sobota, 17 października 2015

Imieniny, urodziny i Lola

Dzień dobry! Pewnie tak nie zaczyna się posta, ale że jakoś trzeba zacząć, niech będzie tak tradycyjnie. W końcu blog taki jak mój jest jak rozmowa ze znajomymi. Przychodzą oni spytać i zobaczyć co u nas, Za Moimi Drzwiami, słychać. 
Słychać wiele!

Po pierwsze: mam dziś imieniny, ale wierzcie mi, wcale bym o tym nie wspomniała, gdyby nie to, że od kilku tygodni na pytanie mojego męża, co bym chciała dostać na imieniny, odpowiadam niezmiennie: dom nad morzem. :) Jest to oczywiście żart, choć podszyty moją wewnętrzną, najprawdziwszą tęsknotą i rzeczywistym pragnieniem. Dom nad morzem - mówię mu więc, puszczając oko, mając na myśli TEN DOM. Ten wymarzony, który mnie zauroczył... Zaglądam sobie do niego raz na jakiś czas, patrzę na zdjęcia, podziwiam, snuję marzenia, no i dziś znowu zajrzałam, a tam:


Ogłoszenie nieaktualne! Ktoś kupił MÓJ dom! No ale przecież dzisiaj mam imieniny, to może... Co? Hmm... Jak myślicie? MójCiOn jeszcze mi żadnego prezentu nie wręczył, to może?? :))))
W każdym razie do końca dnia się wyjaśni, bo przecież mówiłam mu "dom nad morzem albo nic", jeśli więc do końca dnia dostanę NIC, to będzie jasne. Czekam. :))

A swoją drogą snując (tak dla zabawy) marzenia i wyobrażenia o życiu w tym domu, pomysły pojawiały się jeden za drugim. Podzieliłam się częścią z nich z dziewczynami podczas naszego spotkania pod palmą. Otóż w domu tym urządziłabym... muzeum ołówków! Skąd te ołówki? Wprawdzie Ataner o tym nie wie i nawet nie przypuszcza, jak mnie zainspirowała, ale gdyby ten dom, no i w ogóle, to wybłagałabym od niej tę kolekcję, jakoś bym to zrobiła, na pewno!

http://atanerblog.blogspot.com/2015/09/666.html
6666 ołówków w moim domu na wsi przyciągnęłoby tłumy turystów! Każdy zapłaciłby za bilet wstępu i obowiązkową szarlotkę (bo ta mi zazwyczaj wychodzi) z kawą, no i już byłoby na skromne życie! Wspaniały plan, co? :))) 
Ale to nie wszystko!
Kiedy siedziałyśmy tam z dziewczynami, już rysował się program niezwykłych warsztatów prowadzonych przez koleżanki blogowianki, i tak:
- Marija mogłaby uczyć nas rękodzieła, tworzenia dyniaków i okularowych sów, zwierzaków z drutu i kamieni i wielu, wielu innych niezwykłych rzeczy,
- Opakowana nauczałaby nas angielskiego, a że robiłaby to z wdziękiem i humorem, tłumy chętnych czekałyby na wolne miejsce na warsztatach w moim domu nad morzem,
- Agnieszka poprowadziłaby natomiast warsztat rozwoju osobistego, może tańczyłybyśmy jakiś wyzwalający taniec wokół ogniska, może patrząc nocą w gwiazdy, pozbywałybyśmy się swoich demonów... Sława warsztatów Agnieszki rozniosłaby się tak daleko, że przyjeżdżałyby nawet koleżanki zza oceanu!

Jeszcze kilka pozycji? Proszę!
- JolkaM - kurs robienia przetworów
- Olga Jawor - kurs pisarski
- Hana - kurs rysowania i kurs francuskiego
- Mnemo - kurs tworzenia Mnemoludów
- Lucyna Abigail - kurs fotografowania
- Ninka - kurs pisania wierszy
- Pantera - prowadzałaby spacery dla zdrowia po okolicy
- Alucha - kurs gotowania i pieczenie chleba
- Konwalie w kuchni - kurs pieczenia, gotowania i zdrowego życia
- Kamila - kurs pieczenia
- Kasia - nauczyłaby nas tworzyć ceramikę
- Kretowata - jazda konna (konia od Inkwi by się porwało)

Dopisuję jeszcze:
 - Ewa - warsztaty z robótek ręcznych szydełkowych i drutowych
- Agnieszka Horyńska - kurs pieczenia ciast.
- Zuza - będzie uczyć haftu krzyżykowego liczonego.
- Lidka i jej Chłop - kijki i interwały biegowe.
- Tempo Giusto - zgłosiła się na stanowisko woźnej Muzeum Ołówków i Długopisów, i wspaniale to uzasadniła "albowiem jestem najlepszą kandydatką na to stanowisko, artystycznie temperuję ołówki. Ręcznie!" www.boredpanda.com/pencil-tip-sculptures-jasenko-dordevic/
- Tempo będzie też dawać lekcje gry na fortepianie! Hura!
- Czarny(w)Pieprz- prowadząca na warsztaty z gotowania zalewajki.
- Luna Malutka - kurs haftu cieniowanego


Nie jestem w stanie wymienić wszystkich, dla których mam jakiś pomysł, ale nie zabrakłoby atrakcji przez kilka lat!

