niedziela, 3 maja 2015

N Seul Tower - niezdobyta wieża

W piątkowy wieczór, niepomni ostrzeżeń, wybraliśmy się zobaczyć panoramę Seulu z wieży N Seul Tower. Ostrzeżenia dotyczyły tego, że za wyjątkiem poranków, z powodu dzikich tłumów, ciężko się tam dostać, i pochodziły oczywiście stąd: http://swiatodpodszewki.blogspot.kr/2015/01/n-seoul-tower-panorama-seulu.html 
I cóż zastaliśmy na miejscu? Dzikie tłumy! A to ci niespodzianka! :) Wieża pozostała więc niezdobyta, bo nikt z nas nie ma aż takiej determinacji do oglądania panoram miast, by stać w kilometrowych kolejkach, ale za to zaliczyliśmy kolejny spacer, w porównaniu z którym każda wizyta na siłowni wypada blado. Trzeba było najpierw dojechać tam autobusem, a on tak pędził i zarzucał na zakrętach, że ćwiczyliśmy mięśnie rąk, fruwając dosłownie na uchwytach i starając się utrzymać równowagę, potem za to należało zejść z wysokiego wzgórza, w przeważającej części po schodach, by jeszcze na licznych stacjach metra pokonywać ich tysiące wraz z kilometrami przejść, dojść, dróg i ulic.

Wieża niezdobyta, relacja fotograficzna jednak powstała, bo panoramę widać było nawet bez wjeżdżania na górę. :)














Olbrzymie miasto otoczone wzgórzami. 
Jak w wielu miejscach na świecie można sobie zabezpieczyć wieczne wzajemne uczucie w prosty sposób: wystarczy kupić kłódkę, nabazgrać na niej z kim, i że na wieki, zapiąć ją wśród setek tysięcy innych, i wyrzucić kluczyk! Różnica jest tylko taka (pomiędzy np. Wrocławiem), że kluczyka nie wrzucamy do rzeki ani w krzaki, tylko do specjalnej skrzynki. Ma to na celu ochronę środowiska, ale czy działa, nie wiem. :)







Bardzo praktycznie można zapiąć zamiast kłódki... obudowę do smartfona. :) 


Na szczycie wzgórza, pod wieżą, zjedliśmy za to bardzo smaczny posiłek. Zupę z makaronem soba i krewetkami w tempurze oraz omlet ryżowy - również z krewetkami. Te dwie zielone kulki są z ryżu obtoczonego w suszonych wodorostach, nadziane odrobiną rybnego nadzienia. To było super! Wyjątkowo smaczne.


 Ciąg dalszy nastąpi. Jesteśmy po genialnym dniu spędzonym z rodaczką, blogerką, chwilową mieszkanką Korei - Olą. 

Miłego dnia! :)


PODPIS

PS. Dziś o 11. ukaże się jeszcze jeden post. Ostrzegam i zapraszam :)


16 komentarzy:

  1. Szczęka tak mi opada z podziwu,że nie zawsze mogę zabrać głos!:)))
    Panorama piękna a i widoki drogi,parku czarujące.Pomysłowe rozwiązanie drzewek z kłódek.
    Niech Wam sił nie zabraknie do końca wycieczki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na wzrost kondycji. Tak to podobno działa. :) Na razie jakos jeszcze nic w tę stronę się nie dzieje. Codziennie wracam zmęczona, że ledwo żyję.
      Buziaki :)

      Usuń
  2. Ha! Lubie patrzec na panoramy wszelkiego autoramentu. Na Waszym miejscu postalabym w tej kolejce, chocby i cala noc. Trzeba sie poswiecac dla wlasnych czytelnikow, leniuchy jedne! :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Panoramy piękne, przynajmniej zobaczyłaś coś więcej. Kondycję podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Te drzewka z kłódek są zadziwiająco zgrabne i identyczne. Ciekawe kto przypina kłódki wyżej niż sięgają ręce i na czubku, żeby drzewka nie zrobiły się pękate.
    Z samego wzgórza piękna panorama. Ja też nie miałabym siły stać w kolejce w takim tłumie, ale widok z wieży musi być niesamowity skoro tylu Koreańczyków chce zobaczyć. Pewnie są pocztówki z widokiem.
    Jestem pełna podziwu dla Waszej energii i zapału do zwiedzania !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To stalowa konstrukcja pod spodem nadaje kształt kłódkowym drzewkom

      Usuń
  5. Ta wieża przypomina trochę bożonarodzeniową choinkę ;))
    Miasto w nocy wyglada fantastycznie jak by sie wyroiły miliardy świetlików :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fantastycznie, ale k przeraża swoim rozmiarem. :)

      Usuń
  6. Gosiu i TCiO kondycja super i po powrocie sześć kilo mniej.Kłódki wyglądają jak na choince na święta.Jedzonka jak dla mnie pycha,bo nie jem mięsa i wędlin. Przez Twoje sprawozdania i zdjęcia mam namiastkę urlopu.Super! Gosia z Jelcz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabym mniej sobie pobłażać słodyczami, a to nie wchodzi w grę. Za duzo tu pychot :(

      Usuń
  7. Zdjęcia oglądam z zapartym tchem. Zazdroszczę pozytywnie Podróżnikom :)))
    Napawajcie się!

    OdpowiedzUsuń
  8. Koreańskie jedzenie wygląda bardzo zachęcająco:) A rozświetlony Seul jest niesamowity! Piękne jest to przedostatnie zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koreańskie jedzenie zdaje się, że zdobywa nasze żołądki coraz bardziej. :)

      Usuń
  9. Mam nadzieję, że na te wieżę, to już windą się wjeżdża !?!?!?

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...