poniedziałek, 16 maja 2016

Co za historia!

Moi przemili czytelnicy z Wrocławia na długo zapamiętają dzień 11.05.2016 roku!
Michał i Małgosia podczytują bloga od czasów Kacperka (to też była niesamowita historia) i są personelem ślicznej oraz władczej kotki Megany.

Megana.
Michał i Małgosia mają sąsiadkę, ta sąsiadka ma działkę, a na tej działce mieszkają dwie kotki.
Obie z nich okociły się w ubiegłym roku i...
Zresztą zobaczcie wyjątki z listów:

2.05.16
Na działkach są dwie kocice. W zeszłym roku obie miały małe kociaki, ale wszystkie nie przeżyły. Prawdopodobnie to była jakaś choroba. Krysia i sąsiadka z drugiej działki dokarmiają kocice, ale boją się, że historia znowu się powtórzy. Ta sąsiadka z działki strasznie to przeżyła i  jej mąż powiedział Krysi, że nie pozwoli na to w tym roku, bo się jego żona załamie.
Powiedziałam jej, że lepiej byłoby je wysterylizować.
(...) Podpowiedz, co zrobić.

Podpowiedziałam, pożyczyłam klatkę-łapkę, klatkę bytową do przechowania kotek po zabiegach i MM (Michał i Małgosia) zaczęli działać. Szybko złapali jedną kotkę, zabieg się udał,


 i kotka nr 1 po rekonwalescencji w domu MM wróciła na działki, a oni pojechali z klatką-łapką po drugą i...

11.05.16
O MATKO I CÓRKO!!!
Przeżyliśmy szok!
Dojechaliśmy do domu i nie zdążyliśmy wyciągnąć jej z klatki-łapki...


W klatce-łapce!!!
Są trzy, są przy cyckach! Kotka zmęczona...
Jak na dziką kotkę, to nie jest źle, bo kiedy przybliżyłam rękę do klatki, spokojnie powąchała mój palec (kilka razy). 
Kiedy wchodzę, to podnosi głowę, mówię do niej, a ona przysypia.
Jest spokojna, tylko jej cholerny katar dokucza. :(
Teraz sobie podsypia i maluchy leżą na niej. 

Zaglądam co jakiś czas, czy przypadkiem nie ma czwartego maluszka,  chociaż trzy są wystarczające. :)
Nogi mi latały jak galareta.
(...) 
Sorry za chaossssssssssss, ale dla nas to duże przeżycie.
(...)

No, ja myślę! Tak niespodzianie zostać dziadkami! :))
Potem było mnóstwo emocji, przeżywania, zastanawiania się i szybka decyzja, że maluchy i mama zostają tymczasowo u MM, że oni się nimi zajmą, a ja ewentualnie mam potem pomóc znaleźć im domki. :)


14.05.2016.
Michał dzisiaj zważył kluseczki. Ważą:
Czarny – 135 g (taki mało waleczny), pilnujemy, żeby był blisko cycków. :)
1. Szaraczek - 141 g (ma na przednich łapkach skarpetki białe)
2. Szaraczek – 148 g (ma na przednich łapkach podkolanówki).




Jak będą miały 10 dni, nadamy im tymczasowe imiona, jak na razie nie ma problemu z rozpoznawaniem czarnego kotka. Michał mówi, że jest mała gapa i na pewno to facet. :) hehehe.
A szare to dziewczynki - bardzo przebojowe i do cycuszka idą jak czołgi, po... rodzeństwie.
Zobaczymy. :)

15.05.2016
Ja jutro rano jadę na 3 dni  w delegację, Michał musi sam walczyć z kocią rodziną. ;)
Dzisiaj znowu zważyliśmy kluseczki  :), ważą:

·         Czarny
– 135 g, 14.05.2016
– 151 g, 15.05.2016

·         1. Szaraczek - 141 g ma na przednich łapkach skarpetki białe)
– 141 g, 14.05.2016
– 169 g, 15.05.2016

·         2. Szaraczek – 148 g (ma na przednich łapkach podkolanówki)
– 148 g, 14.05.2016
– 170 g, 15.05.2016





