poniedziałek, 7 maja 2012

Minizoo w Keukenhof i dwa razy o świnkach

Ostatni wpis o Keukenhof - obiecuję. ;-)
Jest tam malutkie minizoo, zaledwie parę zwierzaków.

Kozy i świnki

Qrki

A z tą ze zdjęcia poniżej pełną wdzięku pieszczochą miałam przyjemność się miziać. ;-)
A że jest wielką wielbicielką pieszczot, pokazała, tuląc się do swojej opiekunki i domagając się szmerania brzuszka. Aż pochrząkiwała ze szczęścia. ;-)

Kto ma tyle wdzięku, co ja?





W dotyku okazała się milutka, choć odrobinę szorstka i... pachnąca! 
Jak bum cyk cyk! Zero nieprzyjemnych zapachów, moja ręka po głaskaniu pachniała przyjemnie siankiem. Oczywiście od razu chciałabym mieć taką świnkę, MójCiOn ma ze mną pod tym względem trzy światy. ;-)


A skoro o świnkach mowa, to na mojej wsi jest taki Chłop, który wszystkie swoje gospodarskie zwierzaki wypuszcza na pole, dość rozległe, wolno. Oczywiście one potem rozłażą się na pola sąsiadów i ciągle są z tego afery. O ile widok krowy na polu nikogo nie dziwi, to, przyznajcie, że maciora chodząca wolno ze swoimi warchlakami robi wrażenie. Nie byłabym sobą, gdybym narzekała! Dla mnie to cudowny widok - jak w raju. ;-)





Nie byłabym też sobą, gdybym nie chwyciła za aparat i nie próbowała ich uwiecznić.



Mamusia jest słodka!




Poszłam za nimi, skradając się z aparatem. W pewnym momencie, kiedy chciałam zbliżyć się do warchlaczków, maciora zwąchała mnie, wylazła z krzaków i znacząco chrząknęła! W tej samej chwili, jak rącza sarna przeskoczyłam przez płot, choć wcześniej założyłabym się o każde pieniądze, że nie jestem do tego zdolna! 




Już zza płotu mogłam jej cyknąć ostatnie zdjęcie. 
Jeden z jej warchlaczków wygląda jak mały dalmatyńczyk! Jest cudny. ;-)

Dziękuję, że tak licznie odwiedzaliście mnie podczas mojej nieobecności.
Było mi bardzo miło. Cieszę się też niezmiernie, że podobał się Wam mój ostatni komiks. Zawsze mam z tym dużo zabawy, ale i niepewności. 

Miłego tygodnia. :-))

63 komentarze:

  1. Fantastyczne zdjęcia (jak w każdym zresztą poście) i fantastyczny post, aż się cały czas uśmiecham do monitora:)). Prosze o więcej reportersko- zwierzęcych postów:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Alle świetny wpis o świnkach :-)))
    One są niesamowite...
    Ruda świnka przystojniaczka ;-)
    za kozami nie przepadam, kurki są śliczne...

    No, no w sarenkę się zamienić...
    Też bym się bała ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ci Krysiu serdecznie za miłe słowa;-)

      Usuń
  3. cudne pieszczochy! świetne zdjęcia.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Paparazzi z Ciebie pierwsza klasa!:)
    Świnki słodkie niesamowicie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, że mam tego bloga, bo wcześniej nie wiedziałam o tym, że jestem takim zwierzęcym paparazzi;-)

      Usuń
  5. Piękny i ciekawy opis małego ZOO - aż by się chciało tam być - niestety piękne zdjęcia muszą wystarczyć - pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ale super zwierzaczki :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i ja Cię serdecznie pozdrawiam;-)

      Usuń
  7. Takie mini Zoo przy ogrodzie botanicznym to ukłon w stronę dzieci - dla nich to atrakcja znacznie większa niż rośliny. A małe świnki są cudne i myślę,że wiecznie świnki są niedoceniane. To wcale nie są brudne zwierzaki, one świetnie się czują w czystości, tylko muszą mieć zapewnione odpowiednie warunki.Taplają się w błocie, bo je swędzi skóra. Wiesz, miałaś szczęście,że się mogłaś ewakuować przez płot, bo maciorki bywają dość agresywne gdy są z małymi.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i miałam szczęście, ale na pewno miałam pietra!! Spylałam aż się kurzyło!;-))

      Usuń
  8. e no, bo od razu mam ochotę kupić jakie prosię albo inna kozę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Podobne zoo było w Rostoku, gdzie wcześniej mieszkał mój M.
    Chodziliśmy tam i moja Latorośl jako nastoletnie dziewczę nie mogła się oderwać od kóz, owieczek i świnek :)
    W Niemczech to częsta atrakcja, a i zwierzaczki naprawdę czyściutkie i zadbane. Z takimi to się można poczochrać :)!
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te też były takie i czochranie z nimi to był dla mnie przywilej;-)

      Usuń
  10. Piękne zdjęcia, fantastyczne klimaty. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Prosiaczka w domu bym chyba nie chciała, ale nie da sie ukryć że są urocze :) w dodatku miłe (chociaż nie wyglądają na takie) i pachnące.
    O pachnacej śwince czytam chyba pierwszy raz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaręczam, że głaskanie jej po brzuszku, to była czysta rozkosz;-)

