poniedziałek, 2 marca 2015

Monety ZE Skarpety

Dziś Hana wlewa w nasze serca radość (klik)! Udało nam się! Wspólnie znowu napełniliśmy naszą blogową Skarpetę - NASZ fundusz na ciężkie dni. Fundusz pomocy zwierzętom i ich ludziom, albo tylko zwierzętom, albo tylko ludziom - jesteśmy otwarte na pomaganie.  


O naszej radości, że znów możemy działać i np. wysłać paczkę do Kwiaciarenki, przeczytacie w Pastelowym Kurniku, a ja dziś napiszę Wam, na co jeszcze wydamy nasze, uzbierane z taką chęcią i radością, pieniądze - ich część, taką, jaka będzie potrzebna. 

Kudłaty w poszukiwaniu domu.
Jest sobie taki piesek, którego nikt nie chce. On nawet nie ma swojego imienia. Nie ma swojej miseczki, swojego kocyka, ręki, która go głaszcze... Ma za to pchły, kołtuny i pusty brzuszek. Co z tego, że jest po prostu prześliczny. Co z tego, że jest młody. Co z tego, że jest nieagresywny. Że dałby się pokroić za dotyk człowieka. Urodził się i znalazł nie tam, gdzie trzeba. To banał tak pisać, ale tak, tak! Serce pęka! Trzeba mu pomóc! Dom musi znaleźć! Ludzie!!!

Piesek miał kolegę, ale tego kolegi już nie ma. Serce pę...

Bardzo chcemy wesprzeć przeuroczego Kudłacza w poszukiwaniach SWOJEGO CZŁOWIEKA, chcemy, aby nasze pieniądze wsparły jego drogę do swojego domu. Prosimy Olę, która o nim napisała, żeby się nim tymczasowo zajęła. Ola ma dobre serce, sama by to zrobiła i przecież go karmi, ale nie może absolutnie pozwolić sobie na kolejne zwierzę! Ma bardzo trudną sytuację! Życie się czasem tak plecie... Ona nie może. Wiemy, bo znamy ją z bloga.

Wesprzemy Olę finansowo, Kudłacza trzeba odpchlić, ostrzyc i odkarmić, a my będziemy szukać mu domu. Już kilka razy się udało. Pamiętacie przecież Malina? Pamiętacie Fretkę? To są dla mnie większe radości niż wygrana w totka!

Znajdziemy dom Kudłatemu, wesprzemy go i na to właśnie pójdzie część Skarpetkowych pieniędzy. Wiem, że nie muszę wcale pytać, czy się zgadzacie. Dziś oprócz radości, że dna Skarpety nie widać, zmobilizujmy się znowu i róbmy, co jest w naszej mocy: ogłaszajmy go, sypnijmy pomysłami, jak mu pomóc, może pomóżmy Oli zrobić wydarzenie na FB - kto umie jej doradzić? No i pamiętajmy o naszym bazarku, gdzie każdego dnia pojawiają się nowości

To wszystko się uda, jeśli będziemy działać wspólnie. Kto ile może i chce! A my możemy i chcemy! Kudłaty liczy na nas, a ja wiem, że go nie zawiedziemy.

Kudłaty piękniś przebywa na wschodzie Polski, ale, wiadomo, transport zazwyczaj udaje się załatwić. Kontakt do Oli: tel. 510 64 30 59, e-mail: iskierkaaa@gmail.com

Poczytajcie, zobaczcie, zostawcie ślad:







Dziękuję!

PODPIS

Kudłaty taki, mordka wesoła,
Ogonem macha, skacze dokoła,
Lecz w jego oczach ciągle cień smutku,
Bo nie po swoim biega ogródku.
Bo dobra ręka, co chętnie głaszcze,
To jeszcze nie ta , co już na zawsze.
Tak bardzo chciałby... Ale wciąż czeka,
Żeby swojego znaleźć człowieka...
Popatrz na niego - prosi tak pięknie!
Może to twoje kudłate szczęście?

Autorką wierszyka jest Ninka.


52 komentarze:

  1. Nic nie obiecuję, pogadam, w końcu jest dziura po Surze - trzeba zapełnić, ale nie wiem czy to już ten moment, ale pogadam, pokarzę Kudełka i może się w nim zakochają. Trzymaj kciuki a i ja trzymam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to by dopiero było! Czyż nie jest przecudny??

