sobota, 3 października 2015

Fiśka też chce nad morze!

Fikunia jest psem plażowym, nadmorskim, nadbałtyckim. Ona czuje się tam jak ryba w wodzie. Ma przestrzeń, gdzie może nieskrępowanie biec przed siebie w pełnym charcikowym pędzie i z uwielbieniem z tego korzysta. Byliśmy tam w trójkę bardzo szczęśliwi. Pewnie dlatego tak tęsknię za morzem... 

17 września 2015 roku. Taki dzień. Takie spacery. Taki zachód słońca. Takie chmury. Takie szczęście. 











































Fisiunia też chce mieszkać nad morzem. Jestem tego pewna. To przecież widać gołym okiem!


PODPIS

PS. Dziękuję za wczorajszą dawkę pozytywnej energii i wielkiej życzliwości. Jesteście kochani!

PS2. To jedna z psiurek, która pogoniła wczoraj Fisię. Historia jest opisana w komentarzach. To whippet - odmiana charta angielskiego. Fika ma najwięcej cech tej rasy.



31 komentarzy:

  1. Fcale, ale to fcale się Fiśce nie dziwię ..... tyle przestrzeni, spokój ....

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie, cudnie, cudnie.....ja tez chce, jade na weekend za trzy tygodnie i juz sie nie moge doczekac:):):):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, co się psu dziwić, nieskrępowany ulicami, harmideł miasta został gdzieś daleko. Tam miała przestrzeń , spokój i ciszę, szum morza...Ech rozmaryłam się! Też chcę nad morze!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczęście widać na każdym zdjęciu :) I moja refleksja ogólna - Fika dopasowała się do Was pod każdym względem.. i kociolubna i morzolubna :) Ola L.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie, filmik cudo, Fika to chyba najszczęśliwszy piesek na świecie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lata jak mrówka :) ta Fikunia.
    Cudna jest, znalazła swoje niebo.

    OdpowiedzUsuń
  7. To, co Fisia prezentuje na filmiku, to typowe dla psów szczęśliwych "doznanie pierdolca".

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy wiesz, że ona jest nawet pod kolor tej plaży? :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Doczekałam się! Nie liczyłam na aż tyle! Boszszsz, co za głupawka, a właściwie szczęściawka:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nic, tylko ja na wyscigi chartow wystawiac, kazdego zostawi w tyle, a zarobi dosc, zeby kupic ten dworek. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wczoraj pogoniły ją charty, konkretnie whippety do których jest bardzo podobna i ma ich wiele cech. Fikunia uciekała, ale nie dała im rady. W końcu biedaczka uciekając w panice wpadła do Odry i zaliczyła swoją pierwszą kąpiel. Musiałyśmy pędzić do domu, żeby się nie przeziębiła. Tak więc nici z wyścigów. Chyba. że płacą za ostatnie miejsce...

      Usuń
    2. Oj tam, trening czyni miszcza. Jeszcze je zostawi z tylu. :)

      Usuń
  11. Fiśka jest chart nadmorski ! Nie dość, że biega szybciej niż myśl, to jeszcze skacze, jakby sprężynki miała w łapkach. Filmik oglądałam z uśmiechem dookoła głowy :) Te podskoki, z podrzucaniem piłki - coś pięknego ! ... a zachody słońca achch i ochch. Udaję, że lody nie zrobiły na mnie absolutnie żadnego wrażenia. WOGLE !

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepięknie ,zatycha człowieka i tyle. Tyle radosci,miłosci i widoków,wzdech.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bo te długonogie psiaki muszą się codziennie dobrze wybiegać.Cudnie się ubawiłam tym filmikiem, bo w pierwszej chwili pomyślałam, że filmujesz pustą plażę i dopiero po chwili ta kropka, będąca Fisią, ożyła i zaczęła szaleć z radochy.Nie znam psa, który zle czułby się na pustej aż po horyzont plaży- to świetne miejsce do biegania i....kopania. Zresztą - długonogą psiną nie jestem, ale uwielbiam spacery pustą plażą, takie wielokilometrowe, przerywane klapnięciem na piachu i wpatrywaniem się w morze.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. cóż wam pozostało?...przeprowadzka nad morze:)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Kurczę, ten mój nie chce, buuuuuuuuuuu
      On chce w góry, a w góry to ja nie chcę. I co teraz???

      Usuń
  16. O! Jak Fiska chce nad morze, to raczej kiedyś tam zamieszkacie.
    Na zdjęciach wygląda, że pięknie mieszkacie, ale jak ciągle coś tam dudni i blisko blokowisko to faktycznie tak różowo nie jest.
    Ale miałaś się z Fisią wpadająca do Odry. Biedulka, nad morzem nie zamoczyła paluszka, a tu taka przygoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszna bidulka, uciekała w takiej wielkiej panice! Dobrze, że ją nauczyłam, że ma się chronić u mnie, bo taka cała mokra przybiegła i mogłam ją uratować przed kolejny pościgiem.
      Ciekawe, że spotkaliśmy te whippety, bo to rzadka rasa. Faktycznie Fisia jest bardzo podobna.
      Zaraz dodam tu zdjęcie jednej z whippecic, z wczoraj. Baardzo podobna, tylko ogonek i pyszczek inny. :)

      Usuń
    2. Niesamowita historia. Tym bardziej, że na posiadanie charta trzeba mieć zezwolenie.
      Podobieństwo do Fikuni ogromne.
      Mogło się źle skończyć, gdyby nie inteligencja Fikuni.

      Usuń
    3. Trzeba mieć zezwolenie? W Polsce? O rany! patrzyłam i taki szczeniak whippeta kosztuje 2000 zł, a my mamy swojego dużo piękniejszego whippecika za friko! :)

      Usuń
  17. W kontekście zabaw na plaży imię Fisi wydaje mi się nadzwyczaj adekwatne. I tu chyba nawet TCO nie protestuje, co? Przecież to fiś totalny jest (Fisia, nie TCO). ;)

    No i te zachody, te widoki, niebo, chmury - aż mi się zachciało lecieć na plażę. Dziś już za późno, ale może by tak jutro...

    OdpowiedzUsuń
  18. mogę być tam Waszą sąsiadką, też chcę nad morze! :)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...