czwartek, 2 sierpnia 2012

Ostatnie dni z czwórką z przodu :( :)))

Nadszedł sierpień.
Czwórka, czwóreczka, czwóreczeczka zaraz będzie wspomnieniem.
Za parę dni już nie będę mogła mówić, że jestem czterdziestką (jakie to urocze słowo!).
Ale to dopiero za parę dni. Dziś proszę NIE SKŁADAĆ MI ŻYCZEŃ.
(w przyszłym tygodniu będzie taka okazja).
Dziś trochę wspomnień z mojego życia. Ech!


Urodziłam się jako całkiem zwyczajny, rozkoszny bobas,



 moja mamusia, ech, ta to lubiła dużo spać, 
(pamiętam jej chrapanie, jakby to było wczoraj).


Od małego kochałam zwierzątka, 
(szczególnie Lessy przypadła mi do gustu, ponieważ, jako jedyna, wróciła),


 a jak trochę podrosłam to sport i podróże stały się moja pasją, choć może mi się już wszystko mieszać, może to były sporty i róże.


W okresie dojrzewania byłam nieco krnąbrna, poza tym z raz bolała mnie 
głowa i nosiłam twarzowy (prawda?) kompres.


 Marzyłam, aby poznać tego jedynego, nie spałam aż przez dwie noce, 
oczy wypatrywałam za nim, 
(miałam po tym zmarchy aż do uszu),


aż wreszcie spotkałam MójCiOnego i, ach, co to był za ślub, 
(pamiętam, że uwierał mnie diadem z brylantami, a MójCiOn pomylił się 
i włożył mi obrączkę na palec u nogi, hi hi).


Nadszedł czas szaleństw, MójCiOn kazał mi chodzić w różowym 
(że niby lubi najbardziej) i obsypał mnie biżuterią (że niby to dobra lokata kapitału)


 i ni z tego, ni z owego pojawiło się dużo dzieci, ponoć naszych.


Nic dziwnego, że spoważniałam, odrzuciłam róż (żeby już przestał, no wiecie),
 sprzedałam diamenty 
(za uzyskane pieniądze zrobiłam sobie trwałą),
 i  


zajęłam się wychowaniem części ulubionych dzieci, 
(reszta gdzieś się zapodziała, choć szukałam nawet pod szafą!),


 w tak zwanym  międzyczasie te dzieci dorosły, 
a my dalej chodzimy razem na działkę, uprawiamy marchewkę i groszek,
 MójCiOn 
(gdyby nie łupież, to byłby jeszcze całkiem, całkiem)


 i ja, taka dojrzała
 (choć Pan Mietek z warzywniaka mówi, że nie wyglądam), 
już wkrótce 50. :(


Jak widzicie, moje życie było zwyczajne, szare, wręcz nudne, 
a poza tym ładna dzisiaj pogoda, prawda?


(źródło zdjęć: pudelek.pl)


112 komentarzy:

  1. Kochana czterdziestka! Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Złoże Ci życzenia we właściwym momencie skoro nie chcesz dzisiaj...
    Niestety czas leci i nie wiadomo kiedy i jak pojawiają się wnuki...
    Cieszyć nie cieszyć ? Oto jest pytanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech już się pojawiają, bo będę musiała chyba wziąć kolejnego kota:)

      Usuń
  3. Jak to swój swego znajdzie! Lwica lwicę również! Macham o poranku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie składać życzeń? Zatem niczego najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  5. I tak od rana się upijać?.... :P. No, ale rozumiem, że to z rozpaczy.

    :D :D :D - a tak już szczerze, to dałaś czadu :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z rozpaczy, z rozpaczy...
      a tak serio to trzeba to jakoś oswoić:)

      Usuń
  6. Co za interesujaca historia! Nooo, to niedlugo powitamy Cie w klubie "siatek" (to a ma byc z ogonkiem, moja klawiatura jest wybrakowana). Ale nie martw sie, swiat pozostanie na swoim miejscu i nie stanie na glowie, choc ja onegdaj tak wlasnie sobie myslalam. Jestesmy mlode, piekne, doswiadczone - czego potrzeba wiecej? Oby tylko zdrowie dopisywalo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, "siątka" - dobry pomysł na kamuflowanie swojego wieku:)

      Usuń
    2. Anulka, "siatka" to choroba, nie klub towarzyski ;-).
      Ale lepsze to od "ryczacych czterdziestek" ;-)(nikogo nie obrazajac)
      A w ogole, sadzac po tytule Twojego wpisu, myslalam z poczatku o koniecznosci usuniecia zeba nr 4. Tak mi sie jakos skojarzylo.

