie, po prawej stronie: z łapkami i ogonkiem zawiniętym. Rany, jaką on minę zrobił przecudną!

    OdpowiedzUsuń
  58. Wielkie brawa dla Ciebie i podziw za uratowanie kotka. Imię proponowane już "Anek" podoba mi się :) i oby znalazł szczęśliwy i przyjazny dla zwierząt dom, jak Twój. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  59. Wygląda jak Yoda,faktycznie, ale ja nazwałabym go Maniek - zdrobnień cała masa; a gdyby okazał się dziewczynką, to też łatwo zmienić na Manię albo nawet na LaManię :-)))

    OdpowiedzUsuń
  60. Szczęściarz, zdecydowanie powinien nazywać się szczęściarz ... a wy tam we Wrocławiu to dobrzy ludzie jesteście ... niedawno widziałam reportaż o małym kociaku znalezionym gdzieś koło jakiegoś zamku i teraz w nim mieszka i biega po marmurowych podłogach :-)))

    OdpowiedzUsuń
  61. lepsze od spacerów po lesie są tylko spacery po lesie w którym są kałuże

    OdpowiedzUsuń
  62. Piękna sprawa ,że uratowałaś kociaka.Twoja forma reportażu bardzo pomysłowa,myślę,że to kotka i podoba mi się imię Trio w związku z trzema kolorami sierści.Imię w sumie może być i dla kotka ale to jest kotka,tak myślę.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  63. ALEŻ HISTORIA I JAK OPISANA!
    BEZ SKAZY!

    SZUWAREK :)) idealnie pasuje :DDDDDDDD
    może WODNICZEK ma już dom, albo wcale go nie było?
    Zdjęcia z wyprawy po Wodniczka PRZEPIĘKNE!
    Szczególnie mgły, zupełnie jak u mnie! Nie zahaczyliście o wschodnią granicę??;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie, raczej zachodnią;-)
      Dzięki za tak duży entuzjazm komentarzowy:-))

      Usuń
  64. Lubię takie historie ratunkowe, na tym blogu jedna za drugą:) kibicuję i pozdrawiam.

    Monika

    OdpowiedzUsuń
  65. Cudna historia i oby takich zakończeń więcej:-D Szuwarek to super gość! cudny:-)

    OdpowiedzUsuń
  66. ISTNY CUD!
    I to, ze go odnalazłaś i to że żyje.
    Ależ bym brała :( Gdyby nie to że w domu rodzinnym mam kota, a do swojego jeszcze przez 3 miesiące się nie wprowadzę:((((

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Dobra zasada: nie czytasz - nie komentuj.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...