      Usuń
    2. Luna... wszystko w Twoich rekach!

      Usuń
    3. jejku, oby się spodobał !!!! od rana o nim myślę, ale ja go nie mogę wziąć :((( mam Lulkę, a lada moment będę mieć następczynię Szerci
      ech:(
      Gosiu, Hano, dzięki, że tak szybko zareagowałyście :***

      Usuń
    4. O matko, niech się zakochają !

      Usuń
    5. No faktycznie presja. Ale cierpliwości, muszę ich urobić osobiście a nie codziennie się widzimy. A byłoby fajnie, bo miałby dwoje kochających ludzi, dom z ogrodem i lasy dookoła a do tego Swojego Własnego Kociego Dyktatora żeby mu woda sodowa do głowy nie uderzyła.

      Usuń
    6. Luno, takie właśnie warunki są mu potrzebne, tak się przynajmniej wydaje, choć on może być jak niektóre koty co to żyła na tzw. "wolności", a teraz nosa nie chcą z domu wystawić tak im ta wolność obrzydła.
      My, ze strony Skarpety proponujemy pakiet startowy, żeby Kudełka doprowadzić do stanu używalności. No i pomoc w szukaniu transportu. Luno, aby się zgodzili, ale ważne, że choć spróbujesz! Wszyscy tu zamieramy i czekamy na decyzję.

      Usuń
    7. ooo tak - kciuki mocno trzymam i ja...
      a na takie warunki to też dam si adoptować ;-)))

      Usuń
  2. Jeżu, Luna, nie puszczę kciuków, choćbym spać iść miała na brudasa!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dobrze !
    Taki wspaniały piesek,tak bardzo chce być czyjś, bardzo trzymam kciuki,żeby szybko znalazł kochający dom.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny piesek, jeśli się go wypierze, odkudłaci,będzie piękniutki. Widać, że charakter ma miły, jest radosny i mimo wszystko taki ufny. Kładzie się i brzuszek pokazuje. I taki akuratny, ani duży ani mały. Też trzymam kciuki, za Kudłaczka.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tak bardzo chcę, żeby kudełek miał domek. trzymam kciuki, może luna...???

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomysł świetny - taki podkarmiony i wypielęgnowany Kudełek może szybciej znajdzie dom. A na pewno lżej będzie komuś, kto zechce go przygarnąć, będzie miał już łatwiej na początku. Przecież czasem różne przeszkody stają na drodze do adopcji. Trzymam kciuki.

    I bardzo się cieszę, że dzielna, cichutka i pracowita Kwiaciarenka znów otrzyma pomoc. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kciuki trzymam z całych sił za psinę, jest zaniedbany ale mimo to cudny :)
    Po ostrzyżeniu, wykąpaniu to będzie prześliczny pies, no i charakter ma uroczy.

    Trzymaj się Kudłaczu i miej już swoje podwórko, swoją miseczkę, swoje imię, swoje posłanko i swojego, kochającego człowieka hogh !!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kudłacz jest rozczulający... serce się do niego rwie... ale pies to już nie bylaby przesada to już totalny brak rozsądku by był ;-)))
    Widziałam papierki... spóźniłam się na książki Pawlikowskiej...
    Jeszcze nie mogę się dorzucić złotówką ale już niedługo... niedługo ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co, papierki niedobre? Ja się nie znam, ale wydają mi się atrakcyjne z racji swojego pochodzenia. :)
      Nie martw się, Brujito, jak będziesz mogła to się dorzucisz. Nie ma żadnego przymusu, a wręcz przeciwnie. Zawsze podkreślam, żeby nie działać ponad stan.
      Buziaki!

      Usuń
    2. Brujito, a moze karteczki..., ja bym byla chetna, jak ogladam na Twoim blogu, to jestem zachwycona....chyba, ze sa, a ja ogladam i nie widze:)

      Usuń
    3. Agnieszko!!! i to jest myśl!!
      Pewni, że mogę zrobić karteczki
      GosiAnko to ja dorzucam karteczki - napisz jeszcze na @
      a co do papierków to są bardzo oryginalne ale niestety za cienkie do klejenia... widać by było miejsce klejenia :( a origami robić się jeszcze nie naumiałam :( alee... właśnie mi si przypomniało, że koleżanka robi - przyciągnę ją za uszy do skarpety ;-)))

      Usuń
    4. Co mam napisać, Kasiu? Wszystko jest opisane na stronie bazarku, poczytaj, proszę.

