wtorek, 24 maja 2016

Uff!!

Uff, już mogę głęboko odetchnąć i otrzeć łzy z oczu (nie wiem po co, skoro zaraz znowu będzie trzeba je ocierać).
Pod ostatnim postem pojawił się nowy komentarz Moniki.

Nowy komentarz do posta "Cynia, Lisia, Tulisia czyli Foxi!" dodany przez Monika Niedźwiedzińska:

Witajcie, Foxi dziś w końcu się załatwiła. Troszeczkę, bo troszeczkę, ale to zrobiła z rana. Na mój powrót z pracy przywitała mnie machającym ogonkiem! Po obiadku byłam bardzo zmęczona, więc postanowiłam sobie przyciąć drzemkę; wiecie, co zastałam, jak wstałam? No więc już Wam mówię. Obudziłam się nagle przerażona, że za długo drzemałam a Foxi bidota sama siedzi pewnie pod drzwiami na dywaniku. Wstałam, patrzę, psa nie ma. Chodzę, rozglądam się, a sunia sobie leży rozłożona w sypialni na fotelu (ulubionym fotelu kota - myślę, że od niej podpatrzyła, że można). Wpadłam w zachwyt i zaczęłam mówić szczęśliwym tonem do Foxi a ona tak cudownie zaczęła machać ogonkiem i nadstawiać łepek do głaskania! Cudowna psineczka <3 


Foxi na fotelu, w swoim stałym domu! Taka mądra i pełna miłości Monika, wspierający ją i mający podejście do psów Mateusz, który co chwilę dzwoni z pracy, żeby spytać, jak się miewa mała! Patrzę na to zdjęcie i znowu mam oczy pełne łez wzruszenia. I po co było ocierać?

Jakie to szczęście! Czy też to czujecie, czy tylko ja wpadam w emfazę??

Zostało mi kilka zdjęć z Cynieczką/Foxi do pokazania.

Kochana lisiczka, jeszcze niepewna i zagubiona, ale już na swojej podusi.
Pierwsze chwile Foxi w domu
 (przypominam, że dwa dni mieszkała w ogrodzie, a potem weszła do domu i od razu została domatorką).
Próbowałam na tym zdjęciu ująć wszystkie psiaki. Sunia od razu zajęła legowisko Fikuni. :)

To miły widok, gdy się wie, że całe życie Foxi upłynęło w schronie...
Psinka odwiedzała z nami kociaki w kocim pokoju.
Mały konkursik na podpisy pod tą serią zdjęć:

1..............
2..................

3.....................
Na spacerach Foxi radziła sobie doskonale.
Milion razy lepiej niż Fika i Mika, gdy miały podobny schroniskowy staż.
Pies po trzech dniach w nowym domu, żeby chodził bez problemu na spacery?!
Geniusz!
Dziewczyna przystroiła się pięknie z boku listkami.
Te szelki tak mają, że łapią ozdóbki.
Szelki Foxi dostała od cioci Gosianki w prezencie.
Zooplus zafundował dzięki Waszym zakupom przez baner (dziękuję!).
Te szelki są bezpieczne, a to jest bardzo ważne na tym etapie przysposabiania psa. 


Foxi nieźle też radziła sobie z innym psami. Reagowała strachem, ale po chwili...
Sama zaczepiała!

Przekonała się, że psy są fajne, że nie musi z nimi o nic rywalizować. 

Spodobała się nawet jednej pani. :)
Duży pies - ostrzeżenie. 
Ale po chwili luzik. :)
Moniko, Mateuszu, jeszcze raz Wam dziękuję! Jakie to szczęście, że trafiliście na ogłoszenie o Foxi i ją wybraliście. Oby Wam się pięknie poukładało, obyście nie mieli żadnych problemów, a na pewno jak najmniej! No i wiem, że za kilka miesięcy jedziecie z Foxi nad morze! Ale będzie miała atrakcji!
To kolejna magiczna historia ZMD, niech ktoś powie, że nie!

Dobrego życia, Foxi, ze swoimi cudownymi ludźmi!
PODPIS
A ja teraz muszę, skoro już odetchnęłam, zabrać się za szukanie domu dla Basieńki i Witusia.
Witek już patrzy na mnie z wyrzutem. :(




44 komentarze:

  1. A ja M&M-som gratuluje, ze mieli niepowtarzalna szanse zaadoptowac tak urocze stworzenie i tym samym sprowadzic do domu jeden wielki klebuszek milosci. ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Wróciłam ze szkolenia i oczywiście ZaMD.I radość wielka mną targa.Nad zdjęciami do podpisu pomyślę jutro.AAa idę spać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Psinka ma cudne te uszy. Niech się dobrze chowa i przyniesie swoim Ludziom wiele radości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jejku, jak się cieszę! Aczkolwiek mam niedosyt NOWYCH zdjęć:)
    1 - o rany, lis na tymczasie!
    2 - ale jaja, nie gadaj, to nie lis?
    3 - szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękujemy, zdjęcia na pewno będą, ale bardziej w weekend. Teraz wróciliśmy z 3godzinnego wieczornego spacerku i idziemy lulać. Kolorowych snów wszystkim życzymy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lulajcie też kolorowo na zdrowie :) A Foxi buziak w nochalek !

