poniedziałek, 11 stycznia 2016

Od banału do szału

Taka banalna historia: 


Dawno, dawno temu (to już prawie cztery lata) Gosia postanowiła założyć bloga. Właśnie zafascynowała się fotografią i pomyślała, że będzie miała miejsce, aby pokazywać swoje zdjęcia. Potem jednak życie zweryfikowało te plany i jak to zwykle w blogowaniu bywa, objawiły się inne tematy; do fotograficznej pasji doszło opisywanie podróży, przemyśleń, kuchni, no i przede wszystkim miłości do zwierząt oraz historie z domu tymczasowego dla kotów. 
Pewnego dnia mejl  do Gosi napisała Kasia - też blogerka. Gosia i Kasia czasem ze sobą korespondowały, stwierdziły, że wiele je łączy (głównie w podejściu do zwierząt i przyrody), wymieniły się wieloma poglądami, ustaliły, że Kasia też pomaga kotom, a szczególnie angażuje się w pomoc przy ich odławianiu w razie takiej potrzeby.


I w takiej właśnie sprawie blisko dwa i pół roku temu nastąpiło ich pierwsze spotkanie. Gosia bardzo się zdziwiła, widząc przed sobą szczuplutką, piękną, młodą dziewczynę. Z korespondencji  jakoś tak sobie wysnuła, że Kasia musi być starsza, tak zdecydowane i mądre były jej listy! Gosia bardzo polubiła Kasię, z którą mówiły sobie, jak to koleżanki blogowe, mimo różnicy wieku na "ty". Kasia też chyba polubiła Gosię... :)

Kasia pomagała Gosi odłowić kotki na Gaju, na Krzykach, w Śródmieściu. Poznała przy okazji mamę Gosi i jej męża, a także JejCiOnego. A na końcu - Wrocławskiego.

Pierwsze ich spotkanie nastąpiło gdzieś w garażu, gdy Kasia przyszła po klatkę-łapkę, kolejne - gdy ratowały Vitusia, no a potem...

Nie mogę więcej napisać, ale też nie muszę. Zdjęcia wystarczą.

Od banału do szału. Szału radości!!! Hurrraaaa!!



Nie mogłam sobie wymarzyć lepszej synowej. :)) Kocham Kasię całym sercem!
A jaką Kasia robi piękną ceramikę!

Ale, ale, rany Julek, będę teściową!

PODPIS


84 komentarze:

  1. Najlepszego dla Młodych!!!! Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej Gosiu, fantastycznie. Cieszę się razem z Tobą. I wszystkiego dobrego dla Kasi i Wrocławskiego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Będziesz Gosiu najlepsza teściową.I o to życie napisało kolejną historię.Gratuluję z całego serca.

    OdpowiedzUsuń
  4. GRATULUJĘ!!! Będziesz mamą bis i przyjaciółką, a nie żadną teściową. Bardzo się cieszę, piękna wiadomość!

    OdpowiedzUsuń
  5. Z całego serca gratuluję.:)
    A Kasi i Wrocławskiemu najpiękniejszego narzeczeństwa życzę.:)
    Jak to nigdy nie wiadomo, do jakiego finału może doprowadzić miłość do kotów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Wyobrażasz sobie co by było, gdyby moja przyszła synowa nie lubiła kotów?
      Ciężko...

      Usuń
    2. to chyba tylko wtedy mogłoby się przytrafić, gdyby Wrocławski miał innych rodziców :)

      Usuń
  6. Super :))) Gratulacje dla Młodych :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż gratulacje należą się wszystkim zainteresowanym :))
      A Tobie, Gosiu szczególne, bo było, nie było, synową sobie wybrałaś i do domu przyprowadziłaś ;) co z tego, że podświadomie ;)

      Usuń
    2. Podświadomie z całą pewnością. :)

      Usuń
    3. Ha! Dobrzy ludzie po prostu przyciągają do siebie dobro :)
      Jak cudna historia. Gratulacje dla wszystkich :)

      Usuń
  7. Niesamowite. Przeczytałam Twój wpis kilka razy i przyznam szczerze, że łezka zakręciła się w oku. Samych wspaniałości dla narzeczeństwa. Pozdrawiam cieplutko i serdecznie zapraszam do siebie Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Koty przyniosły młodym szczęście, wspaniale i gratulacje:) Marysia