Pozdrowienia od Megany
Małgośka i Michał

Ale rosną! Obserwowanie kociego macierzyństwa to prawdziwy przywilej. Wiem coś o tym. :)
Niech maluchy i ich mama zdrowo się chowają. Wszystkiego dobrego, a my - kociozakręcona społeczność ludzi dobrej woli ZMD -  mamy kolejną rodzinkę do kibicowania im. :)

PODPIS



38 komentarzy:

  1. ojacie!
    ogladanie kociego, psigeo i innego macierzynstwa jest cudne...a tak nawiasem wez wstaw webcama do kociego pokoju, Gosianko...jak Dad John (nie pamietam http, on od wielu lat opiekuje sie kocicami z noworodkami, swiezynkami kociatkami), ma pokoj w piwnicy, w ktorym w zasadzie zawsze swieci sie swiatlo, zeby ludnosc swiata mogla podgladac kociaki non stop. Baardzo to pomaga w znalezieniu im domkow, ale ile radochy maja ogladacze! Ty nie musisz miec swiatla zapalonego 24h ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już miałam kiedyś taką kamerkę włączoną. Gdzieś tam leży nieużywana. No nie wiem... :)

      Usuń
  2. Zapomnialam napisac - PIERSZAAAAAAAAAAAA!
    I zapomnialam napisac - dzielne zuchy z tych MM a kociatka - cudenka!
    i znalazlam oczywiscie webcam adres: https://livestream.com/FosterKittenCam

    OdpowiedzUsuń
  3. MiM Musieli przeżyć niezły szok, te trzęsące kolanka .. wierzę :)
    Ludzkie ludziska z Nich ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są przemili, cieszę się, że ich poznałam. :)

      Usuń
  4. Milusie kociaczki :)
    Pomysł Opakowanej na kamerkę jest świetny, Gosianko - do it!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ni wiem, nie wiem, musiałabym ją znowu zamontować... Nie umiem, buuuuuu

      Usuń
  5. Ta Opakowana jest genialna! Dlaczego nikt wczesniej na to nie wpadl? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadł. Kamera już była przy dzieciach Stefci: KaliMali. Hana, pamiętasz?

      Usuń
    2. matku bosku, jestem genialna i mam to na papierze (wirtualnym, bo wirtualnym, ale ;) )

      Usuń
  6. Dobrze trafiły kociaki! Zawsze, kiedy byłam na wakacjach i dowiadywałam się, że jakaś kotka się okociła, starałam się znaleźć miejsce, gdzie są kocięta i przyglądałam się, jak matka je karmi. Nie szukałam sama gniazda, bo nie chciałam ich wystraszyć, a podczas karmienia udawało mi się je czasem pogłaskać. Starałam się tez przynieść coś do jedzenia dla kotki, choćby kawałek bułki z masłem, bo koty na wsi dostawały mleko przy wieczornym udoju i nic poza tym.
    A przy okazji przypomniało mi się, jak oszczeniła się nasza Przylepa, która jeszcze wtedy nie była nasza, bo należała do mojej teściowej. Teściowa nie miała pojęcia, że sunia jest w ciąży, bo brat męża nie przyznał się, że Przylepa mu uciekła podczas cieczki. Biedna teściowa; dziwiła się, że sunia tak przytyła, a jak zaczął się poród, myślała, że to jakaś straszliwa choroba. Teraz wydaje się to śmieszne, ale wtedy nie było wcale.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniała historia, niechaj kociaki zdrowo rosną a mama nabiera sił po porodzie. Miały szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  8. ależ cudowne maluchy:))) trzymam kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale historia...
    też by mnie się pewnie nogi trzęsły... oby Maleństwa zdrowo rosły ;-))
    A swoją drogą jakie to szczęście, że udało się kotkę złapać właśnie w takim momencie... Później mogłoby być za późno
    Pozdrawiam cieplutko ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. One są w dosłownie o trzy-cztery dni młodsze o Melusiątek ... trzymam kciuki za kocią rodzinkę i życzę MM żeby mieli dużo czasu na ...patrzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż mi ciarki przeszły po plecach. Zaraz sobie przypomniałam asystowanie przy kocim porodzie w 9 miesiącu ciąży. Musiałam głaskać po główce, bo kotka tak była przerażona, że uciekała z pudełka i w ogóle to był trudny poród.
    Wszystkiego dobrego dla MM, wspaniali Ludzie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ cudne kluseczki :-))) I jakie duże, miały szczęście, będą miały dobre domki i dobre życie...Głaski dla mamy i kociaczków ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. No co za historia!!
    Dużo zdrówka dla kociaków, mamy kotki i dla MM :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Omatkozcurkom! Ale niespodzianka! Mnie też by się nogi trzęsły i ręce i nie wiadomo jeszcze co. Dobrze że MM zdążyli (poniekąd), przynajmniej maluszki będą całe i zdrowe. I mama spokojniejsza, jak nie będzie musiała martwić się pożywienie.
    A to ci historia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja umarnęłabym z emocji i już!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strata byłaby niepowetowana, Hano droga, do żadnego porodu nie zbliżaj się! Chociaż w sumie ci się nie dziwię...