A poza tym w moim domu na wsi miałyby schronienie zwierzaki, może udałoby mi się założyć dom bezpiecznej starości dla potrzebujących stareńkich kotów... 

Takie tam marzenia... No to czekam na ten prezent, będzie czy nie... :)))

*******************
Po drugie: uznajemy, że Fika ma dziś pierwsze urodziny! 






Wbrew przekazowi na zdjęciach, które oglądacie, nie jest z nią łatwo. Oczywiście sunia jest kochana i słodka ponad miarę, grzeczna i śliczna, ale jej przeszłość rzuca wciąż wpływ na naszą codzienność. Teraz na przykład ma znowu gorszy okres. Boi się nawet mnie, nie pozwala zapiąć sobie szelek, trzeba robić podchody, żeby z nią wyjść na spacer. Przestała wskakiwać do mnie na łóżko, znowu ma napad niepewności i wycofania... 

Fikunia jest u nas równo trzy miesiące. Przyjechała 17.07.2015. Trzy miesiące okazywania jej wielkiej miłości i cierpliwości to jeszcze za mało, aby wymazać przeszłość. My chcielibyśmy jej nieba przychylić, ale ona nie ufa i byle co niszczy jej świeżą wiarę w człowieka. To czasem bardzo przykre, jednak mamy czas, nigdzie nam się nie śpieszy, a poza tym akceptujemy ją wraz ze wszystkimi jej schizami. I kropka. :)

Fikuniu, w twoje urodzinki życzę ci, żebyś się otworzyła i wyluzowała. Jesteś w swoim domu, a my kochamy cię z całego serca! Jesteś naszym skarbem i słoneczkiem!

*************

Jesteście pewnie ciekawi, jak wygląda nowa panienka. 


Piękna, nie boi się niczego i jest bardzo przyjazna. Będzie miała na imię Lola. To na prośbę czytelniczki z FB, Ilony, która miała kotkę identycznie umaszczoną i wspaniałą z charakteru.
Witamy, Lolu, w naszej zwierzolubnej rodzinie. :)

 Miłego weekendu życzę, kochani, i lecę piec szarlotkę. :)

PODPIS

Kuchnia w tym wymarzonym domu:


 Szklarnia:

Więcej: http://dom.gratka.pl/tresc/402-63349346-zachodniopomorskie-grzybowo-okolica-grzybowa.html



143 komentarze:

  1. no nie wierze? jestem pierwsza
    Spełnienia marzeń - tego wymarzonego domu Ci życzę

    OdpowiedzUsuń
  2. ♥ Dziefczynki kochane ♥ Życzę Wam w dniu Waszego święta byście były szczęśliwe ! I zdrowe ! Gosiu, życzę by marzenie o domku nad morzem dziś się ziściło :) I żeby nudą wielką jak ocean wiało w sprawie bezdomnych kotków. Po prostu żeby ich nie było ! I żeby to ludziska dzwoniły i błagały o zaadoptowanie zwierzaczka. Żeby listy społeczne tworzyli ! O ! Tego Ci życzę :*** ... a ja moge prowadzić warsztaty z robótek ręcznych szydełkowych i drutowych !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, zapomniałam powiedzieć o zachwycie Lolą :) Taka śliczna jest, jaśniutka :) I te oczka takie bystre !

      Usuń
    2. Ewa, zapisana jesteś na listę, już uzupełniam! Dziękuję pięknie za cudowne, szczere życzenia. :))

      Lola już jest zarezerwowana, nie pocieszę się nią za długo. :)

      Usuń
    3. I dlatego dawaj więcej zdjęć ślicznej Loli! :)

      Usuń
    4. Więcej zdjęć jest na FB... https://www.facebook.com/events/1641376079430927/1678768295691705/
      ale nie martw się, na pewno zrobię z nich post. :)

      Usuń
  3. Imieninowo-urodzinowo niech się spełnią wszystkie marzenia.Nierealne niech się staną realnymi :)
    Fika jako zodiakalna waga ma prawo być nieco schizowana ,nadwrażliwość nie ułatwia życia,wiem coś o tym ,,ja urodzona 13.10 :) Moc uśmiechów dla Was:) :) :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Itako, najważniejsze, żeby psinka była szczęśliwa, my sobie poradzimy, nawet bardziej się ceni oznaki przywiązania u takiego dzika. :)
      Dziękuję pięknie za życzenia.

