sobota, 21 marca 2020

Przydrożne, czyli Nim przyjdzie wiosna cd.

W części pierwszej  niniejszej powieści w odcinkach napisałam, w jaki sposób weszłam w posiadanie trzech zabiedzonych i chorych kociąt. Kto czytał, ten już wie, że były to same dziewczynki i że miały zaawansowany koci katar. A  kto mnie zna z zamierzchłości dość odległej, gdy przykleiłam się do Gosi i jej bloga, ten wie, że od niepamiętnych czasów jestem zakocona, a i zapsiona. Trzy nowe osobniki, i to chore, nie były więc wesołą niespodzianką, lecz co najmniej komplikacją. Dom nasz jest dość duży, ale tak urządzony, że trudno w nim wyodrębnić oddzielny pokój dla kotów z bardzo zakaźną chorobą. W obawie przed zarażeniem rezydentów w liczbie 9 (słownie: dziewięć) maluszki musiałam umieścić w garażu/kotłowni. Przez dwa-trzy pierwsze dni tkwiły biedaki w dużym kartonie, który od góry zabezpieczyłam przed wyjściem. Było im tam bardzo ciasno, więc z pomocą przyszła zaprzyjaźniona Kasia, nawiasem mówiąc to ta cudowna kobieta, u której doraźnie umieściłam wcześniej koty Wiatraczne; ma stajnię i cudowne stado koni, więc koty wiodąc gospodarskie życie, mają tam z nimi masę roboty. ;)
No dobra, bardziej z myszami, które pchają się do owsa. :)

Spożywają. Dzika i Gryza.

 Bardzo złej jakości zdjęcie jeszcze z klatki w garażu,
gdzie na szczęście miały nawet sporo słońca.
Ale i tak było mi ich bardzo żal, że muszą tam tak długo tkwić.
Leczenie trwało około czterech-pięciu tygodni.

Tutaj Gryzelda w prowizorycznej, niewielkiej kuwecie, żeby nie zabierać im miejsca w klatce.
Była tak urządzona, że mogły tam nawet biegać i bawić się. Ale rosły bardzo szybko i w końcu udostępniłam im "teren" garażowo-kotłowniany, przez co miały stale brudne łapki, 
bo ładowały się do przegrody z węglem.

Oczywiście po powrocie do domu trzeba było kontynuować zwalczanie katarzego świństwa. A okazało się ono bardzo zaawansowane i trudne do wyleczenia. Kotki smarkały, ciężko oddychały, z oczu ciekł im płyn, były zaropiałe i jedna z kotek miała lekko zdeformowaną powiekę. Zaczęło się więc jeżdżenie do weta na zastrzyki, a także zakrapianie oczu maluchom. To ostatnie wcale nie było łatwe, bo dwie kotki dość mocno dzikusowały. Paradoksalnie akurat Dzika była najspokojniejsza i najbardziej lgnęła do ludzi, ale też jej imię nie pochodzi od charakteru i zachowania, tylko stąd, że jej umaszczenie przypominało mi nieco słynnego Tadzika, czyli dziczka, który gościł niegdyś u Gosi. Patrząc z góry na nią, oczami może nieco wybujałej wyobraźni, widziałam dziczego warchlaczka. :)
 
 Dziczek? :)

Po kilku dniach leczenie zastrzykami zostało zastąpione podawaniem tabletek, nie musiałam więc już jeździć z maluchami do miasta, a samo podawanie lekarstwa nie stanowiło żadnego problemu, bo kociaczki z powodu doznanej głodówki na jedzenie dosłownie się rzucały, nawzajem warcząc na siebie, a  nawet odganiając się pacnięciami, jakby wciąż w obawie, że będzie go za mało, że nigdy się nie najedzą. W tamtym okresie często się zastanawiałam, jak długo te chore maleństwa tkwiły przy odludnej drodze pod Borzyszkowami... 

