piątek, 8 stycznia 2016

Coming out! I to jaki! Naprawdę!

Coming outy są teraz na topie. Najpierw tę modę wylansowała Pantera, potem przyłączyła się Hana... A ja to co? Gorsza jestem?! Ja też modę mogę wylansować, i to nawet odważniejszą. A co!

Będzie to coming out... łóżkowy! I to nie jakiś taki układany, szykowany, stylizowany, tylko taki na żywioł, o ósmej rano pstryknięty, gdy w sypialni panuje... twórczy nieład. A co!

Pączuś budzi mnie, kładąc mi się na ramieniu.
Potem wtula się z całych sił...
Jest taki mięciutki, pachnący, ach!
Tymczasem Muffi...
gryzie Amisię...
w zadek! Naprawdę! Musiałam interweniować. :)

Kto to mówił, że nie można spać z psem w łóżku?
A z kotami i psem można? 
Ja sobie pozwalam. 
Z największą przyjemnością. 






Dla wielbicieli pączusiów.
I to. :)




Kto następny się łóżkowo wykomingoutuje? :))
Miłych snów. :)

PODPIS

Ewa z A. się zdecydowała wykomingoutować. Proszę:

Miał być łóżkowy, to proszę!


Gosiu, bardzo fajny ten wpis o comingautowaniu :)
Comingautuję siebie, mojego męża i na dodatek zięcia (z kotem).

Pozdrawiam
Małgola - Damakier





***
Hana napisała:
Na łóżkowy i Ogniowy coming out już za późno, ale kocham to zdjęcie!


***

Nieśmiało przypominam, że gdybyście kupowali coś w Zooplusie, to przez banerek na moim blogu, bardzo proszę.


I przyznać się, proszę, kto kupił tymczaskom wspaniały tunel do zabawy? :) Bardzo dziękuję Gallowi Anonimowi. Będę się nim chwalić. Jest boski. Widzę, że dzięki temu prezentowi kochany GA wziął udział w kolejnej szlachetnej akcji Zooplusa.


Dzięki nowej marce „Zoolove by Zooplus“ każdy zakup przyczynia się do polepszenia życia zwierząt, które często nie miały okazji zaznać miłości człowieka: 10% wartości sprzedaży netto z każdego produktu przekazywane jest organizacjom działającym na rzecz zwierząt.

 Od 1 grudnia 2015 r. do 29 lutego 2016 r. pomoc finansową z Zoolove otrzymuje akcja Pomorski Koci Dom Tymczasowy pod opieką Fundacji Viva!

(PDT to fundacja, która przygarnęła pod swoją opiekę maleńką koteczkę od Graszki i przez kilka tygodni leczyła i walczyła o jej życie. Niestety przegrała... Rozmawiałam z nimi kilka razy. Robią dobrą robotę.)

84 komentarze:

  1. Piękne widoki. Wszystkie.
    U mnie tylko dwa koty.Nie ma co pokazywać :) Za to sterta rzeczy do wyprasowania- zawsze :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam kiedyś, że powstają chyb właśnie w Krakowie automaty pralnicze i prasowalnicze. Wrzucasz pranie do automatu i następnego dnia odbierasz wyprasowane.:)

      Usuń
  2. prawie na temat!
    Muszę ( chcę) kupić co nieco na zapas dla kota co od czas do czas u mnie bywa
    i na pewno zrobie to przez banerek u Cię:)
    tak się chcialam przechwalić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a skąd!!nawet nie wiem, że muszę!
      ale założę
      nie mam zwierza na codzień, z musu
      ale w marcu złoże zamówienie:)

      Usuń
    2. Podaj MI MAIL DO ciebie, przyślę ci zaproszenie i bon na 10% przy pierwszym zamówieniu. To dużo! Potem zarejestruj się przez ten link z maila, ale zakupy zrób już przez mój banerek, pliss. :))

      Usuń
    3. a tua masz jakis adres?
      ja mam jakis twój:)
      ale nie wiem, czy aktualny
      ja nawet bez tych 10% przez banerek zrobie jakby co:))
      ale bardzo sie też ciesze z 10%:))

      Usuń
    4. zamoimidrzwiami@gmail.com , a pewnie masz anka.wroclawianka@op.pl
      Pewnie, że fajnie mieć 10% :)

      Usuń
    5. mam to ostatnie chyba:))
      to i Ty mnie masz
      zaczynam się na zlo:)))

      dam córce, ona często kupuje dla kota
      a nawet dwóch:))

      Usuń
    6. Obawiam się, że to kod imienny i na córkę może nie zadziałać...