      Usuń
  12. Szkoda,że nikt nie zrobił Ci zdjęcia jak brykałaś przez płot;)
    A niejaki Clooney ma ponoć ulubioną świnkę,która jest z nim dłużej , niż kolejne narzeczone;):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne te chodzące wolno świnki. Choć taka mamuśka w obronie dzieciaków potrafi być niebezpieczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ta myśl sprawiła, że pokonałam płot w oka mgnieniu;-)

      Usuń
  14. Każdym komiksem jesteś w stanie rozbawić mnie do łez;) za co dzięki:)) mini zoo świetne, my wybieramy sie do Łodzi,tam też jest...mam nadzieję że nie pochowają zwierzaków jak w ubiegłym roku;( pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To od razu rosną mi skrzydła i mogę tworzyć dalej;-) Dziękuję!

      Usuń
  15. Mój m ma ze mną bardzo podobnie:))) kazdy zwierz oczami wyobraźni ląduje u mnie... gdyby nie to ze to jednak miasto, pewno byłabym niezłą farmerką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i ja o tym marzę od dziecka: mieć po parze kurek, kaczek, indyczek, świnek, koników, królików, kotków, piesków, i wszystkiego, co się da. Muszę uważać, bo ponoć marzenia się spełniają;-))

      Usuń
  16. śliczne zdjęcia, ale słodziaki ;) malutkie najpiękniejsze!
    czekamy na komiks :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie sądziłam że kiedykolwiek coś takiego napiszę; śliczne świnki, mimo, że nie są pluszowe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jestem dumna, że przyczyniłam się do takiego przełomu u Ciebie;-)

      Usuń
  18. Fajna ta ruda, dobrze jej patrzy z pyska;) Jak to dobrze, że są ludzie, którzy kochają zwierzęta za to, że po prostu są. Ta maciorka z warchlakami to mi wygląda na lochę. Szczęśliwą bardzo:)

    Pisz Aniu u siebie o wszystkim, to taki miły zakątek pełen pozytywnej energii!

    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłaś mi chyba sprawić większej przyjemności, niż tymi słowami;-)

      A powiedz mi jeszcze jaka jest różnica pomiędzy maciorą a lochą, bo przeszukałam Wikipedię i mi wychodzi, że to to samo!

      Usuń
    2. Locha to mamusia małych dziczków:))

      Usuń
    3. O rany! Przeczytałam tym razem ze zrozumieniem i już wiem, że tylko Ci tak wygląda, a nie że sugerujesz, że to nie maciora;-)

      Usuń
    4. No tylko wygląda, ale jakby pójść dalej wyobraźnią, to może ona, ta maciora na wolności, wraca do korzeni i upodabnia się do lochy:) Taka czerniawa i kudłata, z długim ryjkiem.

      Chyba wpadłam w abstrakcyjny humor:)

      Usuń
    5. Ona jest taka dalmatyńczykowata, jak jej dzieciak. Bardzo przystojna kobieta! A te oczka! Te rzęsy! W lesie mogłaby się nie opędzić od dzików!

      Dobry abstrakcyjny humor, nie jest zły;-)

      Usuń
  19. takie mini zoo, ze względu na bliski kontakt dzieci lubią bardziej niż to tradycyjne:) fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  20. mie te zdjecia rozczulily....... przepiekne swinki i .... wszystko - wiecej takich wpisow !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą jeszcze podobne: następny o krówkach;-)

      Usuń
  21. Tyle zwierzaków wokół to rzeczywiście raj! Mogłabym godzinami patrzeć na te cudeńka wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Qra Domowa napisała pod zrazami, a myślę, że to miało być tu:

    "szkoda Aniu ,ze świnka nie miała aparatu...no i bloga....mogłybyśmy u niej podziwiać piękne zdjęcia jak skaczesz przez ten plot:)))hihihihi Zakochałam się w tym chłopie...dziwny jakowyś:))chwała mu za to!!!"

    Zgadzam się, chwała mu;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzisz ...świnkę zobaczyłam ..potem zrazy....i wszystko mi się skumulowało :)))

      Usuń
  23. Jak ja lubię takie obrazki!

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj szkoda że ktoś nie uwiecznił "rączej sarny":):):) A zdjęcia przepiękne!!!!(prosiaczki najpiękniejsze):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe szczęście, że nikt nie uwiecznił.Zdjęcie nadawałoby się natychmiast do kasacji!;-)

      Usuń
  25. Aniu, tacy ludzie jak ten Chłop na Twojej wsi, przywracają mi (mocno nadwątloną) wiarę w ten marny gatunek jakim jest człowiek. Dzięki za tą porcję optymizmu :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. W takim razie zaczynam od końca, chociaż zwierzaków nigdy za dużo. A świnki są bardzo mądre i sympatyczne. Zdjęcia śliczne:)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Świnka polna nadzwyczaj urodziwa :-))))

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem zachwycona świnkami.
    Faktycznie chodzą sobie samopas.
    Wcale nie jestem zdziwiona, że zdarzają się afery !
    To normalne na wsi. Dadzą sobie po razie,i zaraz im minie !!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem nimi zachwycona! Miło, że tu zaglądnęłaś;-)

      Usuń
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...