piątek, 16 listopada 2012

Wspominki - półkomiks

Jeśli ktoś czekał dziś na prawdziwy komiks i będzie zawiedziony, to bardzo mi przykro. Czasem tak bywa. Nie da się być wesołym na siłę. Mam jednak nadzieję, że do tych zdjęć poniżej też można się uśmiechnąć. Może one nie potrzebują słów?




















PODPIS

88 komentarzy:

  1. Teraz pewni trochę żałuje, że marzył o tym psie... hihi ;)))
    A zapasy z Amisią są niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co ten pies mu robi .... Gacuś nie daj się :-)

      Usuń
  2. Fajnie, że miałaś aparat pod ręką i uchwyciłąś całą tę niesamowitą akcję!
    Na początku myślałam, że dorosły kot zignoruje zaczepki Szuwarka, a tu proszę, jakie szalone zabawy!
    I rzeczywiście - nie twrzeba słów. Na takie widoki o poranku, to uśmiech sam na gębusię wyłązi i nie chce z niego zleźć. Cezary, jeszcze leżąc w łóżęczku, pyta, czemu sie tak uśmiecham? To mu szybko streszczam i namawiam żeby wstał i sam zobaczył!
    Dzięki za ten fotoreportaż:-)
    Uśmiech zasyłam Aneczko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Szuwarek z niedowierzaniem patrzył na Amisię, myśląc ; ojej, ja też pewnie będę taki duuuży i...stary. Ale zdolny jetem już teraz - też potrafię podnieść łapkę. I pokotłować się z tą Duuużą też potrafię. Jestem super kociak.
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. "O czarnym kocie i psie..." - to brzmi jak... znajomo... i jeszcze troche boli...
    Te zapasy wygladaly groznie, jakby Amisia chciala malenstwo zywcem pozrec. A tymczasem okazuje sie, ze mlody nie peka! Pokonuje wszystkich przeciwnikow.
    Buuuuuuuuuuuu..............

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie płacz Panterko, on nie był dla Ciebie, ani dla mnie, choć to boli, zagoi się i będziemy szczęśliwe patrząc na niego u Kasi.
      (Dobraliście się z moim mężem, który też robi buuuuuuuu)

      Usuń
  5. Super zdjęcia :) A szczególnie to zamazane - akcja jest szybsza od prędkości światła ;) Do tego Amisia zażyła trochę ruchu :))

    Trzymaj się, Aniu, mam nadzieję, że się za moment z tego dołka wykopiesz, a jego zasypiesz i mocno przyklepiesz.
    Lidka

    OdpowiedzUsuń
  6. BOMBA, śmiałem się z każdej fotki... no i poprawiłaś człowiekowi humor... dzięki

    OdpowiedzUsuń
  7. ha ha ha,no proszę co za waleczność:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha ha, świetne zapasy :) A dwa ostatnie zdjęcia urocze:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szuwar Waleczny - rycerz:):):):):):)
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietne ujecia! Taki wpis z pewnoscia pomaga "zasypywac wszelkie jesienne doly :)
    Po twej sugestii zaczelam segregwac zdjcia mojej kociarni. Tak wspanialych ujec nie mam, ale niektore sa naprawde slodkie. Kocia seria juz w przygotowaniu :)
    Milego dna
    Nika

    OdpowiedzUsuń
  11. Oooo tak, uśmiałam się :))
    I jestem w szoku, że Amisia tak się wczuła w temat. Jakaż ona ruchliwa :D
    Aniu, ja też chcę taką Amisię albo Księcia ;) tylko żeby tej kuwety nie było... ech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, Twoje życzenie mogę spełnić w tri miga, więc ostrożnie....:-)))
      Co Ci przeszkadza kuweta? Przy odpowiednim nastawieniu, to relaks:-)))

      Usuń
    2. Aniu, bo ja jestem leń... A ta codzienna wymiana żwirku... Ech.

      Usuń
    3. Codzienna? Wymiana? Nie Alu, to nie jest konieczne:)
      Wymieniam raz na dwa tygodnie. Sprzątam przy użyciu specjalnej łopatki raz na dwa dni.
      Myśl intensywnie, bo....
      ech nic nie powiem

      Usuń
    4. No o sprzątanie mi chodziło ;) nie znam się aż tak :D
      Pewnie masz jakieś specjalne dojścia do takich CUDaków? :D
      Eeeech... O, łazienka jest tak maleńka, że ta kuweta się nie zmieści. A przecież musi być w łazience, prawda? Haha ;)

      Usuń
  12. Czwarte i szóste rozbroiły mnie do skarpetek ;)
    Świetne foteczki!

    OdpowiedzUsuń
  13. A już wydawało się,że Goliat zwyciężył przez pożarcie albo zmiażdżenie :))
    A u mnie kolejna przygarnięta , wyrzucona przez kogoś psinka...