      Usuń
  3. A mnie już wszyscy widzieli, gdy byłam tłem dla Shili.

    OdpowiedzUsuń
  4. Obłożenie futrami malownicze. Senny portret bardzo ładny.
    Mój tylko buszuje w papierach i budzi mnie rano waleniem w drzwi. Czasem żałuję, że mu nie pozwalałam spać w łóżku. Nigdy na nim nie śpi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodziaki. Przyjemne poranki w takim towarzystwie:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Cała ekipa świetna, ale Pączuś... to uwodziciel! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jaką masz piękną pościel! uwielbiam zielone pościele!
    Cudny coming out :)
    Poczułam się zachęcona i nawet sama bym się wycomingautowała, gdyby nie to, że i tak stale pokazuję jakieś swoje zdjęcia. Mam coming out permanentny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przebiłaś wszystkich, Gosiu, z tym łóżkowym komingautem ;)
    Udaję się zatem do swojego łóżka, moze jakieś wolne miejsce jeszcze zostało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i tym razem się udało :)) ale bywa różnie, zwłaszcza w nocy, kiedy budzę się z nogami na podłodze prawie, bo Księciunio rozwalony na całą długość sobie leży.
      A czasem budzę się z futrem u boku i to jest bardzo miłe :)

      Usuń
  9. A ja z prośbą o wyjaśnienie - jak to nie można spać z psem w łóżku? To gdzie się ma spać z psem? W budzie?
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odradzam lekturę, ale skoro pytasz o źródło...
      http://www.fakt.pl/Ojciec-Rydzyk-Pies-nie-moze-spac-w-lozku,artykuly,178848,1.html?utm_source=Interakcja

      Usuń
    2. Z psem w budzie latem - i owszem. Może nie tyle sypiałam, ile bywałam. Miałam wtedy kilka lat i pamiętam jakieś przebłyski , resztę znam z opowiadania babci. Otóż podczas wakacji na wsi, kazano nam się (mojej siostrze i mnie) szykować do snu i byłyśmy już w piżamkach, kiedy okazało się, że gdzieś zniknęłam. Wszyscy szukali mnie w domu i okolicy cali w nerwach, aż ktoś zajrzał do psiej budy, gdzie sobie spokojnie siedziałam. Chyba poszłam powiedzieć pieskowi dobranoc, tak mi się jakoś kojarzy. Nawet na mnie nikt nie krzyczał, bo się tak z tego śmiali :)))

      Usuń
    3. I ja tak miałam, od małej dziewczynki pchałam się do wszystkich psów i ich bud. :)

      Usuń
  10. Śpię z psem i nie przestanę. Od tego mam różne przykorcze odnozy bo pies się rozwala a ja się nie ruszam żeby go nie budzić.Sodomia i gomoria na fotkach będzie ale jak wyleze z remontu.Na razie sprzątam po malowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  11. hihihih sodki pączuś:)) u mnie skacze nad ranem Tośka rzucając mi się w objęcia,,,,też kocham jej zapach....a najbardziej jak wraca z ogrodu...zawąchałabym ja na amen:))))))))

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja mam pytanko,mam w domu kociczkę ,ma ok 4 lata ,dokładnie nie wiem gdyż jest znajdą...wydawało mi się,że koty z wiekiem troszkę się uspokajają,ale ona jest istnym wulkanem energii,duuuużo się z nią bawimy,złaszcza wieczorami,mimo to nie daje nam spać w nocy,drapie nam po materacu,dywanie,krześle,czymkolwiek co wywoła dźwięk i nie da nam spać :( Chcielibyśmy żeby sypialnia mogła być otwarta,ale normalnie się nie da :( Jak Pani tak z nimi wszystkimi się wysypia?:D próbowałam ignorować,upominać,wymęczać przed spaniem i nic :( jakieś porady ?

    pozdrawiam
    Cicha czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porada jest nastepujaca :drugi kot. Najlepiej zza moich drzwi.