      Usuń
    3. Buchacha! Obśmiałam się jak norka, ale to do mnie podobne pisać o takich rzeczach na forum!;))))

      Usuń
  7. jak to mówią, życie zaczyna się po 40 ;) a pomysł świetny! pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś w to nie wierzyłam, ale coś w tym jest:)

      Usuń
  8. Czterdziecho, oby tak dalej ! Po 50tce też można fajnie żyć :-)
    Czy za kilka dni coś się zmieni ?
    Buźka

    OdpowiedzUsuń
  9. A tak naprawdę życie zacina się po czterdziestce, a po 60-ce to się ono dopiero zaczyna.Wszystko co najlepsze to dopiero przed Tobą, więc oczekuj radośnie na nową cyferkę, idzie ku lepszemu;))
    Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja się raczej "odcięło" po 40. Teraz też będzie dobrze, a nawet lepiej:)
      Dziękuję Anabell:)

      Usuń
  10. :D :D
    Uśmiałam się niemal do łez ;)
    U mnie też już bliżej jak dalej do pożegnania czwóreczki i jakoś nie chce mi się wierzyć że czas galopuje w takim tempie. Przecież to dopiero wczoraj ryczałam jak bóbr, że z przodu mam czwórkę i "stara" się staję. Teraz moje podejście do wieku się zmieniło, jestem na etapie myślenia o "winie" i jego wieku.
    Bardzo mi się podoba Twój dystans do siebie i upływającego czasu. Buziaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiałaś się z mojego nieszczęścia????
      A tak serio, to o to chodziło, cieszę się:)))
      Na poważnie też coś skrobnę!

      Usuń
  11. Czymże jest wiek wobec tego kim jesteśmy:) Optymizmu można ci tylko pogratulować. I pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nivejko, a czym tu się smucić, skoro jest coraz lepiej?:))
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. A Ty nie lwica jesteś czasem?

      Usuń
  12. jak kończyłam30...wiadomo,życie zaczyna się po 30....potem po 40....wiem ,ze za kilka zim śmiało i ogromnym uśmiechem ...jeśli nie będę miała tak spuchniętego jednego radarka jak dziś...powiem ,ze życie zaczyna się po 50....Powiem ci Aneczko ,że nigdy nie chciałabym być jeszcze raz 20latką..brrrr...no oprócz figury:)))))))))))) ,,,zresztą MojegoCi poznałam będąc blisko 30!!!.. Życie jest cudne ,nie dzięki wiekowi,ale dzieki ludziom ,którzy nas otaczają:)))///a zobacz jak my cię pieknie otaczamy...hihihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Qrencjo być otoczonym przez Ciebie to sama przyjemność! Warte to nawet żeby mieć 100 lat! Współczuję choroby i mam nadzieję, że się już z niej wygrzebujesz:)
      Powiem Ci, że ja też za nic w świecie nie chciałabym mieć 20, a nawet 30 lat, za wyjątkiem, tak jak powiedziałaś tamtego ciała, włosów, figury (co z tego skoro i tak nie umiałam się tym cieszyć??).
      Teraz jest lepiej, tak uważam, zgadzam się ze sobą i tego się będę trzymać!

      Usuń
  13. Ładna:)
    Na swoje 5 z przodu uciekłam od życzeń i gości na kurs filcowania do Łucznicy;) Pan mąż jednak nie odpuścił i bukiet ogromy pocztą kurierską dojechał, a tak chciałam zapomnieć o tej obrzydłej rocznicy i udać, że jej nie ma;) I niestety jakoś nie czuję,żeby życie dla siątek stało otworem..
    A biografia świetna:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja, jak widzisz, po tak bujnym życiu, liczę na trochę spokoju:)
      Gest mężowski - piękny!

