Witajcie!
Przyszła kryska i na mnie. Zdecydowałam się w końcu odpowiedzieć na pytania, które dostałam od różnych blogowiczek w zabawach blogowych mających, jak rozumiem, za zadanie wyrażanie sobie swojej wzajemnej sympatii oraz poznawanie się nawzajem.
Dziś dwa zestawy. Pierwszy przyleciał do mnie "zza gór i lasów" od
Magdy Kordel. Jest mi niezwykle miło, Magdo, że mnie odwiedzasz, czytujesz i wyróżniłaś w ten sposób. Pytania są bardzo ciekawe!
1. Gdybyś mogła podróżować w czasie, w jaki wiek byś się przeniosła?
Nie uważam się za osobę odważną. Myślę, że fakt, iż mieszkam od urodzenia w tym samym miejscu, świadczy jednak o moim ostrożnym podejściu do zmian, kiedy więc zastanawiam się, w jaki wiek bym się przeniosła, odpowiadam, że w... żaden. Chciałabym pozostać w moich czasach, które uważam za spokojne i szczęśliwe. Oczywiście mam na myśli Polskę z jej współczesną historią dziejącą się za mojego życia. Kiedy słucham opowieści mojej Mamy, która miała 4 latka, gdy wybuchła wojna i która przeżyła wywózkę swojej mamy na roboty do Niemiec, a potem, kiedy pod koniec wojny Jej mamie udało się ją w końcu do siebie ściągnąć, przeżyła dramatyczny, kilkutygodniowy powrót do kraju, to doceniam czas, w którym żyję. Myślę, że to wielkie szczęście żyć w czasach pokoju, powszechnej dostępności jedzenia, leczenia, szkolnictwa i pracy. Dodatkowo, jako bonus, z możliwością zwiedzania świata.
2. Masz możliwość zwiedzenia Francji, wybierasz prowincję czy Paryż?
Tu mój wybór jest prosty, bo nie cierpię Paryża. Kiedy myślę „Paryż”, widzę siebie idącą ulicą, skuloną od wiejącego zimnego wiatru i zmoczoną mżawką. Widzę jeszcze inne obrazki i są one na tyle dla mnie przykre, że aż nie znoszę miasta, w którym się dzieją.
 |
| Tu z mamą, dawne dzieje, wtedy jeszcze lubiłam Paryż. |
3. 5 rzeczy, które pragniesz zobaczyć.
Nie jestem maniaczką zwiedzania świata, raczej należę do tych wygodnych, dla których ważna jest klima i łazienka, ale zachwyca mnie od zawsze i wprawia w podziw piękno przyrody. Gdybym mogła zobaczyć Niagarę z jej potęgą, Wielki Kanion, zorzę polarną, czy wspomnianą wyżej francuską prowincję, byłabym wdzięczna losowi. Najbardziej jednak chciałabym zobaczyć szczęśliwe życie moich dzieci i to, że sobie radzą, że pokonują swoje życiowe zakręty z rozsądkiem, że są spełniającymi się, realizującymi się ludźmi.
4. Gdybyś miała być kwiatem, wybrałabyś... (nazwa).
Fiołkiem. Fiołek to radość, że przyszła wiosna, to zerwanie go (z pewnym żalem, ale rośnie tak nisko), zaciągnięcie się jego słodkim zapachem wraz z przymknięciem z rozkoszy oczu, zachwyt nad kolorem, delikatnością, siłą tkwiącą w tych malutkich płatkach. Tak, chciałabym być fiołkiem. Może ktoś ucieszyłby się na mój widok tak, jak ja się cieszę nim każdego roku.
5. W domu antyki czy nowoczesność?
I to, i to, a co se będę żałować!
6. Masz w domu przede wszystkim pomidory, co zrobisz na obiad?
Pomidorową wg mojego przepisu, który bardzo lubię, bo ta zupa kojarzy mi się z „samym zdrowiem”, praktycznie pomidory w płynie.
7. Kuchnia włoska, polska czy francuska? Dlaczego?
Włoska, bo kocham Włochy ślepą miłością, a ślepa miłość nie wymaga uzasadnienia!