      Usuń
  6. Czekam na zdjęcia nóżkami przebierając!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak milo jest tak wlasnie sie wzruszac. Foxi jest szczesliwa, zrelaksowana na fotelu, na zdjeciu glaskania po brzuszku po prostu w 7niebie, to zdjecie doprowadzilo mnie do lez, ze psinka wie, w koncu wie co to jest byc kochana.
    Teresa

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajni ludzie się Foxilisi trafili!
    Aż miło czytać ;)
    Galia Anonimia

    OdpowiedzUsuń
  9. Kąkursik;
    - o jacie, co to za stwór tak na mnie łypie ?
    - Baśka cho no tu, zobacz, hrehrehre, jakie to rude ma uszy !
    - Witek, nie znasz się na urodzie ! Ona jest piękna !
    - No, w zasadzie, jakby się tak przyjrzeć dokładnie, to faktycznie piękna jest !

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszelakich pomyslnosci dla tak wspanielego personelu Foxi.
    Dzieciaczki-kociaczki tez na pewno znajda dobry domek, bo juz wiemy, ze Gosia cuda czyni :) (Leciwa)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niech im sie zyje dlugo i szczesliwie. Ciesze sie niezwykle, ze Foxy ma taki personel jaki ma, bo widac ze docenia ja. a jak juz wlazla na fotel kota , to juz bedzie dobrze.
    Konkursik:
    1. Mama?
    2. MAMA??????
    3. Nie mama?

    wychodze z zalozenia, ze wlasciwie kazde male zwierzatko mowi tylko prawie slowo "mama" i to ze znakiem zapytania na koncu..

    OdpowiedzUsuń
  12. Niech jej się dobrze wiedzie w nowy domu!
    Podpisy:
    1. Rrrany! Taka mała i już za kratki ją wsadzili! Ej, ty! Chcesz wyjść?
    2. Coś ty, nie chcę! Zobacz, jaki mam tu wypasiony apartament! A te kratki to żebyś ty nie mogła wejść!
    3.Hmmm... Akurat! Już ja wiem, że pewnie narozrabiałaś i teraz siedzisz!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana mądra Foxi :))
    Pozdrowienia dla M&M!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziewczyny, jeśli to zajrzycie, to zróbmy burzę mózgów. Foxi już dwa razy załatwiła się w domu, na panele. Zrobiła to 10 minut po spacerze, w tym jednym bardzo długim.
    Ja bym nie wpadała w panikę, bo jest dopiero 2 dni w nowym domu, ale i tak trzeba myśleć jak ją oduczyć.
    Moim zdaniem to ze stresu, nie zna jeszcze terenu i nie czuje się pewnie na spacerach.
    Tylko, żeby nie utrwaliła sobie takiego działania.
    Uważam, że:
    1. dobrze będzie wprowadzić jej stałą spacerową trasę i stałe godziny spacerów, aby poczuła się pewnie.
    2. za każde załatwienie na dworze chwalić.
    3. wychodzić z nią na krótki spacer i za 5 minut wyjść jeszcze raz (skoro załatwia sie po przyjściu do domu)
    4. nie karać, nie reagować na sikanie i co ważne nie sprzątać natychmiast w jej obecności, trzeba ją czymś zająć, odciągnąć jej uwagę i wtedy posprzątać.
    5. dokładnie usuwać zapach moczu - są specjalne środki lub domowe sposoby, można poczytać.

    Czy coś jeszcze przychodzi wam do głowy? Może macie do polecenia jakąś mądrą stronę z poradami na ten temat? Mądrą.

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za spacerowe siku i kuponika - nie tylko chwalic ale i przekupiac. a jak robi na panele w tym samym miejscu, to to miejsce dokladnie obstawic meblami i czego nie da sie obsikac , obkupczyc. moze trzeb ja na nocnik wysadzac jak tylko wstaje, tak sie robi z ludzkimi dzieciakami to moze zadziala na psine. czy byla na tym przylapana, bo jak zaczyna przysiadac to odworcic uwage i od razu na dwor.

      Usuń
    2. Gosia - wlasnie widzialam na FB inne wyjscsie...
      https://www.facebook.com/mythofmothaba/videos/1699395420319561/

      Usuń
    3. Krycha, my tu na poważnie, a ty sobie podśmiechujki robisz, kobito!:)
      Nie wiem jak tego psa tego nauczyli, ale trochę zazdroszczę. :)

      Usuń
    4. Nie mam psa, nie znam się, ale zaciekawiło mnie dlaczego nie należy sprzątać natychmiast w psiej obecności?