      Usuń
    5. Juz wszystko wiem... kartki się robią ;-)))

      Usuń
  9. On nawet taki skudłacony jest piękny ! Szczególna psina. Uwielbiam takie kudłaczki, skradł me serce natychmiast, więc tym bardziej się trzęsę, by mu szybko domek się znalazł. A spuchnięta skarpety cieszy ! Bardzo cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. też trzymam kciuki, może się uda tak z marszu? :)
    a Ola będzie mogła przez chwilę jakąś się nim zająć i do weta powozić??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekamy na jej odpowiedź. Nie wiem czy ma czym, nie wiem czy da radę. Dom trzeba mu znaleźć jak najszybciej.

      Usuń
    2. Gosianko i Hano, napisalam do Was Maila.
      odpowiadajac tak szybciutko, Kudlatego dzis u mnie nie bylo. ale on w sumie nawet nie wie, jaka akcja sie tu wywiazala, dotyczace jego skromnej wlochatej osoby... :)
      zajme sie nim, na tyle na ile moge.
      jesli dobrze pojdzie, to jutro obejrzy go weterynarz.
      pozdrawiam Wszystkie Was Anioly Drogie!!! buziaki!!!

      Usuń
    3. Kochana, weterynarz musi go jutro odpchlić i zaszczepić jeśli jego stan zdrowia na to pozwala. To ważne dla tych, którzy się zastanawiają. I to czy piesek jest zdrowy.
      Zaraz idę czytać maila. :)

      Usuń
  11. Kudłaty taki, mordka wesoła,
    Ogonem macha, skacze dokoła,
    Lecz w jego oczach ciągle cień smutku,
    Bo nie po swoim biega ogródku.
    Bo dobra ręka, co chętnie głaszcze,
    To jeszcze nie ta , co już na zawsze.
    Tak bardzo chciałby... Ale wciąż czeka,
    Żeby swojego znaleźć człowieka...
    Popatrz na niego - prosi tak pięknie!
    Może to twoje kudłate szczęście?

    OdpowiedzUsuń
  12. Sliczny Kudlatek, serce mi pika na widok kazdej takiej bidy....

    OdpowiedzUsuń
  13. Czaruję i zaklinam, żeby Kudłaty szybko znalazł domek!

    OdpowiedzUsuń
  14. Będzie dobrze, zobaczycie. Mam przeczucie! A kurze przeczucie to nie byle co!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak wspomóc skarpetę? Znaczy, technicznie jak? Wysyłam do Ciebie coś co mam do sprzedania na rzecz skarpety, czy inaczej? Poproszę o krótkie wytyczne i dużą dawkę wyrozumiałości, no nie ma zmiłuj nie przebiję się wstecznie przez dawne maile:(
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ok, już wiem, doczytałam sobie z linka, idiotka;)

      Usuń
    2. Kaprysiu, tutaj nie używa się takich drastycznych określeń. Nawet w ramach samokrytyki. ;) Przywołuję Cię do porządku natentychmiast!

      Usuń
    3. A jak to prawda???! Przeczytałam sumiennie dwa razy i dalej do końca nie rozumiem:( To jak to nazwać oględnie, hę?

      Usuń
    4. A którego "do końca" nie rozumiesz, Kaprysiu? Może w czymś pomogę? :) Jakby co: jolkam@ct.com.pl.

      Usuń
    5. Już wiem, w Dzikiej Kurze wyczytałam w komentarzach. Dzięki:)

      Usuń
  16. Melduję, że napisałm u siebie krótkie info o Kudłatym. Chciałam zameldować bezpośrednio w "Chabrach i rumiankach", ale tam mi Konto Google wysyła komunikat, że nie mam możliwości ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, to musi byc cos z ustawieniami. przepraszam za te niedogodnosc :)

      Usuń
    2. Żeby tylko Kudłatek teraz gdzieś się nie zagubił

      Usuń
  17. Co za cudak!!! To musi być wspaniały psiak. Czuję, że szybko znajdzie dom :))))

    Ninka jest bezkonkurencyjna!

    OdpowiedzUsuń
  18. Kwiaciarenka dziękuje,kocie mordki zajadają a mnie serducho się raduje.Napiszę u siebie co i jak.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...