      Usuń
    2. Pozazdroscic meza, Kaprysiu! Ja tam fetowalam swoja 50-tke bardzo hucznie (czas jakis temu...)

      Usuń
  14. Ja już tą piąteczkę mam i nie jest żle - nic się nie zmieniło :)

    OdpowiedzUsuń
  15. To moze z okazji 5-tki z przodu powrocisz do rozowego koloru- najlepiej w okularach??;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. pięknie, to teraz się nam zaczną drinki z geriavitem i mylenie orgazmu z astmą, i tak przez następne 100 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry pomysł, muszę pomyśleć czym Was tu poepatować!

      Usuń
  17. Aaaaa! :))) Aniu, zaprogramowałaś mi dzisiejszy dzień (a śmiem podejrzewać, że nie jestem odosobniona w reakcji) na bardzo wesoło. Fajnie jest do Ciebie zaglądać. :)
    Bardzo ciepło i uśmiechliwie pozdrawiam Ciebie. :)

    JolkaM

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie to wykombinowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam,ja też niedługo dołączę do tego klubu,więc żyjmy pełną parą według pięknego filmowego scenariusza w happy endem.Buziaczki:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aniu!Nie warto rozpamiętywać nad dziesiątkami,nieważne czy jest i 4 czy 5 lub 6. Ważne jest to co przed nami,bo najpiękniejsze są wspomnienia które ma się przed sobą.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. :)))
    Aniu, mam koleżankę we Wroclove i gdy tylko skończyła 40-tkę zakazała komukolwiek mówić o jej wieku, nie obchodzi urodzin, nie można ją pytać o wiek dzieci, co by se nie policzyć, w dniu urodzin płacze i nie można jej składać życzeń:) Dziś ma 44 lata. Generalnie jest bardzo fajna, wesoła, z jajem, ale temat wieku to tabu. Jak się z nią teraz widziałam, to płakałam ze śmiechu gdy o tym rozmawiałyśmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona zakazała, a ja roztrąbiam na całą sieć! Każdy radzi sobie inaczej, nie ma jednego dobrego sposobu:) W każdym razem też to obśmiewam i jeszcze będę:)

      Usuń
  22. Czyli zmiana kodu piątka z przodu:)
    Witaj w klubie:)))
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fajnie pokazałaś swój bieg przez dotychczasowe życie.
    Przez następne 10 lat niewiele się zmieni. Będziesz czuć się wciąż młodo i pięknie .
    Jak się tak czuję już od jedenastu lat, jeszcze tylko / akurat w moim przypadku / omijam lustra by sobie nie psuć nastroju.

    Miłego dnia Wrocławianko.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie rozumiem tego dziwnego znaczka w tytule: :(. Jeśli już jakiś ma być, to ten: :). Pomyśl o ocenach w szkole! 5 jest lepsze niż 4, prawda???

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja tam mowie, ze czlowiek ma tyle lat na ile sie czuje, w duchu dodajac, ze sama sie czasem czuje na co najwyzej siedem :-)
    Jezeli czujesz sie mlodo, to nawet nie zauwazysz tej drobnej zmiany:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się czasem czuję na 7, szczególnie jak mówię do MójCiJa: "kupis mi takiego ładnego, nowiutkiego laptopicka, plosę..."
      :)

      Usuń
  26. ech to tylko drobna zmiana.... w rzeczywistosci nic sie nie zmienia:)))))
    Kochana przede wszystkim pozostan soba :) buziaki i tego bede Ci zyczy jak przyjdzie pora:) pa

    OdpowiedzUsuń
  27. Aneczko niesamowita jestes i to sie nie zmieni nawet jak bedziesz swietowac 100-tkę.Zgodnie z apelem zyczen nie skladam jeszcze ale czekam na laskawe przyzwolenie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, Basieńko, z całą pewnością nie przeoczysz tego dnia, wszak bywasz u mnie codziennie:))))