      Usuń
    2. biorac pod uwage, Ewo, n to jakiej pci Hana ma zwierzatka, obecnosc przy porodzie jest watpliwa, hrehrehre

      Ewa - fajnie bylo!!

      Usuń
  16. Ja to bęczę przy porodach büuuuuuuu słodziaki na Maksa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, aczkolwiek za dobrze nie pamiętam, że i ja beczałam przy swoich czterech ;-) Ale wystarczy mi małe kociaki z mamą pooglądać i już beczę a jakbym poród widziała! Nawet nie chcę myśleć. Rozpłynęłabym się we łzach.

      Usuń
  17. Stanowczo miały szczęście. Mama dokarmiona i domki znajdą. Niesamowita akcja :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bożyczku kochany jakie cuda, jakie piękne i amcierzyństwo i cuda maleńkie cuda.
    Kocham ten świat dobrych serc ludzi cudownych.

    OdpowiedzUsuń
  19. W sumie to kotka znalazła najlepsze miejsce na poród :)

    OdpowiedzUsuń
  20. przypomniał mi sie pewien poród
    moja siostrzenica myślała, ze ma kotke młoda i dziewicę
    a ona nagle zaczeła rodzic, dziewczyna bez doświadczenia, ale sie działo:)

    OdpowiedzUsuń
  21. moja operka uurodziła swoje kociaki na wycieraczce pod drzwiami. bidula nie wiedziała co się z nia dzieje. wujek wypłoszek (niestety za teczowym mostem od tej zimy) wylizywał kociaki.. ja sie zorientowałam co się dzieje jak trzecie kocie się rodziło. zaniosłam matkę do pudła, które na nią czekało, przystawiłam kociaki do cyców i, o matkokochana, co ja się natrudziłam zanim matka zorientowała się, że cycole służą do karmienia....

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak porod w taksowce.:) Sliczne maluchy! Niech im zdrowie dopisuje i mamie tez.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ależ emocje! Śliczne są, uściski dla wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  24. M&M od Megany - Co za historia :)
    Witam serdecznie, wreszcie się trochę ogarnęłam po powrocie z delegacji.
    Bardzo dziękujemy wszystkim za miłe słowa. Kociakom należy się trochę serca, za to że są, że powodują, iż łza się w oku zakręci. Kociaki mają się dobrze. kocia mama Szarusia pilnuje je i nie chętnie nas do nich dopuszcza, ale dajemy radę i oby tak dalej :). Dzisiaj ich nie zważyliśmy - nie chcieliśmy przeszkadzać w karmieniu, ale widać, że brzuszki są pełne. Kocięta zaczynają pełzać po legowisku i pięknie ziewają, sama słodycz. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie. Małgosia, Michał i nieświadoma niczego Megana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, bardzo miło mi to czytać. Czy Michałowi udało się już zrobić siatkowe drzwi?

      Usuń
  25. M&M od Megany
    Gosiu,udało się dzisiaj zrobić drzwi i przygotować pokój :). Michał całą sobotę pracował. Szarusia z maluszkami już w przygotowanym pomieszczeniu. Jutro napiszę więcej. Pozdrawiamy MM

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...