piątek, 1 czerwca 2012

Codzienna pobudka











28 komentarzy:

  1. Biedne maleństwo tak zgłodniała przez noc :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, wstałaś nareszcie? ;))) I kto to słyszał tak kota głodzić:)))
    Po nakarmieniu i wysikaniu bardzo proszę wymiziać obie gaduły:)

    OdpowiedzUsuń
  3. :-))))
    Biedna głodna Amisia :-)))
    I tak codziennie ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu:))))))Jak ja kocham te twoje stadko-Kobieto jak ty głodzisz tę chudzinkę Amisie..a feee:)))..Rufi smierc głodową ma na mordeczce wypisaną:)))
    ...a u mnie od kilku dni nowy domowy rytuał:)))...Burcio przychodzi do sypialnio 4 rano...mlaszcze....czyli pierwsza toaleta...potem psika..ma chyba uczulenie na kocią sierść..hihihi...ja półprzytomna dwa razy uderzam lekko dłonią o kołdrę ...a ten rozanielony wskakuje i mości się na mojej dłoni-wtulając w nią głowę..i tak sobie śpimy:|)))Buziaczki:))

    OdpowiedzUsuń
  5. O! Matko ! Łysa i tak masz codziennie Hahahahahahahha :)

    OdpowiedzUsuń
  6. tak, koty mają z głodu halucynacje, widzą białe myszki!(to mówił Redaktor Naczelny Kiciulek Srulek)

    OdpowiedzUsuń
  7. To chyba jasne, że należy pańcię z rana obudzić, zwłaszcza gdy na dworze wcześnie widno.A zimą też tak samo wcześnie Cię budzą? Bo mój zimą to budził się średnio-przeciętnie około 9 rano dopiero.A wieczorny spacer to był zawsze około 23-ciej. Im był starszy tym pózniej się budził rano.
    Anka, a może Amisia puchnie z głodu???bo jakaś taka coraz szersza sie robi:)))))))
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ano niestety.. nadmiar psów w schronie i to się tak kończy .. :( smutne

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam nadzieję Aniu że w porę Cię dobudzili, hihihihihhi...miłego dzionka
    P.S. swoją drogą ja nie wiem skąd Ty bierzesz pomysły, są genialne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. ale super komiks!
    No to zwierzaki nie dają Ci dłużej pospać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Rufi pamiętaj! Nie wierz nigdy kobiecie!!!Uściski dla kudłaczy;)Miłego;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo piękne zdjęcia a zwierzaki cudne - jestem w lepszej sytuacji bo nie muszę wychodzić na spacery ,wystarczy otworzyc drzwi.A wczesnym świtem otwieram okno i moje 4 kociaki przychodzą na śniadanko i odsypiają nocne wędrówki.
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. To i tak fajnie masz, bo mój ostatnio to już mnie nie omija żeby sprawdzić czy mąż też dyszy, tylko włazi na mnie i depcze. A jak już podepcze to i tak czeka na mizianie. I tak codziennie...

    OdpowiedzUsuń
  14. :))... Głodomor i nałogowy spacerowicz ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. cóż, takie są koty:) a spacer jest wartością samą w sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Można tylko się szeroko roześmiać, od ucha do ucha, albo jak mawia mój ojciec - jak na budyniu :-) Głaski dla spryciarzy porannych.

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoja Amisia to chyba kuzynka naszego Milusia - nie dość, że te same futrzaste tonacje, to jeszcze przy misce by się pewnie pozabijali ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fantastyczny komiks :-) Cudne charaktery Twoich zwierzaków pokazuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. SERDECZNIE WITAM , CHOĆ POGODA BYLE JAKA
    JA PRZESYŁAM CI BUZIAKA

    OdpowiedzUsuń
  20. jak zwykle świetny komiks i dużo śmiechu czytając ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. amisia biedulka:) ech fajny wpis:) lubie tutaj zagladac:)

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam te ich konwersacje na szczycie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajny dialog:-)))))

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...