      Usuń
  4. Gosiu, spełnienia wszystkich marzeń! !!❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
  5. Wymarzone upragnione niech będzie spełnione. :) Zdrowia i humoru i radości z bliskości bo to najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja tak uważam, Elu. Bardzo ci dziękujemy; ja i Fika. :)

      Usuń
  6. A zaraz kolo dworku, ktory TCO kupil Ci na imieniny, wymurujemy wiezowiec hotelowy, bo przeciez gdzies te tlumy chetnych na nasze warsztaty trzeba bedzie przenocowac. Potem trzeba bedzie wybudowac wielka kociarnie na te milionpincet kotow, ktore do siebie przyjmiesz. Stajnia dla koni tez sie przyda. Jak juz zabudujemy cala dzialke, trzeba bedzie dokupic kilka sasiednich, bo jakis ogrod musi byc, co nie? A na koniec prywatna autostrada do samego morza!
    No to NIECH SIE SWIECI (swienci) DZIEN IMIENINOWO-URODZINOWY !!! Najlepszego, dziefczynki! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plan super, ale te tłumy niech się raczej kłębią w stajni (trochę się ją adoptuje) i w szklarni ewentualnie, bo żadnych wieżowców przy moim domu nie będzie! Nno!

      Dziękuję pięknie, moja przyszła przewodniczko wycieczek, he he :))

      Usuń
  7. No to po pierwsze zyczenia, Tobie Gosiu spelnienia tego cudownego zyczenia, ale takze tych innych...- ja tez zglaszam sie do roboty, do pieczenia ciasta. Fikuni zycze, by jak najszybciej sie do Was przyzwyczaila, bo przeciez nigdzie nie byloby jej lepiej. Bardzo sie ciesze , ze ta mala slicznotka, ma na imie Lola, bo przeciez moja koteczka to tez Lola. Moja ma charakterek, oj ma, ale niczego sie nie boi, jest bardzo smiala, przecudowna i przekochana, czego tej malej tez zycze:):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to bardzo podobna! ta jest niezwykle przebojowa przy spokojnym Węgielku. :)
      Dzięki, Aga, zapisuję cię. :)

      Usuń
  8. Dla Ciebie wymarzonego domu nad morzem, najlepiej jeszcze dzisiaj, dla Fikuni zapomnienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, kto wie... Wciąż jeszcze nic nie dostałam... Chyba, że kwiaty się liczą?? O Bosze, nie!!!

      Usuń
    2. Zdecydowanie się NIE LICZĄ. To znaczy liczą, ale nie aż tak!

      Usuń
    3. Niestety, muszę obejść się kwiatami. :)

      Usuń
  9. PS. W Twoim domu nad morzem mogłabym też uczyć francuskiego:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gosiu, niech się spełnią Twoje marzenia. Fikuni - aby zapomniała o dawnych przykrościach. Małej Loli - radości i dobrego domku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ostatnie już się spełniło! :)) Dziękuję pięknie, Julitko.

      Usuń
  11. Mam nadzieję że dostaniesz ten dom.
    Kocham morze i rozumiem Twoje pragnienie.
    Ściskam Was obie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie być zrozumianym. :) Ten dom byłby tylko bezwartościowym budynkiem bez tych pomysłów, w których Wy jesteście. :)

      Usuń
  12. Wszystkiego dobrego obu Paniom. Spełnienia marzeń i pozbycia strachów.
    Wizja przyszłości domowo-warsztatowa piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzeum ołówków! Co za genialny pomysł, prawda? Je jestem nim zachwycona.:)))

      Usuń
  13. Nawet jeśli TCO nie zdążył i ktoś mu ten dom niecnie podkupił, życzę Ci żebyś była tak szczęśliwa, jakbyś TEN DOM miała. A Fikuni życzę żeby wszystkie strachy poszły precz i nie wróciły nigdy więcej.

    A gdyby się okazało, że TCO jednak zdążył, to ja w Twym nowym domu mogłabym prowadzić kursy brydża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yupi!! Tego nam brakowało! Kursy brydża!!
      Dziękuję!

      Usuń
    2. Ach!!!! jak nam brakuje partnerów do brydża!!!!! O rany, Księciu nic nie mówię nawet;)))

      Usuń
    3. Wyszkolimy dla was jakichś w naszym domu nad morzem!

      Usuń
    4. Hano, fi donc! Brydż to nie karty...!

      Usuń
    5. Ojtam Damokier, zaraz fi donc! Karcioszki zawsze o hazardzik zahaczajo.

      Usuń
    6. z letka sie spoznilam z zyczeniami. Jako prezent ode mnie dostajesz zlota rypke. I kawalek papieru i olowek (moze byc muzealny) a na papierze napisane , jedno pod drugim, : 1.2.3.).

      Angielski - tylko zaawansowany, a tak to robotki na drutach, szycie patchworku i szydelko.
      Moge do brydza byc, byle nie dziadkiem...choc jak nie ma komu herbaty dla graczy zrobic to bede dziadkiem.