      Usuń
  28. Świetne "Przebieguum życiae" - forma i humor u Ciebie najwyższych lotów, brawo :) To teraz będziesz ryczącą pięćdziesiątką :) Przyznam, że mam takiego jakiegoś psikusa w sobie, że zawsze na weselach różnych podrywam takie panie, gdy ich mężowie literaci zajęci są pochłanianiem i wymianą poglądów i filozofii życiowych z literatek :)Panie rozpromienione towarzystwem takiego "młodzieńca", mężowie szczęśliwi, że nikt im nie tyrczy nad głową, gdy te literatki napełniają raz po raz, ja misję społeczną mam odfajkowaną i kolejny krok ku mej beatyfikacji poczyniony, cóż za wonderfull world :P

    PS Stanisław Tym w "Misiu" też przyznał, że w młodości był murzynem i grał w kosza: http://www.youtube.com/watch?v=ZeE5QAGjNOg
    PPS Skoro TwójCiOn zaobrączkował Twego palca u nogi, to ciekawi mnie jakie kajdany Ty mu założyłaś! Oj, może nie będę pytał gdzie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sory, ale jesteś dla mnie za stary!

      Usuń
    2. No żesz, taki piękny plan poszedł w p...du! To już szkoda brać prysznica i robić się na bóstwo...

      Usuń
    3. Ty, z tym plastrem na nosie, to faktycznie, możesz się zrobić na bóstwo, bokserów, ofiar pobicia, czy coś w ten deseń:P
      Nie wiem nawet jak Lui z Tobą wytrzymuje!

      Usuń
    4. Ech... co dziś nie powiem, to jakiś bełkot :) To już nawet nie wspomnę o tym, że tytuł posta "Ostatnie dni z czwórką z przodu" zasugerował mi, że albo pomniejszasz albo powiększasz biust...

      Usuń
    5. No to możecie sobie rękę podać z Panterą, która pisała wyżej, bo Ona z kolei myślała, że chodzi o zęba nr 4:))) Myślałam, że się posikam ze śmiechu: że to ostatnie moje dni z czwórką w uzębieniu:)))))
      A teraz Ty z tym biustem, ha ha.... Nawet teraz płaczę ze śmiechu:)))

      Usuń
  29. Możesz mówić, że masz 5 latek bo 5+0=5. Tak jakoś wyszło. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ten sposób mające setkę, będę miała jeden! Coś w tym jest, dziecinnieję już w szybkim tempie:)

      Usuń
  30. hahahahaha...Kochana jak zawsze rozbawiłaś mnie do łez...zgodnie z prośbą nie zyczę dziś;)) ja tam zawsze choc jeszcze 2 z przodu (ale juz niedługo;) mówię że kończę 18;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja mówię, że 28, ale czemu mi nikt nie wierzy?????
      :)))

      Usuń
  31. tak się wczytałam, w Twojego bloga, że pomidorówka mi się wygotowała! może to i dobrze, bo gorąc na dworzu i głupio tak zupę jeść. Zjem na obiad lody- w intencji urodzin. pozdrowionka:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorę to sobie jako pierwszy urodzinowy prezent:)

      Usuń
  32. Swoja 50tke przetanczylam cala noc w doskonalym towarzystwie najblizszych i przyjaciol. A juz niedlugo (za dwa lata) bede witac 60tke i tez mam nadzieje bedzie fajnie, bo wiek jest tylko liczba, a wszystkie inne zmiany? No coz, najlepiej sie z nimi pogodzic i byc radosnym:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, w tym nie masz sobie równych, a ja będę iść Twoją drogą:))

      Usuń
  33. Moja Pysia i Dawidek też Lwy:) Łomatko!Osiwieję;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Czy to już początek urodzinowej depresji???
    Widzę że humor cię nie opuszcza. Ja swoją czterdziestkę po prostu przepłakałam. Jak każde urodziny między 30 a 40. Od teraz zamierzam się bawić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamierzam się cieszyć i zrobić dla siebie bardzo dużo fajnych i zbytkowych rzeczy:)

      Usuń
  35. Aniu, jestes wciąż jeszcze 'szczawikiem' przy mnie, mnie już szósteczka goni i nie narzekam:) ...podsumowanie SUPER!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Tak jak ktoś już wcześniej napisał, mamy tyle lat na ile się czujemy :) I tego się wszyscy trzymajmy. Pozdrawiamy serdecznie :)

    PS Biografia pierwsza klasa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się czuję na 39 i pół, wcześniej było inaczej, ale wcale za tym nie tęsknię.
      Dzięki!

