Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eugeniusz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eugeniusz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 kwietnia 2013

Kocia przyjaźń - które zdjęcie wybrać?

Zaczął się kolejny konkurs u Jasnej
Skoro Wielce Szanowna Patronka Honorowa vel Qra Domowa osobiście namawia do udziału, 
to przecież nie mogę jej odmówić (a może nawet wygram od niej nagrodę!). 
Tylko które zdjęcie zgłosić? 
Pomożecie? :)

1

2

3

4

5

6

7
8

9

10

11



Bardzo dziękuję. :)

sonda jest czynna do 15.04.2013 do godz. 24.00

Miłej niedzieli, kochani Czytacze :)


PODPIS

Zgodnie z decyzją Szanownych Czytaczy zgłaszam:
zdjęcie nr 5 - Amisię z Gackiem 
oraz
 zdjęcie nr 7 - Plamkę i Karmelka.  

sobota, 16 marca 2013

Co powiecie?

Co powiecie na niewielką, spokojną miejscowość pod Wrockiem?

Co powiecie na osiedle domków jednorodzinnych w tej miejscowości?

Co powiecie na… najboczniejszą z bocznych uliczek na tym osiedlu?

Co powiecie na stojący przy niej domek z ogrodem?

Co powiecie na przyszłą panią, która wychowała się z kotami?

Co powiecie na przyszłego pana, który od kiedy stał się personelem swojego pierwszego kota, zapałał do całego kociego rodu miłością absolutną?

Co powiecie na wymarzoną przeze mnie dziewczynkę (nazwę ją Vi) jako towarzyszkę dla Wiśki?

Co powiecie na to, że Vi ma podejście do kotów jak profesjonalny behawiorysta, że aż rozczuliła mnie wczoraj swoim sprytem i taktem w stosunku do zachwyconej Panienki Wisienki?

Co powiecie na następną zmianę, że kiedy Vi podrośnie, pałeczkę w bawieniu się z Wiśką przejmie jej młodszy braciszek, który już wykazuje podobne talenty jak jego siostra?

Co powiecie na Wiśkę, która zachwycona ganiała wczoraj za tym półtoraroczniakiem ciągnącym za sobą sznureczek, że wcale się go nie bała ani on jej?

Co powiecie na czekającą w domu czteroletnią kotkę Mruczusię, która jest bardzo łagodna i ugodowa?

Co powiecie na to, że Wisia czuła się podczas wczorajszej wizyty przedadopcyjnej (a obserwowałam ją pilnie) jak ryba w wodzie w towarzystwie czterech osób dorosłych i dwójki dzieci, podczas gdy Amisia zwiała w te pędy do piwnicy i bała się podejść?

Co powiecie na fakt, że, DLA DOBRA KOTKI, umówiliśmy się, iż pozostanie ona u mnie jeszcze miesiąc (więc nadal będą mogli oglądać ją ci, którzy ubolewają, że jej już nie zobaczą), ponieważ po tym czasie dopiero nastąpi przeprowadzka do domku pod Wrockiem, a koniecznie chcemy jej oszczędzić traumy dwóch przeprowadzek?

Co powiecie na to, że w tym czasie będę mogła: do końca ustabilizować jej brzuszek, może i oczko, nauczyć ją obcinania pazurków, korzystania z kocich klapek, wychodzenia do ogrodu, że to bardzo dobrze się składa, bo jej przyda się jeszcze miesiąc nabierania pewności siebie (nie mówiąc o tym, że będziemy ją jeszcze miesiąc dla siebie mieli, hura!)?

Co powiecie na to, że po przeprowadzce kotka domowniczka będzie również na nowym terenie, więc powinna milej przyjąć Wisienkę?

Co powiecie na to, że Vi oświadczyła zdecydowanie, że imienia koteczce zmieniać nie będzie? (Tak się cieszę, że Panienka Wisia pozostanie przy swoim uroczym imieniu!)

Co powiecie na to, że MójCiOn określił przyszłą rodzinkę Wiśki jako idealną?

Co powiecie na to, że moje serce jest lekkie i szczęśliwe i choć podszyte smutkiem przyszłego rozstania, to jednak pewne, że Wiśka jest szczęściarą w czepku urodzoną?



Jeśli ktoś myśli, że nam łatwo, że to nie kosztuje wielu emocji, że nie płacimy za to oboje wysokiej ceny, to się myli. Nagroda jednak w postaci wieści o dobrym życiu naszych przeszłych podopiecznych jest równie wysoka.




Pamiętacie słodkiego, kochanego Eugeniusza? Wiedzie spokojne życie, otoczony miłością i troską. I o to chodzi!
Dostałam np. takie dwa listy:


1. Nasz kotek Genek ma się dobrze. Już całkiem zdrowy, po pierwszym szczepieniu drugie planowane jest na marzec. Szybko rośnie i coraz więcej wcina. W dzień wariuje, a w nocy śpi z nami w łóżeczku. :)


Dziękujemy za nasz miauczący skarb. :)
PS. Przez weekend miał nawet koleżankę (znajomy przyjechał ze swoją kotką). :)




2. Geniu waży już 3 kg i z dnia na dzień wydaje się coraz większy. Ma za sobą już szczepienia, a za miesiąc czeka go nieuniknione: kastracja. 

Ma swoje ulubione miejsca, jednym z ostatnich stał się zlew w łazience. :)

Pozdrawiamy, Ania i Przemek




Co powiecie na to, że MójCiOn na moje pytanie „To co? Bierzemy następnego?”, odpowiedział „No pewnie, trzeba!”?