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba ktoś tu tęskni za Szuwarkiem-Gackiem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. hahaha piękna historia .. faktycznie słów żadnych nie trzeba :P

    OdpowiedzUsuń
  16. O mateńko! Szuwar Dzielny znad Rzeki w akcji. Cudowna fotorelacja z... relacji międzykocich. Aniu, nie masz sobie równych - czy to w komiksach, czy w półkomiksach. Nie czuję się ani trochę zawiedziona. :)

    Uściski.

    JolkaM

    OdpowiedzUsuń
  17. :)...
    Ech Aniu... Tobie to musi być ciężko... Niby wiadomo, że super i w ogóle:), a mimo to i tak się tęskni... To prawie jak "dziecko", które wylatuje z domu... :)... Komiks śliczny... Dysproporcja między koteczkami znaczna, a mimo to godni z nich przeciwnicy :D.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiesz, a mi półkomiks bardziej się podoba niż komiks!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kapitalne!!! Mi to nie przypomina komiks, ale podręcznik sztuk walki! Kadr po kadrze prezentowane chwyty i ciosy. Pokój wygląda jak dojo, Ami to sensei a Szuwarek: uchideshi. Super!

    OdpowiedzUsuń
  20. normalnie jak pokaz judo:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj, smutek widzę i tęsknotę. Szuwarek nieustraszonym wojownikiem jest. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  22. Coraz bardziej przekonuję się do
    drugiego kotka...
    Wspaniałe zapasy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :-)))))
      Moje dwa bez siebie nawzajem byłyby bardzo smutnymi kotkami chyba. Rano się tłuką, potem przytulają ... noski noski .... potem znowu się tłuką ... :-))))
      Jednego nie ma na horyzoncie przez chwilke to drugi juz go szuka ... chyba sie martwi :-)))
      Fajnie jest !!!

      Usuń
  23. Dziękuję Aniu za ten komiks, bardzo mi w tej chwili pomógł, taki właśnie oszczędny w słowach.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jaka ona piękna i duża o on taki malutki :-)))

    OdpowiedzUsuń
  25. o kurczę, Szuwar Gacek Nieustraszony! ależ on ma kiai!!
    Anko, znakomicie oddałaś fotkami klimat! :)))

    OdpowiedzUsuń
  26. Zakotłowały się Kociszcza:)
    Słów nie trzeba, ale czuję, że piosenka z mocą da radę.
    Aniu, to dla Ciebie - z całej mocy przesyłam, robię ciepłą kulę, z samego serca dla Ciebie
    http://www.youtube.com/watch?v=Tq8tK1rGpog

    to wykonanie w szpitalu zawsze zapiera mi dech w piersiach.
    boski talent w człowieku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boski talent!
      Oczywiście łezka mi skapnęła, taki mam nastrój.
      Dziękuję Mar.

      Usuń
  27. Szuwarek cudny jest! Zdjęcia niesamowite;) Aż się śmiałam oglądając!
    Najważniejsze,że ma dobry dom;) Ściskam Aniu!

    OdpowiedzUsuń
  28. Szuwarek jest cudny i to poczucie siły/mocy, które ma Szuwarek jest wzruszające.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ kot-łowanina!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Półkomiks, ale jakże dynamiczny! Szuwarek jako biała strzała (zdjęcie 6.) cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  31. Czyli sielanki nie było, ale krwi lejącej się strumieniami też nie widać, więc tylko ustawianie kto tu jest panem. A Księciunio jak reagował na małego????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, to jest właśnie sielanka! Cudowna zabawa dwóch kotów, która tylko wygląda na groźną, a tak naprawdę jest delikatna. Jeśli mi czegoś żal w związku z Szuwarkiem Gackiem, to tego, że Amisia go tak pokochała:( Księciunio był ponad to;-)

      Usuń
  32. Z jednej strony słodkie, ale też przerażające momentami!

    OdpowiedzUsuń
  33. No to ja, nie mam zamiaru uśmiechać się do zdjęć, jak Ty jesteś taka smutna, to ja uśmiecham się do Ciebie i chcę Cię tym uśmiechem zarazić jak ospą wiatrówką:)))
    A ten smutek, to z Twojej duszy, zobacz dlaczego tak się dzieje, pewnie ona biedna potrzebuje pomocy tak jak te koty, coś stara Cię się powiedzieć, rzuć na nią okiem, przytul i zapytaj w czym rzecz?:))
    Bo coś tu jest nie tak... miłość , nie może rodzić takiego smutku i rzeki łez.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magnolio, tak zrobiłam, ale pewne rzeczy trzeba wysmucić do końca (i nie chodzi o Szuwarka, który ma się świetnie!)
      Dziękuję Ci, jesteś kochana.

