sobota, 22 września 2012

Jesienna gąsieniczka

Dzień dobry!

Nie wiedziałam, że o tej porze roku chodzą po dworze takie cuda!
Przecież ona nie zdąży się przeobrazić w motyla.



Mam nadzieję, że nasz blogowy ekspert od owadów - Franek, wnuczek Halszki z Bukowego Lasu, znowu przyjdzie mi z pomocą i powie, jak nazywa się ta gąsieniczka, co z niej wyrośnie i dlaczego ona jesienią szwenda się po trawie.



Franek już raz wykazał się wiedzą przy okazji mojego postu o gąsieniczce Frani
(nazwanej tak na Jego cześć).



 Ja jestem nią zachwycona, co za cudo! Aż chciałoby się ją pogłaskać. :)



Podzielacie mój zachwyt?

Miłego weekendu, cieszmy się życiem, kto umie, może i chce. :)

PS. A założymy się, że Klarka powie coś w rodzaju: "Fuj! Łaaaaaaaaaaaaa!"?

Dopisek po komentarzach:

Jak słusznie odkryła Olenka i po zatwierdzeniu tego przez Eksperta Franka, okazało się, że jest to szczotecznica szarawka 

Jak będzie dorosła, w przyszłym roku, będzie wyglądać tak:



Po powiększeniu w Wikipedii, skąd pochodzi to zdjęcie, widać złotawy połysk włosków, jakimi jest pokryta. Dla mnie śliczna.


58 komentarzy:

  1. piękna, może jednak zdąży, jak ją przygarniesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna! przypuszczam, że przeobrazi się w poczwarkę i w tej postaci przeczeka zimę w jakimś zacisznym miejscu, a na wiosnę - wiadomo! Nowe życie!
    Przypomniała mi się historyjka z dzieciństwa (opowiadana mi przez mamę, bo sama tego nie pamiętam; miałam wtedy trzy czy cztery lata), jak to na spacerze w parku, na widok wielkiej, rudej, włochatej gąsienicy zakrzyknęłam: "Mama, kotek, kotek!" - i ledwie ktoś mnie zdążył złapać, zanim jej dopadłam:)
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cha cha:)) To zobacz, że teraz też mam takie ciągoty, żeby ja pogłaskać, mimo, że już dzieckiem dawno nie jestem:)

      Usuń
  3. Rzeczywiscie sliczna w tej wlosianej zbroi..:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Anka, ".. Do serca przytul gąsieniczkę.." ;)
    Cudna, słoneczna, aż poczułam lato, a tu za oknem szaro buro. Będę wgapiać dzisiaj cały dzień oczy w Twoje zdjęcia, tyle z nich energii płynie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam Cię Viki, syć się, syć, bo chyba wiele ostatnio przeszłaś i należy Ci się:))))

      Usuń
    2. oj przeszłam, przeszłam ;)))

      Usuń
  5. piekna! a te kolokri! a to futerko! ha! Zgadzam sie z przedpisaczem - przygarnij gasieniczke, moze przespi zime gdzies w ukryciu...a w przyszlym roku Ci sie zrewanzuje i albo zje cala roslinnosc albo zacznie latac wygladajac pieknie :). Ja to lubie takie zwierzeta - kocham pajaki, a od pajakow do gasienic maly kroczek :))). Gdzie ten Franek , bo tez jestem ciekawa kto to ta gasieniczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochasz pająki? Znam parę takich osób, ale to i tak niezwykłe:))

      Usuń
    2. Kocham pajaki, nawet wnosze do domu z ogrodka, jesli sama nanosilam mszyc, co mi sie zdarza, jak otrzepuje roze, zagneizdza sie ta mszyca na kwiatkach w domu i na to jedyne wyjscie to przyniesc pajaczka do stolowki!

      a jak sa gnaizda pajecze na parapecie to to swietny wykret, zeby parapetu nie sprzatac przez czas wylegu ;)

      nei lubie sto- i milion-nogow (za duzo nog) i nie lubie wezy (za malo nog).

      Usuń
    3. Ciekawe ile to jest właściwa ilość nóg:)

      Usuń
    4. tak do 6 -7, no moze 8! hrehre

      Usuń
  6. Piękna! :) To chyba szczotecznica szarawka : http://pl.wikipedia.org/wiki/Szczotecznica_szarawka Ninka ma racje, przepoczwarzy się gdzieś pod liśćmi i na wiosnę wyfrunie. Ciekawe czemu u ciem jest odwrotnie niż u łabędzi... dorosły owad nie jest już tak ciekawy... Mam nadzieję, że ekspert Franek potwierdzi moje przypuszczenia :)

    Pozdrawiam
    Olena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Oleno:)
      Wygląda, że masz rację i zabrałaś pracę naszemu ekspertowi;)
      Szczotecznica szarawka - hmm, ciekawa nazwa, nigdy jej nie słyszałam! Dorosła forma ćmy też jest wielce przystojna, ma aksamitne skrzydełka, piękny zamszowy połysk i ciekawy zestaw kolorystyczny beżowo-brązowo-szary ze złotym połyskiem:)
      No i okazuje się, że jesienią ma się szwendać pi trawie i może to robić aż do października.
      To chyba jej nie będę "przytulać do serca";))

      Usuń
    2. Oj absolutnie nie chcę pracy Frankowi zabierać i sama czekam na potwierdzenie czy to jest ta gąsieniczka :). Po prostu miałam okazję zabrać u Ciebie głos ;) 6 lat temu uciekłam z betonowego miasta na wieś i cały czas się uczę robaczków i roślinek. Nie wiem czy dobrze zauważyłam, ale mam wrażenie, że najpiękniejsze gąsienice mają właśnie ćmy, motyle dzienne mają tą fazę rozwoju jakby mniej kolorową. A Twój okaz wygląda dla mnie mało naturalnie - w sensie, że aż mi się wierzyć nie chce, że takie cudo z takimi dopracowanymi szczególikami może istnieć :)

