piątek, 12 października 2012

Pod mostem












PODPIS

57 komentarzy:

  1. ojeju jeju ale jak grzecznie siedzą za tym ogrodzeniem, zaraz bym do nich gadała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy do nich gadają, a a ich psy się pieklą, ale potem pod wpływem nieprzeniknionego (i powiedzmy to szczerze - olewczego) spojrzenia Księcia - uciekają z podkulonym ogonem w poczuciu klęski i wstydu...

      Usuń
  2. Ha, i jak łatwo można się nakręcić ;-))))
    Rufi cudnie bryka na spacerach :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Biedny Rufik, czego by nie powiedzial i nie zrobil, nie dogodzi kotom! Sila zlego na jednego.
    Ale ten most fajny i swietne miejsce do kapieli dla piesa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedny Rufiaczek! Ciągle włażą mu na głowę. Most super - zdecydowanie fajne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pod mostem fajnie jest, każdy psiak to wie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. hahaha,a mógł powiedzieć że nad wodospadem był;))

    OdpowiedzUsuń
  7. No, cóż, ja też nie lubię, gdy ktoś mnie traktuje protekcjonalnie, he, he!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  8. :)a jak ładnie powiedziane:)personel obiad podaje:))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie piękne te Twoje koty :-)
    A Rufi zawsze mi się kojarzył z eleganckim facetem , a tu takie zdjęcie ??!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale te baby potrafią wyprowadzić z równowagi! :)
    A na 3 od dołu wypatrzyłam Księcia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna historia :-) :-) :-) I jaka prawdziwa - w końcu nam też się zdarza wymyślać możliwe rozwoje sytuacji a potem życie nas zaskakuje kompletnie czym innym :-)
    Ciekawa jestem czy Amisia obmyśli jakąś słodką zemstę na Rufim za takie potraktowanie niewinnej w końcu koteczki :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Co za historia. :)
    Z każdym zdjęciem Amisi nie mogę się nadziwić, ile ma futra. A jak pięknie jest ono zadbane. Nic, tylko głaskać.
    Rufi znalazł sobie świetne miejsce na przechadzkę. Sama bym chętnie z nim poszła. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. hihihi..Aneczko same życie...my układamy sobie scenariusz jak mu tam w piety pójdzie...i co????? i coooo??? hihihi...wcale Ruficzkowi się nie dziwie..tyle planów na marne:))))))))))))))ps.nawet nie robię pledzika...tylko szuram chustę...ale ona mięciutka:)))))))muszę się z nią kryć...bo koty chętnie by na niej spały!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bosko :D
    Pies + woda = szczęście bezgraniczne :D
    Teksty jak zwykle śmiechowe :D
    Dziękuje za poprawę humoru :D

    OdpowiedzUsuń
  15. O nieee, ten komiks był najlepszy Anka! Rufi powala swoim monologiem:D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Anka, jesteś Miszcz :)
    super monolog Ruficzka:)

    OdpowiedzUsuń
  18. A robi Wam Rufi fontannę w domu po powrocie z takich wodnych eskapad? Pies sąsiada świeżo po kąpieli musi się obowiązkowo wytarzać w czymś nieprzyjemnym ale zrobionym przez innego psa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój woli to zeżreć:(
      A jako golden ma taką właściwość, że szybko schnie i cały brud z niego odpada przeważnie, zanim wrócimy do domu:-)

      Usuń
  19. Rufi wygląda, jakby chodził po powierzchni wody, na niektórych zdjęciach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No faktycznie! Powinnam chyba inną treść do tego dorobić:P

      Usuń
  20. taa.. najgorzej to sobie nawyobrażać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sama chętnie pochodziłam pod tym mostem :)
    Fantastyczna historyjka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Twój Rufi to pewnie najukochańszy luzak, nonkonformista i artysta, co się zowie!!! A przereklamowane psie smutki ma chyba tam, gdzie myslę!
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  23. Super :D
    Nie powinien się tak przejmować, co o tym wszystkim inni myślą:)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Hm, może to ta dieta taka frustrująca... Rufiacci, gdzie Twój stoicki spokój, piesu? Bądź ponad przyziemne... dolegliwości.

    Pogłaski piątkowym bohaterom. :)

    JolkaM

    OdpowiedzUsuń
  25. Kochana Amisia, dba nie tylko o swój brzuszek;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ruficzku, Ty się kotami nie przejmuj. One tak z zazdrości gadają ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. No nie wiem, nie wiem, czy to na pewno myśli Ruffirgo? :)
    Coś mi się wydaje, że ktoś go tu pięknie wrabia w swoje piórka :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że nie słyszę co myśli mój pies????!!!
      Możesz mieć rację, hi hi

      Usuń
  28. Pod tym mostem dzieją się niesamowite historie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ruficzku nie przesadzaj z kąpielami, przymrozki już się pojawiają więc o katar nietrudno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta racja:) Teraz by to mu nie przeszło, zdjęcia są z września - ciepło było:-)

      Usuń
  30. Po lekturze monologu wewnętrznego Rufiego kawał mi się przypomniał, nie wiem w sumie czy na temat:))


    Idzie zajączek do lisicy pożyczyć patelnię i gada sobie pod nosem:
    - lisica pożyczy mi patelnię,
    - zrobię sobie jajecznice,
    - lisica jest fajna, pożyczy mi...
    - zaraz zaraz.
    - lisica będzie marudzić.
    - a to lisica!
    - pewnie nie pożyczy mi tej patelni.
    - tak! ta wstrętna lisica na pewno nie pożyczy mi patelni.
    - nie mam mowy! powie,ze powinienem być lepiej zorganizowany i że ze mną tak zawsze!
    Puka do lisicy, ona otwiera, a zajączek prosto z mostu:
    - A wypchaj się tą swoją patelnią!

    Biedna Ami, i jak być tu miłym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jak na temat! :) Dokładnie ten sam dowcip miałam w głowie, kiedy dzisiejszy komiks studiowałam. A ściślej biorąc, jego sedno, bo samego dowcipu (jako ich odwieczna spalarka) nie pamiętałam. :) Dzięki, Agnieszko, za przypomnienie. Chyba się go wreszcie nauczę na pamięć. :)

      Wszelkim Czytaczom Anki pozdrówka z Pomorza. :)

      JolkaM

      Usuń
    2. Ja to znam z inną końcówką, ale jest tam brzydkie słowo, więc zmilczę:)

      Usuń
  31. Uśmiałam się, a potem żal mi się Rufiego zrobiło, że taki pesymista, tak sobie wmawiał, tak wmawiał...aż przykrość Królewnie sprawił, mimo, że tak ją szanuje, tak się z jej zdaniem liczy.

    OdpowiedzUsuń
  32. jeden z najlepszych! świetny jest :)
    a Rufii w wodzie z taką gracją :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jakie to życiowe :)))) Myślisz, kombinujesz, wyobrażasz sobie, planujesz, a potem..... dechą przez łeb, albo kompletny brak zainteresowania ze strony innych:( A tak wiele pracy w to włożyłeś (psie, kocie, człowieku i kto tam jeszcze) :(

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...