piątek, 2 stycznia 2015

Buraczek i Rzepka uprzejmie donoszą...

Wiem, że obiecałam post o cudnej Rysi i jej aktualnej opiekunce Edycie, jednak nie mogę się na niczym skupić przed dzisiejszym zabiegiem Rufiego. Kto kocha - poczeka. :)

Teraz tylko jedno zdjęcie tej piękności, która miała być zaginionym Kajtusiem, a okazała się bezdomną kotką niezwykłej urody. 


Oddaję głos Agnieszce - Zajaczkowym wieściom, która już przed świętami opisała mi z właściwym sobie ciepłem i poczuciem humoru, co u Buraczka i Rzepki przemianowanych na Leo i Abi.

Przeczytajcie, naprawdę warto!






Abi i Leo mają się dobrze, ważą już 1,1 i 1,2 kg. Apetyty im dopisują, suchą karmę jedzą tylko w nocy, gdy nikt do kuchni nie zachodzi i nie ma komu pomiauczeć. ;) Zwykle serwujemy im jagnięcinkę z puszki dla dzieci i indyka - ależ mlaszczą i ciumkają. ;)

Cały dzień śpią z przerwami na jedzenie i krótką zabawę, w nocy zaś, tak od godziny 23, zaczyna się szał - pogonie po całym domu, ślizgi na poszewce od poduszki, no i ulubiona zabawa: zapasy i sumo na dywanach. :)

Uwielbiają również, jak się siada koło nich na dywanie - wtedy biorą rybki w pyszczki i dawaj, ćwiczą wspinaczkę po nogach.




A ostatnio wykazują niezwykłe wprost zainteresowanie biblioteką z książkami - może zostaną bibliofilami. :) Niuchają tam i niuchają z wielkim zaangażowaniem. Leoś to niesamowita gaduła - wystarczy, że zadzwoni telefon, a on natychmiast zaczyna miauczeć i coś tam po swojemu opowiada; jak się z nim rozmawia, to on odpowiada. ;) 

Abi zaś jest niezwykle subtelną i delikatną młodą damą. Ale bardzo odważną - zawsze ona idzie jako pierwsza badać nieznany teren, Leoś sunie ostrożnie za nią. ;)
Śpią zazwyczaj na kanapach, w naszym łóżku lub na parapetach okiennych - bo tam w dupki grzeje od kaloryferów. ;)









Rosną jak na drożdzach, są bardzo żarłoczne. ;) Abi nadal wiedzie prym we wszystkim - to ona prowokuje Leo do zabawy i poznawania nowych zakamarków domu. Ostatnio uwielbiają wskakiwać na stół i tarmosić mikołaja. ;)

A Leo kocha  spać i jeść - przychodzi do mnie, wskakuje na kolana i tak fajnie ugniata łapkami, a przy tym słodko mruczy.

Abi zaś jest strasznie całuśna, rano, kiedy jest głodna, wskakuje do łóżka i noskiem mnie w policzki trąca, i tak się swoją buzią ociera, żebym wstała i wreszcie dała coś dobrego do jedzenia, bo przecież sucha karma, którą mają dostępną non stop, to nie to samo, co smaczne mięsko z puszeczki. :)

Nadal zastanawiam się, co z choinką. :) Jak się napatrzyłam, jak koty szaleją na widok choinki, to mam obawy. :) Chętnie wysłucham rad doświadczonej kociary. :)

I to by było na tyle w telegraficznym skrócie. :)
Serdeczności i cieplutkie pozdrowienia ślemy. :)
Agnieszka


 I co z tą choinką? Jak się udało pierwsze spotkanie z nią Zajączków? Widzę, że nie odpisałam ci, Aga, na ten mejl. Wybacz.

Czy tzw. zwykłe szaraczki nie są niezwykłymi generatorami uśmiechów? Przy okazji dodam jeszcze, że Dorota, od której Zajączki trafiły Za Moje Drzwi, znalazła domy pozostałej trójce ich rodzeństwa! Gratuluję!

Aga, pokaż Abi i Leosiowi ich czarnych braci i szarą siostrę:



Wszystkie one są już w swoich domach. Jak dobrze!

Taka relacja wnosi słońce nawet w trudny dzień - jak dziś. Wiem, że trzymacie kciuki za Rufiego. Dziękujemy pięknie. :) Oczywiście dam znać, jak poszło.


PODPIS

A co u Szuszu - Antka, można poczytać u Luny TUTAJ.


39 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za Rufiego:):):) Zdjecia zajaczkow przecudne:):) Jak fajnie spia razem i bawia sie, nie mozna sie napatrzec:):) Jagniecinka......ho, ho.....:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie zwykle szaraczki sa mega generatorami usmiechu - to mowie ja, dumna obsluga cudnego szaraczka Dakotki:):):)

      Usuń
    2. Agnieszko, pokaż Dakotkę :)

      Usuń
  2. ale kocinom dobrze!!!!!

    trzymamy kciuki, trzymamy. xxxxx

    OdpowiedzUsuń
  3. To super wieści z "samego rana". Miło poczytać o radości jaką dają kociaki komuś kto je przygarnął. A wiem co mówię - dają ogromną radość. Za Ruficzka i za was trzymam kciuki i czekam na wieści z frontu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luno, u Ciebie też dziś się pocieszyłam z Twoich wieści :)

      Usuń
    2. Tez wczoraj czytalam, zdjecia cudne, jak sie zaadaptowal. Pantero, widzialas te zdjecia? Ja zazdroszcze:):):)

      Usuń
  4. Buziaki o poranku przesyła z zapłakanego deszczem Pomorza!