      Usuń
    7. p.s. Fikunia nastala u Was w urodzinki mojej coreczki :))

      Usuń
  14. Ej, no właśnie! Może TCO kupił TEN dom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie... Nie wytrzymałby chyba z taką tajemnicą aż do tej pory. Buuu!

      Usuń
    2. Śpi już, to chyba nie wstanie przed północą i nie powie "a ku, ku!" :))))))))))

      Usuń
  15. Ach.. Na Brylancie lonża na początek;))) Super - w teorii jestem BARDZO DOBRA;) Mogę nauczyć nawet tego, czego sama nie umiem - to znak dobrego nauczyciela wg Św. Augustyna;))) No i wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkiego naj-naj-najlepszego oraz Domu nad Morzem :)))
    Brujita mogłaby w nim prowadzić kurs robienia kartek, ja bym się czasem podłączała, wszak każdy ma swój styl, a baza techniczna jest wspólna :)
    Fikuni dużo zdrowia i szybkiego zapomnienia o traumie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie w mieniu swoim i Fikuni. :) Podanie przyjęte. :)

      Usuń
  17. Gosianko... choć u mnie w domu wisi koci kalendarz to ja z imienino-datami zawsze na bakier byłam
    Wszystkiego najpiękniejszego, najcieplejszego, najprzytulaśnego...
    Niech spełni się Twoje marzenie o domku to i jeszcze kilka innych

    a warsztatowo to ja mogę karteczkowe poprowadzić ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeju, to i ja się w przerwie chwilowej sobotniej dopiszę, choć widzę, że Prezeska Solenizantka już mię obsadziła w kuchennej roli. ;) No więc ja mogłabym jeszcze myć gary i nakrywać do stołu, stylizować uczestniczki i uczestników kursów i warsztatów (ale bez fryzur, tu potrzebowałabym pomocy), mogę też rozpalać w piecu. Aha, i czyścić kopytka Brylantowi lub innemu konju przed lonżą, którą obsługiwałaby Kretowata, a może i Agniecha z doskoku. ;) I różne takie pomniejsze czynności przy koniach, np. buzi w nos. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ponadto Happy Birthday oraz wszystkiego najlepszego, Dziewczynki! I dużo miłości i życzliwości. :)

      Usuń
    2. Jolko, mogłabyś jeszcze prowadzić kursy z ortografii i gramatyki !

      Usuń
    3. Jolko, bo ty byś była na specjalnych warunkach, co przekłada się na więcej obowiązków. Oprócz tego co napisałaś pamiętaj o ogrodzie, bo ja to wiesz: dwie lewe ręce. :))

      No i dziękuję za życzenia***

      Ewa, masz rację, Jolka by nas wyszkoliła, że aż miło! Osobiście bardzo bym chciała nie robić błędziorów. :)

      Usuń
    4. Oj tam, oj tam, nie demonizujmy! :)

      Usuń
    5. I wietrzyłabyś Brylantowy czapraczek;)))

      Usuń
    6. A poza tym wszystkie nałożone obowiązki na swą wątłą klatkę na piersi przyjmuję, nie zrzędzę, niech Ci się ino to... morzenie spełni! :)

      Usuń
    7. Krecie, wietrzyłabym, ino by się z niego kurzyło! :)

      Usuń
    8. Wiadomo;))) U nas w stajni jest specjalna pralka - tylko na czapraki;) bidula...

      Usuń
  19. I ja się dołączę ze skromnymi życzeniami.
    Wszystkiego najlepszego z okazji Imienin, niech spełnią się marzenia o domku.
    życzy Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aniu. Nawet jak się nie spełnią to fajnie było pomarzyć. :)))

      Usuń
  20. Gosiu, najlepsze życzenia! Byś miała w sobie całą masę radości, spokoju i miłości :***
    A Fiśce pełnego luzu życzę!
    Mam nadzieję, że ten dom dostaniesz, bo ja chcę jechać na te wszystkie warsztaty!!!!
    A byłam kilka dni temu na szkoleniu z autoprezentacji. Szkolenie kończyło się występem przed kamerą. Każdy musiał przez 5 minut o czymś mówić, w odpowiedni sposób. Zamiast o pracy (szkolenie pracowe było), mówiłam... o jedzeniu i o pieczeniu chleba! Pan prowadzący powiedział, że czuł, że zaraz wszystkich zabiorę do kuchni i będziemy robić chleb. :D Czyli mogę robić chlebowe warsztaty ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, cudownie!!! tego jeszcze nie mamy w programie. W takim starym domu, ze starą kuchnią warsztaty byłyby wspaniałe! Widziałaś tą kuchnię?

      Dodałam zdjęcie. Cudna...

      Dziękuję za życzenia.

      Usuń
    2. Jezooooo, wspaniała jest ta kuchnia!!! Ja tam chcę!