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale fajnie. Gratuluję Gosiu i Tobie - najlepszej przyszłej Teściowej i młodym:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O rany jaka piękna historia :) Gratulacje serdeczne dla Was wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurczę! Nie spodziewałam się, że taki będzie finał tej histori:))) Jak w bajce!
    Gratuluję Wam wszystkim!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję !!!
    No i wszystko dzięki blogowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i potwierdzam to, jak miłą i piękną dziewczyną jest Kasia, miałam przyjemność poznać, gdy przyjechała z odłowionymi kotami :)

      Usuń
  13. Jako teśiowa od miesiąca bez jednego dnia zapewniam, że nie jest to takie złe :)
    Gratulacje dla wszystkich.
    Ceramika prześliczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale co będzie za 10 lat? Bo wiadomo, że na początku to miód malina... Zresztą my znamy się już ponad 2 lata i jest wciąż super, więc to dobrze rokuje.

      Usuń
    2. A co ma być za 10 lat? Co za pytanie! Wnuki będo!

      Usuń
  14. Jak by ktoś wymyślił taka historię to by mu powiedzieli, że się tylko do Harlequina nadaje :) A tu - proszę! Samo życie! Wszystkiego dobrego młodym (starszym też:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może napiszę jakąś romantyczną książkę na kanwie tej historii? :)

      Usuń
  15. Kochane, piękne dzieciaki, Pani Teściowo. :)

    PS. Ja wiedziałam, że tak będzie! Bardzo wcześnie mi się zalęgła w głowie myśl, że to się jakoś tak potoczy - wtedy chyba już "znałam" Wrocławskiego osobiście, a Kasię z kilku jej wpisów, kilku Twoich zdjęć i słów. Miałam nosa! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JolkaM, ukradłaś mi tekst. ja też WIEDZIAŁAM, że tak będzie. do tego nie znając ich w ogóle. wiedźmy tak mają :P

      Usuń
    2. No.
      Ty, Tempo, a masz chociaż jednego czarnego kota? Bo ja prawie mam. :P

      PS. Wróciłaś do dawnego nicka - stęskniłam się za nim. :)

      Usuń
    3. :)
      czarny kot? że niby kot czarownicy ma być czarny z wierzchu? przesąd! on ma być czarny we w środku! masz takiego? hę?
      tego nicka to ja cały czas mam, ale używam go tylko ze stacjonarnego kompa. a jakoś tak się porobiło, że życie internetowo-towarzyskie ostatnio prowadzę z tableta, stąd się wziął nowy nick. ALE poszukam w czeluściach różnych pamięci zdjęcia tego zwiędłego tulipanka (którego uwielbiam) i podepnę je sobie w nowym nicku. będzie Ci lżej? :P
      :*

      Usuń
    4. Tempo, koniecznie. :)

      Jola, ty wiedziałaś, a ja marzyłam o tym nieśmiało. :)

      Usuń
    5. O stara dobra tempo! :**

      Sorry za starą, ale wiesz co miałam na myśli, hi, hi :)

      Usuń
    6. jak nie patrzeć, kurde, z każdej strony stara :)

      Usuń
  16. cieszę się razem z Tobą. Piękna historia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Gosia teściowa to poważna sprawa ;) Obie kociary to na pewno będziecie się dogadywać :)
    Gratulacje dla Was wszystkich, a młodym niech się szczęści :)))
    Będzie weselicho ?
    Gosia kurna to może i babcią niedługo zostaniesz :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba, kurna, tak i wiesz co? Ogromnie się z tego cieszę. :) Choć to wszystko zależy do młodych, ja się dostosuję. :)

      Usuń
  18. A to ci piękna historia ;)
    Państwu Wrocławskim in spe duuuużo szczęścia!
    Galia Anonimia

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratulacje!
    Gosiu, nie ekscytuj się teściowaniem ale już się ciesz na babciowanie! :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Od mimowolnej swatki do teściowej - co za historia! 😃

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak tak, koty przynoszą dużo szczęścia i to w rozmaitych postaciach :-)
    Gosiu, to taka nagroda. Zyskasz córkę a syna nie stracisz :-*

