piątek, 4 kwietnia 2014

A to ladaco!

Pokazywałam już podobne zdjęcia, ale ponieważ znowu nie wymyśliłam nowego komiksu (Alu, wybacz!), będzie powtórka z rozrywki. Hokus wyzdrowiał już całkowicie. Żeby wynagrodzić mu wszystkie cierpienia i przymusowe siedzenie w domu, zabraliśmy go na wieś, aby sobie pobrykał. Ten kot czuje się wniebowzięty, gdy może iść na spacer ze swoimi łysymi i ze swoim psem. Widać, jak roznosi go energia i rozpiera radość! Nie daje się wtedy złapać, nawet dotknąć, ani tym bardziej wziąć na ręce. Ucieka, podskakuje, rozpędza się, goni Rufiego, wpada w chaszcze, wypada, wskakuje na drzewa. Ja mimo wielkiego o niego strachu, widzę jak dobrze mu to robi. Tak wygląda szczęśliwy kot. 

A na wsi też wiosna!



Wyruszamy drogą w kierunku domu sąsiada. 



Po znajomości zwiedzamy jego ogród. 





Na królewicza można natknąć się wszędzie. 
Tylko brać, całować i żyć długo i szczęśliwie!






I już z powrotem. Hoki jest przejęty i dumny, że idzie z nami. 











A w domu: przygoda. Nasz bohater wlazł po drabinie na strych i teraz boi się zejść. Krzyczy tak głośno,
że aż przybiegłam z dworu przerażona co się stało. 




Na ratunek ruszył MCO. Musiał go wsadzić do kontenerka i w nim go znieść, 
bo na rękach Hokus wpadał w histerię ze strachu. 


Uff, uwolniony z pułapki!



A w ogrodzie podsłuchałam taką scenkę:


Rufi: Hoki, chodź się pobawimy!


Hokus: OK, to ja jestem królem i mówię:


Służ mi albo śmierć!


Rufi: OK.


 Hoki: Czyli co?


Rufi: No, i służę ci, i śmierdzę...


Hoki: Ty się wcale nie umiesz bawić!!


Rufi: Ale czemu, przecież sam mówiłeś: albo śmierdź...


Hoki: Wrrr, co za ciołek! Idę do Łysej, niech poda czwarte śniadanie. Już czas.


PODPIS

47 komentarzy:

  1. Hi hi hi :)!... Ależ ten Hokus jest mądry :D...! A Rufi wzrusza :)...

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam jak Hokus się szybko zregenerował. Piękny spacer, chętnie się z Wami przeszłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że Hoki moze sobie pobrykać i wraca do Was, że nie trzeba go trzymać na sznurku :)
    Piękną wiosnę macie u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzyma się ja pies. Widać jaką radość mu to sprawia. :)

      Usuń
  4. No muszę to jakoś przeżyć. ;) ;P
    Dobrze, że namiastka komiksu jest na końcu postu. ;)))
    Uwielbiam gdy koty idą na spacer! Hoki był z Wami caaały spacer?? On jest niesamowity! Szaleniec kochany. :))) Puma nasza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo się cieszę, że Hokusik już w formie. To taki mądry i radosny koteczek, a jego imię trafione na 100 procet!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło widzieć Hokusika w tak dobrej kondycji.Piękny spacerek.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Służ mi albo śmierć :PPP
    cudne :)))))))
    Pięknie u Was we wsi :)
    Buziaki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie, mam nadzieję, że kiedyś ci pokażę na żywo, Viki.

      Usuń
  8. Kot wędrowniczek!:-) O tak! Na wsi, z dala od ruchliwych dróg koty i psy czują sie szczęsliwie i swobodnie.Wędrowania nigdy dość (tylko co kilka tygodni trzeba towarzystwo zakrapiać, bo kleszczy co nie miara!).
    Pozdrawiam Cię Gosiu serdecznie o poranku!:-))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Koniecznie muszę znów zabezpieczyć towarzystwo, zapomniałam o tym, ze już czas.
      Buziaki, Olgo :)

      Usuń
  9. Nie boisz się, że futrzak wdrapie się na jakieś wysokie drzewo i będzie miał kłopot z zejściem? Albo, że zwyczajnie pójdzie gdzieś daleko na wagary? Bo kontakty ze zwierzętami nauczyły mnie, by nie liczyć na słowo "nigdy"- wiesz, te z gatunku "mój kot/pies nigdy" czegoś nie zrobi., nie zje, nie odejdzie daleko itp. Hmmm, czwarte śniadanie?ten to ma dobrze!
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się, te spacery sporo mnie kosztują. Nie da się go jednak tam utrzymać w domu.

      Usuń
  10. W Hokusie tkwi jakis psi pierwiastek, lubi jezdzic samochodem, lazi przy nodze i w ogole uwielbia spacery. Jak nie kot :)))
    Dowcip znam w nieco innej wersji:
    Dwoch znajomych Zydow sie spotyka i jeden z nich zaaferowany opowiada
    - Napadli mnie! Krzyczeli "pieniadze albo smierc"
    - I co zrobiles?
    - A co mialem zrobic? Smierdzialem. :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. ...kawał stary ale jary. Jednak w wykonaniu Hokiego i Rufiego wypada o niebo lepiej, he he he...