      Usuń
    2. Będzie,ale niestety dopiero za jakiś czas

      Usuń
    3. Hana,święte słowa. A trzeci kot,to już w ogóle raj:))

      Usuń
    4. Cicha czytelniczko, czytałaś historię Ozzy'ego i Shili? To jest lektura dla Ciebie. :) Są takie posty, jak nie będziesz mogła znaleźć daj znać. Ozzy niesamowicie się zmienił po pojawieniu się Shili. I u ciebie trzeba zrobić taki portret poszukiwanego kota i dokocić kociczkę jak najszybciej.
      A co do spania... No i teraz się wyda, bo te zdjęcia są z rana, z powitania. :) W nocy śpię tylko czasem z Amisią i Stefcią, które są tak grzeczne, że nie ruszają się z jednego miejsca całą noc. Fikunia niestety idzie, tak jak ją na początku nauczyłam, na swoje legowisko, kiedy tylko przed snem wstaję gasić światło. Te dwa małe pieszczochy na pewno nie dałyby mi spać, bo one cały czas chcą się tulić, a Hokus to jest dziad, który skacze po człowieku, a potem zrzuca wszystko z półek, byle tylko zmusić człowieka do wstania i napełnienie mu miski. :)
      Te zdjęcia są z rana, gdy MCO wrócił ze spacerku z Fiką i otworzył drzwi sypialni.

      Usuń
    5. jeśli teraz nie możesz mieć drugiego kota to pewnie nadal musisz zamykać drzwi do sypialni. Są takie koty, które nie dają spać i już. Jeśli kota jest wymęczona przed snem i nadal rozrabia to znaczy, że jest jak mój Hokus. Na niego nic nie działa, a nawet musieliśmy wymienić klamki na gałki bo po prostu otwierał sobie drzwi...

      Usuń
    6. Niestety chwilowo nie mogę mieć drugiego kociaka choć wiem że mała by pokochała nowego towarzysza :( no nic zostaje pewnie barykadowanie się na noc póki sprawy nie poukładają się na tyle żeby kolejne łapki się u nas zjawiły,zakochuje się w każdym kociaku który u Pani widzę i zawsze przypomina mi się dzień gdy wpadła na mnie moja bida i w ciągu pół sekundy padła decyzja że muszę ją uratować :)

      Usuń
  13. W zyciu! Nie pokazuje sie ludziom (chocby najbardziej zaprzyjaznionym) na golasa, a bez lekkiego make-upu czuej sie naga. Nie bedzie zadnych scen lozkowych. Zreszta w moim lozku sypia tylko jeden kot, Miecka albo Bulka - zalezy ktora pierwsza zajmie miejscowke, druga juz nie wejdzie. Kirus wpada czasem w weekend, kiedy spie dluzej, na pieszczotki, ale nigdy nie spi w lozku. Tak zostala nauczona i tego sie trzyma. ;) Fusel spal z nami oczywiscie. :)))
    Bo ja predzej psa do lozka wpuszcze niz kleche do mieszkania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anka zrobimy makijaź i się wyoutcomingujemy ;)

      Usuń
    2. Aaaa, Gosia, jako linek do mnie podaj ten: http://swiattodzungla.blogspot.de/p/pokaz-swoja-twarz.html
      bo pod nim jest komplet dziewczyn i chlopaka, a ten, ktory Ty wpisalas, jest niekompletny. :)

      Usuń
  14. Spałam z Cherry potem z Luleczką A teraz z Toffi i to jest najpiękniejsze co może być A jak grzeją i chrapią i mruczą ☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak tu z nimi nie spać ? To jest pytanie ! A drugie, to po co się tak katować i unieszczęśliwiać, nie sypiając z nimi ? ... Boszszsz jakie te maluchy są słodkie i przytulaśne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. He, he bardzo mi sie podoba ten "out":) Przypominam sobie wakacje u cioci w Gdansku i pobudke, z psem na klacie, kotem na nogach, drugim psem pod bokiem i kotem pod reka.. jakos ruszyc sie bylo ciezko:))I oddychac trudno.

    OdpowiedzUsuń
  17. dobrze, że łóżko odpowiednio duże na taką ilość chętnych ;) uśmiechnięte te zdjęcia, bardzo uśmiechnięte :))
    co do banerka, melduję, że czwarte zamówienie dziś przyszło, niedługo będzie następne, bo mam zamówienie na relax ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kicia śpi w moim łóżku oczywiście, piesio mój jest o wiele większy i nie wpuszczam go do łóżka, ale z sypialni też nie wystawię :), nawet kiedy chrapie jak stary cap! :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Cos brakło miejsca dla MCO.. ;)
    Tak jak u mnie. Tylko psa brak.
    Słodki widok, przytulankowy...
    Ale a byłam pierwsza z łóżkowym, dwa lata temu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo...
      http://srebrnabarbarka.blogspot.com/2014/09/dzien-9-znow-niedziela.html

      Usuń
    2. No proszę! Pozwoliłam sobie dodać zdjęcie do posta.