      Usuń
  21. Najserdeczniejsze Życzenia Wszystkiego Najlepszego dla Ciebie i dla Fikuni.
    Trzeba było TOC jakąś alternatywę w zamian za prezent w postaci domu podać, żeby jednak chłopak mógł się wykazać.
    Ja na Twoim miejscu wyłudziłabym zgodę na szczeniaczka. I Fikunia byłaby zadowolona i Ty też.
    Fikunia od razu zapomniałaby o przeszłości.
    Te koteczkami, które pokochuje, a Ty je oddajesz napewno bardzo szarpią jej nerwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za życzenia. Jeśli ma się w moim życiu pojawić jakiś dom to zrobi to. Jestem o to spokojna, a tu sobie trochę żartuję. Alternatywa nie jest mi potrzebna. Szczęśliwa jestem tu i teraz, choć o jakiejś odmianie czasem marzę...
      Zuza, ale ja chcę dalej pomagać kotom, zamiast wziąć sobie szczeniaczka i skończyć moją działalność. Fika radzi sobie bardzo dobrze, naprawdę. Wie, że koty siedzą w osobnym pokoju, chodzi tam tylko ze mną, nie płacze pod drzwiami. Nie widzę tu jej krzywdy.

      Usuń
  22. Wszystkiego co najlepsze dal Was solenizantki:)
    Biedna Fikunia, mam nadzieję,że z czasem wyzbędzie się traumy i stanie się zupełnie spokojną sunią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Dora. Fika ma takie wzloty i upadki, teraz akurat ma gorszy okres. Muszę jej wycierać łapki po spacerze, a to dla niej straszna tortura! Musi się przyzwyczaić. Trudno. Zrozumie kiedyś, że to nic strasznego. :)

      Usuń
  23. A ja będę uczyć haftu krzyżykowego nieliczonego.

    OdpowiedzUsuń
  24. Żle napisałam! Właśnie liczonego, a nie nieliczonego.
    Lola śliczna jak obrazek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola jest prześliczna, nawet się do niej nie przyzwyczają tak szybko dom znalazła. :)

      Usuń
  25. Gosianko, wszystkiego co najpiekniejsze w dniu imienin dla Ciebie i glaski dla Fikuni z okazji urodzin.
    Marzenia sa po to aby je spelniac, zycze aby wszystko o czym marzysz spelnilo sie.
    Czasami te nawet najbardziej abstrakcyjne, urzeczywistniaja sie:)

    Milo mi, ze oczarowalam Cie olowkami. Szepne p. zeby znow zaczal zbierac olowki:)
    Moc serdecznosci przesylam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szepnij, szepnij, te ołówki bardzo pobudziły moją wyobraźnię. :))
      Bardzo dziękuję za przemiłe życzenia.

      Usuń
  26. Gosianeczko dla kogoś takiego jak Ty nie ma życzeń-bo nawet niebo to za mało:-) Ja bym sobie życzyła w dniu Twoich imienin, żeby takich ludziów jak Ty było mrowie a mrowie, ale mi się życzenia nie spełniają, więc pozostaniesz Wyjątkowa I Jedyna:-)
    Fisiowatej w dniu jej urodzin to nie wiem czego jeszcze mogłabym życzyć, bo przecież swój najlepszy w życiu prezent juz dostała-Ciebie, TCO i Wasz dom:-). Więc Gosianko wszystkiego niebiańskiego:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ty to jak już pokadzisz, to nic, tylko cię wydziedziczyć trzeba!!!
      Dziękuję za życzenia, bardzo, ale żeby mi to było ostatni raz, bo ja wcale taka nie jestem i durnie się czuję na tym piedestale.
      Buziaki:***

      Usuń
    2. Wydziedziczyć się nie da, bo masz blog publiczny :P

      Usuń
    3. A tam, nie da! A bo to jedną już wydziedziczyłam?! :))

      Usuń
  27. Gosiu Wszystkiego Najlepszego Imieninowego :)))
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Pomysł z ołówkami super! Nawet możemy zacząc zbierac,by poszerzyć kolekcję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każda z nas coś zbiera, albo ma coś fajnego do pokazania. Zrobiłybyśmy wystawę w szklarni takich niezwykłości. Tylko nie wiem czy Jolka bym nam pozwoliła, bo pewnie sadziłaby tam różne pomidorosy i i inne ogórasy. Hm...

      Usuń
    2. Urządzę Wam w szklarni antresolę i tam se będziecie wystawiać, co chcecie. A ja na dole pomidory - jeśli wreszcie uda mi się je obłaskawić. ;) Albo nie, odwrotnie, bo na antresoli będzie więcej światła dla pomidorów. A że Wam może na głowy przeciekać, to już trudno. :P

      Usuń
    3. Co tu dużo gadać ,tak czy siak byłoby wspaniale!

      Usuń
  29. Życzenia spełnienia marzeń dla obu Pań przesyłam, część z nich na pewno będzie wspólna :) Trzymam też kciuki, żeby schizy Fiki odeszły w niebyt. Ola L.

