Powrót do tych zdjęć jest jak medytacja, jak odpoczynek.
To już ostatnie obrazki z majowego (!) pobytu nad naszym urokliwym polskim morzem,
które (poza sezonem - bez tłumu ludzi) nie ma sobie równego.
Zdjęć czekało na ten post... 180!
Znalazłam sposób, aby niemal wszystkie tu Wam pokazać.
Niektóre kolaże zachwycają mnie szczególnie, tak jak ten z różnymi śladami na plaży.
Maluję - bo lubię, a nie - bo umiem. To jest mój głęboki relaks.
W domu nie potrafię znaleźć na to czasu, poza tym koty chodzą po farbach 😀,
a tam, w domku czekał na mnie gotowy stół i wystarczyło usiąść, chwycić pędzel i bawić się.
Tu siedziałyś z Jolką. Na pniu zostały potem kudłate ślady jej sweterka w ulubionym kolorze rudo-brązu. |
A podstawę wieży Eiffela znalazł na plaży Igor, syn Joli. |
Czyż nie urocze? |
Mój zmarzluszek. Przypominam, że to był maj - zimny maj. |
Kamienie pomalowane werniksem. |
Gdy odjeżdżaliśmy na plaży był istny raj.
Ciepło, nie gorąco, z leciutkim wietrzykiem.
Woda lśniła w słońcu, falowała łagodnie - jak na jeziorze w spokojny dzień.
Była ciepła. Brodziłam po niej wypatrując bursztynków.
Przyznaję: serce mi wyło z żalu, że muszę opuścić to miejsce.
Jeśli się los odmieni, jeśli plany powiodą, to we wrześniu znów tam będę.
Czego i sobie, i Wam (?), życzę.
To był dobry pomysł. Z przyjemnością obejrzałam i powspominałam z Tobą tamte niezwykłe dni. Obrazy mi się podobają, są niezwykłe i maja moc.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że mają moc i dla Ciebie, Ewo. Dla mnie sa magiczne!
UsuńPiękny czas,piękne zdjęcia a obrazy bardzo mi się podobają.Gosiu abyś tam pijechała w tym erześniu.I niech odpocznie Twoja dusza i oczywiście Ty sama.
OdpowiedzUsuńDziękuję, wciąż mam nadzieję, że będę mogła...
UsuńJak pięknie umiesz opowiadać,nie tylko słowami ale i obrazkami,zdjęciami. Życzę Ci wrześniowego nadmorskiego odpoczynku !
OdpowiedzUsuńDziękuję! :*
UsuńA ja całkiem z innej plaży:)
OdpowiedzUsuńNie ma banerka z Zoo Plusa i jak mam zamawiać:(
Wyłącz AdBlocka. :) Lub spróbuj otworzyć bloga na innej przeglądarce. :)
UsuńJa wpisuję w okienku "wyszukaj" u góry słowo "zooplus", przenosi mnie do wpisu z linkiem do zooplusa i już. Też mam Adblock i banner Zooplusa mi się nie wyświetla.
UsuńAgniecha, AdBlocka można wyłączyć łatwo. :)
UsuńDzięki!
Ach, pięknie tam, dzięki Tobie zmieniam zdanie o polskim morzu. Zdradź tylko jeszcze gdzie taki odludne okolice, bo jak jechać to zdała od ludzi a blisko morza i lasu.
OdpowiedzUsuńTo są okolice Dziwnowa. Tam jest bosko!
Usuńdobre chwile, dobry czas, dobrze mieć miejsce gdzie się chce wracać, które daje energię. zrób to, wracaj tam jak najczęściej! tego Ci życzę z serca. w tym roku i ja przywiozłam dobre wspomnienia znad Bałtyku. chcę tam wrócić. a na moim parapecie kamień ze zdjęcia, to prawdziwa przyjemność dla mnie, dziękuję:) uściski, aga
OdpowiedzUsuńPrzywiozę ci kolejny, szykuj parapety! ♥️
UsuńGosia niech Ci się spełni!!!
OdpowiedzUsuńMnie także Twoje obrazy bardzo się podobają i zdjęcia oczywiście :)
Dzięki, buziaki!
UsuńTy chyba rzeczywiscie powinnas sie przeprowadzic nad morze. Ale wtedy by Cie pewnie ciagnelo w gory... Mnie ciagnie i tu i tam, a wszystko mam na wyciagniecie reki :-)
OdpowiedzUsuńPowinnam, tylko jak to zrobić...