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie masz-wiesz, że oddajesz dziecko w dobre ręce😁. Gratulacje dla dzieciaków 😁

    OdpowiedzUsuń
  23. Gosiu, zgadnij, co ja teraz robię ? RYCZĘ oczywiście :))) Tak bardzo się cieszę !!! Nie mogłaś wymarzyć sobie lepszej synowej ! A i Teściową dla Kasi będziesz super ! Bo przyjaciółkami już jesteście :) Piękna Wasza znajomość, i przepiękna historia :) Ciepło na sercu ! ... To jest Kasia od pięknych gruch ? ... a wczoraj przemknęło mi przez głowę, jak zagadnęłaś Talibię o korektę, co za ważny tekst nam szykujesz :) Gratuluję, i uściski dla wszystkich szczęśliwych :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, Ewunia, jaka Ty jesteś pła... tfu! uważna czytelniczka, aż strach! ;)

      Usuń
    2. I mnie łzy stanęły w oczach. Zaskoczona byłam, na plus! :)

      Usuń
    3. Ewa, to chyba zakaźne, bo i ja mam mokre oczy! Gosiu, bardzo się cieszę, świetną będziesz teściową dla świetnej synowej, na bank!! gratulacje dla młodych :)) cudne wieści :)))

      Usuń
  24. HISTORIA NA KSIĄŻKĘ NORMALNIE!!
    pół dnia bedę się otrząsać!
    coś niesamowitegio!!
    Gratuluje i się wzruszam
    chlip chlip:))

    OdpowiedzUsuń
  25. No,no, no. Najlepszego dla Młodych, a Ty Gośku po prostu zyskujesz nowe dziecko, co jest niewątpliwie największą frajdą.
    Najlepszego, Wam wszystkim;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem w szoku!

    Gratulacje, wiwaty, radosne podskoki, szerokie uśmiechy i HIP HiP HURRA!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluję!
    Miałam okazję poznać Kasię - wspaniała dziewczyna!

    OdpowiedzUsuń
  28. Aleee numer!!!:)))
    Gratulacje dla Was wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Niesamowita i wzruszajaca historia. Cieszę sie Twoją, Waszą radoscia, Gosiu!:-)***

    OdpowiedzUsuń
  30. Och, Gosiu!! Wspaniała wiadomość! Jak to wszystko pięknie się potoczyło:))) chcąc nie chcąc zostałaś swatka;) no gdyby nie blog... co by to było?;)

    OdpowiedzUsuń
  31. No to Gosiu zostaniesz jeszcze kiedys Bapciom Wroclawskom, ha ha ha! Naprawde niesamowita historia, kto by sie spodziewal... Ciesze sie razem z Wami, szykuj kiecke na weselisko :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. serdeczne gratulacje! :)))
    Gośka, wymarzysz sobie dom dla kota, masz go! wymarzysz sobie psa, masz. kota? masz. wymarzysz sobie synową? proszsz bardzo! nie mogłabyś czasem wymarzyć czegoś dla mnie? ewentualnie za jakąś drobną opłatą?

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziewczynki kochane, tak miło piszecie, a ja mam urwanie głowy, buuu. Chyba dopiero wieczorem się pojawię i to późnym :(((((((((((((
    Dziękuję!!! :*********

    OdpowiedzUsuń
  34. Sledzac bloga juz sie cos domyslalam.....miejmy nadzieje, ze nie zmienisz sie w zla tesciowa:):):) Fajna historia:):):) A fajnie beda mialy wroclawskie bezdomne kotki:):):)

    OdpowiedzUsuń
  35. Dużo szczęścia dla wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  36. Gratuluję!!! Wszystkiego dobrego!!! To się musiało tak skończyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Pfff... ja też wiedziałam, że tak będzie! Chyba nie zdarza się często, żeby Synowa najpierw poznała Teściową! Musi być fajnie w Twoim garażu!
    Gratuluję Wam Wszystkim!
    Ps. Ja też za chwilę będę teściową, aczkolwiek poznali się bez mojego udziału:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Gosiu, kolejna piękna i niesamowita historia! Szczęścia i miłości na zawsze - Narzeczonym i Teściom!
    Może zacznę blogować;) Też mam syna.
    Uściski!!!