8. Z czym kojarzą ci się wakacje?
Przyznam, że zawiesiłam się na tym prostym pytaniu. Przebiegłam w myślach swoje dzieciństwo - z obozami harcerskimi, koloniami, dzieciństwo swoich dzieci - z brakiem konieczności zrywania ich rano do szkoły i popołudniowego odrabiania lekcji, a także z corocznymi wyjazdami na Hel, na camping, z przyczepą „zapiekanką”, w której mieszkaliśmy w czwórkę, w której gotowałam obiady, z cudownymi plażami, z opalonymi pleckami moich chłopców, z szumem fal i dzikimi różami. Tak, wakacje kojarzą mi się z campingiem na Helu.
9. Herbata czarna, zielona, czerwona czy może biała?
Każda, choć białą najmniej chętnie. Bardzo lubię herbatę. Częstujcie się!
10. Ktoś ofiarowuje ci 1000 złotych, ale możesz wydać je tylko na rzeczy z jednej kategorii. Wydajesz na ciuchy czy książki?
Ponieważ nieprzeczytane książki piętrzą mi się na szafce nocnej, na półkach w bibliotece i ponieważ mam męża maniaka książkowego, to z chęcią wydam je na ciuchy.
 |
| Ten strój nie jest w moim guście, ale popatrzeć na wystawie (we włoskim Bolzano) można. :) |
11. Gdybyś mogła powołać do życia postać z jednej z bajek, którą byś ożywiła?
To jest dopiero pytanie! Czy Mały Książę jest postacią bajkową? Jeśli tak, to chętnie uczyłabym się od niego. Pamiętam swój zachwyt, graniczący ze wstrząsem, jaki przeżyłam po lekturze tej książeczki. Nareszcie wiedziałam, jak żyć i co jest w życiu ważne! Jeśli nie on, to Calineczkę poproszę! Jako dziewczynka marzyłam o tym, że ją mam, dbam o nią, rozmawiam z nią… To taka żywa śliczna laleczka w miniaturze.
 |
| Z braku zdjęcia Calineczki... :) |
********************************************************************************
Kolejny zestaw pytań.
Krysia obdarowała mnie wyróżnieniem (dziękuję), które przyszło do niej od Megi Moher:
Wymień 10 rzeczy które lubisz. W sobie, na świecie, w ogóle. Może być nawet 10 roślin :-DDD
A pytanie jedenaste brzmi:
11. Na hasło "tajemniczy ogród"- co sobie myślisz?
Kolejność nieprzemyślana. Jest tych rzeczy o wiele, wiele więcej.
1.
Mój dom, moje miasto, mój kraj.
2.
Włochy. Zwiedzać. Przyrodę. Góry.
3.
Koty, psy, ptaki, zwierzęta w ogóle.
4.
Lody, piec, gotować.
5.
Uczyć się, rozwijać, psychologię.
6.
Książki, filmy, blogi.
7.
Pisać, robić zdjęcia, tworzyć.
8.
Spać, moje poduszeczki, moje jasieczki, mój pokój, przedmioty „po Babci”.
9.
Szczere, autentyczne kontakty. Prostych, niemanipulujących, pogodnych, niewywyższających się ludzi. Wrażliwych.
10. Marzyć. Obdarowywać. Przytulać się.
11.
„Tajemniczy ogród” to tytuł książki, która pobudzała moją wyobraźnie w dzieciństwie, to także mój ogród na wsi zasnuty mgłą. To siedzenie przy ognisku, patrzenie w ogień, zamyślenie, spokój. "Tajemniczy ogród" to także piękne zestawienie dwóch słów. Rozważam zmianę nicku. Zamiast Anka Wrocławianka będę tajemniczym ogrodem... Hmmm... :)))
Przy następnych postach odpowiem na pytania które dostałam od Viki, Oliwki, Kontrowersyjnej i Theroad (nie obiecuję, że będzie to odpowiedź ze zdjęciami).
Więcej osób, które mnie nominowały, nie pamiętam (przepraszam), więc jeśli ktoś czuje się pokrzywdzony, to proszę walić z reklamacją jak w dym!
Będę wdzięczna jednak za niedokładanie mi nowych tych zaszczytów!
Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, a
zamiast kolejnych nominacji odpowiedzcie proszę w komentarzu na pytanie nr 11 od Magdy lub od Jasnej.
- Gdybyś mogła powołać do życia postać z jednej z bajek, którą byś ożywiła?
- Na hasło "tajemniczy ogród"- co sobie myślisz?
Jestem bardzo ciekawa!