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie można tak znienacka... kawą się prawie zadławiłam...i służę ci, i śmierdzę :DD
    Jak patrzę na Rufiego i Hokusa na spacerze, to mi się dzieciństwo przypomina:)
    Super, że ten czarny psotnik jest już w dobrej formie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto więc było podjąć tę próbę rozbawienie was :))

      Usuń
  13. :))))))))))))
    ło matko ... brzuch mnie rozbolał :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że wesoło :) Bardzo się cieszę, że Hokusik ma się tak dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  15. jak dobrze, jak jest tak radośnie...

    OdpowiedzUsuń
  16. zakochałam się w tym waniliowym, włochatym!
    dziecka mają obiecane, ale dopiero jak ogródek będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też jestem łasa na Twoje komiksy, ale jeśli w zamian dajesz zdjęcia Hokusa, a tym bardziej na wiejskim spacerze, to jestem całkowicie usatysfakcjonowana. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Boskie! I zdjęcia i komiks i Hoki w podskokach i Rufi:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Skubany ale piękny, jak się świeci:) jak mój Bonifacy:)

    OdpowiedzUsuń
  20. popłakałam się ze śmiechu, naprawdę! :DDD
    jak się cieszę, że Hokus odzyskał całkowicie zdrowie :)))
    a z tą drabiną, to się mu wcale nie dziwię. po pionowej łatwo wejść, ale zejść się nie da, co najwyżej zeskoczyć. tylko jak tu zeskoczyć, skoro się wlazło za wysoko.. i do tego ma się w pamięci to okropne (nie powiem głośno co).. całe szczęście, że dzielny wojownik TCO ruszył niezwłocznie na ratunek :))
    udanego weekendu wszystkim! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gosiu, Ty to nas robisz w balona... komiksu miało nie być :-))
    Super masz te zwierzaki. Już mówiłam, ja bym się bardzo bała zabrać moje na przechadzkę, chociaż jak teraz patrzę, to przecież na pewno też by nie uciekły, gorsza kwestia transportu bo Tiggy rzyga w samochodzie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna zauważyłaś! :)

      Pewnie, że tak, i ja bym się bała w jakieś obce miejsce go zabierać, nigdy bym go nie puściła na nieznanym terenie, ale tamto miejsce on zna. Był już tam wiele razy. Przyzwyczajaliśmy go do domu, potem do ogrodu, a teraz chodzimy z nim bliziutko, nie oddalając się od domu. Wydaje się, że nie ma bezpieczniejszego miejsca. Wokół cisza, brak sąsiadów, może jeden samochód na dzień i to jadąc bardzo wolno z powodu dziur w drodze. Jednak wiadomo, że wszystkiego się nie przewidzi...

      :))

      Usuń
  22. Ototo.. Mamy tak samo schodki, Pizdryk wskakuje, buszuje, ale zejść nie umie. Ja go na rękach mię zniosę, ale Luby i owszem :)
    Piękne wiosenne zdjecia i radosny brunecik :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cieszy mnie zdrowie Hokusa.I oby tak zawsze:)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Ledwie wyzdrowiał, a już dokazuje... słodkie ladaco ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak dobrze,że Hokus żadnej traumy nie ma po tym wszystkim.Cudo nie kotek! I jak fajnie bryka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda, że nie ma traumy. I dobrze, i źle, bo może by spokojnie siedział na d...

      Usuń
  26. Hokusik i Rufi - cudo :):):) Super widzieć Hokiego w takiej dobrej formie:) U Was na wsi - pięknie. Ja też jadę na swoja wieś w ten weekend, ale nie zabieram kociczek, bo sie po prostu boję, że mi zwieją :(:(:( Agnieszka z Lublina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tylko sama możesz to ocenić najlepiej. Ja też drżę o Hokusa, mimo, że warunki tam są najlepsze pod słońcem, a on już tamto miejsce zna.

      Usuń
  27. to ci bohater dopiero! drugi raz pójdzie jak z płatka. cieszę się, że hoki w formie.
    a scenka spacerowa jak z moimi kotami:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nasz też był na długim spacerze dziś i na działce posiedział z nami. Teraz poszedł spać. Cudownie widzieć szczęśliwego kota, roześmiane ma wszystko, nawet ogon się cieszy. :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Najpiękniejszy widok na świecie - rozbrykany kot z przekrzywionym w głupawce ogonkiem. Zwłaszcza, jeśli to Hokus:))))

    OdpowiedzUsuń
  30. Świeże powietrze ,ruch ,to wiadomo że i śniadania muszą być cztery ;)
    Hokusie ,szczęściarzu ,powsinogo jedna ,ciesz się życiem :)
    Sielsko- anielsko na tej twojej wsi :)))

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem roz-cza-ro-wa-na...bylam pewna, ze bedzie o kocie w formie do pieczenia i ze bedzie se dzialo, oj dzialo, a tu sie chopaki tylko zabawiaja (wlaczamw to wchodzenie na strych - tu Hokusa rozumiem, ja nie umiem tez schodzic po drabinie z takich strychow).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem, specjalnie dla Ciebie, upiekę kota, ok! :))

      Usuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...