środa, 6 sierpnia 2014

Czekanie, czekanie i doczekanie

Dzień dobry! Słyszałam, że lubicie krótko i na temat? Że rozwlekłe posty są wg Was passe? No to ja się dostosuję! Ależ proszszsz! Nic nie powiem, tylko zdjęcia. Z ostatniej doby (piszę to we wtorek wieczorem) zdjęcia. Duuuużo zdjęć - tego już mi odebrać nie możecie! 

*** poniedziałek późnym wieczorem ***
















*** wtorek po południu***












































Igorowi dziękuję za wczorajszy dzień wolnego, widzę, że Jego post bije rekordy popularności. Mam się od kogo uczyć!

Gdybyście coś chcieli wiedzieć, to...
Dziś zamiast pisania odpowiadam na pytania. A co tam, taki tam dzień dobroci dla komentatorów, hihihihi. :)

PODPIS

Jeszcze ciekawostka. Zobaczcie, co się wydarzyło u Brujity (klik). Jak to jest z tym liczeniem kotów... Hmm, ja się pogubiłam! 



107 komentarzy:

  1. Ooo! Widzę, że są uściski, całusy, prezenty i uczta powitalna, i opowieści, i koty, i spacer z Rufim - wszystko jak należy :):):):):):)
    Nie mogę tylko rozgryźć miny Kayrona na jego pierwszym zdjęciu: zdegustowanie? Ironiczny półuśmiech? Tekst: "No! Lepiej późno niż wcale!"?
    Jeszcze raz z całego serca dołączam do powitań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Ale mi się trafiło! Pierwsza - jak rzadko :)

      Usuń
    2. Widzę, Ninko, że dla Ciebie nie trzeba słów... :)

      Usuń
    3. Może i nie trzeba, ale lubię. Słowa. Aż mi się Słowacki przypomina :)

      Usuń
  2. Za mało słów! Za mało! Już nie przesadzaj - ze skrajności w skrajność. Boszzzz....
    Dobrze, że chociaż się napaczyłam!

    Co za ciasta na stole? Dobre były? Jak koty zareagowały na TCO?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciasto z porzeczkami mojej Mamy. Pychota!
      Koty jak to koty, ale nie widać obrażenia, więc myślę, że dobrze. Hokus nawet przyszedł do łóżka do MCO, a już dawno tego nie robił. Najlepiej zareagował Rufi. Zaczął się cieszyć, piszczeć, machać ogonem, rzucił się na przeciw MCO i... minął go i napadł z tą radością na mnie :))

      Usuń
    2. Czyli koty też się cieszą! :)))) ja to zauważam u Helki :)
      A Rufi jaki boski! :D W ogóle to ostatnie zdjęcie jest rozbrajające... Tak jak uśmieszek Księcia. :D

      Usuń
    3. Książę i Rufik szczgólnie się dziś upozowały. I jeszcze Rufi mordujący ... to znaczy kochający miśka :)

      Usuń
  3. Cały komitet powitalny pojechał po podróżnika na lotnisko :)) Super :)
    Czy tylko Amisia wzięła udział w powitalnej imprezie? A reszta, zwłaszcza Kajtuś nie zwróciła uwagi na powrót TCO?
    Ładne te prezenty i tematyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Amisia była niesamowita, kto wstał - tracił miejsce przy stole, bo na jego krześle siedziała królowa Ciotka :)
      Prezenty cudne!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Nareszcie! Przywiozłam wszystkim tylko nie sobie, a teraz i ja mam swój i jaki cudny!

      Usuń
    2. Mnie również. Taki prawdziwy!

      Usuń
    3. Nie wiem nawet czy nie jest ładniejszy od tego, który przywiozłam dla Joli!
      http://zamoimidrzwiami.blogspot.com/2014/07/post-pod-japonskim-wachlarzem.html - tu go widać na początku posta.