      Usuń
    2. Acha, no to już Cię nie niepokoję, wysmucaj więc to co masz do wysmucenia, czasami rzeczywiście tak jest i trudno się pozbierać.
      Ale jakby co to pamiętaj zawsze, że Moc jest Z TOBĄ i nie ma innej opcji...:)

      Usuń
    3. Moc jest ze mną, nawet nie wiesz, jak bardzo!! Dowiesz się w poniedziałek;-))

      Usuń
    4. A toś mnie zaciekawiła !!!:)))

      Usuń
  34. Ale się działo :). Myślę jednak, że to była tylko zabawa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Zastanawiałam się kto wygra tą walkę, myślałam że waleczna kocica. Maluch był sprytniejszy! :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Świetny pół komiks. Do pewnego momentu myślałam, że to tak jak kiedyś było u nas, taka kocia fala. Ale zakończenie wyprowadziło mnie z błędu :-) Szuwarek-Gacuś rzondzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  37. Rewelacyjny komiks ,tylko bez dymków ;)
    Aż strach się bać ! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  38. masz talent do takich historyjek:)))))Amisia jest przesliczna:)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  39. Rewelacyjne zapasy! Super uchwyciłaś te zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Anko, cudna kobieto z ogromnym sercem, może to poprawi Ci humor i sprawi, że się uśmiechniesz, tak jak my uśmiechamy się do Ciebie :)
    http://kotkaluna.blogspot.com/2009/06/gdzie-sypiaja-koty.html

    OdpowiedzUsuń
  41. Szuwarek jest niezły kozak;) Już mi się podoba;) Miałam kiedyś kocura, który co tydzień miał inną kontuzję: a to dziura w łapie (dosłownie!), a to oko zadrapane, a to nos przecięty, a to coś tam, a to coś tam... Przyjeżdżał weterynarz, goił, leczył i ja raz do niego mówię: "Ten mój kot to musi być niezły kozak", a wet. na to: "Acha, albo ofiara losu";)
    Pozdrawiam;) Smile;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-)) Może i ofiara losu, ale za to jaka kochana!;-))

      Usuń
  42. Aniu, z tych zdjęć widać jak bardzo tęsknisz za Szuwarkiem...
    Wiesz, że ma tam bardzo dobrze, ale twoje serducho jednak leciusieńko krwawi...
    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak, ale już jest coraz lepiej. Szuwarek wygrał nagrodę główną trafiając do Kasi i tylko to się liczy;-)

      Usuń
  43. Obśmiałam się w głos,az ekran oplułam:P Wiecej mi tego nie rób. Zdjecia w ruchu cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  44. :)))))))))))))))) cuda dwa :)))))))))

    OdpowiedzUsuń
  45. Ale super bitwy! Fantastyczne zdjęcia.
    Nie smuć się Aniu!... No dobra, wiem, że nie da rady. Przechodzialm przez to już wielkokrotnie i znów mnie to czeka... Ech...
    Pozdrawiam cieplutko i cudownego weekendu życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I masz na to jakąś radę? Uodporniłaś się troszkę?
      Ze mną już jest duuuużo lepiej;-))

      Usuń
    2. Jedyna rada to się czymś zająć np. sprzątaniem, albo... przytargać sobie kojejną biedę do ratowania ;)
      Na to się nie da uodpornić. Właśnie jedzie do mnie pani po jedną z małych koteczek, a ja juz mam łzy w oczach, choć dom z polecenia i wiem, że będzie jej tam dobrze.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Tak, zdaje się, że masz rację. Nie da się na to uodpornić. Pobiłam ostatnio rekord przywiązując się do koteczka, który był jeden dzień. Cóż! Damy radę;-))

      Usuń
    4. Bo czasem wystarczy jedno spojrzenie...
      Mała juz pojechała. Mam spokojną głowę, bo pani przemiła i wiem, że kicia będzie miała fajnie. I mimo, że lata tu pięć budrysów, tojakoś pusto... ;(

      Usuń
    5. Rozumiem Cię doskonale:) Zapraszam w poniedziałek. Będzie coś na temat:)

      Usuń
  46. jak Filemon z Bonifacym ;D
    rozbawiły mnie te zdjęcia :)))

    OdpowiedzUsuń
  47. jaaakie słodkie kociaki, zakochałam się ! :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetne zdjęcia, na pierwszym maleństwo wygląda tak niewinnie ;) no i zdjjęcia w ruchu...tylko można się domyślać, jak szybka to była akcja ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Po ciemnej nocy dzien przychodzi a po smutku pocieszenie. Bedzie dobrze. Zwierzaczki urocze.

    OdpowiedzUsuń
  50. Śliczne zdjęcia! Na pierwszym myślałam, że mały się dużego boi a tu wyszło szydło z worka! Mały wojownik się urodził! To takie urocze kociaki!
    My mamy dwa kotki. Jeden jest już stary, ma na imię Kaja, ma 16 lat i jest kotem domowym. Drugi zaś ma 4 miesiące, rozrabia, ma na imię Dejzi i jest rasy mine coon. Jest szylkertowa.
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Ewo, pomyśl nas zapisaniem się do naszej rodziny zwierzolubnych. Zapraszam:)

      Usuń
  51. komiks świetny! Zdjęcia zwłaszcza te zatrzymane w ruchu - bomba, jakby to miał być koniec Szuwarka, szast prast zakręcony złapany i po kocie ani śladu ... a tu proszę jest! i znów się zaczyna. Piękne!

    OdpowiedzUsuń
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...