poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Mały sabacik Za Moimi Drzwiami

Za nami piękny czas: nie dość, że odwiedzili nas Jola i jej syn Igor, to miałam jeszcze przyjemność gościć w sobotę Marię (Maria Nowicka), Elę (Elaja) i Małgosię (Maszowa). Wszystkie jesteśmy blogerkami i wszystkie poznałyśmy się dzięki tej jednej z naszych pasji. Krótki czas spotkania minął nam szybko, na luzie i bardzo sympatycznie. 

Jola, Maria Nowicka, Małgosia, Ela. 
Siostry Ela i Małgosia miały wielką niespodziankę, gdy za moimi drzwiami spotkały główną atrakcję, bardzo skrzętnie ukrywaną, żeby się nie wydało - JolkęM - moją przyjaciółkę i współbloginkę, która przecież mieszka na drugim końcu Polski, niemal nad morzem, nie może więc tak sobie po prostu wpaść na ploteczki. :)

Ela z Małgosią po raz pierwszy miały okazję zobaczyć Hokusa, Amisię, Stefcię, które siedziały sobie w ogrodzie pod krzaczkami, przeczekując upał, no i Fiśkę, która była bardzo grzeczna, nie szczekała, i pokazała się z bardzo dobrej strony (moja kochana, cudna i mądra psineczka!). 
Ela zniknęła na chwilę w ogrodzie, sądziłam więc, że fotografuje kociambry, a ona wróciła dumna ze zdjęć... ważki! Naprawdę byłam oburzona, że moje gwiazdy zostały tak łatwo przebite przez jakąś skrzydlatą przybłędę... Na szczęście Ela nadrobiła to fopa!

JolkaM, Elaja, Maszowa i ja.


Jolka ZAWSZE się wierci przy robieniu zdjęć, zawsze!
Dziewczyny przyniosły prezenty i dla mnie, i dla MCO, i dla kocich rezydentów. Nie zapomniały też o Fiśce. Pochwalę się tym wszystkim, jak tylko zrobię zdjęcia tym cudom. Pojadłyś sobie conieco, popiłyś sokawki i poszłyś odwiedzić Rufika na szlabanie. Małgosia od razu go wypatrzyła, mimo że oryginalny "stempelek" ma z 2 cm wysokości. Pokazałam dziewczynom słynny z moich zdjęć most Bartoszowicki i cudne z niego widoki.

Maria, Ela, ja, Jola. 
Pogoda jaka była w sobotę, wie każdy, nie sprzyjała spacerkom, ale było miło, szybko się skończyło, niedosyt zostawiło. Dziewczyny, dziękuję. :)

O wizycie Jolki, prezentach i innych okołospotkaniowych sprawach napiszę niebawem. :)

PODPIS

Fiśka ułożyła sobie wygodnie dywanik i zasnęła. :)


50 komentarzy:

  1. Świetnie, że mogłyście się spotkać.
    Zadroszczę.
    Chciałbym też tak kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne spotkanie pięknych Dziewczyn. Chyba Wam zazdroszczę, widać, że fajnie spędziłyście czas.
    Miło zobaczyć takie sympatyczne buzie.
    Czekam na zapowiedziany cd relacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. a co z Fiśką... nie ma jej dzisiaj :( jak to ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, już dodaję ją dla Ciebie. :) Tak właśnie ułożyła się grzecznie podczas wizyty dziewczyn.

      Usuń
  4. Sliczne jestescie i takie szczesliwe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Pantero śliczne i szczęśliwe pomimo prawie 40 stopni na dworze :)))

      Usuń
  5. Ale fajnie miałyście :)
    A Jolko M. nie odzywasz się - foch!
    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, bo ja już prawie nie bywam. Albo czasem robię szybki "nalot" i nadrabiam zaległości, ale tak tylko cichcem - nie wiem, co się stało z moim czasem. A ponadto kompik robi sobie ze mną głupie żarty i nawet jeśli działa, to strasznie powolnie, a czasem nie działa wcale. :( Dziś właśnie nie działa i gościnnie zasiadam przy lapku Igora, przy klawiaturze którego czuję się tak obco... Jak żyć!