    OdpowiedzUsuń
  39. DZIĘKUJĘ WAM ZA GRATULACJE I ŻYCZENIA. Kochane jesteście :**
    Lecę dalej.
    Mam... aaaa, o tym wkrótce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO ! Zanęciła i zwiała !

      Usuń
    2. Koty ma nowe na pewno, a co!

      Usuń
    3. Może, może... :))

      Rany, ale jestem dziś padnięta. Zmykam. Szuuuuu.....!!!!!!

      Usuń
  40. Szczęściarze!

    Gratuluję i wszystkiego dobrego dal Was razem i osobno:)))

    OdpowiedzUsuń
  41. Piękna historia :))) Marzenia się spełniają-gratuluję :)))

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo się cieszę, że ta historia tak się skończyła. Codziennie namiętnie czytam Twój blog i nie mogę już bez tego żyć.
    Pozdrawiamy:)
    Ja- Karolina i kociska- Tola i Stać

    OdpowiedzUsuń
  43. Jejku jaka fajna historia-romatyczna bym powiedziała. Nie na żadnej imprze, popijawie, tylko tak, ot w garażu... Mnie trochę smutno, bo mi się też Kasia szykowała, ale jakoś nie wyszło...Ja żałuję - przypadłyśmy sobie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  44. Gratuluję młodym i przyszłym teściom ! Bycie teściową jest fantastyczne, ja zostałam w ubiegłym roku dwukrotnie a w kwietniu trzeci syn nas uszczęśliwi :))

    OdpowiedzUsuń
  45. A o pierścionku nikt się nie zająknął? :(

    JESZCZE RAZ DZIĘKI, DZIEWCZYNY. :)
    W przyszłym tygodniu będziemy się dzielić radością z mamą Kasi, którą już nam i lubię. Też artystyczna dusza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierścionek jest śliczny! Oglądając te zdjęcia wyobrażałam sobie jak ustawiasz Kasię do zdjęć :D

      Usuń
    2. Oczywiście, że piękny !

      Usuń
  46. Pierścionek piękny, lubię właśnie takie delikatne. Będziecie fajną rodziną, zobaczysz :-*

    OdpowiedzUsuń
  47. Gosieńko... tobie gratuluję cudownej synowej a Kasi takich teściów i nowej rodziny
    Jakby były potrzebne zaproszenia to ten tego... polecam się ;-)))


    ależ się cieszę...;-)))))))

    OdpowiedzUsuń
  48. Myślę, że będziesz taką fajną teściową, jaką mam ja. Moja też kocha i karmi bezdomne koty /karmiła, bo leży w szpitalu/.
    A wiesz Gosiu za co ją najbardziej cenię?, że nigdy nie zapytała nas, kiedy będą wnuki.
    Gratulacje dla Wrocławskich i dla Was.
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  49. I to jaką teściową. Wspaniale, że macie taki relacje, że się przyjaźnicie, że "wszystko zostaje w rodzinie" bo myślę że należała do rodziny zanim się zaobrączkowali. Cudowne wieści i wszystkiego dobrego życzę.

    OdpowiedzUsuń
  50. Wspaniale... Gratulacje dla młodych :) i cieszę się Twoją radością Małgoś, kiss

    OdpowiedzUsuń
  51. O kurczę..co za historia. Az trudno uwierzyć. Szczęścia miłości i wytrwałości dla przyszłych małżonków:) pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
  52. Fantastycznie ! ;)))
    Gratuluję i cieszę się razem z Tobą :D
    Aż mi się oczka spociły ...;-)

    Szczęścia dla młodych !

    OdpowiedzUsuń
  53. Życie jest znacznie piękniejsze od "harlekinów" :-)
    Serdeczne gratulacje dla narzeczonych.
    Bycie teściową jest fajne - ja praktykuję już od wielu lat.

    OdpowiedzUsuń
  54. Ale historia!!!! Gosiu gratuluje takiej uroczej synowej !!!! Ale ci się trafił skarb nie dziewczyna!!! A i Kasi gratuluje ze wejdzie do tak fajnej rodzinki )))) wszystkiego dobrego!,,!!

    OdpowiedzUsuń
  55. Gratulacje :) Mogę Kasi jedynie pozazdrościć teściowej, ja nie miałam tyle szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...