    OdpowiedzUsuń
  30. Wszystkiego dobrego Tobie i Fisi:)
    Mogę dorzucić do domku około...800 długopisów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialnie!!! Sama powiedz, czy to nie jest jakiś znak z nieba! Muzeum ołówków i długopisów!

      Mam tyle pomysłów, uch!!!

      Usuń
    2. Zaczyna się robić coraz ciekawiej! Fiu, fiu! :)

      Usuń
  31. Prawie już wieczór, więc domek tuż, tuż, niech nam się tam szczęści :))))
    Gosiu dużo różnych dobrych rzeczy życzę według upodobania, Tobie i Fikuni :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu nadal nic... Nie mogę uwierzyć, że to KTOŚ kupił ten dom... KTOSIU, jesteś szczęściarzem, buuuuuu
      Dziękujemy kochana!

      Usuń
  32. Wszystkiego co najlepsze,zdrówka,Fajnych kotów tymczasowych, dni dalszych spędzonych z kochanymi przy boku życzę Tobie Gosieńko.A Fikuni aby porzuciła wszelkie strachy i obawy bowiem lepiej trafić nie mogła!

    OdpowiedzUsuń
  33. Wszystkiego co najlepsze, Dziewczynki ♥♥♥♥♥
    I jak? Dom jest Twój, Gosiu? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja to wyprowadziłabym Was na kijki i dała niezły wycisk :))))) Albo na interwały biegowe - tu już bardziej Chłop mój by się zdał ;) Po takim jedzeniu - musowo ;)

      Usuń
    2. Niestety, Lidka, ktoś mi go sprzątnął przed nosem. I jak tu żyć teraz po takim zawodzie, buuuuuuuu

      Ale do listy was dopisuję, bo sama Pantera ze spacerami nie ogarnie dbania o kondycję.

      Usuń
    3. No szkoda, szkoda, ale widać nie byliście sobie pisani ;)

      No nie ogarnie, nie ;) Jak będzie dużo chętnych, to podzielimy na grupy w zależności od kondycji, żeby nikt się nie zniechęcił do wysiłku fizycznego ;)

      Usuń
  34. No to wszystkiego najlepszego, dla Ciebie Gosiu i dla Fikuni. Niech Wam się spełni wszystko. Ciekawa jestem tego prezentu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Którego? Dostałam kwiaty - wystarczy, skoro nie może to być TEN prezent, to nic nie chcę. :) Mam już Fikę, koty, mam wszystko. :)
      Dziękuję, Iwonko. :***

      Usuń
  35. A, i zapomniałam dodać, że pomysł na muzeum ołówków bardzo mi się podoba. :) Zaraz poproszę Igora, żeby nie wyrzucał swoich bardzo oryginalnych, ekhm, szkolnych ogryzków, może też się nadadzą. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, nadadzą się! Do mojego muzeum przyjmuję takie rekwizyty z tradycją. :)

      Usuń
  36. Gośku - życzę Ci wszystkiego tego, co Cię uszczęśliwi!!! Trzy miesiące to wcale nie jest dużo i trzema miesiącami trudno jest wymazać z psiej pamięci wszystko co się biedulce niemiło kojarzy. Wiem z autopsji, że psy mają niesamowitą pamięć- on bardzo kochał koleżankę mojej córki, choć niezbyt często ja widywał. I tak się złożyło, że zobaczył ją kiedyś po 7-letniej przerwie- to był jeden olbrzymi szał psiej radości i szczęścia.
    Szkoda, że tak niefartownie wpadłaś na pomysł obcinania jej pazurków na łóżku- długo będzie się jej to miejsce z tym zabiegiem kojarzyć. A jak jest z tym wychodzeniem na spacer? Ona się dopomina wyjścia czy to Ty ją do tego zachęcasz? Bo może ona się czegoś wystraszyła na którymś spacerze, np. tego jak ją tamte whippety zagoniły do wody i stąd ta niechęć do ubierania szelek, które przecież jej się kojarzą ze spacerem.
    A może tęskni za tamtymi małymi kociakami?Były i...zniknęły, to może być dla niej niepokojące. Przecież ona nie rozumie, że te maleństwa wszystkie będą w domu tylko chwilę.
    Mój wet twierdził, że dla psychiki psiej, tak jak dla małych dzieci, potrzebna jest pewna niezmienność sytuacji w domu.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Aniu. Ostatnio faktycznie wiele się u nas działo i dzieje. Fika najlepiej czuła się nad morzem, gdy była z nami całą dobę razem, gdy miała dużo spacerów i spokoju. Ech, też mi było wtedy dobrze...