UsuńTobie bardzo zazdroszczę. :)
Gosiu, niech plany i marzenia się ziszczą! Obrazy i zdjęcia są piękne. Patrząc na nie czuje się spokój, radość i ukojenie :)
OdpowiedzUsuńTo cudownie, że udało mi się przekazać ci to co czułam. :)
UsuńU nas dziś taka duchota, że aż miło u Ciebie nad morzem posiedzieć :) Fikunia i Mikunia najcudniejsze ! Fika oczka cudnie mruży, ach jak jej dobrze. A Mikunia opalająca brzuszek i pokazująca garnitur uzębienia to już w ogóle rozmiękczający i roztapiający widok. A to ołowiane niebo nad ołowianą wodą jak złowrogie ptaszysko się rozpostarło ! Na szczęście jest też mnóstwo pięknych obrazków, mandal i zdjęć :) Żeby tak jeszcze przed monitorem poopalać się można było, to dopiero by była laba :)
OdpowiedzUsuńEwa, uwielbiam twoje komentarze! :*
UsuńPrzepiękne zdjęcia, przepiękne wspomnienia... Z całego serca życzę Ci, żebyś wróciła we wrześniu :D
OdpowiedzUsuńbardzo dziękuję! :*
UsuńA mnie się najbardziej podobały obrazy i ... Fika w płaszczu kąpielowym ;)
OdpowiedzUsuńGalia Anonimia
Obrazy? Czyżby te moje bohomazy?
UsuńBo, że Fikunia to oczywiste!
Byłyśmy z małym nad morzem i chętnie bym tam wróciła z nim, ale nie w tłum i, żeby móc tak do wieczora posiedzieć z nim tam...
OdpowiedzUsuńEch...
UsuńNie w tłum. Nie lubię tłumu. Tłum to brud, śmiecie i hałas.
Omatko, jak zatęskniłam!
OdpowiedzUsuńJa też! Wciąż tęsknię. :(
UsuńPiękne te Twoje obrazy, Gosiu :) Malujesz to, co Ci z serca płynie, a dłonie Cię słuchają. To jest prawdziwa sztuka :))
OdpowiedzUsuńPsinki pozowały jak prawdziwe damy ... a morze - też za nim tęsknię nieodmiennie.
Wrześniowego wyjazdu zatem Wam życzę :)
Jej! Dzięki ci, łaskawa i dobra, kobieto! :)
UsuńNie mam zbytnich złudzeń, ale też mam juz dystansu na tyle, że mogę to pokazać bez wstydu.
Dzięki!
Powodzenia z wyjazdem w wrześniu, właściwie już prawie prawie pojechałaś. Należy Ci się wypoczynek.
OdpowiedzUsuńJestem chronicznie przemęczona. Lato mija, a ja w domu i w pracy. No i te kocie kłopoty...
UsuńPrzełom lata i jesieni też jest piękny. Odpoczniesz.
UsuńTeż tęsknię za "naszym" pniakiem-siedziakiem... Nie wiedziałam, że kłaczki ze sweterka zostały także tam, choć powinnam, bo gubię je wszędzie - najwięcej np. na spodniach w jakimś kontrastowym kolorze. ;)
OdpowiedzUsuńA co czytasz na zdjęciach?
Nie wiem, czemu nie obejrzałam Twoich obrazów na miejscu - nie były jeszcze gotowe? Podobają mi się, zwłaszcza te mandalowate.
Życzę Ci powrotu nad morze - jako i sobie. :) Byle do września!
A,jeszcze coś! Gosiu, niebieski kwiatek na łodyżce, który trzymasz na którymś zdjęciu, to z TEJ plastycznej pianki?
UsuńCzytam http://lubimyczytac.pl/ksiazka/3727906/boskie-wloszki-ktore-uwiodly-swiat - fascynujaca lektura o tym, że niektórzy przeżywają w ciągu swojego życia tyle "żyć" przeciętnego człowieka, że mogliby obdzielić nim wielu innych.
UsuńObrazów nie widziałaś, bo ich wcale jeszcze nie było! Zabrałam się za malowanie gdy zostałam sama. :)
A ten niebieski kwiatek to faktycznie TA pianka. Ciekawe czy coś z niej jeszcze zostało...
Nie wiem czy uda mi się wyjechać we wrześniu. To zależy od tego czy ktoś adoptuje kotki...