      Usuń
  20. Jak człowiek ma takie futerkowe okłady, to ma lepsze sny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno lepsze poranki, no i w ogóle życie jest lepsze. :)

      Usuń
  21. Songo na początku spał z nami. Pierwsza noc przespał w zagięciu mojego ramienia mrucząc jak motorek, wskutek czego ja nie spałam prawie wcale:))))) Potem układał się w różnych miejscach, aż w pewnym momencie (miał około pół roku) po prostu przestał wchodzić na łóżko. Podejrzewam, że mój mąż, który czasem sypia bardzo niespokojnie, musiał go przygnieść lub kopnąć.
    Bardzo fajny coming out :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Gośku,mnie nie dziwi, że ktoś śpi ze swymi zwierzakami, ja sobie nie wyobrażam by mieć psa i nie spać z nim w jednym łóżku. No chyba, że ten pies to wilczarz albo mastiff.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja śpię z kotem zza Drzwi :-) na fb wstawiłam dwa zdjęcia i chyba dlatego wcale dzisiaj nie spałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam zdjęcia. :) Kot Zza Drzwi jest takim przytulakiem jak te dwa szkraby: Pączek i Muffinka. :)

      Usuń
  24. matku bosku...jestes gejem? hrehrehre
    z psami-kotami to sie spi, bo grzeja i jest weselej ogolnie. mozna sie w chowanego pobawic - rozne warianty sa dozwolone. a jak ktos uwaza, ze to niehigieniczne spac z kotami i pieskami, to niech sie nie martwi, czlowiek psu-kotu nie zaszkodzi , co nie? hrehrerh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))))))) Myślę, że może bo po nocy pewnie na koci i psi nos to nie pachnie różami.. :)
      Rany, może jestem gejem!! Na dodatek wegetarianką i na rowerze zdarza mi się jeździć!

      Usuń
    2. no to znaczy, ze czlowiek szkodzi psu-kotu....
      coming out = oswiadczenie swiatu oficjalnie, ze sie jest gejem...ale juz z rezygnacja czuje, ze w jezyku polskim oznacza to co innego (cos jk slowo "gender"...glowa dalej zwieszona, nie nadazam za nowoczesnoscio...)

      p.s. w sumie, nawet jak nie pachnie rozami i koafiura jest mocno wyuzdana, to i tak pies-kot patrzy z uwielbieniem!

      Usuń
    3. Wynika z tego, że ja i Hana jesteśmy gejami :PP :))

      Usuń
  25. A u nas jest zbiorowo - nad ranem nadchodzi Księżniczka, bo lubi się dogrzać u nas;) Kot śpi z nami całą noc, ale - czasem tak rozrabia, że trzeba go wyprosić, zależy;) na to wszystko pakuje się Kruczy, któremu do łóżka nigdy nie było wolno, no ale skoro Mruczek może, to on też;)) I wtedy to ja już wstaję, bo już nie da się pospać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej Księżniczki to ci zazdroszczę mimo sporego obłożenia porannego. :)

      Usuń
    2. Ona robi najwięcej zamieszania i daje sygnał zwierzętom, że zaraz wstanie "ta od dawania żarcia", więc zachowują się nie do wytrzymania;)))

      Usuń
  26. Mnie też bardzo dobrze się śpi z moimi kociskami,tylko ciężko się przewrócić na drugi bok.Jeden leży przy brzuchu,drugi leży przy plecach a trzecia kładzie się na stopach.Grzeją lepiej niż grzejnik.A na dzień dobry dostaje delikatnie łapką w policzek lub zimnym noskien w oko :)Pozdrawiam i proszę podrapac za uszkiem wszystkie czterołapne futrzaki.Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Załatwione! One są takie, że miziania nie przepuszczą. :)

      Usuń
  27. Ja Absorberami obłożona (Młody ostatnio wrócił na mego łoża łono), także Jagoda nie ma miejsca :)
    Fajne takie Wasze spanie:)

    OdpowiedzUsuń
  28. U nas koteczki jak się w łóżku ułożą to się zdarza, że dla mnie z mężęm zostają już tylko skrajne na ramie łóżka :-) Ale warto wstać połamanym za możliwość wtulania się w te słodkie futerka.....Czasami nasza tricolorka Balbinka daje nam popalić bo pomiaukuje w nocy....dzisiaj niestety tak było i nie pomaga wieczorne wybawienie, towarzystwo kociej psiapsiólki, a niestety sypialnia otwarta i nie ma możliwości odcięcia się czasem od jej miauków....taki urok....

    OdpowiedzUsuń
  29. Sesje łóżkowe piękne :)!, w sam raz na mglisty, deszczowy poranek...

    OdpowiedzUsuń
  30. Co za sceny łóżkowe!! :)))
    U nas takie są rzadko, ale zdarzają się ;)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...