      Usuń
    4. Nie jest! Mój piękny jest, najpiękniejszy - w ważki. Których w dodatku Śliwa nie może upolować, o! :]

      Usuń
    5. To zostańmy przy swoim zdaniu, niech ci będzie, ale mój i tak jest ładniejszy! :P

      Usuń
    6. Pff, mój ma ważki, jest więc WAŻNY! Więc mój! :P

      Usuń
  5. Wzruszyłam się, pięknie to pokazałaś, nie trzeba słów....Miny Kayrona warte wszystkie pieniądze, a wisiorek z łapeczkami śliczny....

    OdpowiedzUsuń
  6. cieszę się razem z Tobą.
    Kiedy kolejna podróż?
    Zdjęcia super, widać w nich radość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za rok, dwa... Teraz marzy mi się Korea. Południowa. :)

      Usuń
    2. Eeeeeee tam, do Japonii pojedziesz................
      Aga

      Usuń
    3. Myślisz? Kto wie! W każdym razie się nie obrażę, gdyby. :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. A wachlarz, też mi M. teraz z Japonii przywiózł :)

      Usuń
    2. Ja zamierzam swojego używać na co dzień, jest prześliczny. A Ty jaki masz? Pokaż! :)

      Usuń
    3. Zdjęcie prześlę na maila :) Kocham Ruficzka :)

      Usuń
  8. Piękna jest radość Roberta :))))
    Na każdym uczestniku uczty powitalnej widać jakiś japoński upominek , na każdym oprócz ...Amisi ;) A Amisia to co ..pies ;) Musiała się bidaczka pocieszyć resztkami ze stołu pańskiego ,ale tam nie wiele zostało ,widac że wszystkim smakowało :)))
    Zdjęcia z Kayronem ,nigdy nie są nudne , ten jego uśmiech ,niesamowity :)))
    Wspaniała fotorelacja , możesz zmieniać zawód :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, pięknie! Czyli mam prowadzić fotoblog?
      A z drugiej strony te zdjęcia faktycznie mówią wszystko. :)

      Usuń
  9. Tylko nie zapominajcie o swoich wiernym fanach. :)
    A powitania są ogromnie miłe i gdy wraca się z podróży czas się nie dłuży tyle jest do opowiedzenia tyle do usłyszenia. Lotnisko we Wrocławiu znam, leciałam z niego do Alicante w Hiszpanii i tamże wróciłam a potem długo do Łódź. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lotnisko we Wrocławiu jest naprawdę wspaniałe. Czyściutko, funkcjonalnie, tylko, że taras widokowy jest do kitu, w nocy nic nie widać, bo odbija się w podwójnej szybie wnętrze :(
      A do opowiadania jest dużo i to jest piękne!

      Usuń
  10. A ja cały wtorek ciągle zaglądałam i nie ma i nie ma i nie ma i nie ma....:( Myślę sobie,co się dzieje? Żeby jedno słóweczko - doleciał. Oj,starsza pani kropelki zażywała.
    Cieszę się razem z Wami i zwierzątkami ,że tak wszyscy w komplecie!
    Emerytka z Beskidu Niskiego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danuto, było, że doleciał! W komentarzach pod poniedziałkowym postem! Wiesz, musiałam zająć się mężem, a nie zaraz do komputera siadać. :)
      Mam przecieki, że coś na Oswajaniu też będzie, ale nie wiem o której godzinie...
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. To znaczy ze powinnam zmienić okulary! Ale dalej się cieszę,że się cieszycie :)

      Usuń
  11. Ależ się wzruszyłam..., czuć te Wasze emocje nawet przez tak lakoniczne słowa, no, ale zdjęcia, też lakoniczne, to jednak oddają radość... :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radość zwierzyny też widać mam nadzieję, a jak nie radość to chociaż błogi spokój tego popołudnia. Widać też jak ja głodzę Amisię, że biedaczka musi okruchy z pańskiego stołu zjadać...