A wiesz, że mam tak samo - maluję, bo lubię a nie dlatego, że mam szczególne zdolności w tym kierunku. Widzę, że wypoczynek się udał, szczególnie po mordce psiaka. Pozdrawiam gorąco
OdpowiedzUsuńPsiaki zachwycone!
UsuńTyle mam do napisania, że nie wiem od czego zacząć. Kamienie <3 Wiadomo, że obie mamy bzika na tym punkcie i serce mnie od razu boli jak patrzę - piękne... I zachody słońca. Pięknie przerobiłaś zdjęcia Prismą, nawet nie przypuszczałam, że to tak wyjdzie, nie próbowałam. Na jednych zdjęciach widzę pędzącego, lecącego anioła, skrzydło wyraźnie widać, wieelki jest, uznał, że tak Ci dobrze, że może szybko poleci gdzie indziej i wróci jak będziesz musiała wyjeżdżać :-) Na innym, prawie pod koniec, wrażenie, że na dole jest woda i na górze jest woda, trochę wzburzona, inna, ale wyraźnie woda. Obrazy są piękne, myślę, że jakbyś spróbowała jakiegoś kursu to talent już masz. Mam taką znajomą, cudowna kobieta, na emeryturze poszła się uczyć malowania, tak jak ty - bo zawsze chciała. Jeździ na plenery, całkiem fajnie jej to malowanie wychodzi ale przede wszystkim - jest szczęśliwa.
OdpowiedzUsuńModelki masz świetne, nie dziwne, że zdjęcia takie cudne... :-D
Gosiu, musisz pojechać. Niech kotki znajdą już swoich ludzi :-/
Ewa, może ten kurs na emeryturze właśnie. Teraz jakos się nie składa. ;)
UsuńKamienie kochamy obie, no i założę się, że chmury też!
Anioł gdzieś poleciał w dal i zapomniał trochę o mnie...
Ale przyznasz, że swietnie go upolowałam!
Też się każdego dnia modlę o dobre domy dla tych kochanych kotków. :)
Pięknie zestawiłaś te wszystkie obrazy: tak malarsko i poetycko zarazem. Poczułam wiersz, który gdzieś drzemie gotowy, żeby się pojawić.
OdpowiedzUsuńPokazujesz przestrzeń i pokazujesz drobiazgi - przez szkło powiększające, dając im wagę równą temu, co wielkie. Jakie to inne od "zwykłych" zdjęć z urlopu, jak bardzo pokazuje Twoją wrażliwość.
I te obrazy malowane nasyconymi, mocnymi kolorami.
PS. Kiedy zaglądałam codziennie, to nowych postów nie było. Jak zrobiłam krótką przerwę - jest nowy post. I co teraz: zaglądać, czy nie zaglądać? Tak źle i tak niedobrze :D:D:D:D:D
Zaglądać Ninko i oglądać te zdjęcia od nowa i od nowa... :-) Jak ja.
UsuńTak właśnie będę robić :)
UsuńKochane jesteście, dziewczyny. :)
UsuńNinko, wiersz? Jestem ciekawa!
UsuńNo i bardzo dziękuję za tak miłe słowa. :)
UsuńGosiu, jeśli się ujawni (ten wiersz), to poznasz go pierwsza:):):)
UsuńDzisiaj też obejrzałam :-))
OdpowiedzUsuńCoś pięknego! Jestem wielką miłośniczką morza i wszystkiego z nim związanego ale tak pięknych zdjęć nie widziałam :)))
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego życzę :)
cudne zdjęcia, aż słychać szum morza...
OdpowiedzUsuńCiekawe te Twoje malunki.
OdpowiedzUsuńIntrygują....
majówka nie pozbawiona uroku. oby kampania wrześniowa wyszła równie udanie. wrzesień tuż tuż, a historia coś tam szemrała o porannym wstawaniu - byle nie 4.45
OdpowiedzUsuńNauśmiechałam się do tych zdjęć :))
OdpowiedzUsuńGosiu, Fika wygląda rozczulająco w tym kocyku :)
My w tym roku byliśmy dwa razy nad naszym morzem, a mogłabym jeszcze i jeszcze... W poniedziałek ruszamy na południe :)
Powinnaś mieszkać nad morzem.
Niech wrzesień będzie Twój! Tam oczywiście :*
fajne te prace olejne i pastelowe ze słońcem ))
OdpowiedzUsuńa morze nasze cóż zimne i deszczowe ...
jak cudownie... przydałyby mi się takie widoki
OdpowiedzUsuń