Koteczki chętnie pożerały  też  wzmacniające "maczugi" VetoMune. Szybko zaczęły też przybierać na wadze, były rześkie, chętnie się ze sobą bawiły. Często do nich zaglądałam, żeby nie czuły się samotne i nie dziczały, no i trwało oswajanie tych bardziej nieufnych, czyli Gryzeldy i Noski. Bardzo bałam się zarażenia naszych kotów katarem (jeju, jaki to teraz aktualny temat!), więc wychodząc do maluchów, zakładałam na siebie jakiś specjalny sweter albo koszulę tylko do tego przeznaczone, a po wyjściu od nich myłam bardzo dokładnie ręce. Nawet nie próbowałam sobie wyobrażać, co byłoby, gdybym przeniosła to świństwo...
 
Tu trzy siostry w czasie jednej z wizyt w lecznicy. 
Już mają ładne oczka, więc to jedna z późniejszych.

Leczenie się przedłużało, trzeba było wdrożyć znów zastrzyki, więc i jeżdżenie, a potem kolejne tablety. No i nieustająco krople. A kotki rosły, rosły, rosły, a ja się przywiązywałam...
We wrześniu kotkom nic już nie rzęziło, nie smarkało, były w na tyle dobrej kondycji, że leczenie zakończono. Dowiedziałam się jednak, że może pozostać im niewielkie łzawienie, gdyż kanaliki zostały nadwerężone. W razie nasilenia łzawienia miałam zakrapiać im oczy.
Przeczekałam jeszcze chwilę i zabrałam koteczki do domu, żeby się zintegrowały z naszymi kotami i psami (większe kompetencje społeczne to większa szansa na adopcję), a właściwie tylko z jednym psem, czyli z Lesią, która była w domu, bo Malin wtedy rezydował na dworze (ten czas przeszły wyjaśnię przy innej okazji).
  

 Kocia delegacja (Ciemniak) dyskretnie wita dziewczynki,
które przyjechały od doktorów po kontroli. 
Są zdrowe.

 Oj, coś jakby troszku się wujek Ciemniak złościł...

 Przyłącza się Kita, robiąc z Gryzeldą nosonos.
 
 Oraz nasz największy schizol Koton!

Integracja przebiegała całkiem nieźle, zważywszy na neurotyczny charakter Kotona i Ciemniaka. Z resztą rezydentów maluchy szybko się dogadały, podobnie jak z Leśną.
Czas mijał, a ja jakoś nie zabierałam się do szukania domów koteczkom, a przecież takie było założenie, i nie to, że chciałam od niego odstąpić, bo przecież kiedyś trzeba postawić granicę, i tak już mocno wyśrubowaną, ale trudno mi było się zebrać. Nie mogłam znaleźć w sobie dość energii i przekonania, że to już czas. Dodatkowo, obserwując dorastające dziewczynki, dostrzegłam niezwykłą więź między dwiema z nich: Gryzką i Dziką. Wtedy postawiłam sobie za cel, że one mogą pójść tylko do jednego domu, wspólnie. Zwłaszcza że już wcześniej zrozumiałam, że nie będę w stanie rozstać się z Noską, która jako największy dzikus wymagała najwięcej starań i troski.

Tutaj jakiś czas po leczeniu i już dość mocno oswojona Noska.