      Usuń
    5. Dlatego, że psy robią sobie czasem z tego sposób na zwrócenie uwagi, na zainteresowanie jego osobą. Nasika - robi się ruch, zamieszanie, ludzie zajmują się psem, mówią do niego, martwią się, czasem pocieszają i pies ma cel osiągnięty. :)
      Myślę, że w przypadku Foxi na pewno nie chodzi o to, to tylko stres zmiany miejsca, ale lepiej o tym wiedzieć, bo teraz nic gorszego niż utrwalić to zachowanie przez swoje niewłaściwe postępowanie.

      Usuń
  15. Aha, jeszcze jedno: gdy przyłapiemy psa na sikaniu w domu staramy się przerwać tę czynność jakimś hałasem, ale tak, aby on nie skojarzył, że to na niego. Np. głosko klaskamy dłońmi nie patrząc na psa! Np rzucamy coś na podłogę co narobi hałasu, ale oczywiście nie w psa, np. pękiem kluczy. ja mam taką puszkę napełnioną nakrętkami, śrubkami, i jak dziewczyny zaczynają za bardzo szczekać to potrząsam ją - to się idealnie sprawdzi do tego celu.

    Myślę jednak, że ten problem zaraz zniknie, tylko trzeba czasu, regularnych spacerów, posiłków i jak najwięcej spokoju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja te rade daje wszystkim, plus psikanie psikadelkiem, ale to moze jeszcze nie. na naszego psa dzialaly obie metody

      Usuń
    2. No tak, jeszcze za wcześnie na straszenie jej psikadełkiem :)

      Usuń
    3. Kochani M&M nie puakajcie, zacisnijcie zęby, to zaraz minie! Moja siostra miała identyczny problem z Balusiem. Przypuszczalnie zachowanie Foksiuni wynika ze złych nawyków (albo w ogóle z ich braku w schronie) i gdzieś źle się uwarunkowała bidulka. Zapewne strach coś jej źle podyktował. Baluś lał i kupował w domu i nie pomagało latanie na spacerki co chwilę. Bardzo się starał, żeby donieść do domu co miał w sobie.:) Ładunek uwalniał natychmiast po przekroczeniu progu. Siostra zaczęła od rozkładania podkładów i starała się psa przyłapać wtedy, kiedy zabierał się za sikanie/kupowanie. Szybko załapał, że trzeba to robić na podkład. Potem przesuwała podkład coraz bliżej drzwi, aż wyprowadziła go na zewnątrz. Potem np. rano, kiedy pies się budził, mąż trzymał go na rękach, a siostra galopem się ubierała (albo odwrotnie)i na spacer. Nie tylko rano zresztą - zawsze po spaniu. No i nagroda po każdym wiekopomnym dokonaniu! Dali radę, chociaż trochę to trwało. Nie potrafię teraz powiedzieć jak długo, to było 6 lat temu. To nie były trzy dni, bardziej 3 tygodnie. U Foxi dodtakowo jest stres, którego Baluś nie miał. Gosia dobrze radzi, żeby przerwać jej fizjologię hałasem i natychmiast wyjść, żeby dokończyła na dworze. I wychwalać pod niebiosa! Uda się, komu, jeśli nie Wam? To upierliwe, ale minie. Pozwijajcie dywany, będzie jej mniej przyjemnie sikać na gołą podłogę.

      Usuń
  16. Dzięki za wyjaśnienie. Nigdy nie wiadomo, kiedy się taka wiedza przyda.

    OdpowiedzUsuń
  17. Serce rośnie, że są tacy kochani młodzi ludzie na świecie! Monika tak ślicznie pisze, z serecem, że na pewno będzie dobrze!
    Pozdrowienia dla was, M&M. Asia

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja myślę sobie, że psina nie bardzo rozróżnia co dom a co dwór. Ma teraz tylko kotka, a on pewnie załatwia się w domku do kuwety. I już w tych wszystkich nowościach się pogubiła. Niestety nie bardzo wiem co z tym zrobić. Może podłączyć się na spacerze pod jakiegoś miłego psiaka, żeby Foxi zobaczyła, że on to robi na trawkę... I jeśli ona siuśnie to chwalić.
    Agnieszka z Żyrardowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mateusz już sam to wymyślił i w tym celu pożyczy pieska od mamy :)

      Usuń
  19. 1. !!!!????
    2. Nowa!!! Wpuść!!!
    3. Dlaaaczego nieee...