      Pozdrawiam
      Olena

      Usuń
    3. Oleno, nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę, że zabrałaś ten głos:)
      Ja też patrząc na takie cudo nie mogę wyjść z zachwytu nad pięknem przyrody i cudem życia.
      Franek potwierdził Twoje przypuszczenie:)

      Usuń
  7. Owszem, podzielam Twoje zachwyty Aniu :-) Jest wspaniała :-) Piękne fotki jej zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cud natury bez dwóch zdań...zachwycająca!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. fuj, ble aaaaaaaaaaa idźżeż z tym, łeeee!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha!! A nie mówiłam?? Prorok ze mnie, czy co?
      ;*

      Usuń
    2. No przecież piękna jest! Klarko! Chyba się przekomarzasz!!;D

      Usuń
    3. Ja też mówię fuuuuuuuu. Mam awersję do robali, nawet takich troszkę miziastych ;)

      Usuń
    4. Miśko o gustach się nie dyskutuje, choć i ja uważam, że Klarka się przekomarza bo gąsienica piękna jest i basta- przypomnij sobie swoje odczucia na moje zachwyty nad wężami:-D Wracając do cudeńka "złapanego w obiektyw" przez Ankę widuję ich sporo ostatnimi dniami ale nie tak pięknie kolorowe jak ta! Aż dziw bierze, że z tak barwnej gąsienicy wyrasta tak jednobarwny motyl:-) choć też ładny.

      Usuń
  10. Niesamowita! Wygląda jak połączenie dmuchawca z egzotyczna rybką ;)
    Przepiękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Aniu, chyba nie odmówiłaś sobie pogłaskania tej kudłatej piękności?! Ja tam się ani trochę nie powściągam, gdy znajduję takie urocze stworachy. :)

    Pozdrówka. :)

    JolkaM

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcia przepiekne, ale sama modelka, bleee:)

    OdpowiedzUsuń
  13. no sympatyczna zieleń od niej bije, bedzir z niej dorodny moty, c\zy coś tam coś tam :)
    Rafał vel lipronER
    PS przygodą jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyroda jest pięka miało być:)
      Rafał vel lipton_ER
      szotecznica lepsza dla mnie w wersji larwy :)

      Usuń
  14. Fuj!!! Nic nie wzbudza we mnie takiego obrzydzenia, jak gąsienica.

    OdpowiedzUsuń
  15. Franek potwierdza to Szczotecznica szarawka.Bardzo pospolity motyl,zaliczany do szkodników leśnych.Motylem będzie maj-czerwiec.
    OLENIE należy się 6.
    Aniu-bardzo przepraszam ale od początku września nie mam inernetu(wielka awaria),terez skorzystałam z inernetu córki.Jestem odcięta od świata.
    serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję zatem Halszko, że pomimo kłopotów z siecią, odezwałaś się:))
      Jeszcze nie raz zechcę skorzystać z pomocy Twojego Eksperta:)

      Usuń
  16. Piękne.Najpiękniejsze rzeczy tworzy natura, człowiek tylko nieudolnie ją naśladuje. Cudne fotki...

    OdpowiedzUsuń
  17. jaka puchata..piękne zdjęcia..pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale pięknota wspaniała ... radosne kolory :-)
    Ciekawe jaki owad się z niej "wykluje" ...

    OdpowiedzUsuń
  19. Niezły futrzak, a róża z poprzedniego postu urocza !
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne zdjęcia, wspaniale uchwyciłaś urok tek panienki:)) chociaż przytulać się do niej nie chciałabym. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Piekna!
    koloru zazdroszczę, puchowatości..ech :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale cudna kolorowa szczoteczka:)))

    OdpowiedzUsuń

  23. No ja również podzielam Twój zachwyt, jak najbardziej :))
    Kolorki, puszek, grzbiecik, pyszczek, ogonek ...rewelacja i aż trudno uwierzyć w to, że takie chodzące stworzonko, zamieni się wkrótce w zupełnie inne, latające stworzonko :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Niesamowite, jakie cuda drepczą sobie po świecie, by przeobrazić się w tak niezwykłe stworzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze mnie fascynowało to przepoczwarzanie. Się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja też chcę! (choć trochę strach,co ze mnie wylezie po takim procesie);)

      Usuń
  26. CUDO!!! Takiego pięknego wynalazka Natury to nawet Mefisto nie pozwoliłbym ruszyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet Mefisto??? To jak nic, musi ci się podobać ta panna:)

      Usuń
  27. Gąsieniczka przeurocza!
    Jakie kolory i mechatość.
    Cudo natury.

    OdpowiedzUsuń
  28. Jako szara ćma też jest piękna. Te delikatne wzorki i odcienie!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ha! Identyczną sfotografowałam ze dwa lata temu w Międzygórzu - i też była to jesień. Aniu, dziękuję za Twój wpis - nareszcie wiem, jak nazywa się to cudo. (No i dzięki Twoim Fanom oczywiście). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. To raczej odwrotna wersja brzydkiego kaczątka jest. Uwielbiam obserwować gąsienice, dotykać ich - nie za bardzo. Kiedyś dostała mi się taka jedna ślicznotka za kołnierz i tak mnie pogryzła, to znaczy takie miałam na nią uczulenie, że musiałam trzy tygodnie smarować plecy maściami i uciekać od słońca. W lipcu!

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...