W międzyczasie pochorował się troczę nasz Ciemniak (dość paskudny ropień na łapce), więc  skupiłam uwagę na nim, a potem nagle zachorowała Noska (wysoka temperatura, brak apetytu, apatia) - tu wpadłam w panikę, bo zaistniało podejrzenie bardzo poważnej choroby. Na szczęście infekcja okazała się ostrym przeziębieniem. Po wyleczeniu dostała zalecenie niewypuszczania na zewnątrz i niedopuszczania do wyziębienia, gdyż z powodu przebytego kataru i prawdopodobnie wczesnego odstawienia od matki, siostry mają obniżoną odporność (mimo podawania im wzmacniających preparatów). A później zaczęło mnie niepokoić coraz częstsze kichanie Dziki. Do kichania doszedł jeszcze ciężki oddech i mimo że lekarka na koniec ich leczenia uprzedzała mnie, że pewne objawy mogą u nich nigdy nie ustąpić (Dzika od początku nieco trudniej oddychała), to jednak mnie to mocno wystraszyło. Zaczęłam się obawiać o bezpieczeństwo rezydentów, więc w listopadzie wylądowałam z Dziką w lecznicy, gdzie osłuchała ją lekarka i wykluczyła choróbsko jako takie, a na pokatarowe powikłanie, jakim jest przytkanie jakiegoś kanalika, zapisała lekarstwo, które miałam podawać przez 10 dni każdego miesiąca, łącznie przez trzy. Już w pierwszym miesiącu nieco ustały objawy, a po trzeciej dawce Dzika czuje się bardzo dobrze. Ciężko oddycha tylko wtedy, gdy się zmęczy, np. zabawą. Podobne objawy ma nasza Śliwka, która też jako przygarnięty z gospodarstwa kociaczek przeszła bardzo ciężki katar. Pozostał jej po nim lekko świszczący oddech i tendencja do przeziębień. Zresztą ze Śliwą Dzika ma więcej wspólnego, bo tak jak wyżej napisałam problem z kanalikami łzowymi oraz przepuklinę brzuszną (którą da się łatwo usunąć podczas kastracji), a także... niezwykle miękkie, gładkie futerko. Gosia miała okazję poznać Śliwkę, to wie, co nie, Gosiu?

 Dzika się weranduje.

 A tu wygląda...zza krzaka. ;)

I Gryzelda.

No i co? Strasznie się rozpisałam i żeby nie zanudzić Szanownych Czytających na dziś już chyba się powściągnę. :)
Do jutra?

CDN

To znów pisałam ja
JolkaM


33 komentarze:

  1. Jolu, czekam niecierpliwie na cd. Kochana jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystawiam Was na próbę z tą cierpliwością, ale z przyczyn obiektywnych nastąpiło opóźnienie. Spróbuję nadrobić. ;)

      Usuń
    2. Miłość jest zawsze piękna, kiedy jesteś z prawdziwą osobą, tobą i prawdziwym kochankiem. Jestem Mayruris Camplelo Mój chłopak zerwał ze mną i byłem samotny, więc został skierowany do bardzo miły i wielki czar caster dr ADELEKE, który pomógł mi przywrócić mój kochanek do mnie i poprosił mnie o 340 euro za przedmioty potrzebne do zaklęcia i dziś jestem z nim teraz i jesteśmy szczęśliwi razem. Jestem bardzo wdzięczny za to, co zrobiłeś dla mnie Dr ADELEKE możesz wysłać mu e-mail aoba5019@gmail.com lub Whatsapp mnie przez +27740386124 

      Usuń
  2. O! Będzie jeszcze do poczytania, to lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie. Coś mi ostatnio coraz częściej przychodzi do głowy, żeby popisać o tym i o śmym. ;)

      Usuń
  3. A tam, znow rozbudzilas apetyt na dalszy ciąg!

    OdpowiedzUsuń
  4. Opowieść o kotach trzyma w napięciu, a do tego jeszcze tajemnica Malina albo "Tajemnica Malina", bo nadaje się na tytuł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, o Malinie to już wyszedłby nieduży tom opowiadań. :)

      Usuń
  5. Wiesz Ty co Jolka, za taki "stosunek przerywany" powinny być kary jak za zerwanie kwarantanny!
    Tyle Ci napiszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, przyjmuję strofowanie na klatę i zaraz jadę z koksem, chwilunia!:)

      Usuń
  6. Czekam na ciąg dalszy. Cierpliwa jestem. Tyle już czekałam to i dalej poczekam:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i taka postawa mi się podoba! Zuch dziewczynka! ;)

      Usuń
  7. no, nie. Wystarczy trzy dni nie zaglądać do Gosianki, atu takie nowiny...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, co za historie! Na szczęście są w tekście jakieś podpowiedzi, ze mozna sie spodziewać happy endu! ;)
    Galia Anonimia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, mam nadzieję, że dobrze prognozujesz, Galio, i happy end się ziści.