      Usuń
  37. Gosiu , pal szesc dom ... moze znajdziesz inny ? Lepszy , ladniejszy ?
    Zycze Ci wielu marzen ...
    Wszystkiego dobrego !
    Fisia i Lola pieknotki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to, to! Zgadzam się. Może znajdę inny, fajniejszy i w bardziej odpowiednim czasie. :)
      Dziękuję!

      Usuń
  38. Wszystkiego dobrego:-)))) Pies potrzebuje czasu, a Wy o tym wiecie, i to plus miłość wystarczy. Serdecznie pozdrawiam i zgłaszam się jako prowadząca na warsztaty z gotowania zalewajki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisuję cię! Myślę, że możesz jeszcze przydać się jako prowadząca kursy akceptacji. Akceptacji siebie. Zresztą ta akceptacja przecież automatycznie wzrośnie u tych, które nauczą się gotować zalewajkę. :)

      Usuń
  39. W Dniu Imienin życzę Ci spełnienia marzeń (koniecznie tego domu nad morzem), a jubilatce Fikuni spokoju i luzu, ale to pewnie kwestia czasu. Jest kochana, bezpieczna i zaopiekowana, więc pewnie koszmary przeszłości z czasem znikną :)
    Lola przecudna, pewnie też ustawiłabym się w kolejkę domkową, gdybym nie miała 4 kociastych własnych i jednej tymczaski :)
    Pozdrawiem,
    Sil spod Wrocławia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sil, dzięki, gdybyś kiedyś marzyła o kocie to wiesz gdzie zaglądać. :)

      Usuń
  40. Kochana Gosiu, życzę Ci:
    - wschodów i zachodów słońca nad morzem na wyciągnięcie ręki (albo roweru),
    - szczęśliwej rodziny,
    - samych dobrych domów dla Twoich Tymczasków!
    oraz zgłaszam się na woźną do Muzeum Ołówków i Długopisów, albowiem jestem najlepszą kandydatką na to stanowisko. artystycznie temperuję ołówki. ręcznie!
    a jak można artystycznie temperować ołówki, popatrzcie se tu:
    www.boredpanda.com/pencil-tip-sculptures-jasenko-dordevic/
    po pracy mogę dawać lekcje gry na fortepianie (no bo w salonie będzie przecież stał fortepian, nie pianino?!)
    urodzinowy buziak dla Fiki!
    Lola jest śliczna!!! jako i reszta kotów Za Twoimi Drzwiami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżu, tempo! Ty tak umiesz temperować??!! Padam do nóżek naszej nowomianowanej woźnej! I to woźnej nauczycielce muzyki!
      Idę cię dopisać do listy.
      Dziękuję za życzenia, każde jest dla mnie ważne, ale to drugie najważniejsze.

      Usuń
    2. no jest! dlatego chciałam Wam pokazać :)
      skromnie dodam, że nadaje się nie tylko na woźną, ale i na kustosza, skoro znam się na sztuce temperowniczej :)
      sama, co prawda, aż tak nie temperuję, ale jak dorwę w końcu jakiś nie połamany ołówek, to ho ho.. :)

      Usuń
  41. hmmm, mnie się marzył dom nad morzem prawie całe życie. mam dom na mazurach. te marzenia to sie spaełniaja, ale nie zawsze dokładnie. tobie życzę, żeby dom z widokiem na morze przestał byc fikcją. kiedyś.
    fikuniu, uspokuj się, zapomnij o złym, jesteś szczęśliwym psiakiem z kochajaca cię rodziną i mnóstwem kociaków do zabawy.
    gosianko zajrzyj dziś na fb, okej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałam, dziękuję. Ewa, dziękuję za piękne życzenia. Będzie co ma być, ale nie tracę nadziei. szkoda tylko, że ten konkretny dom nie jest mi przeznaczony. On miał w sobie to czego szukam.

      Usuń
  42. Dzień się jeszcze nie skończył, więc mam nadzieję i życzę Ci, aby ten prezent wymarzony stał się rzeczywistoscią. To byłoby piękne, równo o 24 :OO wchodzi MCO i wręcza Ci akt notarialny... i tego Ci na imieniki życzę. Fikuni też, skoro świętuje razem z Tobą. Spacerki na plaży...chyba byłaby szczęśliwa. Takie marzenia się spełniają, pozwól, że tu opiszę. Kiedy kupowaliśmy Kaczorówkę uknuliśmy dziki plan. Mamy przyjaciół i ON postanowił kupić za naszym płotem działkę dla NIEJ. Na urodziny, ale tak,żeby nie wiedziała. Kiedy przyszło do pospisania aktu notarialnego, to ja udałam się do ONEJ i zapytała, czy nie mogliby z nami pojechać na Mazury, bo podpisujemy akt notrialny, mamy przy sobie trochę kasy i się boimy. No i niby, że będą nam śwaidkami przy tym zakupie. To wymyśliłam na poczekaniu dla wzmocnienia, żeby chciała jechac.Oczywiście wyraziła zagodę, że pojadą z nami. Wchodzimy do kancelarii w Mrągowie, notariusz wzywa nas, a my mówimy, że "załatwimy to razem", ON mruga do nas okiem, ONA nic nie podejrzewa. Wchodzimy odbywa się czytanie aktu-naszego, podpisujemy. Potem notariusz zaczyna czytać drugi akt gdzie pojawia się imię i nazwisko ONYCH. ONA zaczyna robić dziwne miny, wielkie oczy i nagle pyta, ale, ale, jak to? I wtedy jej mąż mówi, kochanie to jest Twój prezent urodzinowy. Był 27 marzec, dokładnie jej urodziny. Ona naprawdę do ostatniej minuty nie wiedziała, że dostanie w prezencie urodzinowym działkę na Mazurach. A dziś własnie tam sobie siedzi i ogląda las zza okien. I mówi, że jest cudnie. Szkoda, że nie mogłam teraz pojechać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, taka historia mi się marzyła, bo oczywiście MCO nie mógłby kupić tego domu bez mojej obecności, więc ten dzisiejszy post to taki żart... On nawet nie wiedział, że dom sprzedany, no i zmartwił się średnio.
      Twoja historia boska! Jest co wspominać do śmierci i wnukom opowiadać. :)