PS. Wiem, że nie ma w nowym domku pieska, ale cóż, nie można mieć wszystkiego!
PS 2. Było więcej kandydatów do zostania opiekunami Wiśki i wszyscy oni byli super, aż przykro, że nie można koty podzielić! Po prostu rodzinka Vi zgłosiła się pierwsza. :) 

PODPIS


piątek, 11 stycznia 2013

Eugeniusz i Rufi








Eugeniusz: A ty coś taki niewyraźny?
Rufi: Sam byś był niewyraźny, jakby ci co chwilę sprowadzali kota do domu!
Eugeniusz: E tam! Histeryzujesz. Bądź grzeczny, bo poskarżę się Królowej Ciotce.
Rufi: Ech...Tylko ja wiem, ile mnie to kosztuje. :(

PODPIS

Eugeniusz i Amisia






Eugeniusz: Amisia, czemu mówią na ciebie Królewna? Jak tak patrzę, to ty raczej Królowa Matka jesteś.
Amisia: Jak dla ciebie, Genek, to Królowa Ciotka. Królowa Ciotka, zapamiętaj!

PODPIS

Eugeniusz i Kayron










Kajtek: Mały, czemu ty jesteś taki mały?
Eugeniusz: Bo ja dzieckiem jeszcze jestem! Dzieci nie widziałeś?
Kajtek: Nie, łysi nie mają tu dzieci.
Eugeniusz: A to czemu?
Kajtek: Bo dzieci są dla ludzi, którzy nie mogą mieć kotów.

PODPIS

Jak Genek znalazł domek

Szary koteczek z przesympatycznym pyszczkiem został uratowany ze schroniska dla zwierząt z początkiem kociego kataru. Dzięki temu, że został od razu solidnie przeleczony, choroba nie rozwinęła się. W tej chwili jest w świetnej kondycji, bawi się, ładnie je, choć nie jest żarłoczny i lubi być miziany po brzuszku. Kotek jest ciut nieśmiały, wciąż czeka, aby oddać serce swojemu Dużemu. To bardzo wdzięczne i urocze stworzonko. Imię nadała mu pewna Eugenia, nie wiem dlaczego. :)) 

Podobno Eugeniusze są szlachetni, łagodni, uczuciowi, oddani rodzinie i domowi. Przywiązują wielką wagę do wykształcenia, mają szeroki horyzont myślowy, lubią literaturę, malarstwo, a szczególnie muzykę. Jedyny ich minus to rozrzutność, dlatego muszą dużo pracować… :)

Kto pokocha Eugeniusza? Polecam go jako wspaniałego przyjaciela, który odwdzięczy się przywiązaniem za dobre serce. Swoje już przeszedł. Kotek ma 4-5 miesięcy. Jest odrobaczony, odpchlony, dogaduje się świetnie z innymi kotami i psem. Ma książeczkę zdrowia. 

Czekam na telefon od osoby, której na jego widok zabiło serce.



Ogłoszenie o treści jak wyżej okazało się bardzo skuteczne! Już na następny dzień od rana rozdzwoniły się telefony. Kotek podobał się bardzo, ale nie jestem pewna, czy nie bardziej jego szczęśliwe imię! Wszyscy chcieli Eugeniusza! Umówiłam się z przemiłymi młodymi ludźmi, którzy zadzwonili pierwsi, na wizytę u mnie, a potem rewizytę. Wszystko poszło dobrze, serce mówiło mi, że Genek będzie z nimi szczęśliwy, odwiozłam go więc im z radością, choć pomniejszoną o wielki smutek rozstania.


Ale, ale, miałam pokazać Wam, jak wyglądały spotkania na sierściuchowym szczycie.
Zdjęć jest sporo. Zrobiły się z tego trzy rodzajowe scenki. Wkrótce będą.

PODPIS

czwartek, 10 stycznia 2013

Eugeniusz dekoratorem wnętrz

U mnie już po świątecznych dekoracjach. 
Świetnie, bo kto by chciał pamiętać takie święta...
Dziękuję Ci, Eugeniuszu.









Były - nie ma. I nie będzie ich też w przyszłym roku. I dobrze.


A po wykonaniu zadania Eugeniusz przymierzył się do porządków w bibliotece...

PODPIS

PS 1. Dostałam trochę pytań o zablokowane komentarze. Przez cały czas, odkąd prowadzę bloga, Wasze komentarze są dla mnie cenne. Kocham je! Wręcz uwielbiam! One dają mi napęd i chęci do dalszej zabawy na blogu. To dzięki nim poznałam wiele świetnych osób - Was wszystkich. Teraz jednak jest dla mnie szczególny czas. Uznałam, że będzie mi lepiej z tą komentarzową ciszą. Nie wiem, czy to jest mądre, czy głupie. To jest mój sposób przeżywania żałoby. Może to niekonsekwentne, skoro jednak publikuję posty, ale praca nad nimi przywraca mnie normalnemu życiu. Jest mi potrzebna. Jestem pewna, że to rozumiecie.

PS 2. O spotkaniach Eugeniusza z moją trójcą będzie jutro, jak się uda.

PS 3. Śliczna kartka świąteczna na zdjęciach jest autorstwa M.Arty. Dziękuję!
PS 4. Jest nowa rodzina zwierzolubnych! Nr 97 to Krysia z Zefirem. Witamy!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...