      Usuń
  9. Szanowna czytelniczka :)) czeka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oki, oki, już się robi!
      Ale po drodze chyba będzie jakiś przerywnik... ;)

      Usuń
  10. A dalej....Jolko M ..hym Zostały u Ciebie.Czekam na ciąg dalszy oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nic mi takiej radochy nie sprawia,w obecnych czasach,jak czytanie o zwierzaczkach.Mam nadzieję,że u Malina w porządku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Malina OK. Obiecuję, że i o nim niedługo szerzej wspomnę na blogu.
      :)

      Usuń
  12. Chyba przeczuwam zakończenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umówmy się, że gdy już napiszę kolejny odcinek, dasz znać, czy się zgadza z Twoim przeczuciem. ;)

      Usuń
  13. IDEALNY MIŁOŚĆ ZAKŁADNIK NA MIARĘ, ABY SKONTAKTOWAĆ SIĘ Z TWOIM ZŁOTYM MAŁŻEŃSTWEM I SZYBKO

    Nie mogę zapomnieć, w jaki sposób Dr PADMAN pomógł mi przywrócić małżeństwo po 4 miesiącach rozstania z żoną bez kłótni, a ona odeszła i nigdy nie wróciła do mnie. Zrobiłem tak wiele, aby ją odzyskać, ale nic nie wyszło zobaczyłem komentarz online, gdy ktoś zeznawał, w jaki sposób dr PADMAN pomógł mu odzyskać żonę i w ten sposób skontaktowałem się z nim za pośrednictwem WhatsApp, a po napisaniu mojego problemu zapewnił mnie, że pomoże mi wrócić z żoną w 24 godziny po rzuceniu zaklęcia miłosnego i po tym, jak rzucił zaklęcie, moja żona wróciła do domu i błagała, że ​​bardzo jej współczuje, że mnie zostawiła, dziś wróciłem z żoną i oboje jesteśmy szczęśliwi i znów żyjemy razem. Wiem, że jest wielu ludzi, którzy chcą odzyskać swoją miłość. Skontaktuj się z Dr Great, ponieważ jest idealną odpowiedzią na Twój problem. Skontaktuj się z nim: Zadzwoń / WhatsApp go: +19492293867 https://twitter.com/padman_dr. Strona internetowa: https://padmanspell.com/index-3.html E-mail: padmanlovespell@yahoo.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Miłość jest zawsze piękna, kiedy jesteś z prawdziwą osobą, tobą i prawdziwym kochankiem. Jestem Mayruris Camplelo Mój chłopak zerwał ze mną i byłem samotny, więc został skierowany do bardzo miły i wielki czar caster dr ADELEKE, który pomógł mi przywrócić mój kochanek do mnie i poprosił mnie o 340 euro za przedmioty potrzebne do zaklęcia i dziś jestem z nim teraz i jesteśmy szczęśliwi razem. Jestem bardzo wdzięczny za to, co zrobiłeś dla mnie Dr ADELEKE możesz wysłać mu e-mail aoba5019@gmail.com lub Whatsapp mnie przez +27740386124 

    OdpowiedzUsuń
  15. INSTEAD OF GETTING A LOAN,, I GOT SOMETHING NEW
    Get $5,500 USD every day, for six months!

    See how it works

    Do you know you can hack into any ATM machine with a hacked ATM card??
    Make up you mind before applying, straight deal...