      Usuń
  43. I jeszcze dodam, że taki dom rzemiosł różnych mi się podoba. Fajnie to wymyśliłas)

    OdpowiedzUsuń
  44. Z zakładaniem szeleczek swojej Milence też mam problem.
    Rozumiem, że ona chce chodzić na spacery bez szeleczek. Wychodzić z domu jest bardzo chętna i na dworze dosłownie szaleje, ale gdy biorę szeleczki do ręki od razu ucieka i muszę ja łapać podstępem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fika ma bardzo cienka granicę którą łatwo przekroczyć. Pięknie dawała sobie zapinać szelki, ale potem wytarłam jej łapki ręcznikiem (oczywiście bardzo delikatnie, wręcz symbolicznie) i to ją tak zraziło, że teraz znowu pokazuje mi, że nie ma do mnie zaufania. Nie będę się tym przejmować. Trzeba po prostu akceptować jej granice i choćby chciało się ją wciąż całować i tulić nie wolno tego robić gdy ona nie chce. Może dojrzeje i się zmieni.

      Usuń
  45. ściskam Solenizantkę a dla Jubilatki głaski ślę, razem z najlepszymi życzeniami dla obu :) spełnienia marzeń Gosiu! (a Oli dziś kibicowałam, dobra jest!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Elu. :)) Ola jest świetna, to zwierzę medialne. Scena ją kocha. Głos ma jak dzwon i uwielbia śpiewać. Uda jej się tak czy siak. Komu jak nie jej! :))

      Usuń
  46. Gosiu, przede wszystkim spełnienia tego, czego sama sobie życzysz, miło by było gdyby to był ten cudny dom nad morzem :-) Nie dość, że spełnienie Twojego marzenia to i jakie piękne miejsce spotkań... Ech, rozmarzylam się... Ale kto wie, jak dla mnie R. jest tak nietuzinkowym człowiekiem, że i przeprowadzka nad morze wchodzi w grę, pytanie tylko które i kiedy ;-) Póki co, to zapraszam na imieninowe co nie co, Restaurant Week przed nami, to się odezwę :-) A kicie słodkie, łącznie z Fikunią.
    Pozdrawiam Wszystkie Panie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, dziękuję! Zobacz jaki potencjał w nas tkwi niezależnie od miejsca! :)
      Buziaki :)

      Usuń
  47. To już doczytałam, o co chodziło z kwiatkami. Ale dom piękny, ja bym się nie pogniewała o jakikolwiek zamiast klitki na poddaszu.

    OdpowiedzUsuń
  48. Gosiu moja droga, przepraszam że dopiero teraz. Życzę Ci spełnienia wszystkich marzeń i energii. A Fikuni zapomnienia o wszystkim co było złe i samej radości.
    Kicia śliczna i oby znalazła dom tak szybko jak Węgielek.
    Ja skromnie dodam, że mogłabym prowadzić kurs haftu cieniowanego. Jeśli jeszcze znajdzie miejsce, gdzieś na poddaszu:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Gosia - dom chyba znowu na sprzedaz....gdzie jest napisane, ze juz przepadl?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na OLX ogłoszenie zniknęło. Inne portale majo ogon i zanim zdejmo to pewnie trochę minie. Wiem, że dom miał być sprzedany, bo byli już kupcy. Kilku.:((

      Usuń
    2. ja na stronie Gratki patrzylam..mam tych ewentualnych kupcow odstraszyc? Bo wtedy moze i dom potanieje ZNOWU....czy mam po mesku porozmawiac z MCO?

      Usuń
    3. Krycha, już sprzedany, nie ma kogo straszyć. :))

      Usuń
  50. Najlepszego! Spełnienia wszystkich!!! marzeń! Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...