    Gosiu gratuluję,udało Ci się znaleźć świetną formułę bloga, to jak piszesz o zwierzętach i to co dla nich robisz, twoje zaangażowanie, to wszystko decyduje o tych bardzo dobrych i szybkich adopcjach! Widać, że się w tym spełniasz :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciąz nie mogę się pogodzić z zaszufladkowaniem mojego bloga. On jest nie tylko o zwierzętach! Chociaż... No, tak, coraz rzadziej jest o czymś innym. :)

      Usuń
    2. No tak siem Gosia porobiło :)))Ale to to taka wielka korzyść dla Twoich zwierząt, a przecież to kochasz!!!
      Ja zawsze czytam, tylko z tym komentowaniem nie zawsze wychodzi...

      Usuń
  20. To kiedy nastepna psia bida znajdzie u Ciebie miejsce?;) Wzruszylam sie bardzo historia lisiczki i jak pomysle, ze schronisko 3 lata trzymalo tego malucha, w Tobie wystarczyl tydzien! zeby znalezc jej dom to... az cos mi sie robi w srodku wobec schronisk ogolnie...:/

    Bylam wolontariuszka i naogladalam sie takich psich ocalen... mimo, ze utrudniano nam prace, jak tylko sie dalo. Bardzo, bardzo potrzebne jest to co robisz! I moze tez komunikaty, ze osoby ktore maja domy/ogrody/wieksze mieszkania i serce dla zwierzat - tak samo jak Ty moga byc domem tymczasowym dla psow i kotow? Nie wszyscy o tym wiedza...

    Zycie zwierzakow w schronisku to stracone zycie:( Zle przyzwyczajenia, niewola, niewlasciwe odzywianie, samotnosc i zaniedbania. Ale to w naszej gestii - ludzi - jest to zmieniac, nawet jesli nie reguluja tego zadne przepisy. Kazdy z nas moze.

    Ja mam 2 psiaki ze schronisk, cudowne, kochane futrzaki. Pol-dzikie zabrane ze schroniska, w ciagu kilku mcy stawaly sie zupelnie domowe:) Mam checi na wiecej, moglabym miec dom tymczasowy, ale niestety mieszkam w wielkim miescie, w malym mieszkanku:/ Poki sie nie przeprowadze - mam nadzieje, ze na wies:) - nici z checi ratowania kolejnych nieszczesnikow:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Issa, masz rację, że trzeba mieć warunki i powiem ci, że bardzo mi weszło do serca pomaganie psom, tylko, że to już totalnie angażuje mnie w zwierzęce sprawy, dezorganizuje nam życie. Rozumiem to i nie chce przeginać, więc nie wiem co będzie...
      Dzięki za miłe słowa, no i zyczę ci, aby twoje plany się ziściły.

      Usuń
  21. 1... Czy...
    2... Czy trzy? Trzy!
    3... No, masz trzy psy. Yhy. Trzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Echo! A gdzieś Ty się podziewało! :)

      Usuń
    2. Właśnie! Echo, przylataj częściej!

      Usuń
    3. Milo mi, ze mnie jeszcze ktos pamięta. Dziękuję. :) Zaglądam systematycznie ale mniej pisze, zapracowana jestem ździebko w to lato.

      Usuń
  22. Przyjechał dziś do nas Topik, żeby pomóc Foxi nauczyć się, że pieski załatwiają się na dworze.Wracając ze spaceru, spotkaliśmy pieska ze smyczą, Huskyego - jak się przywitał z Foxi i Topikiem to lisiczka ze szczęścia zrobiła kupkę Emotikon smile Wszystkie 3 szczęścia są teraz u nas :) https://www.dropbox.com/s/g2jrrrfe5tekj3a/20160525_224828.mp4?dl=0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, widzę, że podejmujecie działania na bardzo szerokim froncie - i Wy, i jeszcze dwa psy zaangażowane w "naprawianie" Foxi. :) To musi się powieść i zakończyć sukcesem. Cierpliwości Wam życzę i radości z każdego, choćby małego zwycięstwa. Powodzenia, dobrzy ludzie i psy! :)

      Usuń
    2. Moniko, widzę na tym filmie za dużo zamieszania... Mam nadzieję, że właściciel haskiego się znalazł. :) Foxi reaguje zadziwiająco, trochę się boi, ale też wyrażnie husky się jej podoba. :)

      Usuń
  23. Husky-Diamond wrócił do swojego domu dziś, ale najpierw został odrobaczony, odkleszczony, dostał antybiotyk po kleszczach i zostały mu zdjęte szwy sprzed dwóch lat! Wyobrażacie sobie?! Właściciel został postraszony a pies teraz będzie pod nasza stałą obserwacją. Co do Foxi, dziś zrobiła sama bez problemu siusiu i kupkę na dworze :) Brawo dla psinki, w domu się zachowuje już jak normalny piesek bez przejść :) Jesteśmy z niej baaaaaaaardzo dumni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z Was! Ciekawe kto zapłacił za te działania u weta na huskim?

      Usuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...