    OdpowiedzUsuń
  5. Mocno trzymamy kciuki za Ruficzka.Rysia prawdziwe cudno a maluchy niech rosną zdrowo .

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne są. Nadal wyglądają jak dwa odważne zajączki. Takie noski bure...sama rozkosz.
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
  7. Czlowiek cieszy sie na takie wiesci. Znow potwierdza sie teza o Twoich szczesliwych rencach, stworzonych do wydawania cieplego pieczywa chetnym i glodnym kociego ciepla ludziom.
    Ale radosc zakloca niepokoj o Rufiego. Gosiu, jestem z Wami, trzymam kciuki. Bedzie dobrze! MUSI!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nieprawdopodobne słodziaki! Takie dwa Czajniki ganiające po domu omatkozcórko!
    Ruficzka trzymam za łapę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kociaczki słodkie, a Rysia to prawadziwa ślicznotka. Trzymam kciuki za Ruficzka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam mocno kciuki za Rufiego ......
    Na Zajączki wystarczy popatrzeć, to buźka się śmieje :) Łobuziaki jedne :))

    OdpowiedzUsuń
  11. o tak, od samego rana myślę o Rufim i przesyłam ciepłe myśli do Was, oby wszystko się udało!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspieram Ruficzka sercem całym i trzymam kciuki mocno.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzmamy kciuki za Ruficzka, kociego przyjaciela :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki, niech się Ruficzek dzielnie trzyma.
    Relacja o Szaraczkach cudna, mają wspaniały dom.

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowne te maluchy, jak słodko wyglądają w swoich malutkich objęciach :-)
    Mam nadzieje że Ruficzek już pomału dochodzi do siebie, trzymam kciuczyska we wszystkich łapach ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  16. Ruficzku trzymaj się, naprawią ci nóżkę, miziam za uszkiem !
    Zajączki takie poprzytulane i szczęśliowe, że mam serce mientkie :) Cudownie !

    OdpowiedzUsuń
  17. Co za widok.:) Skondensowane kocie szczęście na dobry początek roku. Mają się jak pączki w maśle i miseczki takie eleganckie i biblioteka do dyspozycji. Och i ach.:)))
    Można byłoby się zachwycać bez końca ale myśli uciekają w stronę Ruficzka ♥♥♥
    Oby wszystko ułożyło się jak najlepiej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czy podwładni rozróżniają te pręgowane cudeńka? Świetnie opowiedziane, prosimy o więcej!
    Czekam na wieści o Rufim, niech będą dobre!

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudnie że im się tak powiodło. Buraski mają najdziksze umaszczenie ale dobrze że charakterki słodkie :) Rysia urocza choć jeszcze widać w niej strach. Trzymamy za Ruficzka !

    OdpowiedzUsuń
  20. Od rana jestem myślami przy Ruficzku. Buraski słodkie i jak czytam, też żarłoki jak mój Kubuś- Klusek. Muszę pilnować żeby nie wyjadał z misek dorosłym kotom i psu. Nawet nam nie udaje się zjeść spokojnie, bo włazi do talerzy.
    Joanna Katowice

    OdpowiedzUsuń
  21. czy już są jakieś wieści o ruficzku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, dopiero jesteśmy w domu. Napiszę jutro o tym, ale na razie wszystko OK, najgorsze za nim. Dzięki :)

      Usuń
    2. Gosia to dobrze że najgorsze za nim :)))

      Usuń
  22. Musisz mieć wesoło z takimi szkrabami. Słodkie są.
    Za Rufika trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Są piękne i szczęśliwe:)
    Za Rufiego trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  24. Odpoczywajcie po ciężkim dniu, przytulaski dla Rufika!

    Kociaczki do schrupania, można patrzeć na takie maluchy godzinami.

    OdpowiedzUsuń
  25. Gosia, przytulaki i głaski dla choruszka, niech szybko staje na nogi, wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  26. trzymam cały czas kciuki za Ruficzka...!

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudowne, że mają taką kochającą rodzinę :-)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Abi i Leo ważą juz ponad 1, 5 kg , )) Choinka w domu jest , tyle ze mała i w doniczce ustawionej na wysokim stoliczku. Ubierałam ją jak maluchy spały więc niezauwazyły jej :))) Interesują je światełka na choince ale na szczęście nie bardzo mają jak do niej doskoczyć:))) teraz Abi i Leo wyglądają jak dwa szczypiorki bo mimo że dużo jedzą to ich sylwetki się wysmuklają;)). pozdrawiam i szybkiego powrotu do zdrowia Ruficzkowi życzę;))

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...