      Usuń
  6. To my dziękujemy (nawet pewnie aż 3 razy!) za przemiłe spotkanie z niespodzianką :-) czulysmy się jak wśród starych dobrych znajomych, i to jest w blogach takie fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się Ela potroiłaś się :)))
      Jak tam w Afrykanarium :)))

      Usuń
  7. To my dziękujemy (nawet pewnie aż 3 razy!) za przemiłe spotkanie z niespodzianką :-) czulysmy się jak wśród starych dobrych znajomych, i to jest w blogach takie fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz muszę zostawić te potrojone komentarze, bo nie będzie wiadomo o co chodzi :))
      Ja też się czułam bardzo dobrze, bez żadnych stresów. :))

      Usuń
    2. Będzie tylko podwojony komć, bo jeden zdeletowałam, ale zaprzestałam dalszej działalności, gdy odkryłam, że to jest temat kolejnych komciów. :)

      Usuń
    3. Dopiszę się więc i ja z podziękowaniami, będzie za ten komć skasowany ;)

      Usuń
  8. No, sabacik jak się patrzy! Też bym tak chciała:))) Ja, jak zwykle nadrabiam dopiero weekendowe zaległości, bo od piątku praktycznie nie miałam kiedy usiąść do komputera, i właśnie przeczytałam o alzheimerozie; też mi się czasem objawia :))) A z tymi ziołami, dziewczyny (mam nadzieję, że o tym wiecie), trzeba uważać. Wrotycz i piołun to trucizny, choć oczywiście nie w leczniczych dawkach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj było, było miło i tak swobodnie jakbyśmy się widywały co najmniej raz w tygodniu od kilkunastu lat :)))
    Do jedzenia było znacznie więcej niż conieco i wszystko było pyszne :)))
    Zaświadczam także wszem i wobec że Fiśka fcale a fcale nie jest fiśnięta, tylko wspaniale ułożoną psiunią jest :)))
    Gosiu dziękuję za zorganizowanie tego wspaniałego spotkania, a wszystkim współuczestniczkom za przemiłe towarzystwo :)))
    I to Twoje gardło niech się przestanie wygłupiać :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fisiunia jest dobrze wychowaną panienką. :)
      Moje gardło przestało się wygłupiać, teraz mi poszło w zatoki!
      W każdym razie leżę i choruję, dobrze, że w sobotę byłam jeszcze na chodzie. :)

      Usuń
    2. Przychodzi mi taka głupia refleksja do głowy, że może te zatoki to jest sposób aby w te upały nie wychodzić z domu, ale przeganiam ją już precz ;))) Gosia zdrowia, zdrowia, zdrowia życzę :)))

      Usuń
    3. W sumie niegłupie to, bo w pracy mam 40 stopni to nie wiem jak wytrzymam. :(

      Usuń
  10. Ja to mam tylko pretensję, że strasznie szybko czas upływał... To nie w porządku. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, i że te zdjęcia! Robiłam, co mogłam (czyli się wierciłam), żeby nie było mnie widać, ale jednak widać. :]

      Usuń
    2. Ano strasznie szybko ten czas minął :))
      A Ty przemknęłaś przez Wrocław jak błyskawica ;)))
      I słusznie że Cię widać na zdjęciach, jak by Cię nie było widać, byłby wyraźny brak :)))

      Usuń
    3. Brak, i to brak takiej zgrabnej laski!

      Usuń
  11. Po usmiechnietych buziach widac , ze spotkanie bylo fantastyczne !
    Malgosiu masz super kiecke - o takiej marze i o takiej snie ...czy jest moze granatowa ?????
    Pozdrawiam i zdrowka zycze bo kto to widzial aby latem chorowac !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Granatowa. To taka wielka lejba, za duża parę numerów, i to jest super.

      Usuń
    2. Patrzcie no, nie tylko mnie w oczy rzuciła się sukienka:). Duża, modna i szałowa.
      Tylko ktoś szczupły może na to sobie pozwolić. Ja w czymś takim wyglądałabym jak szafa trzydrzwiowa, niestety...

