czwartek, 16 maja 2013

Wprost z raju

Na dobranoc drugi dziś post, bo czas na takie zdjęcia zaraz przeminie, a warto się zachwycić. 
Na blokowisku zakwitła cichutko, w kąciczku, zupełnie niezasłużenie, bo wokół zaniedbanie i brak doskonałości. 
Każdego zatrzymała w biegu.
Rajska jabłoń. 

Dobrego wieczoru. 

PODPIS

25 komentarzy:

  1. Cudna ona i jaka duża! Ursinoviańskie przy niej to maleństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ile ma potem jabłuszek dla ptaków!!! Tydzień temu też zasadziłam taką, tylko kiedy mi urosnie taka duża???

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wygląda, na tle szarego bloku...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest przepiękna! Stanowi niezły kontrast.

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prostu cudna. Zakwitła nieziemsko.)

    OdpowiedzUsuń
  6. zakwitła by przypomnieć, że czas na szarości minął, nastał czas na piękno!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachwycająca!
    A ile jabłuszek do zimowych wianków;-)
    Buziaki ślę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna i bujna. Ładnie się skomponowała z kolorami sąsiedniego bloku.

    OdpowiedzUsuń
  9. Różowiutka jak poduszeczki i nosek Gacka Szuwarka. :) A jak pięknie uszlachetniła blokowisko. I chyba słusznie spostrzegłaś, że zatrzymała w biegu każdego...

    OdpowiedzUsuń
  10. ...chyba nie będę oryginalny i dodam tylko PIĘKNA!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. W moim sasiedztwie jest pare tych drzewek ale nie sa az tak piekne, trudno wzrok oderwac.
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  12. W tym roku drzewa nas zaskoczyły. Wszystkie kwitły i kwitną ze zdwojoną obfitością. A rajskie jabłonie są wyjątkowo piękne.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękna! szkoda że te chwile tak szybko mijają...

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiekna i jaka duza! A jaka fajna jest gararararetka z rajskich jabluszek!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka ta natura potrafi być bezinteresownie hojna dla nas :) cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Przepiękne, ale ja jakoś w jego otoczeniu zaniedbania nie widzę. Może to tylko na zdjęciu i nie wszystko da się dostrzec, ale nie ma tam czegoś, co bardzo nie podoba mi się na moim osiedlu. Suszących się wszędzie na balkonach ciuchów. Owszem, też suszę latem pranie na balkonie, ale na sznurkach schowanych za balustradą lub na suszarce, a nie wiszących pod sufitem. Mam też na przeciw sąsiadów, którzy jak tylko zrobi się cieplej, wywalają całą pościel na balustradę balkonu. CODZIENNIE. Codziennie od rana do wieczora wiszą trzy kołdry, trzy poduszki, prześcieradła. A hitem do kompletu są majty na sznurkach pod sufitem, rozpięte na szerokość i przyczepione klamerkami. Kiedyś muszę pstryknąć fotkę. Nie wiem, pewnie to normalne na osiedlach, ale ja nie mogę się przyzwyczaić do tego widoku.
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
  17. przepiękne :)) odmeldowuję 266326 i idę spać, dobranoc :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudne!! Muszę też poszukać takich drzewek i porobić foty ku pamięci:)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...