poniedziałek, 26 listopada 2012

A o czym jutro? :) Zapowiedź nr 2.



PODPIS

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Basiu, dobrej i spokojnej nocy:)
      Polecam zimny prysznic i czytanie książki telefonicznej na uspokojenie.
      Oby do wiosny, czyli hmm... do jutra:)

      buchachacha;-))))))))))))

      Usuń
    2. Ale to musi być taka co najmniej Nowego Jorku bo wrocławska zbyt cienka i nie uśpi mnie dzisiaj. Jeszcze nie wiem do której bardziej ;) Chyba najważniejszym czynnikiem jednak musi być charakter kociambra.

      Usuń
  2. Ale super - nowe koty - ale jestem ciekawa ... No to do jutra :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie o małych oczkach jak węgielki i o różowych mięciutkich poduszeczkach na dolnej stronie łapek?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile zapowiedzi tyle kotów!!!...? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Juz sie nie moge doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O mało nie przegapiłam zapowiedzi! Ale by było; bo przecież gdybym tak zapomniała jutro zajrzeć do Anki?! Uff!

    Mruuum, mraam...

    JolkaM

    OdpowiedzUsuń
  7. To cudo czarno-białe wygląda jak siostra mojej Norki. Norka- bo wyszła z dziury pod krzakiem wprost do mnie miaucząc okrutnie żałośnie, wspięła mi się na nogę, a właściwie wprost do serducha. Jak pomyślałam- biorę cię do domu, przyprowadziła koleżankę, a może siostrę. Nie miałam sumienia rozdzielać. No to czekam jutrzejszych wieści.
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie była ta norka? W mieście?

      Usuń
    2. No, około kilometra od katowickiego Rynku. Przy ulubionym sklepie mojego męża /części samochodowe:)/ rósł spory krzak, pod nim niewielka dziura i stamtąd Norcia wyszła kiedy czekałam aż pan i władca zrobi zakupy. Właściciele sklepu dokarmiali dzikie koty, było ich wokół dość sporo, ale większość bardzo nieufna. Dlatego zdziwiłam się, że ta malizna tak podeszła i wspinała się na kolana.
      Tu miałam jeszcze napisaną całą opowieść co było dalej, ale puknęłam się w głowę i wykasowałam. :)
      Joanna

      Usuń
    3. Szkoda, chętnie bym poczytała:) Może nadawało się to na post, bo początek był niezły! Też bym się nie oparła:)

      Usuń
  8. Anko, co zajrzę do Ciebie, to potem przez parę dni kwiczę z żalu.
    że trafiają do Ciebie takie futrzaste cuda, a ja nie mogę żadnego z nich przygarnąć. no bo nie mogę. coś obiecałam. moje niemłode ciotki mają w sumie cztery koty, którymi trzeba będzie się zająć. razem z moimi dwoma to już dużo za dużo jak na moje możliwości.
    a masz szczęście do wyjątkowych kocich piękności, wiesz?

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...