      Usuń
  12. Mieszkając jakiś czas wśród innej kultury i ludzkich zachowań siłą rzeczy nasuwają się porównania do polskiej rzeczywistości. Chciałabym za jakiś czas (miesiąc, dwa, pół roku) przeczytać post o tym, jakie ludzkie zachowania doskwierają lub przeszkadzają bardziej TCO. Co najczęściej powtarza, co Go bardziej drażni, a co Mu zaczęło się bardziej podobać. Jak już ochłonie i wróci na ziemię, oczywiście.... :)) Napiszesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekażę mu Twoją prośbę, Różo. Na razie jego doświadczania są dobre, moje były o wiele gorsze, a o czym pisałam http://zamoimidrzwiami.blogspot.com/2014/06/pisane-o-430.html

      Usuń
  13. Ale pięknie.
    A co jest napisane na wachlarzu? POdobno umieszcza sie na wachlarzach sentencje mądrościowe - tak słyszałam. ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że jest do niego dołączona kartka z tekstem, jeszcze się tym nie zainteresowałam, ale nadrobię.

      Usuń
  14. na pytania przyjdzie czas, jak zaczniesz literami pisac, hrehrehehr
    no to wrocil. odespal pewnie juz, ale czy wie, jak sie nazywa i jaki jest dzien, to nie wiem, hrehreher
    umiech i radosc TCO na lotnisku jest odwrotnie proporcjonalny do radosci i usmiechu kotkow, rheherher
    fajnie jak wlasnosc, pardon, pan monsz, nawraca dodom!
    suweniry tez bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, przyjdzie czas! Ale wtedy nie będzie dnia dobroci dla komentatorów, hrehrehre!
      Właśność, też coś! WolnyCiOn, a jak już zniewolony to z własnej woli!
      Suweniry rewelacja, to są wyroby Ajnów - pierwotnego ludu z Hokkaido, coś jak Indian z Ameryki.

      Usuń
  15. Może krótko i zwięźle, ale jakże obrazowo!:)
    Mina Kayrona cudowna:)))
    Mam jedno pytanie, dlaczego kotkóweczka była w sobotę?!
    Trzeba było uprzedzić chociaż!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konwalio, załóżmy, że to była próbna kotóweczka, a właściwa dopiero nadejdzie i będzie trudniejsza. W końcu na kom z okrodem i kercedesa trzeba zasłużyć!

      Usuń
  16. siem wzruszyłam, chlip, chlip..
    z tego wzruszenia aż ucałowałam córkę wychodzącą do pracy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu, co jest na zdjęciu między Kajtkiem a Stefcią?

      Usuń
    2. ach ta lakoniczność.. chyba nie da się zrozumieć, o co pytam :) chodzi mi o zdjęcie, które jest pomiędzy zdjęciami Kayrona i Stefci :)

      Usuń
    3. Chodzi ci o obraz wyświetlany na tv? To są chyba napisy końcowe filmu z jakiś tańców świątynnych.

      (Czytałam twoją odpowiedź dotycząca Stefci, tylko, że wtedy już nie miałam czasu odpowiadać, i powiem ci, że okropnie żałuję, że nie możesz, bo szukam jej kogoś wątkowego - to naprawdę cudowna kicia, mądra, kochana, spokojna, niekłopotliwa, wdzięczna, brak mi słów, aby opisać jej cudny charakter).

      Usuń
    4. ja żałuję bardziej.. ale może to dobrze, że jest jak jest, bo nie mam ogródka. a chciałabym, żeby Stefcia miała warunki nie gorsze jak u Was (o co naprawdę trudno, bo Wasz dom jest wyjątkowy).

      Usuń
    5. Ona nie wychodzi do niego - nie chce. Tylko na pierwszy stopień schodów.