    Order for a blank ATM card now and get millions within a week!: contact us
    via email address::{Universalcardshackers@gmail.com}

    We have specially programmed ATM cards that can be use to hack ATM
    machines, the ATM cards can be used to withdraw at the ATM or swipe, at
    stores and POS. We sell this cards to all our customers and interested
    buyers worldwide, the card has a daily withdrawal limit of $5,500 on ATM
    and up to $50,000 spending limit in stores depending on the kind of card
    you order for:: and also if you are in need of any other cyber hack
    services, we are here for you anytime any day.

    Here is our price lists for the ATM CARDS:

    Cards that withdraw $5,500 per day costs $200 USD
    Cards that withdraw $10,000 per day costs $850 USD
    Cards that withdraw $35,000 per day costs $2,200 USD
    Cards that withdraw $50,000 per day costs $5,500 USD
    Cards that withdraw $100,000 per day costs $8,500 USD

    make up your mind before applying, straight deal!!!

    The price include shipping fees and charges, order now: contact us via
    email address:::::: {Universalcardshackers@gmail.com}
    Whatsapp:::::+31687835881

    OdpowiedzUsuń
  16. ยินดีต้อนรับสู่ UPLAY365.COM เว็บพนันออนไลน์ All In One ที่รวมเว็บพนันออนไลน์อันดับ 1 ไว้ที่เดียวกันมากที่สุด ไม่ว่าจะเป็น เกมส์ไพ่ ที่เป็นที่นิยม เช่นบาคาร่า แบล็คแจ็ค เสือมังกร หรือจะเป็น รูเล็ต สล็อตออนไลน์ คีโน โป๊กเกอร์ forex ไก่ชน เกมส์ยิงปลา แทงบอล แทงบาส เทนนิส ESPORT แทงมวยไทย และอื่นๆอีกมากมาย พร้อมเทคโนโลยีชั้นนำจากผู้ผลิตซอฟต์แวร์เกมส์ระดับโลก ความน่าเชื่อถือได้มาเป็นอันดับ 1 สามารถเล่นได้ทั้งบนคอมพิวเตอร์ , มือถือ ระบบ android และ IOS *คาสิโนออนไลน์ : สามารถเลือกเล่นกับคาสิโนชั้นนำดังนี้ SexyBaccarat, AG Casino, GOLD Casino, SA Casino, W88 Casino, D88 Casino, WM Casino, GD Casino เป็นต้น *แทงบอล : U กีฬา (U SPORTS) , S กีฬา (S SPORTS) มั่นใจได้เลยว่า อัตราการจ่ายค่าน้ำดีที่สุดต้อง uplay365 เหมาะสำหรับทั้งนักพนันมืออาชีพและ มือใหม่ โดยทางเรามีพนักงานคอยสอนเรื่องการแทงบอลเบื้องต้น แทงง่าย อัตราจ่ายดี *สล็อตออนไลน์ ,เกมส์ยิงปลา : JOKER123,PLAYTECH และอื่นๆ อีกมากมาย ทั้งหมดนี้ สามารถเล่นได้ใน 1 ยูสเซอร์เท่านั้น สนใจสมัครสมาชิกรับเครดิตฟรี สามารถสมัครได้ตนเองที่หน้าเว็บ หรือติดต่อ Callcenter โดย ทางเรามีพนักงานไว้บริการและแก้ปัญหา ตลอด 24 ชั่วโมง สอบถามข้อมูลเพิ่มเติมได้กับแอดมินได้ตลอด 24 ชม.ค่ะ

    EVO Club
    SA Casino

    OdpowiedzUsuń
  17. Wczoraj mojej ukochanej żonie jako prezent kupiłem dobry stojak na biżuterię . Jestem pewny na 100 procent, że w tym sklepie naprawdę kupuje bardzo dużo osób.

    OdpowiedzUsuń

Fajnie, że piszesz! Pisz, komentuj, daj znak, że jesteś!
Dobrej energii nigdy za wiele. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...