      Usuń
    3. Definicja szczupłości jest pewnie płynna. Noszę 44 i nie uważam się za szczupłą, niestety. :)

      Usuń
    4. ale masz ZWROST!!! tez patrze na smakowita kiecke i juz widze jak JA bym w niej wygladala...:(((, ech szkoda...

      a mnie jeszcze bardzo zaintseresowaly porteczki we wzorek - Maszowej??

      a w ogole sabacik jak lalunia, okolicznosci zdjeciowo-spacerowe sentymentalne i wogle...jestem z letkim polocikiem zielonym po wierzchu....

      Usuń
  12. Ale super!!!! :))))
    Zdjęcie świeten, tyle w nich uśmiechu i radości :D
    Pozdrawiam Was wszystkie :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Widze , ze jest granatowa ... no cudo ....
    Fifunia cudna .
    P.s bylam dzis po tabletki u weterynarza i przyszla rodzina - pani , pan i starsza i mlodsza corka . Wniesli psa tak na oko 25 kg kundelek o pyszczku troche amstaffowskim . Piesek caly trzesacy , podkulony ogonek , ziejacy calym pyszczkiem i chowajacy sie wokol kolan st. corki . O czywiscie zapytalam bo nie bylabym soba co mu jest . Okazalo sie , ze jest zdrowy i czeka na ksiazeczke . Rano wzieli go ze schroniska i ksiazeczka nie byla jeszcze gotowa a ten gab.wet. opiekuje sie schroniskiem. Karmel wszystkiego sie boi ...no trzasl sie jak galareta ..
    Opowiedzalam Gosiu Wasza historie .Opisalam wyglad Fiki przedtem i teraz . Bardzo sie ucieszyli i mam nadzieje , ze im tez sie uda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby mu szybo przeszło, tak jak Fikuni, która już jest w 100 procentach piesem domowym, kanapowym i łóżkowym. :)

      Usuń
  14. Fikunia a nie Fifunia - no jak moglam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MójCiOn upiera się przy Fifce, więc trafiłaś w jego zamysł :))

      Usuń
    2. Ty będziesz mówić do niej Fika, TCO Fifka i po sprawie. Fikfka się nie połapie.

      Usuń
  15. Czyli reklama nie kłamie, że Wrocław to miasto spotkań :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetną masz sukienkę:)). Ale Wam zazdroszczę, dziewczyny! Takim to dobrze:).

    OdpowiedzUsuń
  17. To ja nie wiedziałam, że na sabacik zlatują się takie fajne, młode kózki!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaki sabacik ? Toż to prawdziwy sabat ! Wszystkie czarownice takie, że HO HO HO :) Wszystkieście piękne, ale wybaczcie, żadna urodą Fiśki nie przebije :) Ona misska nad misski ! ... JolkoM. ale masz pienkny hipisowski spodzień !

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziefczynki piękne jak marzenie i radosne jak sikorki! Dowiedziałam się o tym sabaciku trochę przed i nawet przez moment postało mi w głowie, żeby może... ale już byłam umówiona z Siostrą. A gdybym jednak śmignęła do Wrocka, miałabym pazureira na swoim miejscu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Hana pokarało Cię jak nic ;)
      Zrezygnować z takiego towarzystwa, można było przyjechać z siosto :))

      Usuń
    2. Ciebie nam brakowało, nasza prezesko najjaśniej nam panująca. Maria ma rację, trza było siostrę pod pachę i w drogę!

      Usuń
    3. Taaa, mądram po szkodzie:)

      Usuń
  20. Blogowe spotkania są super:)))
    Cieszę się Waszą radością:)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudnie, wygladacie przepięknie i radośnie a Jola jakie ma las portas ,a Gosia sukienkos! Wymiatacie kobiety!

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziewczyny, podałam poprzednio zły adres bloga Małgosi. To jest właściwy: http://maszowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. oglądam Wasze zdjęcia i gębula sama mi się uśmiecha. macham do Was, dziewczyny! :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Pozno ale ogladnelam zdjecia i poczytalam ,ze sie spotkalyscie...jakie sa mile takie spotkania...tez sie spotykam wiec wiem! ladna grupke dziewczynska stworzylyscie..

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...