      Usuń
    6. to pewnie tak jak nasza Luna, która tak bardzo "tęskni" do tej wychwalanej przez niektórych wolności, której miała okazję zasmakować, kiedy została wyrzucona przez poprzednich właścicieli, że trzęsie się ze strachu zaraz za progiem. no chyba, że wychodzimy całą rodziną. przy Carmen (to nasza kotka, która odeszła za TM 5 lat temu, a z którą Luna żyła przez 9 lat) czuła się bezpiecznie. i w towarzystwie Lolka też spacery nie są udręką.:) a Lolek spacery wprost uwielbia! trzymam mocno kciuki, żeby się znaleźli dobrzy ludzie, którzy adoptują Stefkę.

      Usuń
  17. Zdjęcia oddają fajną atmosferę, ale nie obraziłabym się o więcej słów i Waszych buź ;o) Mam nadzieję na to w następnych dniach u Ciebie i w Oswajaniu Drogi. Co do zwierzętarni, to Rufi z miśkiem, Stefania blisko Kayrona, Amisia kontrolująca stół, Hokusik na twarzowym tle... tego nigdy dość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najśliczniejsze buzie nie pozwalają się pokazywać, a te okropniejsze nie lubią, i bądź tu blogerką!

      Usuń
  18. Ojeeeej, się wzruszyłam waszym powitaniem :) I ta radość TCO, jak już Was widział taka wzruszająca. I radość zwierzaków, szczególnie wzruszająca Rufiego:))) i przyjęcie, i prezenty cudne, i i i i wszystko takie wzruszające. Jakaś sentymentalna się robię. I Stefcia się dała pogłaskać ! O co by tu zapytać ??? ... a przedostatnie zdjęcie, to wrocławskie pole ryżowe ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stefcia w pierwszej chwili nawarczała na MCO, ale kiedy podał jej do powąchania palce to zaraz już się do niego przekonała, i już są przyjaciółmi, już się pieszczą, noszą na rękach, karmią...

      Usuń
    2. Te pola ryżowe to kanał Odry zamknięty z powody remontu nadbrzeża. :)

      Usuń
  19. A Twoja powitalna zupa z serka? Smakowała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wczoraj, bo w dniu przyjazdu zjadł tylko galaretkę z owocami od mojej mamy :)
      Dziś danie na zamówienie: ryba z frytkami! :)

      Usuń
    2. Aaaa, Gosiu, jak galaretka Twojej Mamy, to ja się nie dziwię, że TCO nie odmówił. :)

      Usuń
  20. I wszystko znaczy się Wszyscy na swoim miejscu ;-)))
    Od razu widać, że równowaga wróciła do domu ;-)))
    Ja mam pytanie - jedno tylko...
    A wachlarz dla mnie jest??!!
    ;-))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że jeden został nadprogramowy, nawet mówiłam, że się nim zajmę, ale odmówił... Spróbuję ponowić próbę zawłaszczenia....

      Usuń
  21. Łezkę uroniłam tak mnie wzruszyły zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  22. No! To już wszystko wróciło do normy, tak jakby, bo z tym wracaniem to tak łatwo nie ma... Najgorsze jest czekanie a jak się już człowiek doczeka to wszystko jakoś z górki.
    Super relacja, zdjęcia faktycznie opowiadają całą historię, ale Ty będziesz jeszcze słowami pisać, co?
    Na razie wypoczywajcie, opowiadajcie i cieszcie się z bycia razem. Pozdrowienia dla Was Obojga!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowami? No nie wiem czy nie zatrudnię Igora za jakąś wierszówkę....
      Buziaki :***

      Usuń
  23. Ja mam pytanie, którym zarazem wyrażam rozczarowanie: dlaczego TCO nie przyjechał w kimonie? Albo chociaż w tych ichnich sandałkach na koturnie. ;) No, się pytam. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolka, z kimonem dał plamę, fakt, ale zobacz, oczy mu się jakieś bardziej skośne zrobiły..

      Usuń
    2. Właśnie! A myślałam, że tylko ja mam takie wrażenie, że rysy jakby mu się trochę... zni(c)poniły... ;)

      Usuń
    3. I teraz będzie nicponiem?? Nie zgadzam się!

