Ala zadziałała wobec mnie
zaczepnie, zarzuciła wędkę i… złapała mnie! A przecież i ja nie jestem zwolenniczką wszelkich blogowych łańcuszków. Czasem jednak też, jak Alucha, ulegam im z różnych przyczyn. Tym razem tą przyczyną jest fakt, że dziwi mnie, że moja młoda koleżanka blogowa twierdzi, że wie o mnie niewiele, a chce wiedzieć więcej. Czy to nie dziwne? Ja w Jej wieku nie byłam taka ciekawa życia pięćdziesięcioletnich pań… Ja, w Jej wieku… No właśnie! Skoro fakty, które mogę podać w ramach tej zabawy, są dowolne, to zacznę w ten deseń:
Ja w wieku Alicji:
1. Byłam już od 5 lat mężatką, od 4 mamą Poznańskiego, o którego imię rzucaliśmy monetą i wyszło na moje (hura!), a od 2 lat mamą Wrocławskiego, który miał być dziewczynką (tak zasugerował lekarz po USG) i nazywać się Bianka. Dziś jest szczęśliwy, że płeć, że tak powiem, uratowała go przed tym (moim zdaniem uroczym) imieniem.
2. Mieliśmy suczkę kundelkę o wdzięcznym imieniu Malwinka i jedną perską kotkę, której imienia nie mogę sobie przypomnieć! Niesamowite! Mieszkała z nami też urocza papużka nimfa nazwana przez dzieci Papa.
3. Nie pracowałam, zajmowałam się dziećmi. To były cudowne czasy. Oczywiście z dzisiejszej perspektywy, bo wtedy nie łatwo było mi znosić odpowiedzialność, jaką niesie wychowywanie dzieci. Odpowiedzialność i trud. Faktem jest jednak, że gdybym miała możliwość powrotu do wybranych przez siebie czasów, to chętnie wróciłabym do tamtego pełnego niesamowitej miłości okresu.
 |
| Autorem zdjęcia jest dwuletni Poznański. |
4.
Kiedy Poznański był malutkim chłopcem, uwielbiał… kłódki i kominy! Do legend rodzinnych przeszły anegdoty, jak to podczas wizyty w zoo, przy klatce z lwem, którego widział pierwszy raz w życiu, mały Poznański zawołał: Ooooo! Zobac, zobac, jaka duzia… łódka! Wielki grzywiasty lew nie zrobił na nim wrażenia. :)
5. Wrocławski z kolei to chodząca słodycz i naśladowca starszego brata, który był dla niego idolem. Wszystko było „ja tez”. Chcę pić – wołał Wrocławski. Ja tez! – Słychać było zaraz głosik drugiego chłopca. Nawet siusiu chciało mu się wtedy, kiedy braciszkowi.
6. Mieszkaliśmy w bloku na 4 piętrze i pamiętam do dziś, że potrafiłam taszczyć do domu wózek, zakupy i dwójkę małych dzieci. Ale miałam kondychę!
 |
| Otoczony kotami, wiadomo, po kim to ma... :) |
7. Fakt ostatni: sprowokowana tymi wspomnieniami zmarnowałam trzy godziny na przeglądanie starych zdjęć w albumach. O matko, jak mi teraz tęskno, jak bardzo czuję upływający czas…
Kto ma ochotę na kontynuowanie tej zabawy, zapraszam. Można to zrobić w komentarzach, można u siebie na blogu. Nominuję wszystkich moich komentatorów. Zmieniam tylko pytanie i zamiast „podaj 7 faktów o sobie”, obowiązuje „JA, W WIEKU ALI…”.
A w jakim wieku jest Ala, może powie sama, a może się domyślicie. Wystarczy wiedzieć, że jest między dwudziestką a trzydziestką. :)