      Usuń
  37. szykuje się zmiana kodu, piątka z przodu? no to za kilka dni powitamy Jubilatkę w naszym klubie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Zaglądam tu czasem na ogół nie komentuję ale w związku z Twoim świętem pragnę zauważyć że " życie zaczyna się po pięćdziesiątce" a czasami po setce..:) Wszystkiego naj....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he:)) Super że się odezwałaś Pse Pani:)))

      Usuń
  39. Witam, a ja czytając twoje posty odniosłam wrażenie, że jesteś trzydziestką:)) no więc się pomyliłam, ale masz młodego ducha. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że nie Ty jedna:) Pozdrawiam również bardzo gorąco!

      Usuń
  40. Widzę, że humor dopisuje, dowcip jak zawsze i już tak niedługo emerytura, a potem zaczyna się całkiem inne, ale wspaniałe życie

    OdpowiedzUsuń
  41. Nigdy bym nie pomyślała, że lwica może być tak cudownym i ciepłym człowiekiem, mam zupełnie inne doświadczenie, więc bardzo się cieszę, że Ciebie poznałam Aniu;)

    Tak więc czekam na TEN dzień, już od dziś będę specjalne życzenia wymyślać, wyjątkowe, dla Wyjątkowej Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  42. piękne, soczyste życie!!!!!
    Co będzie dalej ja się pytam?:)
    Tak ciekawie zapowiadające się zycie ma swój fascynujący ciąg dalszy jak mniemam?

    OdpowiedzUsuń
  43. Coś mi się wydaje, że wcale Ci tak źle z tą piątką z przodu nie będzie;)
    A bobas był z Ciebie istotnie bardzo rozkoszny!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale który? Ten żółto, czy czarno skóry? he he :)

      Usuń
    2. Zastanawiałam się nad tym, ale chyba nie potrafię wybrać;)
      Obie wersje są urocze:)

      Usuń
  44. No całkiem ładnie było Ci w tym różu ;P
    Świetnie dobrałaś te zdjęcia :D
    Życzeń nie będzie, będą kiedy pozwolisz :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A teraz Ci się nie podobam????
      Będę płakać:(

      Usuń
    2. Mo sorry, ale wiesz... jednak co RÓŻ to RÓŻ ;))

      Usuń
  45. Za kilka dni powiadasz? To ja czekam w który dzień dokładnie. Bo jeśli siódmego, to możemy sobie rączki podać :) Też okrągłe ... rączki i roczki :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To ja jestem o trzy dni młodsza:))) O lata nie pytam, bo w tej konkurencji pewnie przegram:)))

      Usuń
  46. Biografia pierwsza klasa. Co ja mówię!... Klasa lux! :-)
    Co do wścibskich i nietaktownych ( z wyjątkiem pierwszej pomocy medycznej) pytań o wiek stosuję metodę następującą: bez mrugnięcia okiem mówię - Siedemdziesiąt, ale dobrze się trzymam.
    I mam spokój.
    Albo i nie mam, ale potem tylko się gapią i już nie dopytują :-))))))
    Pozdrawiam radośnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prędzej uwierzą, że mam osiemdziesiąt tylko się kryguję!
      :-D

      Usuń
    2. Joasiu, teraz na razie ostro trenuję mówienie "pięćdziesiąt, pięćdziesiąt, pięćdziesiąt..." he he

      Usuń
  47. Pięknie napisana historia życia. Pisz tak przez długie, długie lata.

    OdpowiedzUsuń
  48. Popłakałam się do łez ze wzruszenia i ze śmiechu Jesteś nie możliwa,gratuluję pomysłu ,pogody ducha i następnego czterdziestolecia pełnego humoru:)

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...