      Usuń
  24. No, to duuuuużo zobaczyliśmy:))).

    OdpowiedzUsuń
  25. Nawet najwieksze przygody maja swoj koniec:)
    Dobrze, ze juz na miejscu, zdjecia cudne i mowia wiecej niz slowa... chociaz slowa lubie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że jest urozmaicenie - nikt mi nie zarzuci tylko i wyłącznie gadulstwa :)

      Usuń
  26. Co ja mogie dodac? Juz wszystko zostalo wyzej napisane.
    Moze tylko: wszedzie dobrze, ale w domu najlepiej.
    Witaj, JCO, w pieleszach! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro ciebie nawet zatkało to znaczy, że relacja była zapierająca dech! :)

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. Może być jeszcze Nowa Zelandia

      Usuń
    2. Mam taką nadzieję. Może uda nam się znowu zaliczyć świt na plaży...

      http://zamoimidrzwiami.blogspot.com/2013/08/wschodni-post.html - Jola, czy to nie było bajeczne przeżycie?

      Usuń
    3. Cudownie :) Uda się i teraz :)

      Usuń
  28. piękna relacja :) uśmiechnięta, radosna :) a miny zwierzaków ... bezcenne ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdjęcie Kayrona na zdjęciu nr 35 bezcenne, co mu zrobiliście?? A TCO wyszczuplałłłłłłłłłl ( musisz go teraz odpaść)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnemo, mus udać się do Japonii. Ja s Tobom. Tylko, kurna, ten rower...

      Usuń
    2. Kayron od zawsze jest moim faworytem. Za taką urodę wszystko mu wybaczę!

      Usuń
    3. To jest dopiero nicpoń, co?

      Hana, 100 km dziennie na rowerze po górach i jesteś jak niteczka.

      Usuń
    4. A bez roweru to starczy ze dwa?

      Usuń
    5. Starczy, ale nie na niteczkę, a nicisko!

      Usuń
  30. Skoro dziś odpowiadasz na pytania, to ciekawa jestem, czy znasz i lubisz film "Mój przyjaciel Hachiko".
    No i czy TCO chciałby mieć akitę...
    I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam, widziałam pomnik Hachiko w dzielnicy Shibuya. Oglądałam go raz i wystarczy.

      MCO nie chciałby już psa, pokochał koty, a szczególnie jednego takiego łobuza w czarnym futerku :)

      Usuń
    2. Wysłałam Ci zdjęcia "Przed Twoimi Drzwiami"...
      I.

      Usuń
  31. Dobrze mieć do kogo wrócić :-)))
    Ekstra powitanie i fotorelacja :-) Fajowe prezenty !
    Też mam piękny wachlarz , dostałam w zeszłym roku w prezencie od niedoszłej świekry ;))
    Ale skąd on to nie wiem ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dobrze mieć do kogo wrócić - to wręcz najważniejsze w całej podróży.

      Usuń
  32. Dobrze jest sie czasem rozstać, zeby poczuć jak bardzo się ludzie wzajem potrzebują, jak tęsknia za sobą i z jakim wzruszeniem siewitają! Przezyliście tę próbę i oto nagroda - najmilsze przytulenie, spojrzenie, ukojenie serca.
    Cieszę sie Gosiu Twoją radoscią a pytań nie mam, bo przeciez wszystko wiadomo a czego nie wiadomo, to powinno zostać niewiadomym, gdyż nie wszystko wszak dla publiki!:-)))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Tak, Olu, jak zwykle masz rację i wyczuwasz wszystkie niuanse. :)

      Usuń
  33. MCO miała taką wielką torbę,że już się bałam,że jakowąś gejszę przytarabanił...uffff nigdy z moim M na tak długo się nie rozstawałam...wyobrażam sobie waszą radość powitania:)))))

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...