Czytałam Wasze propozycje - fajne, pomysłowe, genialne! Dziękuję!
A co powiecie na... jedno imię dla trzech? :)
Przedstawiam Wam FLORKI!
Florek Pierwszy, Florek Drugi i Florek Trzeci!
Ważą kolejno 1700, 1400 i 1200 gramów.
Florek Trzeci ma ciut inną mordkę, a Florek Pierwszy różni się od Florka Drugiego nie tylko wagą, ale i ułożeniem plamek na sierści.
 |
| Florek Drugi. |
 |
| Od lewej: Florek Pierwszy, Florek Drugi, Florek Trzeci. |
 |
| Florek Trzeci przy cycu. :) |
 |
| Florek Trzeci. |
Drevni Kocur natchnął mnie tymi Florkami, dziękuję!
Ufam, że podoba się Wam ten wybór. Wyobraźcie sobie ogłoszenie FLORKI DO ADOPCJI. :)
Nowe informacje dla zakręconych psichciotek (nie poprawiać!) spragnionych informacji o moich nowych podopiecznych. W punktach, bo padam na twarz:
-
Śliweczka to przemiła, kochana psinka. Dziś był pierwszy cały dzień, od kiedy znalazła się u mnie. Poszczekuje na ludzi, psy za płotem, ale już coraz mniej (wczoraj szczekała cały czas). Głos ma miły - niski, niepiskliwy. Jest wdzięczna, jej ogonek cały czas jest w ruchu. Przychodzi na "chodź do mnie" - już się nauczyła!
Na smyczy nie potrafi chodzić. Wcale. Będziemy się uczyć. Na razie ciągnie, widać, że by sobie pobiegała, ale to za wcześnie na spacery. Najpierw potrenujemy w ogródku.
-
Byliśmy z całą rodzinką u pana weta. Niestety, sunia ma wielkie zastoje w piersiach. Od dziś podaję jej lekarstwo na wygaszenie laktacji. Stan, jaki ma, grozi zapaleniem gruczołów - bardzo bolesną dolegliwością. Muszę więc uczyć Florki wcinać pokarm stały. Na szczęście już to trochę potrafią, choć oczywiście w idealnym świecie powinny być jeszcze przy cycu jakiś czas. W związku z tym mogą już szukać domu! Komu? Komu?
-
Z FikiMiki jeszcze jej nie poznawałam. Jutro może... Jednak dziś u weta spotkała innego pieska i zareagowała bardzo przyjaźnie. Oby i tak stało się w przypadku naszych suczek.
-
Wciąż nie wiem, jak reaguje na koty. Jeszcze nie spotkała się z nimi.
-
Florki coraz bardziej rozrabiają, prowadzą ze sobą zapasy, podszczypują się, ssą sobie uszy, włażą w różne dziury i przeciskają się tam, gdzie wcale bym nie chciała ich widzieć. Są boskie!
- W
ażny news! Śliweczka ani razu nie załatwiła się w pomieszczeniu! Za każdym razem robi siusiu w ogrodzie, a teraz, wieczorem, wróciłyśmy już z ogrodu, a ona zawróciła i poprosiła mnie o otwarcie drzwi (Jak poprosiła? Patrzyła, a to na mnie, a to na drzwi wyjściowe, podskakując.) i od razu pobiegła w krzaczki załatwić poważniejszą sprawę. :)
 |
| Taka chudziutka. Kości można jej policzyć. |
 |
| O! Taka chuda! |
 |
| Boki zapadnięte. |
 |
| Jakieś Florki. :) |
 |
| Florek Drugi, zdaje mi się. ;) |
 |
| U weta. Uszy OK. |
 |
| Zęby OK, młodziutka, 2 lata. |
 |
| Sąsiadka wpadła oglądać Florki i oszalała! Ze szczęścia! |
 |
| Śliczne uszy! |
 |
| Młode, zdrowe, białe zęby. |
 |
| Szlachetny profil. |
 |
| Widać cycuszki z zastojem pokarmu. Właśnie tych nie chcą ssać Florki... |
Agnieszka, która ma setera i się zna, odkryła, że Śliwka jest dokładnie w typie rasy english springer spaniel!
Angielskie springer spaniele zdecydowanie wymagają:
*
miłości i kontaktu ze swoim człowiekiem.
Są bowiem psami niezwykle towarzyskimi i przywiązanymi do swych opiekunów, których otaczają miłością absolutną. W zamian zaś potrzebują z ich strony uwagi, zrozumienia i szacunku.
Odizolowane od swej ludzkiej rodziny po prostu cierpią! Zwłaszcza w okresie szczenięcym należy im zapewnić stały kontakt zarówno z ludźmi, jak i ze zwierzętami. Umożliwia to prawidłowy przebieg procesu socjalizacji, wykształcenie pożądanych zachowań i ostateczne ukształtowanie cech psiego charakteru.
Angielski springer spaniel kocha dzieci i mocno się do nich przywiązuje. Jego zrównoważony charakter pozwala na cierpliwe znoszenie wylewnych oznak ich miłości (skupiających się zwykle przede wszystkim na uszach, co oczywiście raczej nie dziwi), zaś skłonność do zabaw czyni z niego wymarzonego wprost towarzysza dziecięcych igraszek.
To pies ponad życie wielbiący członków swej ludzkiej rodziny.
Nie nadają się do mieszkania na dworze, w kojcach, budach, w zamknięciu i izolacji od ludzi.
Z drugiej strony - nie są zabawkami. Łagodne, stabilne charaktery, ogromna chęć współpracy ze swym ludzkim przewodnikiem czyni je idealnymi wręcz współmieszkańcami i kompanami rodziny.
I taka biedna Śliweczka była skazana na życie przy budzie!
Podczas karmienia trzeba Śliweczkę trzymać, aby Florki mogły się najeść.
 |
| Czy nie jest zachwycająca? |
I jeszcze coś... Oto synek Śliweczki z poprzedniego miotu. Z wielkim prawdopodobieństwem Florki będą wyglądały jak on. :)
Ale długaśny post! Dobranoc! :)